czwartek, 14 maja 2015

Koreańskie sposoby na piękne dłonie

Wiele z Was pytało o wpis w tym temacie. Skupię się tutaj głównie na produktach koreańskich, bo to właśnie rynek koreański ma największy wybór ciekawych i innowacyjnych kremów.

W Korei, gdzie rynek kosmetyczny jest wyjątkowo ciasny i zapchany, firmy muszą ze sobą ostro rywalizować o uwagę klientek i robią to co roku przedstawiając nowe pomysły, nowe składniki, sposoby aplikacji, itp. Prawie zawsze, jeśli wprowadzają nową serię kosmetyków, w kolekcji znajdzie się krem do rąk.

Kremy do rąk


Kremy bywają lepsze i gorsze. Z tych bardziej innowacyjnych miałam kiedyś krem z (moim zdaniem niesłusznie) popularnym SYN-ake, który niby rozkurcza zmarszczki. Nie zauważyłam jednak jakiegoś szczególnego działania na dłonie. Testowałam też krem Holika Holika z ceramidami i ten był bardzo przyzwoity. Zużyłam też wiele tubek kremów do rąk z Dr. G i te są naprawdę dobre.


Ostatnio trafił mi w ręce krem do rąk firmy TheFaceShop, wzbogacony o witaminę C, ekstrakt z jagód i SPF20 (chroni przed powodującymi przebarwienia promieniami UVB) oraz PA++ (chroni przed postarzającymi skórę promieniami UVA). Krem wymaga chwili na wmasowanie i wchłonięcie, ale poza tym sprawuje się świetnie. Biorąc pod uwagę, że promienie słoneczne bardzo niszczą dłonie (przebarwienia, ubytek tkanki tłuszczowej), to jest to fantastyczny pomysł na bardzo słoneczne miesiące.

Maseczki na ręce


Kilka razy kupowałam w Korei rękawiczki-maseczki, wypełnione pielęgnującymi substancjami (czasami można je upolować na Azjatyckim Bazarze, jeśli wpadną mi w ręce). Pomysł na działanie jest podobny jak przy sheet-masks - w foliowych rękawiczkach ukryta jest, nasączona pielęgnującą substancją, ligninowa płachta. Po zdjęciu rękawiczek nie płuczemy rąk, tylko delikatnie wklepujemy pozostałości maseczki w skórę.

Maseczki, które testowałam, przynoszą natychmiastową ulgę, ale nie powiem, żeby efekty w dłuższej perspektywie były jakoś widoczne... 


Inni ciekawy pomysł, to specjalne "naparstki", które działają podobnie jak rękawiczki, ale zakładamy je tylko na paznokcie. Ciekawy pomysł dla osób, borykających się z pożółkłą płytką paznokcia, choć tutaj pewnie trzeba by używać tego produktu bardzo regularnie.

Innowacje


Jakiś czas temu wpadł w moje ręce ciekawy gadżet do parafinowej kuracji paznokci. Kto ma suche i łamliwe paznokcie wie, że przykrycie ich warstwą ciepłej parafiny potrafi przynieść sporo ulgi. Producenci jak It's Skin wypuścili więc na rynek plastikowe kubeczki, wypełnione małą porcją parafiny. Zalewamy taki kubeczek gorącą wodą, parafina wypływa na wierzch, tworząc grubą warstwę, w której możemy zanurzyć czubki palców. Na kubeczku jest specjalna kropka, która zmienia kolor w zależności od temperatury wody w kubku, więc nie ma ryzyka oparzeń.



Gry parafina się schłodzi, odlewamy nadmiar wody i kubeczek jest gotowy do kolejnego użycia.

Ubytek tkanki tłuszczowej


Jeśli macie tendencje do utraty tkanki tłuszczowej z dłoni, jak zawsze polecam zainteresowanie się wypełniaczami bez wstrzykiwania. Zwłaszcza jeśli dłonie robią się nadmiernie "żylaste".

Zapuchnięte dłonie


W koreańskiej książce z masażami jest specjalny rozdział (masaż nr. 17), poświęcony masażowi dłoni. Jest bardzo przyjemny i relaksujący dla dłoni, pomaga też pozbyć się nadmiernej opuchlizny.


Podsumowując


Rynek koreańskich kosmetyków oferuje spory wybór pomysłowych kremów i gadżetów. Czy są to jednak produkty na tyle unikatowe i wyjątkowe, by ponosić dodatkowy koszt związany z ich importem? Choć na pewno znajdują się pojedyncze produkty warte tej inwestycji, moim zdaniem lepiej ogół owych produktów traktować jako ciekawostki.

13 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post, kubeczki z parafiną mnie urzekły :D Moim podstawowy problemem z dłońmi są skórki - wiecznie zapominam wetrzeć w nie krem, więc się przesuszają i albo pękają same, albo zaczynają odstawać i ja w nerwowych sytuacjach sama je skubię... Efekt jest okropny, walczę z tym jak mogę, choć walka jest nierówna :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele słyszałam o niektórych sposobach i produktach, lecz ja jako atopowiec wolę nie ryzykować ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Te naparstki i kubeczek są świetne, chętnie bym je wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Buzię zawsze chroni krem z filrem spf i pa, a o dłoniach nie pomyślałam... A im przecież też należy się ochrona. Czy zna ktoś dostępne w polskich sklepach kremy do rąk chroniące przed uva i uvb? Będę wdzięczna za odpowiedzi. Jeśli nie ma takich, to chyba zdecyduję się na import.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie maski-rękawiczki są już od dawna w Polsce w zasadzie w kazdej drogerii :)
    Natomiast nie ma czegoś takiego, jak ten krem z filtrem. Szukałam już wszędzie, od lat! Konkretny filtr (a nie wzmianka "zawiera filtr przeciwsłoneczny"), do tego antyoksydanty. Smarowanie dłoni filtrem do ciała się nie sprawdza, bo to w Polsce wciąż kategoria "kosmetyki plażowe", czyli tłuste, wodoodporne, o utrudnionym ścieraniu. A tych do twarzy szkoda mi na ręce, które jednak ciągle się myje.
    PS. Co się dziej z tym blogiem? Kiedyś było tu tyle komentarzy, a teraz jakoś pusto...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tęsknię za Twoim kanałem, geez. Wróć tam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka razy używałam purederm i bardzo mi ta maska pomogła szczególnie oo wielkim suszu po zimie...

    OdpowiedzUsuń
  8. omo o dłonie trzeba dbać bo niestety często dbamy tylko o buźkę, a dłonie jednak też ukazują nasz wiek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cisza w komentarzach,bo posty pojawiają sie bardzo rzadko i jakos tematyka slaba

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepraszam ,że tak nie do tematu, ale postanowiłam ,że umieszczę pytanie pod najnowszym wpisem.
    Otóż mam bladą i chłodną skórę oraz brązowe oczy, włosy również mam brązowe i od dłuższego czasu zastanawiam się nad zmianą koloru, konkretnie na morską zieleń, i zastanawiam się czy by mi pasował;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Znalazłam taki przegląd kremów dostępnych w Polsce:
    http://polki.pl/uroda_testy_kosmetykow_galeria.html?galg_id=10002426&ph_center_03_page_no=1#gallery_place

    OdpowiedzUsuń
  12. Zrobiłabyś post o tym, jakie Azjatki noszą fryzury? Bo szczerze mówiąc, ciekawi mnie ten temat troszkę :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.