niedziela, 3 maja 2015

Makijaż podkreślający bladość


Są fani brązu i opalenizny, są też fani alabastrowej bladości. Mało się jednak pisze na temat tego, jak ową bladość podkreślić! Czas to zmienić :).

Problem z podkreślaniem bladości jest jednak problemem... samej bladości. Bladość bladości nierówna i mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Kolor naszej cery jest dużo bardziej zróżnicowany niż podział na blada/śniada.

Zasadniczo to, co powoduje różnice w kolorze skóry, to balans koloru żółtego i czerwonego - w bardzo uproszczonym modelu (jeśli macie ochotę zagłębiać się w tajemnice koloru cery, zapraszam TUTAJ). Są więc osoby, u których przeważa żółty pod-ton, oraz osoby, u których przeważa różowy.


U bladawców różnice bywają ciężkie do uchwycenia. Są bardzo subtelne, ale jeśli wiecie czego szukać, stają się widoczne. To delikatna różnica między bladością Katy Perry a Zooey Deschanel, Renee Zellweger a Nicole Kidman, Kelly Osbourne a Cate Blanchett...


Czasami ciężko wyłapać, która celebrytka jakiego jest koloru, choćby przez fakt, że podkład bywa dobierany niezgodnie z naturalnym pod-tonem cery. Wystarczy spojrzeć na Christinę Ricci i jej różowy dekolt, kontrastujący z beżową twarzą: to zapewne zasługa źle dobranego podkładu.

Nie mówiąc już o tym, że nienaturalne światło, używane do fotografii, często zaburza percepcję tonu.

Dodatkowo, istnieją osoby o karnacji neutralnej, gdzie idealna równowaga kolorów nie pozwala jednoznacznie określić typu. Są też osoby, których karnacja pozbawiona jest całkowicie elementu czerwonego - taką cerę nazywamy ziemistą, popielatą... Każdy z tych typów wymaga innego podejścia, jeśli chcemy podkreślić bladość.

Na czym właściwie polega podkreślanie bladości?

Aby uzyskać efekt bladej, neutralnej cery, warto próbować neutralizować istniejące w niej tony. Osoby a żółtym pod-tonie będą więc potrzebowały dodać odrobinę różu do swej karnacji, osoby o cerze delikatnie różowej, będą ją neutralizować pomarańczowymi tonami.

Podkreślanie dla pod-tonu żółtego


Bladolice osoby w tym typie mają cerę koloru "kości słoniowej" lub - jak ja to lubię nazywać - biszkoptu :).

Najlepszym przyjacielem tego typu karnacji jest chłodny róż w dowolnej formie. Od delikatnych tonów, po mocne kolory wina, wszelkie wariacje magenty.


Zasada tutaj jest prosta: im jaśniejsza cera, tym ciemniejsze tony pasują. Jeśli cera nie jest szczególnie blada, lepiej trzymać się delikatniejszych odcieni chłodnego różu.

Te kolory neutralizują żółtawe tony, usuwają wrażenie, że cera jest opalona, więc w efekcie tworzą wrażenie bladości.

Podkreślanie dla pod-tonu różowego

Dla osób o skórze koloru "porcelanowej" doskonale sprawdzą się kolory pomarańczowe.



W Korei od lat lubi się pomarańczowy makijaż i nie brak świetnie skomponowanych szminek oraz róży właśnie z tej tonacji.


Podkreślanie dla typu neutralnego


Dla wielu z nas określenie koloru pod-tonu może się wydawać niemożliwe, gdyż cera ani nie jest szczególnie żółta, ani szczególnie różowa. Co w takim wypadku?

Można stosować zarówno pomarańcze, jak i róże. Polecam skorzystać z koreańskiego patentu na nakładanie podwójnego koloru na policzki lub usta. Czyli korzystamy z kolorów chłodno-różowych i pomarańczowych, na przykład najpierw nakładamy delikatnie pomarańczowy kolor na całe policzki, po czym dodajemy odrobinę różu. Możemy też zamieszać i mieć usta w jednym tonie, a policzki w drugim :)


Dla osób o cerze w kolorze ziemistym


Cera osób w tym typie zawsze wygląda szaro, bez życia. To typ prawdziwie "wampirzy" i moim zdaniem bardzo piękny :). Osobom o tym typie cery doskonale pasują chłodne, liliowe odcienie, które podkreślają "chłód" tej niezwykłej karnacji.


