piątek, 15 lutego 2019

Jak z wiekiem zmienia się dolna połowa twarzy? #EstetykaMłodości

To kolejny wpis w ramach serii "Estetyka Młodości", gdzie szczegółowo analizujemy subtelne zmiany jakie zachodzą w wyglądzie twarzy wraz z upływem lat. Jest to seria przeznaczona nie tylko dla osób zainteresowanych zrozumieniem procesów starzenia, ale też dla artystów specjalizujących się w portretach.

Warto zwrócić uwagę, że rozpoznawanie wieku jest czymś, czego się uczymy - nie mamy wbudowanego systemu rozpoznawania wieku innych. W obecnych czasach, gdy większość celebrytów ma twarze potraktowane różnego rodzaju ingerencjami, powoli uczymy się rozpoznawać ich wiek polegając na innych szczegółach, które umykają owym ingerencjom.

Dzisiaj chciałabym przedstawić taki "szczegół", o którym rzadko się mówi, ale dzięki któremu łatwo odróżnić twarze młode od tych dojrzałych.

Kontur "S" ("Ogee Curve") i linia żuchwy


Twarz można podzielić na trzy części - górną, obejmującą czoło i oczy; środkową, która obejmuje nos i policzki, oraz dolną, która zaczyna się mniej więcej u podstawy nosa. Z wiekiem, dolna połowa twarzy rozszerza się:
Z pracy: "Predicting people's age from their facial image : a study based on the characterization and the analysis of the signs of a...." autorstwa Alex Nkengne
Subtelnym, ale łatwo zauważalnym objawem starzenia, jest delikatne rozpychanie się dolnej połowy twarzy, zwłaszcza poniżej poziomu ust.

Kontur "S" oraz kontur "C"
To przybieranie na objętości dolnej połowy twarzy wygląda trochę jakby policzki "odklejały się" od linii zębów, co jest kontr-intuicyjne, biorąc pod uwagę utratę masy "kości policzkowych". To zmiana, która pojawia się koło 30stego roku życia i jest bardzo łatwo zauważalna, zwłaszcza podczas uśmiechu:

Osoby młode w ujęciu 2/3 twarzy zwróconej w bok mają kontur, który można przyrównać do litery "S" - wystająca kość policzkowa, łagodne załamanie, którego największe wcięcie pojawia się mniej więcej pod poziomem linii ust, oraz wybrzuszenie brody. Broda i kontur żuchwy tworzą wrażenie trójkąta ("V-line"). U osób dojrzałych policzki stają się spłaszczone i często pojawia się pod nimi zapadnięcie, zaś na poziomie linii ust oraz pod nią pojawia się łagodne wybrzuszenie.

Zmiany są widczne również w linii żuchwy w ujęciu "od przodu". Osoby młode mają zazwyczaj bardzo gładką linię żuchwy:

Audrey Heburn

źródło
Jednak z wiekiem pojawiają się w niej różne wybrzuszenia i wgłębienia. U niektórych osób na linii żuchwy u niektórych osób tworzy się też charakterystyczne wgłębienie, zwane "prejowl sulcus", które podkreśla wyrazistość "chomicznych policzków", oraz sprawia wrażenie, że broda jest szersza i wyróżniona w konturze dolnej połowy twarzy. Natura tej zmiany nie jest dobrze rozumiana i o dziwo jest bardzo odporna na próby korekt. Ale gotowa jestem zwrócić uwagę, że dokładnie tam biegną naczynia krwionośne i limfatyczne, których lokacja często pokrywa się z "problemowymi" obszarami twarzy.


Nie każde wgłębienie na linii żuchwy jest automatycznie oznaką starzenia - wiele osób błędnie zakłada, że wrażenie, że twarz jest postarzona jest kwestią pojedynczego elementu, ale to nigdy tak nie działa. Dlatego np. nastolatka z "kurzymi łapkami" dalej wygląda na swój wiek. W przypadku zmian w linii żuchwy, jest to złożenie rozszerzania się brody oraz pojawienia się "chomiczych policzków" w tandemie, które powoduje, że wgięcie w linii żuchwy jest odczytywane jako oznaka starzenia.

