niedziela, 26 sierpnia 2012

Indyjskie kosmetyki do włosów... chyba jednak nie dla mnie

Rzadko jest tak, że poddaję się i muszę wyrzucić jakiś kosmetyk. Zawsze udaje mi się jakoś pokombinować, a to zmieszać z czymś, a to użyć tak czy inaczej i coś z niego wycisnąć. Jeśli jednak chodzi o indyjskie mazidła, olejki i odżywki do włosów, to jednak się poddałam.

Zawsze zachwycały mnie efekty, jakie wiele dziewczyn na sieci osiągało za pomocą olejowania i oczywiście byłam strasznie podekscytowana możliwością wypróbowania indyjskich cudeniek, zwłaszcza olejków zawierających wyciąg z amli. 

Mam włosy bardzo problemowe - nawet przy samej głowie, gdy przejadę po nich palcami, czuć, że są chropowate i już kilka centymetrów od podstawy puszą się niemiłosiernie. To puszenie jest moja zmorą - przez to włosy wyglądają dość niesfornie. Na zdjęciach tego nie widać, ale na żywo to już inna historia.

Nakupiłam więc w dzielnicy Little India masę kosmetyków i..... okazało się, że to nie dla mnie. Moje suche, porowate włosy "wypijały" cały olejek! Wiele dziewczyn pisze, że na całe włosy wystarcza im łyżka olejku, a mi łyżka starczała na kosmyk, który w połowie był dalej suchy >.<. Próby roztarcia olejków kończyły się tylko łamaniem i szarpaniem włosów. Nakładanie w dużych ilościach powodowało, że włosy nawet po dwóch myciach potrafiły lepić się w ciężkie strąki.

Choć widziałam pewną poprawę stanu włosów, to całe szarpanie się z rozprowadzeniem olejku i ryzyko, że następnego dnia, pomimo bardzo dokładnego mycia, na mojej głowie znajdę gdzieś gniazdo tłustych strąków, po prostu mnie zniechęciły.

Może pech chciał i wybrałam złe produkty - zainwestowałam głównie w firmę Dabur, która do każdego produktu dolewa parafinę. Ale tak wam powiem, że w moim przypadku nawet czysty olej kokosowy daje tylko minimalną poprawę. 

Może mieszkanki Indii mają po prostu diametralnie inne włosy niż ja... Próbuję podczytywać na sieci, jakie olejej są odpowiednie dla danego typu włosów, ale to wszystko jest takie skomplikowane @_@ Jestem pełna podziwu dla włosomaniaczek! 

Macie jakieś inne sposoby na strasznie chropowate i puszące się włosy?

100 komentarzy:

  1. Większość olejków, które kupiłaś jest na parafinie. Mnie parafina totalnie nie słuzy i powoduje to samo co u Ciebie. Spróbuj może olejów takich "kuchennych" np. kokosowy, palmowy, ryżowy, sezamowy itd. ;) Nie poddawaj się, nie każdy olej spodoba się naszym włosom!

    Lucrezia

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie olej kokosowy był tragiczny, może spróbuj olejować w misce: do miski wlewasz wodę i ok 2 łyżki oleju, potem po prostu moczysz w tej mieszczance olej. Włosy na pewno bedzie łatwo domyć:) myślę, że to dobry sposób jeśli widzisz poprawę w olejowaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jeśli masz problem z rozprowadzeniem oleju na włosach - rób zabieg w misce. Nie jestem pewna, ale odnoszę wrażenie,że próbowałaś olejować tylko na sucho - może już nakładanie produktu na mokro przyniosłoby zmianę? Lub nakładanie na maskę/odżywkę? Jeśli włosów nie da się potem domyć, to może rzeczywiście szkodzi parafina. Lub - być może - trzymasz olej zbyt dlugo? Jedne dziewczyny mają dobry efekt po całej nocy z olejem - inne po godzinie.
      Poza olejem - nawilżanie :) Miód, żel lniany, pantenol - wszystko dodawane do masek. No i o czym już wspominał ktoś niżej - na puszenie może pomóc laminowanie żelatyną, ostatnio bardzo popularne wśród włosomaniaczek :)
      Próbuj i szukaj najlepszej dla siebie pielęgnacji,
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Miałam ten sam problem, i jeśli chodzi o olejowanie, to jest dobra metoda, aby nie przesadzić z ilością oleju. Do miski z ciepłą wodą należy wlać łyżkę lub dwie oleju, wodę zamieszać, żeby olej się rozprowadził w miare równo po powierzchni, i głowę do miski :) Potem mokre włosy w ręcznik i do łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dla odmiany bardzo lubię indyjskie kosmetyki do włosów, aczkolwiek parafinę, bez względu na pochodzenie, omijam szerokim łukiem.
    Może spróbuj jakiegoś lżejszego oleju?
    (I używaj go z umiarem?)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może laminowanie żelatyną? A jeśli szukasz oleju dla porowatych włosów to polecam wpis http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/04/oleje-podzia-i-troszke-o-budowie.html i ogólnie bloga Czarownicującej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, tak! Wczoraj robiłam to laminowanie włosów żelatyną. Jest świetne!!! Włosy się tak nie puszą i są bardzo wygładzone. Laminowanie włosów poprawia też kondycję końcówek i ułatwia panowanie nad włosami :D

