wtorek, 16 października 2012

Rekomendacje dla nastolatek - jak zacząć dbać o cerę w stylu azjatyckim?

Wpis na temat tego, jak młode dziewczyny mogą dbać o cerę, aby uchronić ją przed starzeniem, jest zdecydowanie najbardziej wyczekiwanym wpisem na tym blogu! Niestety ilość zainteresowania jakie wzbudził, ilość wiadomości z pytaniami o niego zwyczajnie mnie... tremowały ;(. Nie spodziewałam się, że temat będzie dla Was aż tak ważny! Nie chcę Was rozczarować wpisem, który po prostu poleca zakup drogich kremów z Azji - tego typu porady nikomu się nie przydadzą. Dlatego postaram się zaproponować Wam coś więcej, niż tylko rekomendacje kosmetyczne.

Planując ten wpis, myślałam głównie o tym, co sama chciałabym powiedzieć sobie sprzed kilkunastu lat ;). 

Ale może zacznijmy od początku... Kogo właściwie rozumiem jako młodą dziewczynę? Kiedy podejdziecie do półki z kremami w sklepie, aż roi się tam od liczb - ten krem dla pań po 35 roku życia, ten przed 20, itd. Moim zdaniem patrzenie na liczby to błąd. Każdy z nas ma inną cerę, inne potrzeby, inne predyspozycje genetyczne i - moim zdaniem - lepiej obserwować cerę i starać się wymyślić, co w danej chwili będzie dla niej najlepsze. Dlatego ten wpis nie jest przeznaczony dla osób w konkretnym wieku - tylko z konkretną skórą, na której nie ma jeszcze oznak starzenia. Może to oznaczać kogoś w wieku nastoletnim, jak i kogoś nawet bliżej 30.


Osoby młode mają z natury cerę bez oznak starzenia - cera jest jędrna, naturalnie nawilżona, szybko znikają z niej odciśnięcia (np. od poduszki), czy zmarszczki od marszczenia czoła i uśmiechania się. Przyjrzyj się swojej cerze - czy masz jakiekolwiek zmarszczki (na czole?), czy kiedy się uśmiechasz wokół oczu tworzy się siateczka drobnych zmarszczek? Czy, jeśli odciśniesz sobie np. podczas snu poduszkę na twarzy, ten odcisk nie znika przez dłużej niż 10 minut? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedziałaś "nie", ten wpis jest właśnie dla ciebie! (Dla tych, którzy musieli odpowiedzieć "tak", więcej porad pojawi się również w przyszłości. Zachęcam jednak do kontynuowania lektury i tego artykułu.)

Kiedy jest się młodym, może się wydawać, że jesteśmy w jakiś sposób odporni na starzenie - zmarszczki, kurze łapki, szara cera? To problem starszych pań, a my jesteśmy młode i piękne na zawsze. Jednak pierwsze oznaki starzenia pojawią się szybciej niż myślisz. Pamiętam, jak w ostatniej klasie liceum zaczęłam ze zdziwieniem zauważać, że u niektórych moich koleżanek i kolegów, gdy się uśmiechają, wokół ich oczu skóra łamie się w masę zmarszczek.


Najgorsze w objawach starzenia jest to, że są to zmiany nieodwracalne. Kremy, maseczki i tym podobne zabiegi jedynie ujędrniają skórę z wierzchu, ale pod spodem zawsze będzie już istniała zmarszczka, która z czasem będzie robić się tylko bardziej dostrzegalna. Zmiany związane ze starzeniem są też na początku niewidoczne, gdyż powstają w głębszych warstwach skóry.

Dlatego najlepiej jest odsuwać w czasie powstanie tych pierwszych zmian - im dłużej nie dopuścimy do zmian skórnych, tym dłużej nasza cera będzie wyglądać młodo w sposób naturalny. W Singapurze opieka nad cerą zaczyna się już w bardzo młodym wieku, nawet wczesnym nastoletnim.

Wiem, że w Polsce wciąż panuje pogląd, że skóra na złość właścicielce zestarzeje się od używania kremów, ale uwierzcie mi - to jeden okropny mit, który powinien w końcu zniknąć! W prewencji starzenia nie chodzi o to, aby od razu kupować kremy przeciwzmarszczkowe! Zdecydowanie nie! Jest masa kosmetyków i zachowań, które przeciwdziałają starzeniu; nie chodzi o kosmetyki przeciwzmarszczkowe, a "przeciw-starzeniowe". W tym wpisie chciałabym się w pełni skupić na tym, co można zrobić dla swojej cery, zanim pojawią się jakiekolwiek oznaki starzenia.

Więc co można zrobić, aby jako osoba z młodą skórą zadbać, by pozostała ona młoda na jak najdłużej?

1. Nigdy nie opalaj twarzy - to coś, co Azjatki praktykują od najmłodszych lat! Efekty widać po latach, gdy nawet po 40-stce ich cera jest dalej jędrna! Zawarte w promieniach słonecznych promienie UVA przenikają na głębsze poziomy cery i rozkładają zawarty w niej kolagen, który stanowi "fundament" dla cery. Skutki są początkowo niewidoczne, ale ich znaczenie ogromne. Nie dawaj się presji koleżanek czy otoczenia - to Twoja twarz i to Ty będziesz ją nosić przez dłuuuuuuuugie lata. Wierz mi, warto!

Używanie filtrów przeciwsłonecznych jest jak najbardziej wskazane. Promienie UVA przenikają przez chmury, szyby i ubrania, dlatego nie da się łatwo przed nimi bronić. Jeśli z jakiś powodów nie możesz lub nie chcesz używać filtrów codziennie, staraj się unikać sytuacji, gdzie Twoja twarz narażona jest na spalenie słońcem. Nie chodzi nawet o zamykanie się w piwnicy na lato ;) Wystarczy unikać wszelkiego wystawiania twarzy bezpośrednio na słońce.

Jeśli w miesiącach letnich będziesz przebywać na słońcu, wtedy filtry są obowiązkowe. Warto jednak pamiętać, że żaden nie chroni w 100%! Dlatego unikanie przydługawych wypraw na plażę, czy całodziennej ekspozycji na promieniowanie jest wskazane.


2. Wyrób sobie dobre nawyki! Kiedy skóra jest młoda, potrafi dużo znieść, ale z czasem zacznie nam wybaczać coraz mniej przewinień. Dlatego warto zadbać o pozbycie się nawyków marszczenia czoła czy unoszenia brwi, kiedy jeszcze jesteśmy w wieku, gdzie nie ponosimy konsekwencji tych gestów. Jeśli cierpisz na krótkowzroczność, noś okulary - lepiej wyglądać trochę "nerdowo", niż ciągle mrużyć oczy ;P Ewentualnie sięgnij po soczewki.

Doskonały jest też nawyk obowiązkowego zmywania makijażu przed snem. Noc to czas, gdy skóra "ładuje akumulatory" i powinna mieć optymalne warunki, aby się zregenerować. Postaw sobie rygorystyczny nakaz umycia cery przed spaniem!



3. Zadbaj o niedoskonałości cery - to rada, którą bardzo chciałabym przekazać młodszej wersji siebie. Gdy jesteśmy w wieku nastoletnim, zakładamy, że cera będzie przechodzić przez burzliwe okresy wyprysków i nadmiernego przetłuszczania. Ale zanim ten burzliwy okres minie, można się dorobić blizn, przebarwień i permanentnie rozszerzonych porów.

Zamiast katować cerę przeładowanymi alkoholem kosmetykami dla nastolatek, zawsze można spróbować bardziej naturalnych metod. Zminimalizowanie mleka w diecie to prosty krok, który wielu osobom pomaga zapanować nad cerą.


A jakie kosmetyki? Niekoniecznie trzeba od razu inwestować w drogie kremy!

4. Najwięksi sprzymierzeńcy - przeciwutleniacze! 

Dla młodej cery, która z natury ma dobre tempo regeneracji i nawilżenia, największym zagrożeniem są wolne rodniki, które powoli, jednak bezwzględnie, niszczyć będą komórki naszego ciała i uszkadzać ich materiał genetyczny. Im dłużej można ten proces spowolnić, tym lepiej nie tylko dla naszej cery, ale dla całego organizmu.

Nie chodzi tutaj tylko o kremy. Możesz zadbać o cerę wprowadzając do swej diety nawyk spożywania rzeczy bogatych w przeciwutleniacze. Dieta Azjatów jest naturalnie bogata w antyoksydanty, jednak dieta mieszkańca Europy może wymagać drobnych modyfikacji i odrobiny dyscypliny, aby pojawiło się w niej wystarczająco zwalczających wolne rodniki antyutleniaczy.

Może to być tak proste, jak wypijanie codziennie filiżanki zielonej herbaty (najlepiej z odrobiną cytryny!). Większość "zdrowych" warzyw jak szpinak, jarmuż, bakłażan czy czerwona papryka też je ma. No i oczywiście... ciemna czekolada - w skromnych ilościach! ;)


Jeśli możesz, zainwestuj w krem z przeciwutleniaczami. Idealne są tu kremu z wyciągiem z zielonej herbaty lub z witaminą E. Z Singapurskiego rynku polecałabym serię Ginvera Green Tea, lub ZA Future Defense Plus. Polski rynek kosmetyczny nie jest mi dobrze znany, ale jestem pewna, że można znaleźć na nim lekkie kremy ochronne, np. z wyciągiem z granatu, lub kremy z witaminą E.

5. Zawsze warto nawilżać!

Czasami może się wydawać, że skóra nie potrzebuje nawilżania, zwłaszcza jeśli się przetłuszcza. Kremy oparte na glicerynie mogą się wydawać nadmiernie ciężkie i zbędne. Dlatego nawet dla młodej skóry lepszym pomysłem wydaje mi się nawilżanie kwasem hialuronowym, który jest lekki, nie zapycha porów, a dodatkowo przeciwdziała spowolnieniu produkcji kolagenu w skórze! Idealny preparat, aby przeciwdziałać starzeniu cery.

6. Nigdy nie jest za wcześnie na krem pod oczy.

Skóra pod oczami jest wyjątkowo cienka i delikatna, i zazwyczaj widać na niej objawy starzenia na długo przed czasem... Dlatego bezwzględnie trzeba o nią zadbać. Choć generalnie uważam, że młoda osoba może w dużej mierze zadbać o cerę bez wydawania na kremy, serum i tym podobne specyfiki, to krem pod oczy poleciłabym każdemu, w każdym wieku! Odrobina nawilżenia to najlepsza polisa ubezpieczeniowa dla skóry wokół oczy. Dlatego naprawdę warto zainwestować w choćby prosty nawilżający krem pod oczy.


7. Zrób to sama!

Nie masz ochoty inwestować w kremy do twarzy? Zafunduj sobie od czasu do czasu domowy zabieg wzmacniający cerę! ;D Moje ulubione pomysły to domowy "sheet mask" z wodą ryżową autrostwa Michelle Phan, albo czekoladowa maska Bubzbeauty.

8. Nie pal papierosów. Serio. To głupota, która niszczy nie tylko Twoją cerę.

****

Mam nadzieję, że ten wpis zainspiruje Was do zadbania o swoja cerę!

Za jakiś czas postaram się napisać, co mogą robić młode kobiety, które zaczynają już widzieć pierwsze objawy starzenia na swej cerze (zmarszczki wokół oczu, szarzenie cery, itp).

