piątek, 13 września 2013

13. Co dla skóry może zdziałać tonik do twarzy


Ręka w górę, kto nie używa toników do twarzy? Albo zapomina użyć? Albo nawet nie posiada? ;)

Powiedzmy sobie szczerze, przecieranie twarzy tonikiem, kiedy tyle czasu poświęcamy na jej oczyszczanie, może się wydawać zbędnym krokiem. Jednak w azjatyckich systemach pielęgnacji cery do toniku podchodzi się z dużym szacunkiem. Kiedy dowiedziałam się, że niektóre moje koleżanki gotowe są inwestować całkiem spore sumy w toniki ekskluzywnych firm, to przyznam, że nie rozumiałam ich entuzjazmu.

Jak używać toniku oczyszczającego.


Więc dlaczego w ogóle warto używać toniku do twarzy? Zawsze myślałam, że chodzi o dodatkowe oczyszczanie twarzy i działanie antyseptyczne. Jednak ostatnio zetknęłam się z inną teorią - okazuje się, że przecieranie skóry wacikiem nasączonym tonikiem służy również jako mini-peeling i ma zwiększać absorbowanie składników odżywczych przez skórę.Czy to tłumaczy, dlaczego w Korei da się dostać płatki waty, które z jednej strony mają szorstką warstwę, przeznaczoną do przecierania, zaś z drugiej gładką, którą delikatnie wklepujemy pozostałości toniku w skórę?

Używanie toniku i mini-masaż przeciw starzeniu :)

Teoria mnie nie satysfakcjonuje, więc skończyło się na małym eksperymencie ;). Aby sprawdzić, czy przetarta tonikiem cera rzeczywiście więcej absorbuje, stwierdziłam, że powinno się to dać zobaczyć. Więc połowę dłoni przetarłam tonikiem, po czym nałożyłam... maseczkę z kurkumy na około 30 sekund xD. Jeśli teoria "tonikowa" jest prawdziwa, część dłoni przetarta tonikiem powinna być mocniej zafarbowana.


Po lewej bez przecierania tonikiem, po prawej skóra przetarta tonikiem.
Wynik: po stronie przetartej tonikiem cera była minimalnie bardziej zabarwiona. Nie jakoś bardzo, ale odrobinę różnicy widać. Czyli być może rzeczywiście przecieranie skóry tonikiem zwiększa przyswajalność kosmetyków. Może nie jakoś bardzo, ale z drugiej strony wydaje mi się, że w takich sprawach warto mieć realistyczne oczekiwania, co do tego, o ile więcej nasza skóra może bezpiecznie przyswoić.

Jeśli zdarza wam się robić maseczkę z kurkumy, to może też spróbujecie taki eksperyment? Dajcie znać o wynikach :D

Choć mam swój ulubiony tonik z Ginvery, przyznam, że zdarza mi się o tym kroku w pielęgnacji notorycznie zapominać... choć widząc efekty eksperymentu, zaczynam odczuwać trochę więcej motywacji ;)

Czy używacie w ogóle toników?


Ps. Przy okazji wpisu o masażu redukującym obrzęk, kilka osób zarzuciło mi, że manipuluję zdjęcia w Photoshopie, żeby falsyfikować wyniki testów. Ale po co miałabym to robić, skoro każda z was może sama spróbować prezentowanych tu technik? I gdyby nie działały i nie miały sensu, to wątpię, że chciałoby się wam odwiedzać tego bloga, czy ufać moim rekomendacjom. A ja bardzo lubię wasze towarzystwo, dlatego nie mam żadnego zysku, ani motywacji z manipulowania zdjęciami.  

68 komentarzy:

  1. Buu.. to ja źle robię, bo wylewam sobie minimalną ilość toniku na dłoń i "wciskam" w skórę. Nie lubię używać z wacikami, bo mam poczucie, że większość produktu na nim zostaje i się marnuje. Poza tym, pocieranie wacikami powoduje u mnie zaróżowienia na twarzy (peelingi nie), więc nie próbuje nic na siłę :)

    Co do manipulacji zdjęciami - jest kilka popularnych blogerek, które manipulują zdjęciami, a nikt nawet słowem nie wspomni. Nie widać tego "gołym okiem", ale po ponad 10 latach zabawy photoshopem widzę to.. I jeszcze wciskają kosmetyki na siłę, bo "zobaczcie te efekty".
    To o czym Ty piszesz każda może sprawdzić w domu, więc nie widzę powodów do oskarżeń od ludzi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby tonik piekł, bo zawiera może alkohol?