      Usuń
  6. Mam podobny problem z włosami i nie bardzo wiem co z nimi zrobić.Olejek rycynowy pomaga :) włosy są przy nim mniej chropowate i wyglądają zdrowo,zauważyłam też,że przy regularnym używaniu puszą się znacznie mniej.Nie jest on jakimś 'cudem' bo efekty są mało widoczne i trzeba na nie troszkę poczekać,ale i tak go uwielbiam :)
    *to,że cudnie przyciemnia on rzęsy i brwi oraz wzmacnia paznokcie to już inna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe Basiu Basiu, ja mam dokładnie to samo... Z ta różnicą, że mogłam zmywac te parafinowe olejki samą odżywką a puch i chropowatość dalej była.
    Więc zero efektu czy to Vatika na parafinie czy Bringhraj na kokosie... Jeśli mogę Ci jakoś doradzic to sprobuj oleju lnianego. No i teraz jest mega szał na "laminowanie żelatyną". Masz proste włosy myślę, ze u Ciebie efekt bedzie bardzije powalający niz u mnie (porowate na maksa i krecone)

    OdpowiedzUsuń
  8. polecam olej monoi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo taaaak! Ten z Biochemii urody :) Pięknie pachnie, tylko jest dość drogi (12zł za 50ml)

      Usuń
  9. Z opisu Twoje włosy wydają się być podobne do moich. U mnie najlepiej sprawdza się oliwa z oliwek. Nie próbowałam jeszcze innych olejów, na razie nie widzę takiej potrzeby, może kiedyś się skuszę ;)
    Olej kokosowy podobno nie nadaje się do porowatych włosów, więc nie dziwne, że u Ciebie się nie sprawdził. Spróbuj używać naturalnych, dosyć gęstych olejów, może przyniesie to jakieś efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj właśnie, porowatośc włosów to temat który wpadł mi w oko niedawno i spędza mi to sen z powiek ;)
    bo jeszcze nie dopasowałam oleju do moich włosów, a z indyjskimi mam podobnie, choć az tak nie piją :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do wysokoporowatych włosów pasuje, np: oliwa z oliwek, olej ze słodkich migdałów, słonecznikowy, olej z pestek winogron i śliwki, lniany, kukurydziany, itd.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie każdy olej jest dla wszystkich, poczytaj o porowatości włosów :) Włosy o wysokiej porowatości nie lubią oleju kokosowego, a lubią np. oliwę z oliwek, olej z pestek winogron i awokado.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten sam problem co Ty, z tym że moje włosy są cieniutkie:( Więc pocieszę się - ja mam gorzej. Dla mnie dobry był olej sesa, ale to nie mój ideał. Teraz chcę wyprobowac jednak jakieś oleje kuchenne, może winogornowy itp Zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
  14. Obstawiam że masz włosy o wysokiej porowatości, poszukaj olejków dobrych dla tego typu włosów. Kokos akurat lepiej sprawdza się przy nisko porowych. Parafina to nie wiem, dla mnie do żadnych ;)
    O pielęgnacji włosów o wysokiej porowatości również poczytasz już u cytowanej wyżej Wiedźmy ;)
    http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/05/pielegnacja-wosow-o-wysokiej-i.html
    oraz
    http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/05/wosy-o-wysokiej-porowatosci-zbiorczo.html
    Trzeba szukać produktów do włosów również pod tym kątem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jeśli Twoje włosy są porowate czyli o wysokiej i średniej porowatości, olej kokosowy raczej się nie sprawdzi.Może olej z pestek winogron, makadamia, śliwkowy, migdałowy, oliwa czy z orzechów laskowych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. olej kokosowy nie jest polecany dla włosów o wysokiej czy średniej porowatości. Spróbuj raczej oliwy z oliwek czy oleju z pestek winogron, z orzechów laskowych, migdałowego etc etc

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja osobiście polecam szampony firmy Himalaya, są najlepsze :)

    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej, ja też mam Dabur. I powiem Ci, że na moje włosy (są do ramion) zużywam duuuuuuuuuuużo olejku. Na początku też nie mogłam ich domyć. Sekret tkwi w tym, że używasz pewnie szamponów z sylikonami lub innymi takimi. Ja używam taki szamponów z mydłem dla dzieci w jednym (np teraz mam żel pod prysznic i szampon w 1 z Soraya). takie łagodne kosmetyki super oczyszczają włosy.
    Nie wywalaj ich, tylko zużywaj tyle ile potrzebujesz (dla mnie butelka 300 ml wystarcza na miesiąc, a nakładam olejek 2 razy w tygodniu) i nie przejmuj się informacjami z Internetu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. sama nie wiedziałam jakie oleje wybrać dla moich blond zniszczonych porowatych włosów aż w końcu przeczytałam trochę o sposobach na nie na http://anwena.blogspot.com/ polecam jej blog ;) może znajdziesz tam coś dla siebie ^^ dziewczyna zna się na rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A olej monoi? Polinezyjki go stosują, efekty ponoć zachwycające... Ale skoro mówisz, że Twoje włosy "wypijają" olejki, to może np. czyste masło shea? W postaci maski, wsmarowujesz na ok. godzinę przed myciem i dokładnie spłukujesz. http://biochemiaurody.com/ Tutaj jest wiele ciekawych propozycji, szkoda, że nie wysyłają za granicę..