205 komentarzy:

  1. Oh ! Nareszcie coś dla nastolatek ! Dzięki !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo inspirujący wpis!:)
    A słyszałaś o OCM? Mi szkoda 'niszczyć' skóry kremami ,więc przeszłam na naturalną pielęgnację.Co sądzisz o tej metodzie?:)
    Ja nigdy nie dodaję do herbaty cytryny,ponieważ wtedy wytwarza sie glin,który jest niebezpieczny dla mózgu ;p
    Co do fajek to masz rację-największa głupota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W herbacie nie ma glinu:)Ale cząsteczka garbnika(barwnika dającego herbaciany kolor czarnej herbacie) składa się między innymi z chromu, który w kwaśnym(z cytrynką) środowisku zmienia stopień utlenienia i staje się rzeczywiście "nieobojętny" dla naszego organizmu. W zielonej jest garbnika znacznie mniej więc myślę, że cytryna nie zabija;)

      Usuń
    2. szkodliwe substancje wytwarzają się w herbacie, jeśli dodajesz cytrynę, gdy nie wyjęłaś torebki/fusów. Z tego co mi wiadomo, jeśli do gotowej herbaty (bez torebki/fusów) dodasz cytrynę to wszystko jest w porządku

      Usuń
    3. Glin wytwarza się tylko wtedy, kiedy cytryna wejdzie w reakcję z fusami herbacianymi. Jak już zaparzysz herbatę i usuniesz torebkę, to cytrynę spokojnie możesz wkropić. :)

      Usuń
    4. Nasz pan z chemii nie wspominał nic o fusach ;D

      Usuń
  3. Bardzo przydatny wpis, porządnie napisany. Jako, że mam młodą cerę, z pewnością skorzystam z Twoich rad. Jak na razie stawiam na porządne nawilżanie, na szczęście nigdy nie miałam problemów z trądzikiem, tłustą skórą itp. Muszę zmusić się do codziennego używania kremów z filtrem...

    OdpowiedzUsuń
  4. o, z tego co widzę, to stosuje sie do wiekszosci tch rad, ale nad kilkoma rzeczami dobrze byloby popracowac

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna notka :)
    przydatne porady :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, Cukrze! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy wpis - chciałabym się odnieść do kilku rzeczy. Po pierwsze, zgadzam się z tym, żeby nie zwracać większej uwagi na to, czy krem ma oznaczenie 20+, czy 40+. Mój ukochany odżywczy krem pod oczy jest z linii 60+, a mam 27 lat. Po drugie, nie wiem skąd w Polsce wziął się mit, o którym wspominasz, mianowicie, że jak np. w wieku 19 lat użyję kremu z półki 35+ to...skóra się przyzwyczai, lub, co gorzej, zrobią mi się od niego zmarszczki. Naprawdę wiele osób tak myśli. Co najwyżej skóra nie skorzysta ze składników takiego kremu, bo ich jeszcze nie potrzebuje. Co do papierosów, to podpisuję się obydwiema rękami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy post, szkoda, że nie mogę się trochę cofnąć w metryce ;) Czekam więc na porady dla tych już lekko nadszarpniętych zębem czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze zamówic krem z przeciwutleniaczami, pod oczy stostuje od zawsze ale tego mi brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuje :) Na pewno te informacje się przydadzą:) A co do mleka to się zgadzam w 100% Kiedy przestałam pić mleko od razu zmniejszył mi się trądzik :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. świetna notka !
    zapisałam sobie te kremy i już niedługo trafią do mnie na półkę ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Te informacje na pewno się przydadzą^^ A co do mleka to zgadzam się w 100%! Kiedy przestałam pić mleko od razu zmniejszył mi się trądzik :3

    OdpowiedzUsuń
  13. M-mniej mleka? Q__Q" Dlaczego mleko jest złee? T^T' A witamina D i kości itd.?
    Przyznaję, że cieszę się na tą ciemną czekoladę... tz. gorzką? :D Pycha! Poczułam się prawie, że rozgrzeszona.
    Nie jestem pewna czy na rynku jest krem pod oczy dla nastolatek... W życiu nie widziałam. Hm!^^'
    Wpis na pewno przydatny... Zbiera w sobie oczywiste(papierosy, UV) i mniej oczywiste rzeczy (krem pod oczy??).
    Dziękuję :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To człowiek wymyślił, żeby pić mleko od krowy... Mleko matki każdego gatunku ma takie składniki, żeby mogło odzywić potomstwo tegoż gatunku - mleko od krowy jest dobre dla cielaka, a dla człowieka jest ludzkie mleko. Krowie zawiera m.in. duże ilości kazeiny, któa nie jest do niczego potrzebna człowiekowi, służy do budowy rogów i kopyt. Ponadto mleko wbrew pozorom wypłukuje wapń. Potrzebny jest małym dzieciom, ale... czy widziałaś dorosłe zwierzę ssące matkę? Nie. Tak samo ludzie nie powinni długo pić mleka. No i niektórzy go nie trawią - do strawienia laktozy (cukru mlecznego) potrzeba enzymu - laktazy. Niektórzy go nie mają (Azjaci w większości wcale, w Europie mniej więcej u połowy ludzi ten enzym nie jest wytwarzany). Kończy się to m.in. problemami w toalecie po zjedzeniu czegoś mlecznego ;p

      Usuń
    2. witamina D syntetyzuje się podczas ekspozycji słonecznej. można też brać suplementy, zresztą w naszym klimacie są takie zalecenia dotyczące suplementacji w okresie jesienno-zimowym. jest obecna też w innych produktach pochodzenia zwierzęcego (np. jajka).
      co do kości - nigdy nie piłam dużo mleka, bo nie cierpiałam (tylko rodzice je we mnie wmuszali, ale potem nim wymiotowałam) i nie miałam problemu z kośćmi. osoby z mojej rodziny których dieta była bogata w mleko ciągle miały jakieś złamania. wapń można czerpać z innych produktów o czym już AzjatyckiCukier pisała w innym poście. poza tym dla kości istotny jest bardzo stosunek fosforu do wapnia (nie pamiętam dokładnie ile powinien wynosić). w mleku nie jest on dobry, ale w figach suszonych tak.

      Usuń
    3. A mleko jest bardzo zdrowe dla naszej cery tyle, że nie wtedy gdy je pijemy, a wtedy gdy nim tą twarz przecieramy jak tonikiem. O ile ktoś nie jest uczulony oczywiście.

      Usuń
    4. Dobrze: Ja po prostu baardzo lubię mleko. Gdy zjem i od razu coś robię czuję pewien skutek oboczny, lecz gdy jak zwykle rano zjem i na chwilę się położę nie ma nic. Jak piję kakao też nie... A bardzo je lubię. Dlatego po prostu się martwię, że jest niby niezdrowe... Co ostatnio nawet rodzice mi mówią.
      Nie chce z niego zrezygnować, acz nie chce wyrządzić sobie krzywdy... Znam osobę(może nawet parę, acz w tej chwili na myśl przychodzi mi tylko jedna, reszta ze znakiem niepewności), która jest uczulona na mleko.
      Co do zwierzęcia-raz widziałam. Gdy kotka kociła się na wakacjach młode, które nie widziały jej przez pewien czas(kotka oddana na wieś, bo bardziej się tam sąsiadce przydawała, kotki moje) piły jej mleko nim urodziła.

      P.S. Azjatycki Cukrze informuję, iż zostałaś otagowana-> jeśli zajmujesz się takimi sprawami...

      Usuń
  14. Czyli nie myć twarzy przed snem, to kiedy? :>

    OdpowiedzUsuń
  15. 1. Bardzo mi się podoba zmiana kolorów na stronie...
    2. Bardzo dobre podsumowanie skierowane do młodych, cieszę się, że obalasz mity, że kremy 30+ tylko dla trzydziestolatek ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wedlug mnie dieta, dieta i jeszcze raz dieta. warzywa, owoce, dobre miesko, rybki, omega 3, dobre tluszcze, 0 glutenu, nisko wegle i organizm sie odwdzieczy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja poczekam na kolejny wpis. Mam już drobne zmarszczki wokół oczu i ust. ;P
    Słyszałam, że nadmierna ilość cukru powoduję niszczenie kolagenu.
    Pozdrawiam Zuza

    OdpowiedzUsuń
  18. OHOHOH stosuje sie prawie do każdego punktu jedynie brakuje mi kremu pod oczy.
    Dziękuje za wspaniały wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Naprawdę przydatna, ciekawa notka ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo przydatny wpis, myślę, że nie tylko nastolatki poinny stosować się do tych zasad, ale również osoby w wieku 20-30, u których już pojawiają się pierwsze drobne zmarszczki, choćby pod oczami.
    Czekamy na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny wpis, ale z dwiema rzeczami się tutaj nie zgodzę. Mianowicie chodzi o czekoladę- w młodym wieku bardziej szkodzi niż w czymkolwiek pomaga, wiem z własnego doświadczenia oraz mleko, które nic złego cerze moim zdaniem nie robi, a wręcz kwas mlekowy jest świetny na stany zapalne.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas mlekowy jest obecny w kwaśnym mleku, ale w takim normalnym go nie ma. Kwaśne mleko ma inne właściwości niż "czyste". Kefiry i kwaśne mleka są "przeżarte" bakteriami, które w dużym stopniu niszczą w mleku właśnie to, cego człowiek z niego nie potrzebuje tudzież nie trawi np. laktozy.

      Usuń
  22. Dziękuję za porady, na pewno z nich skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo przydatny wpis. Jako nastolatka często spotykam się z rozumowaniem typu " po co Ci jakiekolwiek kosmetyki, przecież masz ładną buzię". Wiele moich koleżanek, które podobnie myśli i skutkuje to u nich przesuszeniem skóry i koszmarnymi zmianami potrądzikowymi. Na dbanie o siebie nigdy nie jest za wcześnie, oczywiście w granicach rozsądku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj ciężko będzie przestać dawać brwi do góry. Bu :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciężko będzie się pozbyć nawyku dawania brwi do góry. Bu:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie cholernie przeraża proces starzenia się. Od smarowania się filtrami mam latem białą twarz i resztę ciała delikatnie opaloną. A niech się śmieją ze mnie, co mi tam

    OdpowiedzUsuń
  27. A jak się ma używanie kremów BB dla młodej cery ? :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Eh, gdyby w moim przypadku nawilżanie było tak proste jak tylko nakładanie kremów.. mam straaaasznie suchą cerę, wręcz mogę powiedzieć że po 15 minutach po nałożeniu kremu nie widzę różnicy co przed nałożeniem. Ciągle szukam czegoś co by podziałało na moją skórę a przetestowałam już masy różnych kremów, i nawet te wypisywane na receptę nie dawały żadnego rezultatu, ale jeszcze tak jak piszesz zaryzykuję spróbowania kremu z wyciągiem z zielonej herbaty czy też jakiś owoców, ale w moim przypadku boję się jakiś odczynów alergicznych, no ale cóż, trzeba próbować, tym bardziej, że przez ten brak nawilżenia szybko zaczną mi się robić zmarszczki~ :c Poza tym do wszystkich innych rad się stosuję, szczególnie jeśli chodzi o opalanie i mam nadzieję że do innych Polek też to w końcu dotrze. :3
    Dzięki wielkie za notkę~~ :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yoko spróbuj nawilżać skórę olejami :) np. lnianym, albo z pestek malin. Na dzień idealne są te które wchłaniają się do końca. Poszperaj w sieci - to naprawdę skutkuje :)

      Usuń
    2. Pestek malin? coś nowego :33 muszę poszperać i poszukać w sklepach tego typu kosmetyków może rzeczywiście by coś to dało, skoro jeszcze nie próbowałam więc zawsze jest nadzieja, dzięki wielkie za radę. :D

      Usuń
    3. Yoko, możesz poszukać na stronie Biochemii urody. Jest tam między innymi olej z pestek malin. ;)

      S.