      Dzięki za wsparcie :*

      Usuń
    2. Nie, nie, to raczej tarcie właśnie wacikiem, bo ogólnie alkohol w kosmetykach mi nie szkodzi. Mocne peelingi też nie, więc co najmniej dziwne to :))

      Usuń
    3. jeśli tonik ,lub inny kosmetyk piecze- oznacza to reakcję alergiczną w mniejszym lub większym stopniu. Przypominam ,że na kosmetyk można uczulić się w dowolnym momencie , nawet podczas gdy używamy go latami, i do tej pory nic się nie działo, i jeśli nigdy nie zmagaliśmy się z alergiami ,gdyz skóra się zmienia ,działają na nią różne czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Co do samego używania toniku - owszem, powoduje on lepsze przyswajanie kremów. Z założenia ma domknąć pory i wywołać coś w rodzaju lepszej chłonności . Także zmiękcza naskórek, i w zależności od typu skóry ma łagodzić podrażnienia (np po myciu), działać lekko matująco lub nawilżająco.Kluczowe jest trafne dobranie toniku do typu cery. Choć brzmi banalnie, podczas wieloletniej pracy przy kosmetykach wielokrotnie spotykałam się ze złym określaniem typu skóry przez moje klientki. Posiadaczki cer normalnych i mieszanych lub nawet suchych wybierały kosmetyki do cer tłustych (przemysł reklamowy wmawia kobietom ,że cera idealna jest matowa jak ściana, podczas gdy cera ZDROWA powinna się delikatnie błyszczeć. Tym czasem im mocniej ją matowimy -wysuszamy. A jeśli wysuszamy ,skóra bardziej się natłuszcza gdyż włącza się naturalny mechanizm obronny- i absolutnie zawsze jest to martwe koło.). Aby uniknąc problemu ze złym doborem toniku , polecam stosowanie NAWILŻAJĄCYCH PŁYNÓW MICELARNYCH,. w większości nadają się do wszystkich typów skóry , gdyć każda skóra wymaga nawilżenia. Natomiast jest to produkt o działaniu tonizującym (więc spokojnie może zastąpić tonik ,jak i mleczko gdyż jest delikatnie oczyszczający. Nie zawierają alkoholu i nadają się dla skóry wrażliwej )

      Usuń
  2. Całkiem ciekawe. Tonik posiadam, ale używałam go sporadycznie jak do tej pory. Przetestuję to na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, ten blog jest naprawdę ciekawy a ty jesteś wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam toników,można też myci twarz gotowaną wodą

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja toniku używam zdecydowanie rzadziej niż płynu micelarnego i wody termalnej . Wydaje mi się , że moja skóra woli micelka niż tonik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, z tonikiem (a raczej z jego brakiem) w swojej pielęgnacji już się spotkałam. Było to raczej bolesne doświadczenie, tym bardziej, że uwielbiam mydełka w kostce. Takie eko, tradycyjne, czyli o zasadowym pH. Chyba nigdy w życiu nie miałam takiej ilości suchych skórek, jak po tygodniu bez toniku.

      Usuń
  6. Uzywam toniku juju aquamoist :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam toniku codziennie od kilku lat, ale tego, co napisałaś to nie wiedziałam ;D muszę spróbować tego z wacikami ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam toniku codziennie, ze względu na wzmacniające właściwości tego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomysłowy eksperyment :). Ja notorycznie zapominam o toniku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Od jakiegoś czasu używam toniku codziennie, chociaż jak mam być szczera to nie zaczęłam go używać ze względu na jego właściwości tylko jakoś tak " ot " po prostu :P i tak mi zostało. P.S.Używałam tej maseczki z kurkumy 3 razy, ale niestety nie widzę jakichkolwiek efektów. Ale zobaczymy co będzie po dłuższym czasie używania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy na tej samej zasadzie co tonik, zadziała także woda termalna? Używam uriage.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uzywam codziennie, razy dwa. Kiedyś tez mi się wydawało to bez sensu, i w ogóle zbędne ale z ciekawości siegnęłam po hydrolaty i zauwazyłam, że po ich uzyciu skóra jest lepiej nawilżona i jakby jędrniejsza. Podobnie jak z oliwką. Nałożona na wilgotne ciało da lepszy efekt niż nałożona na suchą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Toniku używam dwa razy dziennie, jestem przyzwyczajona ;) Lubię sposób, w jaki odświeża moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam przykre przyzwyczajenie, używam toniku z alkoholem ponieważ bardzo pomagal mi on w okresie kiedy miałam trądzik. Chyba muszę się przestawić na coś bezpieczniejszego...