Anatomiczna natura

Platysma, czyli mięsień szeroki szyki, to dość sporych rozmiarów płat mięśni, znajdujący się zaraz pod skórą szyi. Tradycyjnie zakłada się, że platysma kończy się na linii żuchwy, jednak badania w tym względzie pokazują, że włókienka mięśniowe platysmy ciągną się przez większość dolnej połowy twarzy i podchodzą aż pod kość policzkową, gdzie stapiają się z SMAS. Wiemy też z obserwacji naukowych, że platysma jest mięśniem nad-aktywnym i z czasem staje się nadmiernie zaciśnięta - prowadzi to do formacji charakterystycznych "zwojów" na szyi, ale ma też wpływ na twarz. Wraz z zaciskaniem się platysmy, ciągnie ona w dół zawieszoną na niej skórę i inne struktury, dlatego z wiekiem pojawia się drugi podbródek, "chomicze policzki" i ogólne złagodzenie konturu żuchwy.



Po lewej widać tradycyjne przedstawienie zasięgu platysmy, po prawej ilustracja jak daleko faktycznie sięga. (źródło: Defining the Facial Extent of the Platysma Muscle A Review of 71 Consecutive Facelifts Anil R. Shah, MD; David Rosenberg)

Ponieważ platysma jest komponentem policzków, nie dziwi ich zmiana z czasem. Są ciągnięte w dół przez nad-aktywne włókienka (źródło), co jest szczególnie widoczne na odcinku twarzy pomiędzy mięśniem żwacza, a mięśniami ciągnącymi kąciki ust w dół. To około 2-3 cm obszar w środkowej części żuchwy, gdzie skóra nie jest szczególnie zespojona z innymi mięśniami twarzy poza platysmą i jest bardzo podatna na obwisanie i tworzenie wrażenia "kieszonki".
"Kieszonka" - ten obszar zazwyczaj opada

Medycyna estetyczna nie rozumie dolnej połowy twarzy

Być może to brak świadomości w temacie prowadzi do zaniedbania tego aspektu ze strony profesjonalistów w świecie anti-agingu, być może ignorancja dyktowana jest brakiem możliwości "ostrzykiwania" drobnych włókienek platysmy w policzku. Co łatwo wypatrzeć nawet na bardzo "zrobionych twarzach" celebrytów, to fakt, że medycyna estetyczna w większości ignoruje problem rozrastającej się dolnej połowy twarzy.

Większość lekarzy medycyny estetycznej będzie po prostu ładować wypełniacze w okolice kości jarzmowej (zwanej potocznie policzkową) oraz w linię żuchwy, prowadząc do "rozrastania" się twarzy swoich klientek:
Młoda Kim Kardashian - pełne policzki, drobne zapadnięcie poniżej linii ust i mała broda w kształcie litery "V", dojrzała Kim - zapadnięty policzek pod kością policzkową nad poziomem ust i rozbudowana broda w kształcie litery "U". Podejrzewam, że ktoś użył na jej twarzy wypełniacza, by usunąć "prejowl sulcus" i w efekcie zafundował jej brodę w kształcie łopaty.

Jak ingerencja botoksem i kwasem hialuronowym zniszczyła twarz tej kobiety! Przed zabiegami ma zarysowane worki pod oczami, ale relatywnie młodzieńczy kontur twarzy. Po zabiegach jej twarz "spływa" z czaszki i o dziwo lekarze się tym chwalą jako sukcesem! (źródło)
Co mniej etyczni "specjaliści" proponują usuwanie "buccal fat", czyli poduszeczki tłuszczowej usadowionej mniej więcej na poziomie ust - ale o ile taki zabieg ma sens u osób, na których twarzach doszło do nienaturalnego przesunięcia lub rozrośnięcia tej struktury, o tyle na osobach o typowych twarzach, wydaje się to dawać efekt wychudzonej twarzy, która wydaje się ciążyć ku dołowi.

Jak naturalnie zadbać o ten obszar twarzy?


1. Ochrona przeciwsłoneczna by zapobiec degradacji skóry, naczyń krwionośnych i limfatycznych
2. Aplikacja produktu z acetylhaxapeptide lub innym powierzchniowym rozkurczaczem mięśni w ten konkretny obszar. Proponowałabym aplikację wzdłuż linii żuchwy, ale poniżej linii ust, by przypadkiem nie rozjuczyć zygomaticus major.
3. Masaż nr. 1 i 10 z książki "Chirurgia plastyczna w Twoich rękach"
4. Regularne rozciąganie platysmy prostymi technikami masażu:


Jeśli twarz jest konturowana makijażem, warto zwrócić uwagę, by nie podkreślać poszerzającej się brody ani "prejowl sulcus" poprzez stosowanie technik makijażu, które lepiej sprawdzają się na młodych twarzach.

