wtorek, 1 lutego 2011

Canmake: róż w kremie "Cream Cheek"

Canmake to popularna marka kosmetyków kolorowych z Japonii – jest bardzo podobna do Majolca Majorca, ale tańsza i zdecydowanie bardziej naładowana brokatem ;). Twarzą owej marki jest znana głównie z modelowania dla magazynu Vivi, przepiękna Lena Fujii, której znakiem rozpoznawczym są symetryczne pieprzyki na obu policzkach.




Często zaglądałam na półkę tej marki, ale jakoś nigdy do końca nie umiałam się na nic zdecydować. Aż w końcu po obejrzeniu filmiku Bubzbeauty natchnęło mnie, aby chwycić za jeden z ich najpopularniejszych produktów – róż w kremie. I coś czuję, że jeszcze niejeden produkt będę chciała wypróbować ;).



Na chwilę obecną, mam już 3 róże ( nr 02,03 i 07) i bardzo podoba mi się ich efekt na policzkach. Choć nie brakuje w nich mieniących się drobinek, są na tyle drobne, że nie rzucają się w oczy, a prześlicznie rozświetlają cerę. Sam róż jest raczej matowy i wygląda bardzo naturalnie. Trwałość jest średnia – kilka godzin maksymalnie. Co dziwne, mimo, że wiele „guru” makijażowych nie poleca nakładania różu w kremie na puder, ten róż wygląda i wytrzymuje dużo lepiej na pudrze, niż nałożony bezpośrednio na krem BB.

Kolor nr 02 (pierwszy od lewej na zdjęciu poniżej) to delikatnie liliowy róż, dość jasny i bardzo pasujący do mojej chłodnej karnacji. Nr 03 to wiśniowy róż, odrobinę ciemniejszy i również w chłodnej, neutralnej tonacji. Nr 07 to brzoskwiniowy koral, z odrobiną cieplejszej nuty.

Zdecydowanie polecam! :)

13 komentarzy:

  1. Też mam ten róż, w kolorach 01 i 04, są super, też chcę więcej! Dobre i tanie = CANMAKE. :) Szkoda, że w Polsce nie sprzedają tej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgodzę się że szkoda że w Polsce ich nie sprzedają, bo wyglądają cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Do autorki bloga: czemu nigdy nie odpowiadasz na pytania zadane przez czytelników w komentarzach?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze czytam wszystkie komentarze i zawsze jest mi miło, że się pojawiają :D. Niestety nie zawsze mam czas aby na nie odpowiadać (zwłaszcza jeśli się powtarzają, lub odpowiedz jest łatwa do znalezienia). Często powodem jest też, że nie mam odpowiedzi - a niektóre pytania są bardzo szczegółowe, lub niemożliwe do odpowiedzenia (np. proźba o rekomendację kremu BB, którego nie używałam).

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeju te zdjęcia kosmetyków są mega słodkie :D Aż chce się kupić~~

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej!
    Masz na prawdę ciekawego bloga, jak i filmiki na yt :)
    Zapraszamy na nasz blog http://parfaitea.blogspot.com/ dopiero się rozkręcamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne, jak konfiety. Od 12 dolarów na ebayu, sprawdziłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, mam pytanie odnośnie kremu bb - pisałaś kiedyś o takim do ekstremalnie jasnej cery. Moja skóra jest odcienia najjaśniejszego (znaczy w sklepie znajduję podkłady), ale jest bardziej różowa, niż beżowa. Myślisz, że kolor tego kremu byłby dobry? Bo z tego co widziałam na zdjęciach, jest prawie biały.
    Dzięki, jeżeli odpiszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już od jakiegoś czasu się nad nim zastanawiam, jednak na ebayu widuję je przeważnie z Hongkongu. Mimo wszystko mam opory przed kupywaniem stamtąd. Ja mam pytanie, czym nakładasz ten róż, pędzlem czy palcami, skoro jest w kremie... To pytanie stanowczo mnie nurtuje ;] Fajnie byłoby gdybyś zrobiła filmik z tym różem w roli głównej ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. to i ja się podłączę do poprzedniczki! Bardzo chętnie zobaczyłabym filmik z tym różem w roli głównej! :-) Bardzo lubię Twoje filmiki o Singapurze, ale już dawno nie było żadnego tutorialu, może się skusisz? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja bym chciala zasugerowac....
    moze wystawisz na sklepik te roze?
    na pewno ktos sie nimi zainteresuje
    ja np jestem dosyc blada osoba
    a marzylam o takim slicznym rozu :)
    tylko ze na jego kupno bym musiala czekac do marca-moja urodziny ;(
    ale chetnie bym sie skusila ;3
    poza tym nie znam ceny tych rozy
    a na ebayu nie chce kupowac
    poniewaz wyslalam raz pieniadze
    i mnie oszukano
    bo czekalam pol roku i nadal nie dostalam balsamu do ust z firmy EOS
    pozdrawiam i licze na pozytywne rozpatrzenie propozycji;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Och tak.Widać jednak,że kosmetyki się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tą dziewczynę. ;) Chętnie ją oglądam tak jak Ciebie. ;) Ona jest taka słodka. ;) Róże też mają śliczne kolorki.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.