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś używałam, potem przestałam i tak już zostało. Jakoś wtedy nie zauważyłam różnicy, więc dałam sobie spokój. :<

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny test! Jak łącze 2in1, w poście o mgiełkach pisałam o samorobionej mgiełce i to właśnie jest mój tonik:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja toniki uwielbiam:) Czasem zdarza mi się zapomnieć o kremie ale o toniku nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam dwa razy dziennie. Nie wiem czy coś daje, ale po prostu czuję, że twarz jest bardziej odświeżona i oczyszczona. Gdybym miała umyć twarz a potem od razu nałożyć krem to czułabym się jakaś taka niedokończona

    OdpowiedzUsuń
  19. ja uzywam toniku dwa razy dziennie, pomaga na rozne niedoskonalosci skory, ale to troszke glupie przyzwyczajenie :)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie rozumiem niektórych ludzi, ale jak hejter będzie się chciał przyczepić to zawsze znajdzie powód.

    Jeżeli chodzi o toniki to nie wiem czemu, ale zawsze kupowałam te z alkoholem i się zraziłam, ale w takim razie poszukam jakiegoś łagodnego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nigdy nie używałam toniku i nie używam. Jakoś mi z tym dobrze. ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja przemywam buzię biała herbatą z dodatkiem płatków rózy,świetnie nawilża i napina skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawe doświadczenie :) Ja akurat toniki bardzo lubię (podobnie jak płyny micelarne wieczore), bo moja skóra nie toleruje mycia wodą, to dla niej najgorsza katorga jaką mogę jej zafundować :) A co do PS.- u, nie trzeba się przejmować wpisami paru niemiłych osób, które zapewne znalazły się na tym blogu przypadkowo... Stali czytelniy raczej nie trwoniliby swego czasu na takie wredne wpisy. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Od niedawna zaczęłam używać toniku regularnie i widzę sporą poprawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. czyżby fotomontaż czy mam jakieś przewidzenia ? tam gdzie jest bardziej widoczny efekt widzę również kolor żółty na bialym tle , wyjechany poza ręke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tle jest zlew, który się zabarwił na żółto.

      Usuń
  26. Nie zapominam o toniku ponieważ przeszkadza mi to co "zostaje" na twarzy bo żelach czy mydełkach *czy innych cudach czym myję twarz*, tak więc nie zapominam bo czuła bym dyskomfort. Jednak przyznam, że w kilku ostatnich dniach, tonik został zastąpiony wodą pietruszkową z której jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja używam toniku od niedawna w sumie. Na razie mam tani, zwyczajny. Ale jak się skończy chcę kupić coś lepszego. Lubię tonik bo uspokaja moją skórę. Przynajmniej tak ja to odczuwam.

    OdpowiedzUsuń
  28. tonik być musi :) ziajkowy aloesowy i moja cera jest w niebie

    OdpowiedzUsuń
  29. polecam świetny tonik własnej roboty ja taki stosuje czyli sok z ogórka, sok z aloesu i kilka kropli soku z cytryny

    OdpowiedzUsuń
  30. Super, dziękuję za post. Bardzo pomocny zaraz po tym o prawidlowym nakladaniu kremu (odkad go przeczytalam od razu zaczelam stosowac i juz sobie nie wyobrazam nakladania go inaczej:D)

    Tylko po przeczytaniu zastanawialam sie wlasnie jak teraz dobrze uzywac toniku a tu pach! wchodze dziś i post o tym jak dobrze przecierac twarz :D dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja używam toniku z clinique 3 kroki, więc złuszający jest z przeznaczenia:D. I raczej używam go po maseczke z kurkumy żeby trochę się odżółcić. A właśnie siedze z kurkumą na twarzy, dzięki Tobie:) Robię miesięczny eksperyment:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam trądzik i używam własnego toniku z cytryny :3 i mi pomaga a poza tym sprawia że cera jest jaśniejsza i to również mi się podoba :) polecam *_*