W kolejnej części tej serii przyjrzymy się ustom 

10 komentarzy:

  1. Rewelacyjny artykuł, jak zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej pracy popularyzatorskiej.
    Dzisiaj rozmawiałam z kolegą z pracy o tym, jak na przestrzeni lat zmieniła się twarz Courteney Cox i po lekturze Twojego tekstu odnoszę wrażenie, że fundowała sobie te same zabiegi, co Kim Kardashian. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Kieszonka" tworzy się przez migrację czy tylko przez zaciśnięcie się platysmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się, byśmy na chwilę obecną mieli wystarczająco wiedzy, by wydać ocenę. Gdy pierwszy raz czytałam o tej "kieszonce", autorzy całkowicie założyli, że jest to kwestia skóry (niestety nie umiem znaleźć tego materiału). Na granicy "kieszonki" biegną też naczynia krwionośne i limfatyczne, których lokacja często pokrywa się z "problemowymi" rejonami twarzy, więc można by też rozważać, czy nie ma to jakiegoś związku.

      Usuń
  3. Mega naukowy wpis. Jak zawsze zresztą. Świetnie wszystko wytłumaczyłaś. Niby widzimy różnicę, że ktoś ma 30 a nie 20 lat, a nie umiemy określić dlaczego, bo jeszcze nie ma zmarszczek itp, a tutaj coś takiego działa. Im więcej takich dokładnych tłumaczeń starzenia oglądam, tym bardziej mam wrażenie, że zmarszczki są najmniejszym problemem, a postarza twarz bardziej mnóstwo innych rzeczy. W sumie szkoda, bo zmarszczki łatwo usunąć nawet medycyną estetyczną, a na te prawdziwe problemy nie ma ona dobrych rozwiązań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zmarszczki są absolutnie przeceniane i moim zdaniem poświęcamy im o wiele za dużo uwagi.

      Usuń
  4. Ciekawych rzeczy się dowiedziałam, zwłaszcza jeśli chodzi o platyzmę:).
    Co do Kim Kardashian, to faktem jest, że ona od lat eksperymentuje z zabiegami medycyny estetycznej, więc trudno ocenić, na ile zmiany w wyglądzie jej twarzy nastąpiły "same z siebie", a na ile to efekt zniekształcenia przez wypełniacze, botoks i tym podobne wynalazki. Jak wielu zresztą zauważyło, po pewnym czasie oblicza celebrytek, które regularnie majstrują przy każdej części swojej twarzy, zaczyną wyglądać tak samo. Np. Beyonce, znana z tego, że ponoć serdecznie nie cierpi Kim :)
    http://lajmi.net/wp-content/uploads/2018/08/beyonce_643008856.jpg
    http://lajmi.net/wp-content/uploads/2018/04/beyonce.jpg
    Co do tej dziewczyny z workami pod oczami - moim zdaniem one jej nie postarzają. Fakt, sprawiają, że wygląda niezdrowo (zapewne ich przyczyna ma naturę medyczną), na nieco wymizerowaną, ale nie czynią z niej wizualnie dużo starszej niż może być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę, Beyonce ma podobnie jak Kim zapadnięty policzek na skutek podania wypełniacza w bruzdy nosowo-wargowe (w jej przypadku te linie "od uśmiechu" były naturalne) i "odstrzelone" nieco do góry brwi (co opisywałaś w poprzednim wpisie z tej serii), co sugerowałoby, że miała botoks:
      https://www.mirror.co.uk/3am/celebrity-news/hollywood-plastic-surgeon-claims-beyonce-6892423

      Usuń
  5. uwielbiam te serie <3 to jest po prostu czysta iluzja wieku ktorą tworzymy za pomoca kosmetykow, masazy, cwiczen, zabiegow, diety i reszty elementow naszego stylu zycia. Wow swietny wpis i czekam na kolejny post z tej serii <3 Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny wpis, cudna seria ❤️ czekam na kolejne posty, dzieki!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.