      Usuń
  29. bardzo ciekawa notka. Teraz czekam na coś dla starszych pań.:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny wpis! Na pewno skorzystam z Twoich rad ;)Mam nadzieję, że Twoje przesłania o szkodliwości promieni słonecznych dotrą do jak największej liczby polek (wciąż widuję na ulicach i w szkole "skwarki" to przerażające), pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam zamiar wypróbować kwas migdałowy w toniku ale r ównocześnie potrzebuję filtra i mam pytanie czy lepiej zainwestować w krem bb czy sam filtr? Co sądzisz? Ja się bardziej skłaniam do BB, znalazłam Skin79 ze ślimakiem i próbka mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go mam i jest super. Używam go zawsze po kremie z SPF 15 (wiem, niewiele), wtedy ładniej się rozprowadza i po dłuższym stosowaniu mogę potwierdzić - na serio przyśpiesza gojenie się ran, strupków, zmniejsza pryszcze - takiego cud miód "podkładu" jeszcze w żuciu nie miałam. Lepszy niż niejeden kremik, ale poważnie radzę kupić chociażby tani za dychę krem przeciwsłoneczny rozsmarować go, kiedy się PRAWIE wchłonie dopiero wtedy rozsmarować BB- krem jest wtedy jeszcze mniej widoczny a filtr współpracuje z filtrem. Lepsze jest takie coś niż białe smugi od samego kremu - wierz mi najlepsze jest takie połączenie!

      Usuń
    2. Anonimowy - "a filtr współpracuje z filtrem. " - fiktr nigdy nie współpracuje z filtrem. Jak masz krem z spf 15, a na to nakładasz krem z większym faktorem przeciwsłonecznym, to niestety skuteczne jest to większe SPF, ten kremik z faktorem 15 nic ci nie daje, niestety. Więc po co używać kilku kremów naraz z innymi faktorami SPF? Lepiej. nałożyć grubą warstwę jednego kremu z wysokim spf

      Usuń
  32. Ech...z całym szacunkiem...ale...jakakolwiek herbata z cytryną szkodzi :/ Reakcje, jakie „w takim napoju" zachodzą, powodują wydzielanie szkodliwych związków aluminium i kadmu, doprowadzając do tworzenia trudno usuwalnych z naszego organizmu substancji toksycznych :/
    Samo aluminium (czyli glin) zawarte w liściach herbaty nic nam nie zrobi złego, ale kiedy połączy się w tym napoju z kwasem cytrynowym i powstanie cytrynian glinu, związek ten zacznie wchłaniać się do ustroju i zatruwać organizm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy wyjmować torebkę zanim się doda cytryny.

      Usuń
    2. Aha XD no naprawdę dużo to pomoże ^^ to co zastało w filiżance to już czysta woda,nie? xD

      Usuń
    3. Zawarte w liściach herbaty. .. jak wyjmiesz torebke to już ich w szklance nie będzie :p

      Usuń
    4. Tez chcialam o tym napisac. Glin jest bardzo toksyczny. A to brazowe to pijesz to co? Woda z brazu? Hahhaha herbata to napar z lisci!

      Usuń
  33. ..Porady świetne!
    Tylko...albo mam już jakieś nie wiem...albo w wieku 13 lat mam
    zmarszczki wokół oczu i kołó ust.. O.o

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz masz 13 a raz 14 lat? Zdecyduj się!

      Usuń
  35. Dzięki wielkie za ten wpis :D za mlekiem nigdy nie przepadałam *lucky me* Myślę, że warto też dodać żeby nie jadać za dużo tłustych rzeczy (chipsy, smażone, dużo oleju, masła) bo oprócz wpływu na naszą wagę, działa też niekorzystnie dla cery (przynajmniej w moim przypadku) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chipsów to najlepiej w ogóle, żadnej wartości odżywczej, już lepiej się gorzką czekoladą obżerać kilogramami niż zjeść paczkę chipsów... Oprócz mleka niektóre jego przetwory też bym odradzała, jaka osoba, która chce studiować w przyszłości dietetykę. Mi bardzo ser żółty szkodzi. Smażone też szkodzi, przynajmniej przy moim trądziku, było już tak dobrze, bo dawno nie jadłam, a znów dostałam lekkiego wysypu po tych cholernych krokietach... Od bardzo dawna też w ogóle masła nie jadam, za dużo słodkiego (z wyjątkiem owoców, które jem kilogramami). Więc mądrze prawisz.

      A o tym, że mleko wypłukuje wapń i tak naprawdę jest przy jego spożywaniu gorzej przy osteoporozie na przykład to też słyszałam, chociaż lekarze zalecają spożywanie mleka przy osteoporozie w tym kraju... To trochę tak jak ze szczepieniami, obowiązkowymi w dodatku... A w Japonii dopiero od drugiego roku życie można szczepić dziecko, ponadto nie jest to obowiązkowe.

      Usuń
  36. Bardzo mi się podoba ten wpis! Z dziką rozkoszą przeczytałabym też o pielęgnacji cery po 25 roku życia :>
    I mam pytanie: czy uważasz, że niezależnie od stopnia nasłonecznienia warto używać filtrów cały rok? Oczywiście, nie mam na myśli Singapuru, bo to oczywiste, ale taka Polska z zimą i buro - pochmurnymi dniami...

    OdpowiedzUsuń
  37. Co do kremu - mój zwykły krem półtłusty zawiera wit. E i olej jojoba, ale zainteresowało mnie to, że na drugim miejscu (zaraz po wodzie), widnieje "parafinum liquidum" i inne chemikalia. Jak sądzicie, czy to szkodliwe i raczej pożegnać się z nim na zawsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyrzuć taki krem od razu. Parafinum liquidum to zwykły zapychacz,często zresztą wykorzystywany w zwykłej nivejce czy podobnych kremach, stąd ta tania cena.To substancje ropopochodne, które same w sobie nie są toksyczne, ale na dłuższą metę mogą zatykać pory, powodować trądzik, przesuszenie, w konsekwencji doprowadzając skórę do przedwczesnego starzenia się. Generalnie parafina i tego typu substancje tworzy na skórze nieprzepuszczalną warstwę, blokując tym samym wymianę gazową i metaboliczną skóry. Radzę zastąpić takie kremy jakimiś ekologicznymi. Poczytaj sobie trochę o tym na necie, a dowiesz się ile tak naprawdę świństw jest w kremach.

      Usuń
    2. Wymiana gazowa i metaboliczna skory? XD Od kiedy to czlowiek oddycha i odzywia sie przez skore? Kremy nawilzajace dzialaja wlasnie na takiej zasadzie, ze tworza film, ktory ma zatrzymac wilgoc w skorze. Nie jest dobrze, jesli subst. nawilzajaca wnika w glab skory, poniewaz zapycha w ten sposob pory i powoduje zaskorniki oraz wypryski. Lanolina, olej kokosowy i oliwa dzialaja wlasnie w ten sposob, sa komedogenne. Silikony i olej mineralny , mimo legend i powszechnej paniki, sa jednymi z najlepszych nawilzaczy, zatrzymuja wilgoc, nie zapychajac porow. A to, ze jakas substancja pochodzi z ropy nie ma zadnego znaczenia. Przy jej destylacji powstaja rozne subst., rowniez te nieszkodliwe dla skory, jak olej min. czy woda.

      Usuń
    3. W skład aptecznych kremów na łuszczycę na drugim miejscu jest parafina właśnie po to żeby zatrzymać wodę

      Usuń
    4. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi ;)

      Usuń
    5. Mnie tam kremy z parafiną też zapychały, a Nivea to pierwszy krem jakiego użyłam, gdzieś w szóstej klasie podstawówki, a kilka miesięcy później... Pierwsze oznaki trądziki. Strasznie zapycha, ja już sobie znalazłam krem bez parafiny, ale na moje nieszczęście go wycofują...

      Usuń
  38. rozumiem ze krem z filtrem mam stosowac o kazdej porze roku i nawet w pochmurne dni ? bo podobno promieniowanie UVA jest codziennie tak amo silne? i jesli tak to jaki faktor mam wybrac ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps i czy wogle stosowac w moim wieku bo mam 15 lat ?

      Usuń
    2. Lepiej stosować, ale ja nie umiem znaleźć żadnego z jakimś wyższym filtrem bez parafiny, a mój ma tak niski, że nawet nie podali ile, ale jest napisane, że jest jakiś, to pewnie coś poniżej 5...

      Usuń
  39. a co myslisz o domowych maseczkach i pielegnacji kosmeykami dla niemowlat czy to dobre rozwiazanie dla młodej cery ?

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ciekawy wpis, daje do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  41. 22 lata, ale chyba mogę z tego skorzystać. Czas zainwestować w odpowiednie oprawki i zacząć nosić okularki na stałe. ;) Będę wracać do tej notki żeby utrwalić sobie tę wiedze i czekam też na wskazówki dla młodych kobiet. :)

    Inochi

    OdpowiedzUsuń
  42. i tak wszycy sie beda opalać, bo naród nie rozumie, że spalić się na czerwono jak kurczak nie jest cool.

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie wiem czy sie starzeję czy nie. xD Zawsze miałam zmarszczki pod oczami. Od najmłodszych lat. Skórę mam suchą na całym ciele od kiedy pamiętam... również na twarzy. taka już moja natura. Nie wiem czy mam się uważac za nastolatkę czy za starzejącą się... :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też od zawsze miałam "zmarszczki pod oczami" - one mnie strasznie denerwują, a dodam, że mam skórę tłustą.

      Usuń
  44. czekam na wpis o tych pierwszych oznakach:) notka bardzo przydatna, żałuję, że dopiero rok temu zaczęłam się do podobnych rad stosować.

    OdpowiedzUsuń
  45. Interesujacy wpis. Mam tylko pewna uwage dotyczaca unikania mleka. Dziwi mnie to niesamowicie gdyż sama wspominasz o antyoksydantach. Takim działaniem charakteryzuja sie witaminy A, C, E. Pierwsza z nich swobodnie mozemy znalezc w mleku. Warto rowniez wspomniec o dobroczynnym dzialaniu siarki na cere problemowa,sklonna do tradziku, wypryskow i tym podobnych. Do grupy produktow ktore zawieraja aminokwasy siarkowe zalicza sie miedzy innymi mleko i jego przetwory. Piszesz rowniez o usuwaniu zanieczyszczen ze skory. "Z zewnatrz" możemy to robic za pomoca roznych kosmetykow,"od wewnatrz" niezastapiony jest krzem usuwajacy stany zapalne i walczacy z podraznieniami skory. Mleko w tym wypadku jest jednym ze zrodel krzemu.Ponad to jezeli chcemy zapobiec lysieniu,zapalnym zmianom skory musimy spozywac cynk,ktory ja wymienione wczesniej rowniez jest w mleku. Wiec moje pytanie skad Twoja awersja do mleka. Zawiera ono w sobie tyle cennych składnikow i pomaga chronic przed osteoporoza, ktorej widmo ciazy na wszystkich kobietach, ktorych zarowno cera jak i kosci narazone sa na ubytki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym mlekiem to prawda. Jak byłam z trądzikiem u dermatologa to zabrobił mi pić mleka.