Podsumowując...


To tylko pewne pomysły na to, jak można podkreślić bladość. Jestem pewna, że to nie wszystkie i pewnie wiele z Was zna więcej sposobów i patentów :).

Czy staracie się makijażem podkreślać swoją karnację?

24 komentarze:

  1. z tego co czytam mam albo neutralny albo różowy ale patrząc na moje zdjęcia z wyraźnie zaznaczonym żółtym podtonem jestem nieco w kropce. Podkłady z różowym podtonem wyglądają na mnie paskudnie....

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Ja mam bladą-żółtawą karnację i rzeczywiście moja twarz lubi się z różowymi ustami i policzkami :)
    Bardzo chciałabym mieć naturalnie porcelanową cerę ale no cóż.. tego się nie wybiera :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja podpowiedziałabym jeszcze ciekawy róż firmy Essence, który ma dwa kolory w jednym: oranż przechodzący gradientowo w róż :) Od razu nasunął mi się na myśl podczas lektury tego posta!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie w koreańskich makijażach to że wyglądają delikatnie mimo że często są moce barwy, ja za każdym razem jak się pomaluję to wyglądam jak emo Xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie też zastanawia jak uzyskać delikatny efekt z mocnymi barwami, będę musiała poszperać, może Cukier zrobił już jakiś artykuł lub filmik na ten temat

      Usuń
  5. Cukrze, możesz podać przykład jakiejś sławy z cerą jasną popielatą? Chciałabym się porównać

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, miałaś kiedyś na kanale filmik, w którym pokazywałaś śliczną lawendową perukę. Niestety nie mogę go odkopać i odświeżyć w pamięci skąd ją miałaś :d ...link na fan page mówi, że jest prywatny.

    Czy mogłabyś podać namiar na miejsce, w którym można kupić takie cudo? Proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam skąd Cukier ją miała ale kojarzę tę perukę. Cudo ;)
      Na twoim miejscu szperałabym w koreańskich sklepach internetowych. myślę, że wujek google wyrzuci ci ich parę jeśli spytasz go ładnie po angielsku. Do tego może g-market czy jak tam się nazywa ten sklep który Cukier poleca ;p wydaje mi się, że złapała ją gdzieś w takim miejscu.
      No cóż, powodzenia w poszukiwaniach. Może choć trochę pomogłam :)

      Usuń
  7. Wow to by wyjaśniało czemu mojej żółtawej cerze pasuje taki dziwny chłodny róż a nie np brzoskwiniowy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam właśnie straszny problem z dobraniem odpowiedniego podkładu czy kremu BB. Wszystkie, szczególnie te w Polsce, są "naturalne" a to oznacza, że są żółte, beżowe itd. Mam cerę porcelanowo-różową i nawet najjaśniejsze kolory podkładów są dla mnie za ciemne i za żółte. W dodatku ilekroć pójdę do jakiegoś salonu z makijażem, to panie mi wmawiają "tak, ma być żółty, właśnie taki na różową skórę!". Rozumiem, z czego takie myślenie się wywodzi, ale nie oznacza to, że się z tym zgadzam. Ja nie chcę wyglądać jak bym miała żółtaczkę, chcę tylko wyrównać naturalny ton mojej skóry i lekko zatuszować mocniejsze zaróżowienia (policzki mam zawsze tak mocno różowe, że nie muszę używać różu). Dlatego chętniej zwracam się ku azjatyckim kremom BB, ale też wcale aż tak prosto nie jest. Pokochałam BRTC Aqua coś tam, krem bb i on idealnie sprawiał, że cera była "biała" i tuszował większość zaróżowień. Natomiast częściowo dawał efekt ostatniego typu cery czyli "wampirzego", popielatego. W jasnym odcieniu, ale jednak. Mimo to, byłam z niego bardzo zadowolona. Masz może, drogi Cukrze, jakieś propozycje kremów BB? Takie pytanie przy okazji :). Chyba za bardzo się rozpisałam, ale to mój odwieczny, frustrujący problem. Moja cera a rynek kosmetyków kolorowych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten sam problem. Lekko żółtawa cera z mocno widocznymi naczynkami, przez co wygląda na różową. Może spróbuj zmieszać 2 podkłady? Np. ja używam Bourjois Healthy Mix Serum odcień 51 i Rimmel Match Perfection 010. Mieszam je tuż przed nałożeniem na twarz, ewentualnie dokładam trochę filtra przeciwsłonecznego SPF 50. Na mojej mega suchej i wrażliwej cerze sprawdza się to całkiem dobrze.