    OdpowiedzUsuń
  33. Używam bezalkoholowych toników (np. z ogórka) - robię to rano, by przygotować skórę na krem. PO wszystkich zabiegach oczyszczających skóra czasem jest "sztywna" i lekko sucha, więc tonik przyjemnie zmiękcza ją i odświeża. Ale o przeciwstarzeniowym działaniu masażu nie wiedziałam, muszę trochę zmienić mój sposób ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja używam płynów micelarnych ktore oczyszczaja i tonizuja...stosuje codziennie i widze roznice z tymi czasami w ktorych ich nie stosowalam..oczywiście na plus:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja obecnie używam toniku ogórkowego z ziaji. Kosztuje 6,90zl, a jest lepszy niż te które do tej pory miałam z La roche posay, biotherm czy avene, każdy miał na początku składu alkohol denat.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jesteś chyba jedyną youtuberką, która nie bierze kosmetyków od firm do "testowania". Wierzę, że twoje recenzje są szczere, bo na kosmetyki wydajesz własne pieniądze. Niemal wszystkie kosmetyki jakie polecasz, mi się sprawdziły!

    OdpowiedzUsuń
  37. toniki są niezastąpione w walce z niedoskonałościami ;) przynajmniej w moim przypadku. Może nieudolnie myję buzie ale toniki ratują moją cere przed katastrofą :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja używam, ale w normalny standardowy sposób. Jednakże na pewno spróbuję ten masaż twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Cukrze a co sądzisz o tzw. naturalnym toniku jak woda różana?

    OdpowiedzUsuń
  40. noo nie spodziewałam się ,ze tonik może takie cuda sprawić D

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie antybakteryjny tonik bezalkoholowy (Sorayi, jest niedrogi i naprawde spoko) uratował moją twarz! ja do demakijazu uzywam tlustawego mleczka, wiec tonik, który ma za zadanie przywrocenie twarzy naturalnego pH, dziala cuda, i fkatycznie moze to logiczne, ze bez tego emulsyjnego filmu wchlania sie wiecej kremu. Ale alkoholowych na dluzsza mete naprawde, naprawde nie polecam, ja wten sosob sobie przedluzylam tylko problemy z tradzikiem bo dodatkowo wysuszalam skore zamiast ja nawilzyc!

    A takie waciki mamy tez u nas, w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja kiedyś miałam waciki peelingujące, zapomniałam jakiej firmy. Ostatnio też mnie coś naszło na refleksję o toniku do twarzy, bo kiedyś nie używałam i jakoś wcale mnie do tego nie ciągnęło. Dopiero gdy zaczęłam używać dostrzegłam znaczącą różnicę. Otóż okazało się, że żadne żele, pianki, mydła i peelingi nie są w stanie usunąć wszystkich zanieczyszczeń ze skóry, a potem nakłada się na to krem. Ja swojego czasu używałam masy kremów przeciwtrądzikowych, a krosty i tak się pojawiały. Teraz używam toniku i normalnego kremu i wszystkich tych krost jest o niebo mniej. Także ze swojej strony też polecam używanie toników ;]

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja zawsze uzywam toniku na wieczor, nigdy nie pomijam tego kroku :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej ;) Interesujesz się lub interesowałaś mangą, anime? :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dla mnie to nowe odkrycie, że tonik zwiększa wchłanialnośc kosmetyków. Sama używam toniku od zawsze, codziennie, rano i wieczorem tuż przed nałożeniem kremu. Głownym powodem jest to, że tonic przywraca naturalne ph skóry a więc sprawia że skóra i gruczoły w niej istniejące działają prawidłowo, co chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Poza tym zauważyłam, że przetarcie tonikiem po umyciu twarzy mleczkiem usuwa jeszcze więcej zanieczyszczeń bo wacik jest lekko zabrudzony. Zauważyłam to szczególnie, gdy używam samoopalacza. Nie wyobrażam sobie nie użyc toniku. Faktem jest jednak, że nie uzywam drogich toników jak i nie używam drogich mleczek do twarzy. Te tanie doskonale siebie radzą.