      Usuń
    2. Mleko ogólnie jest szkodliwe dla człowieka, jedynym mlekiem jakie powinniśmy pić jest mleko matki po narodzinach. Znam pewną osobę która ciężko chorowała i miała strasznie osłabioną odporność i zarazem uwielbiała wszystkie produkty mleczne, próbowała wszelkich metod leczenia aż w końcu poszła do lekarza z Chin zasięgnąć porady, ten kazał jej całkowicie odstawić mleko, i rzeczywiście zaraz po tym jej stan się poprawił i ogólna odporność na choroby. Zresztą dużo można o tym w internecie poczytać.

      Usuń
    3. największa ilość ludzi którzy chorują na osteoporozę występuje w krajach gdzie spożycie mleka jest największe. nazywaj to czystym zbiegiem okoliczności.
      mleko ma pewne zalety, ale ma też wady które mnie skłaniają do ograniczania go i przetworów. w sumie, nikt nie każe Ci wyłączać go z diety, to była pewna sugestia, niech każdy sam podejmie decyzję.
      z pamięci, ale jest pewnie więcej źródeł:
      witamina A- sok marchewkowy, mango, zielonoliściaste warzywa.
      źródeł siarki i krzemu (w sumie krzem jest w skrzypie polnym) nie chce mi się szukać, ale mleko nie ma na te składniki monopolu. cynk - owoce morza, pestki dyni, niektóre owoce i warzywa są jego dobrym źródłem.

      Usuń
    4. Yoko, to co piszesz jest prawda tylko w czesci. Sa osoby, ktore maja uczulenie na mleko i moga miec wypryski. W Azji odsetek ludzi z taka alergia jest znacznie wiekszy niz w Europie, dlatego tego typu porady w Japoni, czy Chinach sa popularniejsze.
      Za wikipedia :"The frequency of decreased lactase activity ranges from 5% in northern Europe through 71% for Sicily to more than 90% in some African and Asian countries". Czyli u nas pewnie z 95% populacji moze pic mleko bez obaw.

      Usuń
    5. Należy odstawić mleko a nie jego przetwory, które już nie zawierają nieprzyswajalnej laktozy, kefiry, jogurty, twarogi są cool.

      Usuń
    6. A to z osteoporozą to już całkowita bzdura. Mleko może doprowadzić do osteoporozy, nigdy chronić, nie dość, że wapń z mleka jest bardzo słabo wchłanialny dla człowieka to jeszcze zawiera takie substancje, które tworzą kwas (nie pamiętam jaki) wyżerający kości. A jeśli chodzi o te substancje to może je mleko zawierać, aczkolwiek nie zawiera, bo jest pasteryzowane i praktycznie żadnych witamin w takim nie znajdziesz... I nie jest szkodliwe przez samo uczulenie. W jelitach powstaje z niego taka maź, która blokuje jelita, trochę jak z glutenem... Ja na mleko to sobie pozwalam tylko z ciastem od czasu do czasu, bo w końcu w nim jest, a ja je uwielbiam. A z krzemem to wodę można sobie kupić nawet, nawet o wodzie z pierwiastkami złota słyszałam, ale nigdy nie widziałam sama...

      Usuń
  46. Dzięki za cenne wskazówki :) Zawsze podziwiam Azjatki za piękną, nieskazitelną i jasną cerę. Też o takiej marzę.

    OdpowiedzUsuń
  47. W kwestii drugiego punktu - oczywiście nawyk zmywania makijażu, dbania o cerę itp jest bardzo istotny... ale... na prawdę cera jest ważniejsza od bycia sobą? Wolicie mieć gładką skórę po 40 za cenę nie uśmiechania się "bo mi się twarz zniszczy"? Wydaje mi się, że jednak są pewne granice takiej dbałości...

    OdpowiedzUsuń
  48. Interesujacy wpis. Mam tylko pewna uwage dotyczaca unikania mleka. Dziwi mnie to niesamowicie gdyż sama wspominasz o antyoksydantach. Takim działaniem charakteryzuja sie witaminy A, C, E. Pierwsza z nich swobodnie mozemy znalezc w mleku. Warto rowniez wspomniec o dobroczynnym dzialaniu siarki na cere problemowa,sklonna do tradziku, wypryskow i tym podobnych. Do grupy produktow ktore zawieraja aminokwasy siarkowe zalicza sie miedzy innymi mleko i jego przetwory. Piszesz rowniez o usuwaniu zanieczyszczen ze skory. "Z zewnatrz" możemy to robic za pomoca roznych kosmetykow,"od wewnatrz" niezastapiony jest krzem usuwajacy stany zapalne i walczacy z podraznieniami skory. Mleko w tym wypadku jest jednym ze zrodel krzemu.Ponad to jezeli chcemy zapobiec lysieniu,zapalnym zmianom skory musimy spozywac cynk,ktory ja wymienione wczesniej rowniez jest w mleku. Wiec moje pytanie skad Twoja awersja do mleka. Zawiera ono w sobie tyle cennych składnikow i pomaga chronic przed osteoporoza, ktorej widmo ciazy na wszystkich kobietach, ktorych zarowno cera jak i kosci narazone sa na ubytki...

    OdpowiedzUsuń
  49. Heh,ostatni punkt wszystko psuje : / Mam 18 lat,moja cera jest w super stanie,nie uzywam zadnych kremów i nigdy nie mialam trodziku,ale te papierosy wszystko psują,chyba trzeba rzucić...

    OdpowiedzUsuń
  50. Dobry wpis, piszesz wszystko ze swoich obserwacji, a teraz ciężko o to, bo większość porad brzmi podobnie. Też żałuję, że nie da się cofnąć czasu i zadbać inaczej o cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Do wszystkiego praktycznie się stosuję już od dawna XD Nie piję mleka czasem deser ;), nie palę, używam żelu pod oczy lekkiego z wyciągiem z cytryny[witaminą C] i świetlika ;). czekolada zawsze <3 dziękuje za linki do masek i wg. pomysł z tonikiem z wody z ryżu czy maska jest tani i praktyczny :D z czekoladą też na pewno wypróbuje mam nadzieje że to mi pomoże.. :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Dziękuje ci bardzo za tą notkę!
    Mam te punkty napisane na karteczkach i przyklejone do ściany, aby o tym pamiętać.
    Jesteś na prawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Cukrze proszę o notkę podobną, ale dla okolic wieku 25-30 :) kiedy już się coś pojawia i nie są to już tylko sprawy prewencji jak w przypadku nastolatek. Trochę poczytuję Biochemię urody, mam doświadczenia z retinoidami w kremach Avene, czy kosmetykami anty-zmarszczkowymi Clinique. Napiszesz coś, szczególnie że jesteś w tym przedziale wiekowym? Jaki masz "rytuał" dbania o cerę, jak przeciętna Azjatka pielęgnuje cerę w okolicach 30-tki?

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam 14 lat cienie pod oczami i zmarszczki na czole. Od urodzenia. Moja mama też tak miała i ma do teraz. I mam takie pytanie. Jeśli się uśmiecham to jeśli mam przy oczach takie leciutkie zmarszczki to jest coś nie tak. Bo już w końcu sama nie wiem. ^^

    OdpowiedzUsuń
  55. Mądry wpis, takie rady zawsze się przydają... ale niestety jak się ma naście lat to raczej nie myśli się o tym co będzie za kolejne naście :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myśle :-P i mam nadzieje ze dobrze na tym wyjde :-*

      Usuń
  56. Świetny post bardzo mnie zaispirował do dbania o moją skóre :) Wielkie dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  57. Dla mnie ważniejszy będzie następny post ^^ Z tym kremem pod oczy się zgadzam!!! Na mojej twarzy jeszcze nie widać zmarszczek ale pod oczami mam masakrę. Wszystko przez moją głupotę jako nastolatka. Nie zwracałam uwagi na skórę gdy malowałam kredką oko rozciągając ją niemiłosiernie i trąc mocno oko aby to zmyć. Teraz muszę uważać żeby makijażem nie podkreślić zmarszczek, a nakładanie kremu pod oczy nie zajmuje wcale tak dużo czasu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poleć mi jakiś kremik pod oczy:)
      U mn ie w rodzinie nawet 5-letnie dzieci mają "zmarszki pod oczami", chociaż nie wiem, czy to akurat to. To po prostu taka nasza uroda - miałam je od urodzenia i widać je gdy się uśmiecham. Być może mam tendencję (pomimo tłustej skóry) do szybkiego starzenia się oczu?

      Usuń
    2. Nie jestem ekspertem w dziedzinie kremów pod oczy ^^" Ja mam 2: z Yves Rocher na pierwsze zmarszczki, jest fajny pod makijaż bo zostawia taką różową poświatę, która pomaga zakryć sińce pod oczami, tubka 15ml starczyła mi na prawie rok. A drugi to jakiś naturalny krem pod oczy z wosku pszczelego, kupiłam go bo był tani. Jednak kremami nie cofniesz zmarszczek możesz jedynie nie dopuścić do pogorszenia. Z chęcią dowiedziałabym się jakiego kremu pod oczy używa Azjatycki Cukier ^^

      Usuń
    3. Ja mam to samo, od lat nastoletnich maluję sobie czarną kreskę na górnej powiece i po latach zauważyłam piękne zmarszczki (rażą, gdy się uśmiechnę). Zamiast kredki polecam eyeliner w pisaku. Trzeba mieć tylko taki z miekką końcówką i dośc mokry. Ciężko znaleźć taki, ale udało mi się znaleźc takie u Maybelline :) Da się wtedy narysować ładną kreskę bez przyciskania rysika i bez naciągania skóry palcami! :D Także polecam spróbować, jeśli się jest maniakiem kresek.

      Usuń
  58. Super porady. Chociaż nie jestem nastolatką to i tak wezmę je sobie do serca.

