wtorek, 28 września 2010

Wieloetapowe oczyszczanie skory

Wiele osób pytało mnie o popularne „wieloetapowe oczyszczanie skory” w stylu Japońskim i szczerze mówiąc, przez długi czas byłam przekonana, że to jakiś mit, bo w Azji nikt o tym nie mówi. Jednocześnie wydawało mi się absolutnie oczywistym, że nie wystarczy przetrzeć twarzy tylko mleczkiem do demakijażu, czy próbować zmywać tusz do rzęs i pozostałości podkładu tylko i wyłącznie żelem do twarzy.

Sam koncept wieloetapowego oczyszczania sprowadza się właśnie do tego – aby najpierw usunąć makijaż, poczym drugi raz oczyścić skórę z innych nieczystości. Nawet osoby, które nie używają makijażu powinny oczyszczać twarz w ten sposób, gdyż nawet kremy (zwłaszcza z SPF) pozostawiają na twarzy warstwę osadu, która może utrudniać wchłanianie dobroczynnych składników z kosmetyków pielęgnacyjnych.

Zanim jednak przystąpisz do używania tej techniki oczyszczania, upewnij się, że kosmetyki których używasz będą wystarczająco delikatne dla cery. Zdecydowanie niedopuszczalne są kosmetyki zawierające sodium lauryl sulphate (SLS) czy studium laureth sulphate (SLES), gdyż pozbawią one Twoją skórę naturalnej bariery lipidowej, prowadząc w efekcie do przesuszenia. Należy też zdecydowanie unikać kosmetyków zawierających alkohol denaturat.

Popularnymi producentami japońskich produktów do oczyszczania twarzy są Shiseido, DHC oraz Muji.



Metody:

1. Olej + Olej – nakładamy niewielką ilość olejku oczyszczającego na twarz, masujemy, spłukujemy letnią wodą i powtarzamy. Polecana metoda dla osób, które nakładają pełny makijaż. Dobrze działa dla skóry suchej i wrażliwej, choć nie każdemu może odpowiadać uczycie „filmu” na skórze, który pozostaje po tej metodzie.

2. Mleczko + Mleczko –w pierwszym myciu można wspomóc się chusteczka lub wacikiem, aby delikatnie zetrzeć pozostałości makijażu i spłukać. W drugiej serii można już tylko wmasować mleczko w skórę i spłukać. Dobra metoda dla osób, które nie używają pełnego makijażu dla oka, oraz mają suchą skórę.

3. Żel + żel – choć dwukrotne mycie twarzy może się wydawać zbyt wysuszające, jeśli używanie żelu dobrej jakości, skóra nie powinna być ściągnięta ani podrażniona nawet po potrójnym myciu. Dobra metoda dla osób ze skóra normalną i przetłuszczającą się, które nie używają nadmiernie produktów do makijażu.

4. Olej + żel – olej pozwala usunąć makijaż, żel delikatnie oczyszcza skórę. Dobra metoda dla osób, które nie lubią wrażenia tłustego filmu na skórze po oczyszczaniu. Dobra metoda dla osób o cerze normalnej lub tłustej, które używają sporo makijażu.

5. Mleczko + żel – dla osób, które nie są przekonane do używania oleju. Mleczko nie usuwa makijażu tak szybko jak olej, ale nie zostawia tłustego uczucia na cerze. Dobre dla cery normalnej i suchej, gdy używamy dużo makijażu oka.

6. Żel + Inny żel – dobra metoda, jeśli chcemy spowolnić zużywanie drogich produktów. W pierwszej fazie użyć można tańszej marki żelu, tylko aby zmyć powierzchniowe zabrudzenia, w drugiej turze sięgnąć możemy po bardziej profesjonalny preparat, aby usunąć głębsze zabrudzenia.

Naprawdę ważne jest, aby używać dobrej jakości kosmetyków. Produkty organiczne są zazwyczaj wolne od SLS, SLES, alkoholu, silikonów czy innych składników, które mogą podrażniać cerę, ale i tak zawsze trzeba sprawdzić na etykiecie.

Osobiście, zawsze usuwam najpierw makijaż za pomocą dwufazowego płynu do demakijażu marki L’Oreal lub płynu micelarnego firmy Nuxe, poczym przemywam twarz żelem japońskiej firmy Hada Labo. W dni, gdy moja cera wydaj się „zapchana”, przed użyciem żelu, oczyszczam twarz dodatkowo żelem Ginvera, aby otworzyć pory i usunąć martwy naskórek.

Jaką metodą oczyszczania stosujesz?