    OdpowiedzUsuń
  46. Cukrze, mam pytanie. Czy nie sądzisz, że takie azjatyckie wieloetapowe oczyszczanie twarzy robi też trochę szkód, skoro w jego efekcie pozbawiamy się naturalnej flory bakteryjnej (czy jak ją tam nazwać), która też chroni naszą skórę? Zastanawiam się, czy, jeśli ktoś nie maluje się ani nie używa silikonów (np. w kremie BB), to czy naprawdę musi tak dokładnie i kilkurazowo oczyszczać twarz? Sam żel by nie wystarczył?

    OdpowiedzUsuń
  47. Witam,
    tonik ma za zadanie przywrocic prawidlowe ph skóry po myciu. Nie mozna go stosowac zamiennie. Po myciu zdzieramy plaszcz lipidowy i bakterie w tym czasie zerują na skórze aby skóra była chroniona dop. się nie odbuduje po myciu "płaszcz" używamy toniku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie cierpię toniku. Gdy próbowałam go czasem używać, czułam się jakaś poklejona i niedomyta. Odkryłam jednak tonik zrobiony z wody ryżowej i stwierdzam,że jest świetny. Super nawilża i zmiękcza, ma niestety, jedną wadę, trzeba go często robić i mimo trzymania w lodówce wytrzymuje max 3 dni. Ja oczyszczam twarz metodą OCM, więc niepotrzebny mi tonik. Tego ze sklepu nie lubię i nie zamierzam stosować.

    OdpowiedzUsuń
  49. wszyscy piszecie przeważnie o tym, że toniki pomogły Wam z walką z niedoskonałościami, wspomagają działania innych kosmetyków itd. Ale o jakie dokładnie toniki chodzi, bo chyba nie te do demakijązu?

    OdpowiedzUsuń
  50. Tonik to od zawsze pomijany przeze mnie krok w pielęgnacji. Jakoś nigdy nie potrafiłam dostrzec sensu w przecieraniu twarzy dodatkowym produktem, tuż po jej oczyszczeniu. Jednak od około dwóch tygodni uparcie stosuję wodę różaną, dam sobie jednak więcej czasu, aby określić czy cokolwiek mi to dało.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Używam tonik rano po delikatnym peelingu, wieczorem po myciu twarzy, zawsze przed nałożeniem serum, kremów etc. W toniku chodzi nie tylko o peeling, ale przede wszystkim o utworzeniu odpowiedniego pH skóry, aby te kremy się lepiej wchłaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Używam toniku codziennie bo moja skóra lepiej się wtedy czuje :) Jak raz go nie użyłam to miałam skórę mocno ściągniętą.
    Ale przyznam, że do głowy mi nie przyszło, iż tonik może dawać lepszą wchłanialność kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  53. A ja uwielbiam uzywac hydrolatow:) Kiedys, w podstawowce uzywalam arbuzowego toniku under20, super pachnial i widac bylo roznice! :)

    OdpowiedzUsuń
  54. A zawsze myślałam, że Azjatki raczej preferują toniki w formie "lotion", czyli raczej coś nawilżającego, co wklepuje się w skórę...Czyli najpierw stosują taki tradycyjne tonik oczyszczająco-tonizujący (jak te dostępne w Europie), a potem coś nawilżającego, tak jak np. lotion Hada Labo?
    Ja jakiś czas temu zrezygnowałam z toników na rzecz wody termalnej, a potem stosuję mój lotion i mleczko z Hada Labo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Korei najpierw tonik lub u nich tzw. "skin" (czyli tonik mega wzbogacony witaminami i innymi dobroczynnymi składnikami), a dopiero później lotion. :)

