piątek, 27 sierpnia 2010

Azjatyckie sposoby na piękne włosy – kokos

Przyznam bez bicia, że po raz pierwszy o kosmetycznych właściwościach kokosu przeczytałam na forum wizaz.pl. Zaciekawiona tematem, zaczęłam się zastanawiać, czemu nigdy nie słyszałam moich znajomych wspominających o pielęgnacji włosów za pomocą mleka lub oleju kokosowego. Jednak, gdy zaczęłam ich pytać bezpośrednio, okazało się, że prawie każdy tutaj zna i używa różnych trików kokosowych! :O To taka „oczywista oczywistość”, że się już nawet o tym nie mówi! Na dodatek znana w całym regionie: od Indii po Indonezję.

Więc jak można używać kokosu do pielęgnacji włosów? Można użyć mleka lub śmietanki kokosowej, i nałożyć ją na włosy na kilka godzin. Można stosować pół-na-pól ze zwykłym szamponem czy odżywką. Można też, jeśli ktoś ma problem z łupieżem czy podrażnioną skórą głowy przepłukać ją wodą i mlekiem kokosowym. Oczywiście najlepiej kupić coś już wstępnie przetworzonego! Użycie mleka prosto „z kokosa” może się skrawkami miąższu zaplątanymi w włosy.

Jeśli ktoś pragnie podreperować suche i matowe włosy, może pokusić się o nakładanie oleju kokosowego na noc. Taki olej nie tylko potrafi nawilżyć dokładnie włosy, ale również w dłuższej perspektywie je zregenerować. Olej kokosowy można też nakładać jako warstewkę ochronną na włosy, kiedy np. idziecie na basen i boicie się, że chlor wysuszy włosy.

Osobiście stosowałam na włosy płukanki z śmietanki kokosowej i efekty były zachęcające – moje puszące się włosy stały się sztywniejsze, lepiej dociążone i bardziej błyszczące.

Co zabawne, gdy oświadczyłam moim znajomym, że planuję nakładać na włosy mleko kokosowe, ich reakcją było szczere ostrzeganie, że będę pachnieć jak curry, albo i inne potrawy lokalne :P Cóż, mi się zapach kokosów kojarzy tylko i wyłącznie ze słodkościami, jak kokosanki i inne pyszności ;D Ale widać, tutaj w Singapurze/Malezji, gdzie kokos jest jednym z najpowszechniejszych i najtańszych produktów na rynku, nie ma on tego egzotycznego blasku, jaki ma w Europie ;).

12 komentarzy:

  1. Używam oleju kokosowego do wygładzenia końcówek, jeśli są w gorszej kondycji. Nie wiedziałam, że to tak popularne na Wschodzie.
    I lubię ten zapach :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie ciekawostki!

    OdpowiedzUsuń
  3. super piszesz, uwielbiam czytać Twoje notki:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Olej kokosowy jest świetny, bo w temperaturze pokojowej ma konsystencję stałą. Niestety olej nie pachnie kokosowo, tylko tak bardzo słabiutko olejem.
    A mleczko to faktycznie fajny pomysł, szkoda tylko że w Polsce jest drogie...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kup sobie olej kokosowy nierafinowany - pachnie kokosem na kilometr. jeśli twój pachnie "tylko słabiutko olejem" to znaczy, że jest rafinowany. wówczas i właściwości pielęgnacyjne ma słabsze, niż prawdziwy nierafinowany kokosek.

      Usuń
    2. Mleczko kokosowe kosztuje 5-7 złoty, faktycznie drogo :D

      Usuń
  5. od prawie roku mieszkam w Egipcie niedawno odkryłam olej kokosowy do włosów. Podeszłam do niego dość ostrożnie ponieważ jakość kosmetyków egipskich znacznie odbiega od standardów europejskich bądź amerykańskich. O dziwo byłam miło zaskoczona - co nie zdarza się zbyt często w przypadków kosmetyków produkowanych w Egipcie - olej kokosowy zadziałał świetnie - lepiej niż profesjonalne odżywki. Moje włosy stały się miękkie, błyszczące i świetnie się rozczesywały, co ważne nie stały się tłuste po 1 dniu - były nadal świeże. Olej nakłada się na suche włosy i pozostawia na 30 minut, po czym normalnie myje się je szamponem. Naprawdę polecam do każdych włosów. Sama co 4 tygodnie nakładam toner na włosy i są dość podniszczone ale po zastosowaniu oleju kokosowego nawet farbowane włosy są miękkie i sprężyste :))) Poleca :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja dzisiaj pierwszy raz użyłam olejku Vatika (w składzie ma olejek kokosowy)
    zobaczymy jak zadziała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam
    Twojego bloga obserwuję już od jakiegoś czasu na początku byłam nastawiona do niego sceptycznie jednak im bardziej się w niego zagłębiam tym bardziej mi się podoba :). Co do odczuć na temat oleju kokosowego. Ja oleju kokosowego oprócz nacierania nim skóry włosów i włosów na noc stosuję go jako jedwab czyli nakładam niewielką ilość i wcieram w końcówki włosów zaraz po umyciu dzięki temu łatwiej się rozczesują (mam włosy do pasa) nie niszczą się tak mocno, poza tym niewielka ilość jest też dobra do prostowania włosów zamiast tych specyfików które zapobiegają niszczeniu podczas prostowania. Zaznaczę, że używam naturalnego oleju kokosowego (dostępny tylko w sklepach ze zdrową żywnością i jest stosunkowo drogi ale wydajny) już od ponad roku i jestem zadowolona z niego poza tym ma dużo innych właściwości: zimą idealnie sprawdza się jako krem na dwór - nie ma się problemów z popękanymi naczynkami i zaczerwienioną skórą, a mróz nie gryzie w policzki, idealny jako krem na noc (pod warunkiem, że wcześniej nałoży się inny krem, ale to jak skóra potem wygląda rano bezcenne), idealny na rozstępy - ja go stosuję zamiast balsamu do ciała po kąpieli skóra jest gładka i jędrna. Przeczytałam też kiedyś że dzięki potrawą robionym na oleju kokosowym można schudnąć dosyć sporo - osobiście nie próbowałam to opinia innych internautek, ale przyznam, że robiłam już potrawy na tym oleju i smakowały naprawdę wyśmienicie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam od czasu do czasu oleju kokosowego. Jedyny minus to zapach, schodzi po kilku myciach (wbrew pozorom nie jest to słodki zapach kokosu). Mam znajomą hinduskę, która też regularnie używa tego oleju (w Indiach jest na porządku dziennym, a ich włosy cudowne, pewnie to też kwiestia genów).

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam raz znajomą fryzjerkę, która podarowała mi litrowe opakowanie odżywki kokosowej. Powiem szczerze, że jak ją odstawiłam włosy znowu były puszące się i nie do okiełznania. Jednak kiedy powróciłam "na dobrą drogę" włosy lepiej mi się układały i pachniały kokosanką:) Jednak jakiegoś tam połysku nie zauważyłam, ale mam naturalnie kręcone włosy w związku z czym bardzo ciężko im go nadac

    OdpowiedzUsuń
  10. dzięki za dobre rady do tego czasu nie zawiodłam się

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.