    OdpowiedzUsuń
  21. Możesz spróbować robić kąpiele olejowe, możesz za pomocą strzykawki aplikować je tylko na skórę głowy (jak ja). Ale w sumie jak już raczej jesteś na nie, to sama wiem, że próbować dalej się nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Twojego opisu wnioskuję, że mamy bardzo podobny typ włosa czyli wysoka porowatość i skłonność do puszenia, tak jak pisze Siempre poszukaj olejów dopasowanych do Twojej porowatości, moje tez nie znoszą tych bazowanych na parafinie ;) kochają za to olej ze słodkich migdałów. Życzę wytrwałości w pielęgnacji ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  23. ja ma przede wszystkim taką zasadę do włosów że im mniej z nimi robię tym lepiej, bo tez kiedyś olejowałam i żadnego efektu to nie dawało ,jak kupuje jakies lepsze szapompony to zaraz mi sie przetłuszczają albo mam łupież dlatego uzywam tylko dla dzieci a podobno najlepsze sa te najtansze zwyczajne szapompony bo najmniej chemii mają, a no i jeszcze staram sie dosc rzadko używać odżywek jak już naprawdę musze bo mi sie kołtunią włosy. a i jeszcze zauważyłam ze to duzo zalezy od tego gdzie sie przebywa jak siedze w domu nawet jeden dzien to zaraz sie robią brzydkie suche a jak posiedze chociaz pare godzin na dworze to odrazu wyglądają na zdrowsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja tylko olejuję - to mnie zadowala w 100% włosy są po prostu piękne

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jestem zbyt bardzo doświadczona w kwestii olejowania włosów, ale może pomogłaby Ci nafta kosmetyczna:)

    OdpowiedzUsuń
  26. a próbowałaś innych olejów? np. z pestek winogron, oliwy z oliwek, choćby tych zwykłych? może po prostu Twoim włosom brakuje odżywienia, dlatego tak szybko wchłaniają olej? a co do zmywania... na początku też miałam z tym problem, ale myślę, że tego się trzeba po prostu nauczyć. ja zwykle używam nieco większej ilości szamponu niż normalnie (szamponu bez SLS)i na ogół nie mam z tym problemu.

    popróbuj jeszcze, może akurat Ci się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Może wypróbuj olejowania w misce, wtedy nie traci się tyle oleju :) i może właśnie taki czysty olej- np. z pestek winogron lub oliwę z oliwy:) Mam wysoko porowate włosy i takie oleje mi odpowiadają:) Jak i sposób olejowania w misce:) Nie wypada mi wtedy tyle włosów kiedy wcieram rękami olej i nie tracę go tak dużo:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio gdzieś wyczytałam, że wszystko zależy od "porowatości" włosa. I różne oleje działają na różne włosy. Poszukaj w google, było na blogach kilka postów o tym :). Ja z indyjskich olejków jestem zachwycona olejkiem ajurwedyjskim SESA a z Twojego opisu widzę, że mamy taki sam typ włosów. Genialnie mi odżywia, wygładza, zmiękcza, nabłyszcza, powstrzymuje wypadanie włosów (acz to bez szału). Tak mi z nim dobrze, że jeszcze nie miałam okazji wypróbować innych indyjskich produktów, choć kuszą ;).

    OdpowiedzUsuń
  29. A próbowałaś tej metody olejowania: http://www.blondhaircare.com/2011/11/olejowanie-cenna-rada.html ??

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochany Azjatycki Cukrze, też jestem posidamaczką porowatych (może nie aż tak jak ty, ale jednak) włosów i znam twój ból. Jeżeli chodzi o olejowanie to warto dobrać olej do swojego rodzaju włosów, bo np. olej kokosowy i maso shea wzmagają puszenie, pod podanym linkiem znajdziesz dużą listę olejów i w opisie niektórych z nich jest napisane, czy wzmagają puszenie, czy wręcz przeciwnie: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=593364
    Polecam również poczytanie o punkcie rosy, bo to dla nas puchaczy bardzo ważna sprawa :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja właśnie używam olejku kokosowego. Pozostawiam go całą noc na głowie i rano dokładnie myje. Włosy się mniej puszą i są miłe w dotyku:)

    OdpowiedzUsuń
  32. też kiedyś użyłam jednego z takich olejków i zeszło dopiero po 3 myciach! X.x więcej nie próbowałam xD