    OdpowiedzUsuń
  59. Wielkie zmiany na blogu. :) Ciepły kolor, chociaż poprzedni układ bardziej mi się podobał. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  60. " Za jakiś czas postaram się napisać, co mogą robić młode kobiety, które zaczynają już widzieć pierwsze objawy starzenia na swej cerze (zmarszczki wokół oczu, szarzenie cery, itp). "
    - z niecierpliwością czekam! Hahah.. >.<

    OdpowiedzUsuń
  61. Bardzo przydatny post, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  62. ja bym bardzo chetnie zobaczyla wlasnie jakies porady dla osob palacych. wiadomo, ze wymagac to bedzie wiekszego nacisku na 'regeneracje' skory, ale wszystko jest do zrobienia (wszystkiemu to nie zaradzi oczywiscie, ale pomoc moze). troche glupio podchodzi sie do osob palacych, ze przeciez skoro tak niszcza swoja skore tym straszliwym paleniem, to napewno nie sa zainteresowane dbaniem o nia, albo ze i tak pomarszcza sie jak sliwki w wieku lat 30...

    od razu opusccie sobie komentarze 'nie lepiej rzucic palenie?' bo nie o to chodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... to może poszukaj blogów urodowych prowadzonych przez dziewczyny palące? Wydaje mi się, że takie porady mogą być dla Ciebie bardziej wartościowe (bo sprawdzone) niż to co mogłaby teoretyzować Cukier

      Usuń
    2. oki, to może tak:
      - jedz codziennie 2 ząbki czosnku przed snem aby oczyścić organizm z toksyn - to działa też antytrądzikowo, antybiotykowo i wzmacnia odporność. Jeśli nie chcesz to (muszę to powiedzieć bo mnie korci) RZUĆ PALENIE.

      Usuń
    3. akurat czosnek kocham ponad zycie i w kazdej ilosci, to mnie wrecz ucieszylo :D

      Usuń
    4. skierowałabym się w stronę antyoksydantów. czytałam gdzieś, że ponoć palacze bardziej narażeni są na niedobór witaminy c. piszę ponoć, bo nie sprawdzałam tego. mimo wszystko, duża dawka antyoksydantów przyda się każdemu niezależnie od stylu życia. ogromną ilość antyoksydantów można znaleźć w borówkach, malinach, truskawkach, aceroli, zielonych liściach. antyoksydanty przede wszystkim wewnętrznie, ale również i zewnętrznie np. w postaci serum z witaminą C, olejów (np. śliwkowy), kremów (wyciągi z zielonej herbaty, z jagody acai...).

      Usuń
    5. Jeśli chodzi o te ząbki czosnku to radziłabym z czymś, czymkolwiek, pamiętam jak ja zjadłam jeden taki większy bez niczego... Czułam się jakbym za chwilę miała się przewrócić, po prostu bardzo mdło... Do tego okropnie paliło.

      Usuń
  63. super wpis, ale ten nowy szablon mnie męczy :P

    OdpowiedzUsuń
  64. jejku ja mam tylko 17 lat a już mam zmarszczki na czole , co prawda małe ale czuć jak się przejeżdża palcem po czole . Nie wiem czy mój organizm jest starszy niż ja czy strasznie dużo marszczę czoło :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to są tz. zmarszczki młodzieńcze. Niby ja też je mam, ale ja swoich nie czuję jak przejadę palcem - nie są też widoczne - dopiero pod lupą widać, że je mam. Dziwne..

      Usuń
    2. A ja mam przez trądzik, który już mam prawie za sobą radząc sobie sama... W sumie nie przez trądzik, a przez dermatologów, do których chodziłam i dawali naprawdę niesamowicie wysuszające kosmetyki, po których było tylko gorzej, teraz używam kremu nawilżającego i hydrolatów z witaminą C, E, albo kwasem salicylowym, jakąś maskę od czasu do czasu, najczęściej z neem, witaminą C, wodą różaną, spiruliną i elcliptą., czasem troszeczkę pudru na przebarwienia, ale nie lubię używać takich koloryzujących kosmetyków, nie dość ,że podkreślają skórki to jeszcze przekonania. I ten tytan z aluminium w wielu... Poza tym wszelkie kremy BB mnie zapychają... Zresztą większość kremów mnie zapycha, nawet polecany Cetaphil.

      Usuń
  65. Z tym mlekiem to 100% prawda - przetestowałam na własnej skórze. Kocham zupę mleczna, ale odkad odstawilam mleko mam najlepszy stan skory od dawien dawna. Moja siostra ma 30 lat i naal zmaga sie z tradzikiem - odkad ostawila mleko, jej cera powoli wraca do normy (a potrafila wypic 1 l mleka dziennie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei mam całkowicie na odwrót - odstawiłam mleczko - miałam wypryski - mleczko piłam - wyprysków brak:)
      Może to nie na wszystkich działa?

      Usuń
    2. ja mam podobne doświadczenia do Mary ;). moja cera nie reaguje dobrze na mleko i przetwory. bardzo podoba mi się że AzjatyckiCukier obala mity na ten temat. mleko nie jest niezbędne dla człowieka, nawet wręcz przeciwnie i jest wiele powodów dla których dorośli ludzie nie powinni go spożywać. ale to wasz wybór. wapń i inne minerały można dostarczyć z innych pokarmów, co innego gdyby mleko byłoby ich jedynym źródłem.

      Usuń
  66. Denerwuje mnie że dziewczyna która gdzieś sobie wyemigrowała wypowiada sie na takie tematy. Dziewczyno, nie jesteś kosmetyczką ani dermatologiem i tworząc takie wpisy nie musisz wcale robić dobrze!
    Tak na prawdę nie masz o tym zielonego pojęcia a wypisujesz często po prostu bzdury musze ci powiedzieć, które nijak mają się do prawdy!
    Nie możesz ludziom wciskać kitu tylko dla tego że żyjesz w innej kulturze i chcesz wyglądać tak jak oni, przecież to są ludzie żyjący w całkiem innym klimacie, mają inne potrzeby i także swoje sposoby radzenia, co nie musi być dobre dla europejczyków!

    Dostałam link do twojego bloga od mojej koleżanki która puka się w głowę, mam 32 lata i często to co wypisujesz tutaj nijak ma się do prawdy i jest poparte tylko tym, co stosują azjaci, i tym bezczelnie łapiesz młode głupie dziewczyny które chorobliwie chcą wyglądać jak azjatki, to jest okropne!

    Azjaci posiadają całkiem inny rodzaj urody niż europejczycy, zauważ że ich twarze naturalnie posiadają o wiele mniej zmarszczek niż twarze europejskich kobiet, ponieważ są bardziej płaskie! oni mają taką urodę, i nikt jeżeli w genach ma pewne sprawy nie da rady nie mieć zmarszczek w wieku np 40 lat jak azjatka która ma do tego predyspozycje naturalne!
    Nie zdajesz sobie z tego sprawy bo chcesz wyglądać jak te dziewczyny, a to jest po prostu chore, upodabnianie się do azjatek, czy jakiegokolwiek innego narodu, nigdy nie będziesz wyglądała jak one, to po co to robisz?
    Może kiedyś ci to przejdzie i zobaczysz na oczy że nie ma to najmniejszego sensu.

    I nie wygaduj bzdur, tylko zacznij pisać coś obiektywnie, znasz to słowo autorko? bo po przeczytaniu większej części tego bloga mam wrażenie że nie masz pojęcia co ono znaczy.

    Powodzenia z nauką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogów o urodzie jest z 10 tys. jeśli nie więcej. Na większości autorki wypisują takie właśnie rzeczy jak tutaj, dając rady pomimo, że nie są kosmetyczkami, dermatologami itp. Więc dlaczego czepiasz się tylko tego bloga ?

      Usuń
    2. Jako kosmetyczka z wieloletnim stażem, wezmę w obronę autorkę. Może mówi o rzeczach prawie oczywistych, ale o nich zawsze warto mówić. Ma moje uznanie za wspomnienie mleka, opalania i używania kremów od najmłodszych lat. Bez względu na stronę świata, ludzka cera jest podobna i różnice w jej pielęgnacji są znikome (choć pozornie mogą wydawać się przecież oczywiste, wcale tak nie jest). Autorka nigdzie też nie pisze nieprawdy, co czyni krytykę nieuzasadnioną.

      Ktoś powyżej zapytał o porady dla palących - niestety rzucenie jest tu prawidłową odpowiedzią. Nie jest jak z herbatą i cytryną, gdzie można machnąć ręką na to co trafia do organizmu. Zatruwanie to jedno; palenie powoduje zmarszczki mimiczne ust i naciąganie policzków, które w starszym wieku są tak samo zgubne dla urody, jak wewnętrzny stan skóry.

      Tak na marginesie, dziś mój ostatni dzień w Singapurze - koniec wypoczynku. Szkoda, że znalazłam te artykuły dopiero szukając pomysłów jak spędzić ostatnie godziny urlopu. Droga autorko, mieszkasz w przepięknym mieście!

      Pozdrawiam, Martyna.

      Usuń
    3. oj, nie dodał się mój przydługi komentarz:(

      nie zgadzam się z anonimem nr 1 w kwestii obiektywności tego bloga - blogi z założenia są subiektywne. natomiast tak samo nie rozumiem całej tej fascynacji kulturą i ludźmi, którzy są zdecydowanie zafascynowani nami, europejczykami - ale to chyba wynika ze zwykłej ludzkiej próżności i braku akceptacji własnego wyglądu - ot taka po prostu nasza ludzka, a raczej kobieca, natura;)

      skoro już zdecydowałam się na komentarz, to napomknę jeszcze o micie niestarzejących się azjatek - polecam przeczytać ten wpis: http://www.geekinheels.com/2011/01/22/the-aging-process-of-asian-women.html, a w szczególności przyjrzeć się ilustrującemu go obrazkowi:)

      Usuń
    4. Drogi Anonimie nr 1,
      To jest blog, a z założenia i definicji blogi nigdy nie były, nie są i nie będą obiektywne (przecież to forma pamiętnika, a nie wyobrażam sobie obiektywnego pamiętnika ;))! Blogi są czytane właśnie dla ich subiektywizmu!
      Tym bardziej że autorka pisze o ogólnych i podstawowych rzeczach. O których, żałuje że nie przeczytałam z 10 lat temu. :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Ja myślę że większość czytających tego bloga wcale nie chce się upodobnić do Azjatów tylko po prostu lubi ich kulturę i ciekawi ich też jak Azjatki dbają o cerę , a nóż widelec lepiej . . . ;p

      Usuń
    6. Żeby wyglądać tak jak oni, to Cukier musiałaby swoją suchą skórę zamienić na tłustą, wyhodować sobie trądzik i białą skórę doprowadzić do ziemistego koloru. Wspominała o tym w którymś ze swoim wideo i we wpisach na blogu. Wystarczy się wczytać w to, co pisze, a nie krytykować jej na podstawie jednej notki, dośc wyrwanej z kontekstu. Cukier prezentuje sposoby na osiągnięcie ładnej cery, której tak samo pożądają Azjaci jak i Europejczycy. Co złego w tym, że korzysta z ich kosmetycznych nowinek i kosmetyków i przedstawia, jak oni widza właściwą pielęgnację? Po za tym na logikę, po cholerę Azjatom tyle kosmetyków przeciwstarzeniowych, skoro wg. autorki pierwszego komentarza nie mają ich do 40 roku życia?