12 komentarzy:

  1. bardzo lubię Twojego bloga, kanał youtube i ogólnie Twoją osobę :)
    dajesz bardzo dobre rady i ciekawie piszesz/mówisz :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć:) Mam kilka pytań odnośnie kosmetyków firmy Lioele oraz Skin 79. Ale najpierw chciałabym napisać, że od kilku tygodni przeglądam Twojego bloga i muszę przyznać, że jest świetny!!:) A, że interesuję się Japonią od wielu lat, na Twoim blogu mogę znaleźć nowe japońskie "ciekawostki" kosmetyczne, które są naprawdę interesujące. Powracając do kosmetyków koreańskiej firmy lioele oraz skin 79, zastanawiam się nad kupnem kilku kosmetyków między innymi słynny BB cream. W styczniu wybieram się na kilka miesięcy do Japonii więc mam nadzieję, że znalazłabym te magiczne kosmetyki. Może wcześniej skuszę się na zakup poprzez japońskiego rakutena, a widziałam, wiele aukcji z owymi kosmetykami. Ale jest jedno "ale". Mam 22 lata i czy te kosmetyki są dla mnie odpowiednie? Fakt faktem pierwsze zmarszczki się pojawiły pod oczami, śmieszne, że tak wcześnie, może moja skóra jest "odwodniona" bądź też skutki częstego chodzenia do solarium, co na szczęście jest już zupełnie przeszłością, ale skutek niestety negatywny pozostał i coś nie mogę się z nim uporać... za to od 2 lat unikam słońca i przede wszystkim solarium!! Na stronie firmowej Lioele znalazłam całkiem ciekawą serię kosmetyków. Interesująca jest np. maseczka ściągająca pory "Pore clean&Tightening pack" czy też magiczny krem zakrywający pory "Secret Pore Rich Balm" ale na czym to polega to niestety nie wiem:( No i kolej na BB cream Lioele, czy można go używać na całej twarzy? Chodzi mi o oczy, niestety jestem posiadaczką dosyć sporych cieni pod oczami:( Chciałabym się dowiedzieć również kilku informacji na temat serii Skin 79. Np Super Beblesh Balm, Triple Functions, wybielająca. Czy również można stosować na całej twarzy, czy unikać oczu? Znalazłam na rakutenie BB cream Diamond collection również Skin 79 w jasno-różowej tubce, może wiesz czym ten krem się różni. Bardzo bym prosiła o odpowiedź, ponieważ jestem w kropce i nie za bardzo wiem co wybrać. Tak samo co do maseczek Dermal, czy można je stosować w wieku 22 lat?


    Życzę wszystkiego dobrego!
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie widzę tu nic co można nazwać wieloetapowym oczyszczaniem. Dla mnie to codzienna pielęgnacja, czyli cos naturalnego ;) Dla przykładu zmywam twarz płynem micelarnym lub mleczkiem, demakijaż oczu zawsze plynem dwufazowym, później myje twarz żelem lub peelingiem i w zależności od stanu cery robie sobie maseczkę.Na koniec tonik lub micel i kremik ;) Rano wygląda to identycznie, tyle że bez demakijażu. Dla mnie to jest obowiązkowa codzienna pielęgnacja ;) i nie powinna być przypisywana tylko japonkom :P

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. płyn micellarny (ub płyn do demakijażu oczu) + żel + tonik ;)
    /LittleGaladriel/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie też to nic niezwykłego ;)

    Wieczrem, po płynie micelarnym lub mleczku zawsze zmywam twarz silniejszym żelem. Tylko wtedy wiem, ze moja skóra jest czyściutka i nie ma na niej ani grama makijazu, potu czy brudu :) Obowiązkowo później tonik, od czasu do czasu mocny z kwasami lub oczyszczajacy antybakteryjny.

    Rano wystarcza mi delikatny żel, z którego czasem w ogóle rezygnuję. Ale tonik nawilżający to mus :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To podchodzi pod kopię Vivawoman.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy mogła byś napisać coś o kosmetykach tony moly z serii Egg Pore lub Ice queen ? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a olej + mleczko też może być? :>

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze, kupiłam ostatnio żel z laroche posay i byłam w niebo wzięta, że w końcu znalazłam swój idealny żel do twarzy. Przed chwilą sprawdziłam skład i jest tam oczywiście na pozycji drugiej Sodium Laureth Sulfate... Załamka.

    OdpowiedzUsuń
  11. czy wieloetapowe oczyszczanie może być rozwiązaniem przy kremach bb ? Słyszała,że OCM jest pewnym wyjściem,mam lekkie opory bo mam skórę tłustą w strefie T i trądzikową.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja rzadko się maluję, więc zwykle wystarcza mi po prostu żel do mycia twarzy. Używam drogeryjnego, ale o lepszym składzie i ma składnik myjący, ale delikatniejszy, nie ma SLS. Jest to żel Aloes Bielendy i jest idealny, nic mi się nie wysusza, a wręcz lekko nawilża, a cera jest świetnie oczyszczona, pory zwężone. Kosztuje 12 zł i kupiłam w Hebe, Z tym, że podobno mnają wycofywać, ech to co dobre wycofują. No, ale wtedy poszukam czegoś podobnego jeśli wycofają.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.