    OdpowiedzUsuń
  33. tez kiedys poprosilam przyjaciolke, aby przywiozla mi z algierii jakies smarowidlo do wlosow. przywiozla, cos na ksztalt oleju, ciemne, nie za ladnie pachnace i potwornie tluste. zrobilam 2 podejscia-raz uzylam na calej dlugosci, za drugim razem tylko na koncowki. w obu przypadkach wlosy zachowywaly sie fatalnie, tluste, obciazone, w ogole ciezko bylo mi zmyc ten olej z wlosow. niestety, specyfik polecial do kosza :) nasze europejskie wlosy chyba sie do takich kosmetykow nie nadaja :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Więcej o włosach o wysokiej porowatości jest np. na wizażu http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=14992157&postcount=4361 A co do olejków... spróbuj inne niż nasycone, najlepiej mieszkanki. podział olejków: http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=25933254&postcount=47
    Tu w Polsce rossmanowskie olejki Alterry była świetne, ale wycofują... zostaje oferta Alverde... być może jest i coś w Azji godnego sprawdzenia ;)
    CO do puszenia- mysle, ze problemem jest tez klimat, w ktorym przebywasz, malo ktore wlosy dawalyby sobie rade w takich warunkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. też lubię znajdować nowe zastosowania dla kosmetyków, niż je wyrzucać ;) szkoda, że te produkty się nie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  36. Zmywanie olejów z włosów to sztuka sama w sobie ,)Na początku nigdy nie mogłam ich domyć a przez to szorowanie włosy wyglądały jeszcze gorzej niż przed olejowaniem. Teraz kładę olej na odżywkę i myję włosy również odżywką, a tylko przy skórze szamponem. Nawet olejek rycynowy usunę tylko za pomocą odżywki, ale ile razy doświadczałam wcześniej efektu "nieumytych włosów ,( Laminowanie bardo ładnie działa na końcówki, mniej się łamią i rozdwajają, ale u mnie wzmaga puszenie. Na nawilżenie świetny jest żel lniany dodany do odżywki(uzyskany przez gotowanie nasion lnu), ale włoski się po nim kręcą.

    Powodzenia w poszukiwaniu metody ujarzmienia włosków!

    Karola

    OdpowiedzUsuń
  37. Maski z oleju rycynowego nie są złe. Tylko oszczędnie trzeba i nie można za często, bo to strasznie tłuste! I nafta kosmetyczna-tanio i skutecznie :) Mają później ładny blask.

    OdpowiedzUsuń
  38. parafinie powinnaś powiedzieć NIE! :) Nie poddawaj się i szukaj dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  39. basiu, napisałabyś porządny post o antyutleniaczach i kremach je zawierających?

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja miałam problem z puszeniem włosów i zawsze były takie.. chropowate, spryskiwałam je odżywkami, podcinałam ale w końc
    u skusiłam się na maskę z ceramidami z Ziaji za śmieszne pieniądze, bo chyba za 6 zł i koniec z rozdwojonymi końcówkami no i zauważyłam poprawę w kondycji, zrobiły się też bardziej "przyklapnięte", są puszyste ale nie mam już szopy a to cud na moich włosach, bo teraz wyglądają normalnie! Poproś kogoś niech ci przyśle i wypróbuj ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  41. Piszesz, że masz wysoko porowate włosy. Produkty Dabur, które kupiłaś zawierają wspomnianą przez Ciebie parafinę oraz olej kokosowy, który na ogół nie służy porowatym włosom ;) Tak jak ktoś wyżej doradzał- spróbuj zwykłych, kuchennych olei(nierafinowanych!)- w supermarketach masz ich do wyboru, do koloru :) Na blogach włosomaniaczek są tabele z olejami odpowiednimi dla określonej porowatości, więc szukaj i próbuj :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mi też samo olejowanie włosów nie pomagało, za to zbawieniem jest mieszanka oliwy z oliwek, olejku rycynowego, soku z cytryny, miodu i żółtka.
    Mój pierwszy komentarz po masie czasu samego obserwowania :D jej

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja miałam podobny problem, co Ty, ale znalazłam na to dobry sposób. 2 łyżki jakiegoś olejku indyjskiego mieszam z 1 łyżeczką wody. Następnie "przelewam" to do butelki z atomizerem i tak spryskuję całe włosy. dzięki temu rozprowadzam produkt równomiernie, a przy tym ich nie szarpię.
    Polecam ten sposób i pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  44. Koachana! Ja mam bardzo porowate włosy, które nienawidzą oleju kokosowego. Strasznie po nim sterczą. Podobnie jak Ty musiałam bardzo dużo zużyć olejku do włosów (wylewałam na rękę jak szampon i wcierałam). Poczytałam o olejkach i o zgrozo! Dowiedzialam się że olej kokosowy nie odpowiada porowatym włosom, bo on jest nasycony i ma nieodpowiednie cząsteczki żeby wniknąć we wlsoy. Dla porowatych najlepsze sa:

    - jednionienasycone-omega 9, oliwa, olej migdałowy, olej musztardowy,sezamowy,
    - wielonienasycone- omega 3 i 6, olej lniany, z pestek winogron.