      Usuń
    7. Anonimie nr1 gdybyś przeczytała wpis Cukra 10 lat temu to inaczej byś pisała , a że masz 32 lata i czytasz za późno no to ja widzę...Niedowiarku .Powiem coś na przykładzie mojej rodziny :D Pamiętacie jak nasze babcie chodziły w pole i nikt się nie przejmował słońcem ,bo gospodarka ważniejsza..? ja pamiętam twarz mojej babci cała w zmarszczkach i bruzdach wyglądało to strasznie, moja mama jest po 60 r i też ma ,ale 3/4 mniej i nie wiem jak to ująć normalne zmarszczki..moja mama lubi słońce i pije mleko jak kiedyś moja babcia ,ale moja mama użyła kremów przeciwzmarszczkowych dopiero po 35 r o wiele za późno ....i się opalała i wystawiała twarz na słońce a mimo to ma dużo ładniejszą cerę od mojej babci więc coś w tym musi być. Ze względu na trądzik różowaty ja nie moge wystawiać twarzy na słońce i unikam go od 2-3 lat używałam filtrów aptecznych teraz z polecenia cukra używam filtrów z PA++ mleka nie piję , chyba że skuszę sie na serniczek :D mam 26 lat a ludzie dają mi maksymalnie 20- 22 lata czasem 19 lat mojej siostrze MŁODSZEJ o 5 lat ( kocha solarium) dają więcej lat , czasami sie pytają czy ona jest starsza ode mnie.... sądzę że jak bedę się stosować do rad cukiereczka to cerę będę mieć jeszcze ładniejszą od mojej mamusi :)

      Usuń
    8. martyno s. lub inne dziewczyny powiedzcie mi prosze czy w wieku 15 lat warto codziennie o kazdej porze roku uzywac filtrow przeciw słonecznych ?prosze o odpowiedz. choodzi mi glownie o to ze moze w moim wieku clonce wyrzadzi mi mniejza kzywde niz chemiczny sklad kremu

      Usuń
    9. O boże na reszcie ktoś normalny. anonimie nr 1 jestem z tobą w 100% zgodna. Jestem kosmetyczką od 20 lat jak już poprzednio napisałam i kompletnie nie zgadzam się z autorką tego bloga. Ta dziewczyna jest jak dla mnie zbyt dziecinna na poważne rady. Kobieta w wieku 28 lat powinna już dorosnąć i zrozumieć chociaż kilka ważnych spraw. Zgadzam się z tobą i z twoją wypowiedzą o klimacie. W azji jak i europie jest całkowicie inny klimat. Pewnie autorka bloga tego nie wie ale nie ma możliwości aby drzewo wiśni z japonii utrzymało się w naszym klimacie. Wielu naukowców próbowało i jedyne co im wyszło to sztucznie wyhodowane w szklarni. Masz wielką manię na punkcie azjatek. Sama jesteś brzydka i chciałabyś być taka jak azjatki. Oczywiście są dziewczyny o urodzie bardzo podobnej do azjatyckiej ale ty takiej nie posiadasz. Masz urodę amerykanki z bardzo brzydką i zaniedbaną cerą. Uważasz iż twoja cera jest piękna ale każdy dermatolog powiedział by ci że to nie prawda i przepisał porządny krem na odnowienie cery. a wszystkie dziewczyny czytające tego bloga są po prostu naiwne i przekupione twoją głupią gadką. Uważasz się za panią świata i za wielką znawczyni a tak na prawdę gó*no wiesz. Przeraża mnie to jak naiwne mogą być dziewczęta. Nie rozumie też jednego. azjatki są tak na prawdę bardzo brzydkie. Jedynie makijaż czyni je ładne a pod makijażem czai się okropny potwór. Po 2 sprzedajesz japońską gazetę wraz z przesyłką za 100 złotych!? W Japonii ta gazeta kosztuje 200 jenów. co na polskie jest nie całe 8 złotych. nigdy nie słyszałam takich kłamstw i bzdur ale tak jest kiedy ktoś nie dorósł do swojego wieku. Na prawdę jesteś dziecinna i głupia.

      Usuń
    10. Anonimie ,,o boże'' ja mam 26 lat i nie czuję się głupia czy naiwna czytając bloga Cukra... Jedni czytają i się stosują do JEJ rad ,inni nie muszą... , skoro jest Pani kosmetyczką od 20 lat to proszę założyć bloga ,a ja z miłą chęcią poczytam Pani rady.Rozumiem ,że każdy ma prawo się wypowiedzieć ,nawet negatywnie i ja to szanuję ,ale po Pani wypowiedzi konkluduję ,że to Pani jest infantylna i delikatnie mówiąc mało dojrzała..( bo można było to w inny sposób napisać i na wyższym poziomie)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    11. Zgadzam się z perełką,każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania,ale jest pani naprawde nie kulturalna mówiąc komuś wprost tak naprawde go nie znając, że jest głupi, dziecinny i opowiada kłamstwa.
      Pozatym sugeruje pani, że każdy azjata jest niesamowicie brzydki i niedorasta pani do pięt(chyba, żę ma się pani za okropnego potwora?)

      Obie panie (anonim nr.1 z tego co naliczyłam nr.6)
      są nie miłe i obrażają bez podstawnie wiele osób.
      To co przedstawia azjatyckicókier można nazwać ciekawostkami z azji.
      Sądze, żę namawianie nas do unkania słonica nie jest niczym złym, to prawda, że (niezależnie od rasy i miejsca zamieszkania) promienie UV bardzo niszczą skóre, a witamne D można zażywać w inny sposób lub przez inne części ciała(nie przez twarz).
      Pozatym mam wrażenie, że autorki tych postów(lub autorka? nie susznie oskarżam? jeśli tak to najmocniej przepraszam) prubują manipulwać nami.
      Wmawiają nam czytelnikom, że Azjatyckicukier chce wciskać nam kit, ale poza bezpodstawnym założeniem, że azjaci są od nas oddaleni tak daleko genetycznie, że ich skóra inaczej na nawilżanie, zdrowe jedzenie , promienie UV i papierosy, antyoksydanty itd. nie udowodniły tego.
      Przepraszam za wszystko co mogło kgoś urazić, moja wypowiedź jest nie składna i momentami dzicinna, ale czego można spodziewać się po zmęczonejdziewczynue, którama 13 lat.
      Prawdopodobnie i tak nie wiele osób to przeczta, ale może do kogoś dotrze, że moim skromnym zdaniem :
      -Azjatyckicukier nikim nie manipuluje, nie stara się zmienić przynależnośći rasowej(przepraszam, że wypowiadam się w twoim imieniu Azjatycki cukrze), tak samo jak czyteliniczki bloga(w większoci...) .
      -nie ma zanaczenia czy ktoś jest azjatom czy europejczykiem czy wręcz kosmitom, znaczenie ma czy wygrał na loterii genetycznej i czy dba osiebie.
      -Sposoby przedstawione w tym wpisie nie są czymś co wymyślili sobie azjaci i tylko azjaci mogą bepiecznie stosować. Są to dość powszechnie znane fakty, a tu dobrze zostało wytłumaczene dlaczego te rzeczy są ważne.
      -Jeżeli chodzi oten cały klimat to wydaje mi się, że Azja jest wileka, a sposoby dbania o care bardzo podobne, więc gdzieś napewno klimat jest podobny, a ludzie to nie rośliny, które mają pewien cykl wegetacjii i potrzeby glebowe(dobrze to określam?)
      (Dodam jeszcze, że według mnie Azjtycki cukier wygląda bardzo ładnie, a fakt, że wydaje się anonimowi nr.6, że ma zniszczonącere jest wywołany jej piegami)

      Usuń
    12. Dermatologów tym bardziej nie radziłabym się radzić, to znaczy nie wszystkich to dotyczy, ale większości, tak samo lekarze... W większości tylko antybiotyki, które pogarszają sytuację im w głowie. Wiem po moich doświadczeniach, sama to się potrafiłam wyleczyć, a dermatolog tylko pogorszył sytuację i zniszczył mi skórę...! A w większości korzystałam właśnie z takich internetowych porad, osób, które to przeżyły i mają o tym pojęcie, a nie dermatologów, którzy tak naprawdę tego pojęcia nie mają, nie wiedzą jak to jest, one się tylko wyuczyły jakichś głupich regułek...
      To tak samo, jak ci idioci (bardzo przepraszam za wyrażenie) uważają, że chemioterapia to świetne lekarstwo, co jest bzdurą...!

      Poza tym fakt, mają inną budowę skóry i włosów, ale jeśli chodzi o takie mleko to jest to rada świetna, która sprawdza się u każdego, u każdego jest tak samo z mlekiem, czy to Europejczyk, czy Azjata. Ponadto skóry nigdy nie powinno się wysuszać i zawsze chronić przed promieniowaniem UV, pomimo, że u nas jest ono trochę niższe...

      Zresztą... Co konkretnie Ci jeszcze nie odpowiada w tym wpisie...? Które rady uważasz za złe...? Może sądzisz, że jak ludzie będą palić to będą ładniejsi...?

      Usuń
    13. A ja dziękuję Azjatyckiemu Cukrowi za wszystkie rady. Mam 16 lat, na początku nie zwracałam uwagi na pielęgnację, sądziłam, że będę długo młodo wyglądającą dziewczyną. Do czasu, gdy poszperałam w internecie i znalazłam ten przesympatyczny blog. Dzięki Azjatyckiemu Cukrowi zaczęłam dbać o cerę, jest o niebo w lepszym stanie. Ale nie tylko to jest powodem mojej sympatii do bloga, bowiem Azjatycki Cukier uświadomiła mi jak piękna i wszechstronna jest Azja. Dotychczas Azjatów uważałam za klony -ciemne włosy, małe oczka, żółta skóra, Korea kojarzyła mi się niezbyt miło, Chiny w mojej opinii byLy krajem.podróbek, a Japonia zaliczała się do kiczu ganguro oraz żałosnych bajeczek. Azjatycki Cukier ukazała mi zupełnie inną Azję - pełną różnorodności, sympatycznych ludzi, pomysłowości idbałości. Ja jej dziękuję, że prowadzi ten blog dla nas! Ona nie nakazuje robienia złych rzeczy, tylko pomaga i radzi. I mimo, że blog odkryłam stpsunkowo niedawno, przeczytałam wszystko w mig i codzienne blog przeglądam jeszcze raz. Dziękuję :-).
      Sylwia

      Usuń
  67. Świetna notka !:)
    Bardzo dużo cennych rad . Od niedawna ( dzięki Tobie ) staram się kierować zasadami Azjatek. W tym roku pierwszy raz się nie opalałam ! ( ja uzależniona od słońca, a zimą solarium) . Moja cera od razu wygląda lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  68. Czekam więc na ten następny wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. A śmiali się ze mnie, że słońca się boje i do solarium ciągnąć chcieli!
    Szczęśliwa jestem widząc ten wpis, czekam na następne :>

    OdpowiedzUsuń
  70. Mam pytanie dotyczące żelu Ginvera dostępnego na Azjatyckim Bazarze- dla osób w jakim wieku byś go poleciła?

    OdpowiedzUsuń
  71. Ja bym dodala do pielegnacji nastolatek, a takze dla osob przed i po 30+ maseczki co najmniej 2 razy w tygodniu, a szczegolnie maseczki domowe (multum przepisow na internecie). Z kolei, zeby szybko pozbyc sie efektu szarej cery wystarczy troche oleju winogronowego naniesc na lekko wilgotna twarz zamiast lub pod krem. Efekt rozswietlenia murowany! Takze olej z kwasem hialuronowym ladnie sie wchlania. Olej ryzowy tez daje podobny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  72. Dziękuję Kochana! Czas na krem pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. Rokki masz zaje*bisty avatar? Skądś tą mordkę kojarzę...

    Cukiereczku a mogłabyś nam powiedzieć jakich składników w kosmetykach mamy unikać? Przy BB- kremie garniera wsponinałaś, że ma jakiś tam składnik, który dobrze działa, ale na dłużej przyczynia się do przedwczesnego starzenia.