      Usuń
  55. widzę że tonik może zdziałać cuda:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Na stronie firmy Hada Labo znajdujee się rozpiska dotycząca etapów w pielęgnajcji twarzy, krokiem drugim była tonizacja twarzy za pomocą słynnego lotionu Hada Labo. Ja stosowałam lotion w celu nawilżenia dopiero po nołażeniu serum. Przez kilka dni nie dawało mi to spokoju i zastanawiałam się czy aby w poprownej kolejności wykonuję pielęgnację buzi... W końcu napisałam do kilku japońskich blogerek i do sprzedawców z Korei u których kupywałam kosmetyki na ebay'u.
    Okazało się, że lotion Hada Labo faktycznie stosuje się po oczyszczeniu twarzy. Dwie blogerki napisałay mi, że lioton Hada Labo to nic innego jak poprostu tonik. W Japonii poprostu nazwa lotion to poprostu tonik, ale kosmetyk produkcji koreańskiej o nazwie lotion to już nie tonik tylko emulsja (którą stosuje się po serum). Z kolej w Japonii zamiast emulsji czy mleczkowatej emulsji mówi się milk. To tak dla wyjaśnienia :). A.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja z kolei słyszałam, że tonik nie ma na celu oczyszczenia skóry, tylko nadania jej odpowiedniego pH (czyli zmienia zasadowe pH na kwasowe pH, które podobno dla skóry jest zdrowe).
    W tradycyjnej europejskiej pielęgnacji mówiło się tak – wraz z wiekiem coraz mniej wody w oczyszczaniu twarzy na rzecz mleczka oczyszczającego. Ale mleczko (nie mówiąc już o mydle!) dawało właśnie zasadowe pH, no więc po nim stosowało się tonik dla nawilżenia i neutralizacji. Ale teraz wszystko jest inaczej mamy supertechnologie i nowoczesne kosmetyki.
    Ja stosuję tonik zawsze rano i wieczór, bezpośrednio przed nałożeniem kremu. Wydaje mi się, że skóra jest ładniejsza i lepiej nawilżona. Dzięki Cukrowi uczę się metody wklepywania
    Kasia Asialover

    OdpowiedzUsuń
  58. jestem w szkole kosmetyczniej i mnie uczono ze tonik w sumie jest zbedny jesli sie pozniej smarujemy kremem, ma on tylko przywrocic naturalne pH skory.

    OdpowiedzUsuń
  59. Co do Twojego PS: Wiem, że krytykanci i takie hejtowanie potrafi człowieka zdołować, ale ludzi którzy piszą takie głupoty, robią tak bo sami nic nie robią ze swoim życiem i zazdroszczą takim fajnym dziewczyną jak Ty :) Nie daj się!

    OdpowiedzUsuń
  60. Zaczęłam używać niedawno toniku domowej roboty :) Miałam już kilka, i każdy był zły: buzia stawała się czerwona, wysuszona, pozostawała dziwna warstwa czy niemiły zapach. Zrobiłam sobie cudowny tonik, który działa po pierwszym zastosowaniu :D Cera jest gładka i codziennie dziękuje nam na naturalne kosmetyki!

    OdpowiedzUsuń
  61. Gdy planowałam zakup dość drogiego kremu od razu pani w sklepie poradziła mi zakup toniku (cena nie aż taki straszny jak krem, ponad dwa razy mniejsza, a że była akurat promocja więc spokojnie ^^). Ponoć przywraca skórze jej naturalne pH, zwiększa absorpcję kremu przez skórę i w ogóle ma wiele właściwości korzystnych dla naszego stanu cery.
    Znajoma poleciła mi wcześniej inny krem, jednak myślałam, że go jej potem oddam. Nie byłam z niego zadowolona, ale gdy tylko zaczęłam nakładać go na ztonizowaną wcześniej skórę tonikiem z tej samej serii co krem, to było tak, jakby był to zupełnie inny krem! Przez ostatnie 20 dni tonizowałam skórę dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Na dzień nakładałam wysuszające kosmetyki przeciwtrądzikowe, na noc nawilżające. Po pewnym czasie kondycja mojej skóry widocznie się poprawiła, a gdy zrezygnowałam z produktów mlecznych, to już w ogóle wszystko się goiło i nie wyskakiwało nic nowego. Ale przed wczoraj miałam wyjazd służbowy, na którym masakrycznie mnie wysypało na jednej stronie twarzy, od tego czasu przemywam twarz jedynie wodą i jakoś się to chyba goi. Na cerę tłustą i trądzikową nie powinno się nakładać masła shea, gdyż może ją jakby zbyt intensywnie odżywić. Masło shea ponoć jest idealne dla cery suchej, przesuszonej, potrzebującej regeneracji i nawilżenia. Tak je chwalą, ale ono raczej nie jest dla mnie, choć występuje w moim drogim kremie xD W każdym razie toniki zdecydowanie służą naszym twarzom, choć o efekcie delikatnego peelingu wcześniej nie słyszałam :)
    Pozdrawiam i nie daj się! :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.