    Ja używam oleju musztardowego oraz oliwki hipp( olej słonecznikowy i migdalowy), działają dużo lepiej niż nasycony olej kokosowy, który był zabójstwem dla moich włosów.

    Mam ndzieję, że pomogłam! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Kokosowy akurat wielu osobom nie pasuje ;). Moje kręcioły się strasznie puszą od kokosowego i wyglądają gorzej po niż przed. Spróbuj migadłowego i lnianego! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Moje włosy potrafią odstawać na wszystkie strony- ale mam jedną, skuteczną metodę: nie patrzę w lustro;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Szkoda, że Ci nie służą, ja jestem zachwycona Daburem. Świetny jest krem do wcierania do włosów na noc z proteinami jajecznymi, oliwą z oliwek i olejem rycynowym. Nie skleja i nie obciąża włosów, mniej z nim zachodu niż z oliwą;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jeśli mogę doradzić : spróbuj oleju lnianego na całą długość, w końcówki wetrzyj arganowy - dla mnie taka kombinacja okazała się niezastąpiona... i możesz wprowadzić laminowanie włosów żelatyną do pielęgnacji - u mnie zmniejszyło porowatość włosów

    OdpowiedzUsuń
  49. Olej należy dobierać zależnie od porowatości włosów :) ja również mam ogromny problem z puszeniem i u mnie cuda czyni olej arganowy.

    OdpowiedzUsuń
  50. Jakiś czas temu trafiłam przypadkiem na jakąś irlandzką stronę i wyświetliło mi się "domowe olejowanie włosów" - zmieszać oliwę z oliwek z miodem, podgrzać w garnczku i wmasować letnie we włosy, zostawić na 30 minut lub na noc, później zmyć, bodajże świetnie działa na puszące się włosy, a po kuracji wyglądają jak z reklamy. ;)
    Radzę poszukać w internecie, bo nie wiem więcej na ten temat, jeszcze nie próbowałam tego sposobu, bo nie mam dużego problemu z włosami. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. W ostatnim wpisie o naturalności piszesz, że masz zdrowe włosy, w dobrym stanie, dziś piszesz, że są problematyczne, suche, porowate.

    OdpowiedzUsuń
  52. jesli chodzi o indyjskie olejki, ja szczerze polecam
    (nie wiem czy znasz ten produkt czy nie)..widzialam wiele roznych produktow indysjkich, ale zdecydowalam sie na ten:

    http://helfy.pl/olejek-stymulujacy-porost-wlosow-zatrzymuje-wypadanie firmy Khadi

    czytalam rozne opinie na jego temat, ale zaryzykowałam i jestem mega zadowolona, mialam straszne wlosy, suche, bez blasku, zniszczone itd.. stosuje go jakis czas i naprawde jestem zaskoczona, nie tylko jak w opisie stylumuje wzrost i hamuje wypadanie wlosow, ale rowniez swietnie odzywia i nawilza wlosy, nie pusza sie oraz sa bardzo podatne na ukladanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. panna-kokosowa.blogspot.co.uk/2012/08/jak-znalezc-idealny-olej-moje.html

    akurat nowy post na jednym z blogów które obserwuję ma ciekawe wskazówki co do olejowania

    OdpowiedzUsuń
  54. Spróbuj też migdałowy i arganowy, można pomieszać z rycynowym i wtedy ładnie się zmyje,na pewno lepiej niż sam rycynowy. Hinduskie oleje dzięki zawartości ziół mogą niestety dodatkowo wysuszać włosy. Oleje najlepiej zmywa odżywka. Tylko musi być bez silikonów i innych oblepiaczy i nałożona na suche włosy - wtedy ładnie rozemulguje olej, potem wystarczy je zwilżyć i podczas mycia okazuje się,że oleju już nie ma. Próbowałam wielu sposobów,ale ten jest najlepszy - po pierwsze jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się mieć po nim niedomytych włosów a po drugie, nie niweczy efektów olejowania. Na puszące włosy bardzo pomogła mi też głęboko nawilżająca maska z siemieia lnianego, której już nie spłukiwałam, tylko zabezpieczyłam włosy silikonowym serum. I jest miodzio. A też miałam potworny problem z puszeniem.