    Już wiemy o słońcu i szkodliwym działaniu promieni UVA i UVB. Na wizażu krąży niedawno dodana plotka, że "cukier przyczynia się do szybszego starzenia", o dymie papierosowym wiedziono już chyba od dawna, ale pozostaje jeszcze równie niebezpieczny rynek kosmetyczny. Przecież każda z nas musi używać jakiś kosmetyków, a idę o zakład, że 2/3 kosmetyków zapchanych po brzegi półek kosmetycznych zawierają coś nie tego. Bo jedne albo zbytnio wysuszają, albo robią się podrażnienia, albo tłusta warstwa....

    Z góry dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  74. Super wpis ;))
    Tylko taka uwaga do Basi która pisze dla nas posty.... PISZ CZĘŚCIEJ !!!!!
    Ja zawsze czekam na nowinki ;))

    OdpowiedzUsuń
  75. Aaaa, ale daje po oczach! Czerwono strasznie :/

    OdpowiedzUsuń
  76. Tak jak zresztą zawsze miło mi się czyta Twoje posty.
    Dziękuję za porady :)
    Zauważyłam że niektórzy radzą młodym dziewczyną ,,opalać" buzię przy problemach z trądzikiem czyli wystawiać ją jak najczęściej na słońce.Może i pryszcze są mniej widoczne ale skóra nieodwracalnie się niszczy. Czasami nawet takie ,,porady" można usłyszeć z ust dermatologa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom opalanie nie jest dobre na trądzik. Na początku jest fajnie bo jest ich rzeczywiście mniej jednak gdy opalenizna znika to pojawia się wysyp krost! Przez spaloną wcześniej skórę nie miały szansy na przedostanie się wyżej więc cierpliwie czekały. Może przedstawiłam to bardziej obrazowo niż naukowo ale są badania które to potwierdzają.

      Usuń
    2. właśnie o tym mówię, oraz o tym że takie ,,trafne" porady często słyszymy od dermatologów.

      Usuń
    3. Ja na moje problemy z mieszkami włosowymi na udach dostałam radę od p. dermatolog - wystawiać na słońce. Nie opalam się, tylko biegam z odkrytymi udami latem i stosuję wysoki filtr, a pomaga, strupki i czerwone plamki znikają i nogi wyglądają o niebo lepiej, nie muszę kupować kremu za 100 zł, który starcza na chwilę... Wiem, że to nie jest trądzik i delikatna skóra twarzy, ale słońce czasem też może pomóc ;)

      Usuń
  77. Tak jak zresztą zawsze miło mi się czyta Twoje posty.
    Dziękuję za porady :)
    Zauważyłam że niektórzy radzą młodym dziewczyną ,,opalać" buzię przy problemach z trądzikiem czyli wystawiać ją jak najczęściej na słońce.Może i pryszcze są mniej widoczne ale skóra nieodwracalnie się niszczy. Czasami nawet takie ,,porady" można usłyszeć z ust dermatologa...

    OdpowiedzUsuń
  78. DZIĘKUJE ZA TEN WPIS!!!!! NA PRAWDE DUŻO RZECZY MOŻNA SIĘ DOWIEDZIEĆ :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Dzięki Cukrze za bardzo fajny wpis. :) Za miesiąc skończę osiemnaście lat i naprawdę ze strachem patrzę na niektóre "krzywdy" jakie wyrządzają sobie osoby w moim wieku - mocny makijaż, nieodpowiednia pielęgnacja, ukrywanie niedoskonałości poprzez szpachlowanie się mocno kryjącymi fluidami itd. itd.
    Jeśli chodzi o mleko to całkowicie się zgodzę. Do tego trzeba przyznać, że gdy bliżej przyjrzymy się opakowaniu "sklepowego mleka" to troszkę się zdziwimy, że to nie do końca zdrowy produkt, który również "doskonale" nam zapewni ilość witaminy D. ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. Uwielbiam Twojego bloga! Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekałam na właśnie ten wpis. Wszystkie inne przejrzałam i przeczytałam z zaciekawieniem. Codziennie sprawdzam czy nie została dodana jakaś notatka ;) koniecznie pisz więcej!
    Phoenic

    OdpowiedzUsuń
  81. Wpis świetny i baaardzo przydatny :)
    Mam tylko małe ale dotyczące nowego wyglądu... Blog wygląda teraz zdecydowanie, hmm... schludniej, tak to ujmę. Fajnie, że ogarnęłaś te boki :) I kolor też jest genialny - uwielbiam go, jednak osobiście nie lubię jak tło jest jaśniejsze od liter ;) To jednak tylko moje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  82. czekam na kolejną norkę dla osób z pierwszymi oznakami starzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  83. Po przeczytaniu tego wpisu krytycznie przyjrzałam się swojej cerze. Na szczęście żadnych zmarszczek u siebie jeszcze nie znalazłam. Ostatnio byłam bardzo przerażona. Okres trądzikowy mam dawno za sobą (mam 19 lat) i na szczęście nie zostawił on na mojej twarzy nic strasznego. Niestety, w zeszłym tygodniu znikąd pojawiły mi się przebarwienia na prawym policzku. Nic nie chciało ich zakryć! Na szczęście poradził sobie z nimi peeling kiwi, który kupiłam nie tak dawno w Naturze. I teraz mogę odetchnąć z ulgą:) Co do notki, dostosuję się na pewno do wielu rad. Twoje patenty na różne fryzury czy domowe maseczki zawsze dawały fajny efekt:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  84. Cieszę się ogromnie z wpisu nie mogłam się doczekać!Mam 18 lat i niedawno zaczęłam używać kremu pod oczy marki Avon z wyciągiem z owocu granatu.Jest bardzo dobry,poleciłam mojej siostrze,która ma 21 lat i sama przyznała,że jej oczy wyglądają dużo lepiej.Kiedyś piłam mleko codziennie teraz już nie piję nie mam weny.
    Pozdrawiam.
    Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  85. Aha zapomniałam napisać ;-) Widzę,że zmieniłaś wystrój bloga,baardzo mi się podoba kocham czerwień.
    Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  86. Pierwszy raz jestem na Twoim blogu i trafiłam od razu na niesamowicie ciekawy wpis. Czytałam w pracy, umiliłam sobie czas, dziękuję
    Wiele informacji o których oczywiście wiem, mimo wszystko dobrze jest je sobie utrwalić
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  87. dzieki za porady. na pewno przydadza sie wielu osobom.
    niestety tez cierpie na krotkowzrocznosc : (

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Fajny post na pewno się przyda wielu nastolatkom :)
    Chociaż nie do końca się zgodze z tym ze zawsze warto nawilżac skórę, bo nadmiar tez szkodzi, ale w obecnych czasach ponad 90% ludzi ma suchą skórę wiec powinni to wziąc pod uwagę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  89. twoje rady naprawdę pomagają! chyba muszę się wybrać do drogerii po krem z wyciągiem granatu. dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  90. Naprawdę ciekawy i przydatny post. Myślę, że skorzystam przynajmniej z części tych porad.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Rady na prawdę bardzo pomocne. Mam 15 lat i moja skóra jest w bardzo kiepskim stanie - jest sucha, szara i niejednolita. Jestem niemal pewna że to wina wody w kranie (U nas jest wyjątkowo twarda, zawsze gdy gdzieś wyjadę stan mojej skóry się polepsza), ale czym mam jakiś wybór ? :(

    OdpowiedzUsuń
  92. Świetny post , sama się nie opalam by chronić moją skórę przed tymi filtrami z tego powodu jestem strasznie blada i nawet moi znajomi się czepiają o koloryt mojej skóry :(( , ale wolę być blada niż mieć dużo zmarszczek w przyszłości :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz sie czepiaja, a za 10 lat beda zazdroscic ;)

      Usuń
    2. A ja bym chciała mieć bledszą skórę, jakoś tak mam, że mi się podobają ciemne włosy i jasna cera, a nie ciemna skóra i tlenione włosy (uważam, że to wstrętne).

      Usuń
  93. Bardzo przydatne ^_-. Zwłaszcza jak ma się teraz problemy z niedoskonałościami ^-^

    OdpowiedzUsuń
  94. Odnośnie przenikania promieniowania UV to BZDURA, że przenika przez szyby! ;) Ani przez zwykłe okna, ani szyby samochodowe czy autobusowe nie przechodzi, nie siej paniki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UVB moze nie, ale UVA przenika bardzo mocno - nawet przez ubrania i szyby, ale przedewszystkim przez chmury. Dlatego nawet w pochmurne dni trzeba uzywac filtrow.

      Usuń
  95. Bardzo fajny post. Uwielbiam zieloną herbatę i piję ją codziennie. Zastanawiam się jednak czy te herbaty zielone w torebkach też są wartościowe? czy tylko te liściaste?
    W pracy kłopotliwe jest dla mnie picie herbaty liściastej,hmm chyba muszę zainwestować w sitko do herbaty...

    A czy są jakieś tanie i łatwe sposoby na zniwelowanie przebarwień? mam pełno pozostałości po trądziku;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probowalas czegos z witamina C na przebarwienia?

      Co do torebkowanej zielonej, to wydaje mi sie, ze taki Lipton to pewnie nie ma nawet grama zielonej w sobie xD Ale zawsze mozna poszukac czegos bardziej jakosciowego.

      Usuń
  96. Myślę, że jeżeli ktoś dba o dietę i się zdrowo odżywia, to na pewno cera mu podziękuje.
    Ciekawy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  97. Baardzo przydatny wpis ! Niestety mam częsty nawyk marszczenia czoła i unoszenia jednej brwi do góry ; (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez kiedys mialam xD Ale sila woli sie oduczylam, bo zauwazylam, ze zmarszczki potrzebuja coraz wiecej czasu aby sie unormowac.

      Usuń
  98. Bardzo pomocny wpis.:)

    Czy Azjatki też mają wielką manię na preparaty ze skrzypu jak w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzyp jest w Azji kompletnie nieznany xD To bardzo Polskie ziolo..

      Usuń
  99. Dzięki za ten wpis :)
    Czytam twojego bloga już od jakiegoś czasu i odkąd pielęgnuję cerę według twoich notek, muszę przyznać, że wyglądam o niebo lepiej :)
    Jeszcze nie dawno wyglądałam koszmarnie; z trądzikiem i okropnymi bliznami, a teraz jest już znacznie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Mnie również wpis, jak i cały blog, bardzo przypadł do gustu. Chociaż nie ukrywam, że czekam na porady dla już-nie-nastolatek. Sama zauważyłam u siebie zmarszczki mimiczne i to skłoniło mnie do zadbania o skórę pod kątem przeciwdziałania starzeniu (szkoda, ze nie miałam świadomości wczesniej).
    Zgadzam się ze wszystkim, czywiście:
    0 papierosów, jak również przebywania w towarzystwie osób palących,
    alkohol sporadycznie i małe ilości,
    unikanie słońca i wysokie filtry,
    dużo snu (najlepiej w pozycji, gdzie twarz nie wciska się w poduszkę, czyli np. na plecach),
    w miarę możliwości mało stresów,
    nie naciągać skóry (delikatny demakijaż, delikatne mycie i suszenie twarzy poprzez odciskanie ręcznikiem papierowym, zamiast tarcia zwykłym ręcznikiem), również warto pozbyc się nawyku tarcia oczu czy podpierania się np. na nudnej lekcji ;) (nieświadomie naciąga się wtedy pół twarzy).
    Od siebie dodałabym też noszenie dużych okularów przeciwsłoneczych z filtrem UV i polaryzacyjnym o każdej porze roku.