      Usuń
    2. Wypróbuj Skin79 Snail, jest bardzo jasny i ma różowe tony.

      Usuń
  9. Świetny wpis! Brakuje bardzo takiej tematyki. W Polsce bladość ciągle kojarzy się źle, a hasło "Blado wyglądasz" nie jest komplementem.

    Przez wiele lat martwiłam się bladą cerą, przeszłam przez różne etapy "walki" z nią pod wpływem porad rozmaitych. W końcu przy okazji zainteresowania kosmetykami mineralnymi trafiłam na osoby niemal dumne z jasnych karnacji i na kosmetyki w różnych odcieniach - dopasowane kolorystycznie do takich cer. To było dla mnie wielkie odkrycie, bo wśród "drogeryjnych" podkładów i pudrów trudno znaleźć coś dla wielu odcieni jasnej cery. Zwykle najjaśniejsze kolory mają wyraźne różowe podtony.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie kusi podkład mineralny Lily Lolo w odcieniu porcelain. Drogeryjne podkłady to za ciemne i albo idące totalnie w mocne różowe odcienie albo w żółte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - jestem ekstremalnie blada i żadne drogeryjne podkłady nie mają szansy zbliżyć się do koloru mojej skóry. Porcelain Lilly Lolo oraz BB Missha Perfect Cover 13 to jedyne "podkłady" które mnie nie przyciemniały. Przy czym Lilly Lolo dość wysusza, o dewy skin nie ma mowy.

      Usuń
    2. Ja mam skórę mieszaną, więc mnie może aż tak nie wysuszy. Jeżeli chodzi o Lily Lolo to myślę też o tańszym odpowiedniku zestawu do samodzielnego skomponowania ze strony kolorowka.com. U mnie nawet jeżeli na początku nie są takie złe, to szybko się utleniają na ciemniejszy odcień lub bardziej pomarańczowy.

      Usuń
    3. Całkiem niezły jest ten zestawik, tylko potrzeba nieco wprawy i duużo czasu na dodawanie kolorów i mieszanie tego, ale ostatecznie masz produkt idealnie dopasowany do twojej cery :)
      Jaki jest najjaśniejszy żółty z lily lolo? Dobrze kryją te podkłady?

      Usuń
  11. nigdy do żółtej cery różowy róż wygląda się strasznie sztucznie... cegła/brzoskwinia/pomarańcz i do tego w ciepłym tonie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie natomiast przy zimniejszym typie urody wszystkie minimalnie ciepłe kolory sprawiają, że wyglądam okropnie. Jak róż to z fioletowym lub niebieskim tonem. Przynajmniej w moim przypadku.

      Usuń
  12. Niby mam odcień neutrealny, ale jak do tej pory nie mogę znaleźć fajnej, pomarańczowej szminki, która pasowałaby do mojej karnacji :(
    Swoją drogą, uwielbiam Azjatki za ten subtelny makijaż. Subtelnie podkreśla urodę i wygląda tak świeżo! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dobrych kilku lat staram się jak mogę zachować blady odcień skóry, która jest naturalnie jasna. Naprawdę mało kto w moim otoczeniu potrafi zrozumieć niechęć do słońca. Może kiedyś bladość zostanie znów doceniona i zacznie być kojarzona ze zdrowiem i ochroną przed starzeniem, a nie z czymś chorobliwym i wampirzym ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Patrząc na te zdjęcia pięknych Azjatek zachwycam się ich fryzurami, może napisałabyś coś o fryzurach? Ciekawa jestem także jak wygląda Twoja pielęgnacja, więc chętnie przeczytałabym o niej coś więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam taki chłodny róż, ale niestety mam również rumień na policzkach, dobranie już samego podkładu to katorga, a co dopiero znalezienie fajnej szminki ;(
    Napewno spróbuję z odcieniami pomarańczowego :) Świetny post!

    PS kiedyś w jednym koreańskim programie usłyszałam poradę by na lato wybierać różowe, niematowe szminki. Co o tym sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  16. To chyba zależy czy karnacja ma odcień chłodny, czy ciepły. Wtedy wiadomo w jakiej tonacji dobrać kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.