    OdpowiedzUsuń
  55. Na oleju spożywczym jakby był opisany skład, tzn zawartość tłuszczu, białka itp - szukaj kwasów tłuszczowych jedno i wielonienasyconych w ilości >60%, to raz. Olej w odrobinie dodany do odżywki i potrzymany kwadrans też trochę zadziała, a o wiele mniej kłopotu - to dwa :) Kroplę oleju można dodać nawet do szamponu.
    W temacie puszenia - głupio tak pisać tuz nad prośbą "nie piszcie "zajrzyj do mnie" ;) - oprócz natury włosów dużo mogą broić humektanty przy dużej wilgotności powietrza - duży wpis: http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/07/puszek-okruszek.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lista popularnych olejów roślinnych wg zawartości kwasów tłuszczowych http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/06/oleje-szczegoy-wnikania-wedug.html
      Dla Ciebie będzie dobre coś z listy 1 i 2, z czego dobrze byłoby mieć i cięższy olej, jak oliwa do kuracji i lżejszy jak migdałowy do codziennego użytku - kropla dodana tu i tam

      Usuń
  56. mam podobne odczucia. olej kokosowy totalnie się nie sprawdził. lepsze efekty są po mieszaninie różnych olei np. sojowego, słonecznikowego, ze słodkich migdałów, macadamia itp. ale efekty olejowania w moim przypadku nie są oszałamiające...
    Mam jeszcze jedno pytanie. na zdjęciach zauważyłam że u azjatek niesamowicie popularną fryzurą jest grzywka;czy to prosta czy na bok. czy to taka moda w Azji na grzywki?

    OdpowiedzUsuń
  57. moim zdaniem masz włosy o duzej albo sredniej porowatości wiec czysty olej kokosowy napewno nie jest dla Ciebie,najlepiej sprobuj oliwy z oliwek
    zmieszaj z woda , przelej do pojemnika ze spryskiwaczem, spryskuj całe włosy nie musisz przeciez tego robic u nasady i sprobuj w ten sposob naolejowac:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  58. Też myślę, że w Twoim przypadku może się sprawdzić oliwa z oliwek albo olej z pestek winogron. Możesz spróbować nałożyć olej na jakąś lekką odżywkę, wtedy łatwiej będzie go spłukać i u wielu osób daje to lepsze efekty niż olejowanie na sucho :) Głowa do góry, wszystko będzie dobrze! I może z czasem Twoje włosy polubią się z indyjskimi cudeńkami, nie wyrzucaj ich... na różnych etapach pielęgnacji sprawdzają się różne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie mogę sobie wyobrazić czemu przy olejowaniu szarpie się aż włosy. A rozczesujesz je? Ja po prostu nakładam olej na czubek a później rozczesuję i wszystko ładnie się dalej rozprowadza : )

    OdpowiedzUsuń
  60. Wydaje mi się, że trafiłaś na zły produkt. Parafina, tak jak silikony nie wszystkim służą. Ja mam zwykły olej sezamowy, tłoczony na zimno, nierafinowany i dwie łyżki wlewam do miski ciepłej wody. Po miesiącu niestety nieregularnego olejowania widzę trochę poprawę (teraz tak średnio, ostatnio byłam leniwa), ale olej uratował moje włosy po powrocie z Chorwacji. Daj olejom jeszcze jedną szansę i pamiętaj też o regularnym zmywaniu silikonów, bo wtedy olejowanie pójdzie na marne. Polecam blogi Anwen i BlondHairCare (blogspot) i życzę powodzenia w walce o piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  61. miałam kokos i to była porażka, dla takich włosów rewelacyjny jest olej ryżowy i oliwa z oliwek, co do zmywania jedyna rzecz która dokładnie i już po jednym myciu wymywa każden jeden nawet najgęstszy olej jest płyn rozmarynowy :-P

    OdpowiedzUsuń
  62. Możesz spróbować oleju rycynowego - uniwersalny no i najlepszy wg mnie :)
    Ostatnio popularne jest laminowanie włosów żelatyną, może coś poradzić na puszenie się Twoich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  63. Dobrym olejem do włosów jest Olejek Alterra migdał i papaja, ale raczej ciężko dostępny w Singapurze myślę :D stosuję go jakiś miesiąc i widzę poprawę jakąkolwiek na włosach (czyt. bajeczny połysk :D), czego nie widziałam w ogóle po stosowaniu czystego oleju kokosowego bądź oleju monoi.

    OdpowiedzUsuń
  64. Też mam problem z puszącymi się włosami. Mam kilka sprawdzonych kosmetyków, które to w znacznymi stopniu ograniczają. U Ciebie pewnie nie będą dostępne :( Takim największym odkryciem są rosyjskie kosmetyki, a dokładnie balsam na brzozowym propolisie, odżywki Natura Sibierica i szampony z tych serii, póki co tylko tych próbowałam. Nie wiem do jakich firm kosmetycznych masz u siebie dostęp. Z tego co się orientuję niektóre płukanki z ziół ograniczają puszenie i tak jak dziewczyny piszą dostosuj wybór olei do porowatości Twoich włosów.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  65. spróbuj przelać olej do butelki z atomizerem i w ten sposób aplikuj go na włosy. unikniesz łamania włosów przy próbie wcierania oleju w kosmyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. moze sprobuj kupic olej kokosowy, mozna go znalezc w cold storage. indyjskie kosmetyki to glownie olej mineralny z niewielkim dodatkiem wlasciwego olejku a nie kazde wlosy lubia olej mineralny.