    Ktoś się tu nie zgodził co do przenikania UV przez szyby. Owszem UVB nie przenika, ale UVA jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie, to jest najgorsze ze UVA przenika T_T

      Usuń
  101. Witam. Jestem od 20 lat kosmetyczką od skóry. I po przeczytaniu tego posta chwyciłam się za głowę. Myślałam, że aby pisać takie poradniki to trzeba chociaż troszkę wiedzieć. Piszesz w tym poście, iż walkę z zmarszczkami powinno się zacząć jak najwcześniej a w starszym poście napisałaś. iż zbyt wczesna walka z zmarszczkami robi skórze krzywdę. Zaprzeczasz sama sobie i robisz krzywdę tym wszystkim biednym dziewczyną które ślepo wierzą w twoje bez sensowne słowa. Nawet nie zauważają twojej cery, jak bardzo jest zniszczona i nie ładna. Dziewczyny zrobicie swojej skórze tylko i wyłącznie wszystko co najgorsze słuchając jej rad. To są kompletne głupoty. Zgadzam się z tym że UV przenika szyby ale nie w żadnym szkodliwym stopniu. Tego UV przenika tak niewiele iż nie dało by rady zrobić skórze jaką kolwiek krzywdę. Po drugie używanie zbyt wielu kosmetyków jeszcze bardziej postarza i męczy skórę. Dziewczyny jak najmniej słońca, filtry oraz najlepsze co może być używajcie oliwki i balsamów pielęgnacyjnych dla dzieci i nivea. Najlepsze co może być. Krem bb nie nadaje się do każdego rodzaju skóry. Czasem można użyć jakiegoś myśląc że będzie dobry a tylko nam zaszkodzi. Proszę jeśli się nie znasz nie pisz ponieważ robisz krzywdę młodym, pięknym dziewczyną. Wiele znajomych uważa iż piszesz takie głupoty iż sama masz bardzo brzydką cerę i włosy dlatego nie chcesz aby inne panienki miały piękna cerę. Zazdrość jest zła a jeszcze gorsze jest kłamstwo, którym karmisz ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIgdzie nie pisalam, ze wczesna walka ze zmaszczkami robi skorze krzywde :/ Moim zdaniem, zanim zarzuci sie komus, ze popelnia blad merytoryczny, to zamiast drzec jape, trzeba najpierw sie upewnic, ze ma sie racje.

      Zreszta, jesli jestes kosmetyczka od 20 lat i polecasz kazdej klientce krem Nivea (jednoczesnie wrzucajac setki roznych kremow BB o roznym skladzie i wlasciowsciach do jednego worka), to moze czas przemyslec swoje zycie zawodowe. Nieznajomosc dzialania promieni UV tez nie najlepiej o Tobie swiadczy - na tym blogu sa linki do prac naukowych poswieconych dzialaniu promieni UV na skore, polecam przeczytac.

      Usuń
    2. A ja tam nikomu nie polecam kremu Nivea, tego standardowego, chociaż w sumie to w większości jest parafina.

      Usuń
  102. Cześć mam pytanie znasz jakiś krem wybielający cerę lecz taki który można zakupić w niemieckim sklepie typu rossman lub schlecker? mam już bardzo jasną cerę ale chciałabym mieć piękną porcelanę. Jeśli możesz proszę podaj jakieś nazwy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czegos takiego jak skuteczny krem wybielajacy cere - nie ma co sobie nawet zawracac tym glowy. Wielokrotnie o tym pisalam :(

      Usuń
    2. rozumie ;/ przepraszam dopiero zaczęłam czytać twojego bloga i nie doczytałam jeszcze wszystkiego. A jaki według ciebie jest najlepszy krem rozjaśniający? ja mam krem bb z firmy eveline do cery jasnej i jest według mnie bardzo dobry. a ty jaki uważasz za najlepszy i najskuteczniejszy?
      mam jeszcze jedno pytanie chciałam zamówić z twojego sklepiku KAMINOMOTO lecz troszkę się boje ponieważ czytałam że u niektórych nie działa ;/ boje się że może działaś tylko na niektórych rodzajach włosów a nie mam na tyle pieniędzy aby zapłacić a potem przekonać się iż nie działa więc moje pytanie to - czy sprzedajesz jakieś próbki tego?

      Usuń
    3. jeszcze jedno pytanie. przepraszam że zawracam ci głowę. może masz to gdzieś już napisane na blogu jeśli tak to mogę prosić o link? a jeśli nie to może wiesz jak dbać o cerę jasną i szybko wysuszającą się. używałam różnych kremów teraz jak wcześniej napisałam używam tego kremu bb i jest dobry. lecz niektóre kremy mocno wysuszały mi skórę. jakie kremy wybierać. zgadzam się co do UVA że przenika przez prawie wszystko. nawet w zimę powinno się zabezpieczać przed szkodliwymi promieniami UVB teraz używam kremu z firmy ziaja ochrony UVA i UVB polecam bardzo.

      Usuń
    4. witam czy mogłabyś napisać o diecie w Azji? I jak się dobrze odżywiać mając do dyspozycji polskie produkty? Jakie kupować i jak najlepiej spożywać aby było to dobre dla naszego organizmu jak i cery?

      Usuń
    5. napiszesz notę o tym jak się ładnie i tanio ubrać na wzór azjatycki?

      Usuń
  103. Ze zdjątka Azjatki z czekoladą wnioskuję, że chodzi o słabość do porzucenia nałogu, albo jem ile mogę a żadnej krosty nie widać:D
    Ze swoich własnych doświadczeń wiem, że czekolada ma ogromnie duży wpływ na cerę. Jak jej nie jem to nie ma ich tak dużo, ale niestety z co miesięcznego obniżenia żelaza muszę ją jadać.
    Co skutkuje trądzikiem:D


    OdpowiedzUsuń
  104. Zauważyłam, że praktykuję twoje rady :) Chciałam zainwestować w krem z przeciwutleniaczami, czy z wyciągiem z granatu, jednak kiedy przeczytałam, że "poprawiają koloryt skóry" zniechęciłam się. Jestem osobą, której naprawdę zależy bladej twarzy, bez rumieńców, która latem siedzi w domu, a jak ma na chwilę wyjść to naciera się filtrem.

    OdpowiedzUsuń
  105. Może wkońcu spróbuje przekonać się do większej pielęgnacji mojej cery, dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń
  106. to, że coś poprawia koloryt skóry wcale nie znaczy, że ją przyciemnia, poprawa kolorytu polega raczej na wyrówaniu kolorytu, usunięciu przebarwień czy zaczerwienień etc. a tak w ogóle jestem tu po to żeby zapytać jak Azjatki podchodzą do kwestii do depilacji, jak to robią etc.

    OdpowiedzUsuń
  107. Dziękuje :D Dzięki tobie właśnie mnie olśniło, że powinnam nawilżać skórę. Do tej pory tylko matowiłam ją a parę dni temu zauważyłam pierwsze zmarszczki na czole. Dzis kupiłam krem nawilżający do każdego rodzaju skóry i mam nadzieje że moja skóra spowolni proces starzenia

    OdpowiedzUsuń
  108. ja odpowiedzialam na wszystkie pytania nie, a mam lat 19 :D mam dosc wysokie czolo i zmarszczki na nim od 'myslenia' mialam i jak mialam lat 15 i moze i mniej, a co do odciskow poduszki to czasem to moze trwac zanim zniknal, chociaz wlasciwie to nigdy nie liczylam. no i mam te siateczki itd.. ja mam skore tlosta, wiec zmarszczek sie nigdy nie balam, dodatkowo w mojej rodzinie nawet moja babcia nie ma zmarszczek glebokich a moja mama wyglada jak siostra... no ale skoro moja skora jest stara to ja juz nie wiem... troszke nie wiem co myslec, zawsze bylam z niej zadowolona. no ale nic, moze ja czyms jeszcze wyratuje..

    OdpowiedzUsuń
  109. Bardzo się ciesze na serię tych wpisów :) z niecierpliwością czekam na dalsze części.
    Tosia

    OdpowiedzUsuń
  110. Super wpis :D:D mogłabym się dowiedzieć jak nazywa sie ta dziewczyna z pierwszego zdjęcia w warkoczach ? albo z jakiej strony jest to zdjęcie? z góry dziękuję i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  111. Ten wpis zachęcił mnie do rzucenia palenia ,:p a paliłam 4 lata i to nie mało... A jestem dopiero w liceum... Media propagują wizerunek seksownej osoby z papierosem, moim zdaniem ma to ogromny wpływ na młodzież. Dopiero kiedy zafascynowałam się Azją zobaczyłam, że tam jest zupełnie na odwrót! Dzięki za rady Cukrze i pozdrawiam w 21 dniu wolności :p

    OdpowiedzUsuń
  112. Wow,ciut się spóźniłam z komentarzem, ale gdy wyszedł ten wpis jeszcze nie czytałam "Cukru" ;D. Świetny wpis, szkoda że nie nie było czegoś podobnego 8 lat temu gdy ten wpis był by bardziej dla mnie odpowiedni. wtedy nie bardzo chciało mi się dbać o cerę, a wszelkie dobre rady zbywałam machnięciem ręki bo " wyrosnę z trądziku". Teraz mam 22 lata i żałuję, że dopiero teraz do mnie dotarło, że nie było to zbyt mądre. Z trądziku nie wyrosłam aż do 20 roku życia, a przez to że olałam sprawę musiałam brać przez pół roku naprawdę silne i drogie leki żeby w końcu wyglądać jak człowiek ;). Tak więc powyższy wpis popieram rękami i nogami i zachęcam młodsze czytelniczki do stosowania się do tych rad :3.

    OdpowiedzUsuń
  113. ale okej..tylko niby słońce jest dobre na walkę z trądzikiem >.< i ja serio mówię, troszku mi po opalaniu czerwonych pryszczy zeszło ;p trądzik mam już dobre 4 lata i to dosyć okropny ;// i jak nawilżam albo coś..to mi wyłazi tego świństwa jeszcze więcej ;C szkoda że nie przeczytałam tego posta wcześniej ;p

    OdpowiedzUsuń
  114. Skoro mowa o mlodej skorze, moglabys polecic jakis dobry puder matujacy, utrwalajacy :) zeby buzia sie nie swiecila?

    OdpowiedzUsuń
  115. A co jeśli mam 12 lat i zauważyłam, że mam zmarszczki pod oczami pół roku temu?

    OdpowiedzUsuń
  116. Nie znasz może jakichś azjatyckich masaży lub coś na przestawienie kości nosa (chodzi mi tu garbek - chciałabym chociaż trochę go ukryć)? Nigdy nie wiadomo co w Azji wymyślą :D

    OdpowiedzUsuń
  117. Mam 15 lat i jesli chodzi o mieszaną lub tłust skóra warto inwestować 16 zł na krem siarkowa moc z barwy . Idealnie nadaje sie pod makijaż .

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.