    polecam tez wymieszanie olejku z woda w proporcji 1:1 i przelanie do butelki z atomizerem. latwiej pokryc cale wlosy.

    co do mycia, sprobuj najpierw pokryc suche wlosy szamponem, potem dodac troche wody, umyc wlosy, splukac a potem umyc jeszcze raz normalnie.

    pozdrawiam
    ento

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzylam cala butle kokosowego i w dluzszej perspektywie nie widze efektow... Jak posmaruje na noc twarz takim olejkiem, to efekty sa super! Ale na wlosach zadnych T_T

      Usuń
    2. moze sprobuj innych oleji - oliwa z oliwek, olej rycynowy sa najbardziej popularne ale jest duuuzo innych

      pozdr
      ento

      Usuń
  67. Mam włosy kręcone suche i puszące się i u mnie najlepiej sprawdza się oliwa z oliwek z dodatkiem miodu (takiego prawdziwego miodu :))

    OdpowiedzUsuń
  68. Jak z parafiną, to moim zdaniem tu leży przyczyna... kiepskie maja te olejki... pozdrawiam Martucha

    OdpowiedzUsuń
  69. Nakładałaś na suche włosy? Może próbuj na mokre lub na odżywkę?

    I osobiście wolę "kuchenne" oleje od indyjskich ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Są inne sposoby olejowania np. nalać do miski z wodą oleju i moczyć włosy. Jak wiadomo olej nie miesza się z wodą ale za jej pomocą pięknie rozprowadzi się na włosach właśnie dzięki temu, że Tworzy na powierzchni powłoczkę. Później wystarczy odcisnąć nadmiar wody i w folię i ciepły ręcznik ;] Po za tym polecam Ci laminowanie włosów żelatyną. By uzupełnić braki kreatyny, a nie trudno się domyślić, że jeśli je uzupełnisz to prawdopodobnie Twoje włosy nie będą już tak "spijać" oleju hektolitrami ;] u mnie na blogu przepis na laminowanie . Daj olejowi drugą szansę ;]

    OdpowiedzUsuń
  71. Też dużo kombinowałam i wykombinowałam :D Na moje włosy najlepiej działa mix oleju kokosowego+amla+vatika. Na całe włosy (długość do połowy pleców) zużywam około 3 łyżeczki olejków (ogólnie, nie po 3 z każdego XD). Zazwyczaj z takim miszmaszem śpię, albo chodzę ok 2-3 godzin wieczorem. Nakładam je tak jakbym chciała przeczesać włosy palcami. Do zmywania olejów używam takiego szamponu:
    http://www.indiaonline.pl/catalog/images/Amla-ancient-shampoo.jpg
    Wszystko się zmywa po 1 dokładnym umyciu. Inne szampony niestety nie dają rady :(
    Kiedyś też strasznie mi się puszyły włosy, ale mam już z tym spokój, bo odstawiłam na stałe prostownice i suszarkę.
    Co do innych sposobów na puszenie się włosów - niektóre dziewczyny przejeżdżają po włosach lekko wykremowanymi rękami. U mnie się to nie sprawdziło, ale u mojej koleżanki efekt jest świetny.
    Pozdrawiam
    B. Cherry

    OdpowiedzUsuń
  72. olej kokosowy nie jest do porowatych włosów!

    OdpowiedzUsuń
  73. ja osobiście używam daburowskiej amli, jedyną moją zmorą jest fakt, że po porządnym olejowaniu muszę umyć włosy dwa razy a i tak jeszcze jeden dzień czuję się dziwnie, tak jakby były całe tłuste (a nie są), aczkolwiek właśnie olejek z amli bardzo pielęgnuje moje włosy, są zdrowsze, miękkie, lśniące. szybciej rosną i mniej się rozdwajają. a rozdwajanie jest moją zmorą, tydzień po wizycie u fryzjera już mam brzydkie i niezadbane końce, a co lepsze, nie katuje ich żadnymi mechanicznymi urządzeniami, zero lokówek, prostownic, suszarek.. amla pozwala im być ładniejszymi :).

    OdpowiedzUsuń
  74. Dabur ma jeszcze w swojej ofercie szampon z amlą, on na pewno będzie się inaczej wchłaniał. Ja używam jeszcze "kremu" do włosów, bardzo podobny do tego: http://www.mydlarnia-lakshmi.pl/Veola_-_krem_do_wlosow_z_Amla_Migdalami_i_Aloe_Vera.html
    Ładnie się zmywa (po jednym myciu) i od razu widać efekty.

    OdpowiedzUsuń
  75. Miałam ten sam problem i dodatkowo rozdwojone końcówki wiięc kupilam serum scalające do włosów normalnych od pantene i jestem zachwycona efektem po 2 tygodniach nie mialam ani jednej rozdwojonej koncowki ... Stotuje ten kosmetyk juz od kilku miesiecy i nie dosc że moje wlosy juz się nie rozdwajają to są gładkie , nie puszą sie i zdrowo wyglądają ;))

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja ze swoimi wlosami strasznie się meczylam, ciagle piszecie się mnie dobijalo, co tylko nie robiłam ze swoimi włosami,czego tylko w nie nie wcieralam, oleje chłonny szybko i dalej było suche siano, do tego sterczace w rożne strony. Mnie uratowało kreatywność prostowanie, wykonałem zabieg sama, jakoś specjalnie nie oczekiwałem mega reZultatow, a jednak są, włosy llsniace i zdrowe, prostowania poszła do szuflady. Zabieg robiłam w maju, efekty dalej są. Może ten zabieg komuś pomoże. Pozdrawiam. Dina

    OdpowiedzUsuń
  77. Hej c:
    Czytam Twój blog od dość długa. Wiele Twoich rad jest już aktywnych w moim życiu, tak jak patrzę.. To może moja teraz Ci się przyda?
    Aby włosy olejować dobrze, powinny być brudne.. I najlepiej te kosmetyki indyjskie, wlewać do jakiegoś spryskiwacza! I tak je spryskiwać. Nie szarp ich, nie nacieraj, a spryskuj! Zobacz, może się uda.
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  78. Spróbuj metodą na mokro : ) do miski z wodą wlewa się odrobinę olejku i zanurza we włosy. Ja miałąm problem z nakłądaniem, albo ociekały, albo nic na nich tegoż oleju nie było... Ale metoda na mokro mnie uratowała : )

    OdpowiedzUsuń
  79. Ok to ja może napiszę jak wygląda u mnie kwestia olejowania włosów, bo wydaje mi się, że nie jestem laikiem-używam amli od ok.2 lat.

    Na początku amla mnie drażniła- to nakładanie, a potem zmywanie...tyle czasu to trwało.
    Teraz korzystam z każdej okazji, żeby nałożyć amlę.

    Moje włosy są specyficzne- jak je ułożę to się kręcą, jak nie-są oklapłe i puszą się.
    Używałam miliarda odżywek,kremów,masek...dopiero amla ujarzmiła moje włosy. Podkreśla skręt włosów powodując, że nie puszą się tak jak kiedyś.

    Najważniejsze przy amli to bycie systematycznym. Dopiero wtedy widzi się efekty.

    OdpowiedzUsuń
  80. spróbuj robić sobie maski domowe z olejkiem kokosowym albo naftą 2 lub 3 razy w tygodniu wiem, że to głupota ale pomaga
    używaj odżywki i szamponu u nas znanego jako syoss w Wielkiej Brytaniu znany jako Live firmy schwarzkopf do włosów suchych i po umysiu i odżywce użyj jedwabiu w płynie najlpiej w spreju to wygładzi strukture włosa ;)

    OdpowiedzUsuń
  81. Etude House Silk Scarf Conditioner :)

    OdpowiedzUsuń
  82. "okazało się, że to nie dla mnie. Moje suche, porowate włosy "wypijały" cały olejek!" to bardzo dobrze znaczy że są suche i potrzebują nawilżenia.. a to że olejek kokosowy na Ciebie nie działa to już nie koniec świata :D na mnie kokosowy też nie działa, być może masz włosy wysokoporowate, ja polecam poczytać o porowatości i dopasować do siebie, nie jest powiedziane że te indyjskie są najlepsze, na mnie też nie działają! dla mnie najlepszy jest olej winogronowy z biedronki do smażenia litr za 14 zł :D i oliwka babydream dla mam z rossmanna za 9 zł.. musisz poszukać i dopasować do swoich włosów :) i czekać na efekty przy systematycznym stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  83. no i jeszcze jedno do poprzedniej wypowiedzi - włosy mogą być "suche" jak to napisałaś a być pokryte olejem, one nie mają nim ociekać, to największy błąd początkujących z olejowaniem dziewczyn.. właśnie dlatego możesz mieć problem ze zmyciem oleju, wystarczy łyżka bez względu na to jak mocno będą naolejowane :) możesz również zrobić tak że rozcieńczyć olej z wodą w misce np. i robić taką jakby płukankę, dobra też jest metoda w buteleczce z atomizerem, przelać rozcieńczony olej z wodą i psikać tym włosy :) jest mnustwo sposobów oprócz denerwującego nakładania oleju rękoma.

    OdpowiedzUsuń
  84. U mnie było bardzo podobnie. Olej kokosowy i dabur'y (te ostatnie w większym stopniu) wysuszały mi włosy zamiast nawilżać. Musisz rozejrzeć się za olejami do średnio/wysoko porowatych włosów. U mnie-póki co- sprawdza się oliwa.

    OdpowiedzUsuń
  85. Hej, miałam podobny problem, że moje włosy spijały olejek o po myciu i tak były tłuste. Ale znalazłam na to sposób. Jeden- to że przed nałożeniem oleju dokładnie rozczesuję włosy, następnie nalewam trochę na dłonie i rozsmarowuje w nich lekko. Włosy są podzielone na dwie partie i dłońmi od mniej więcej połowy długości włosów (bo tu uważam, że są najbardziej zniszczony) rozsmarowuję. Na skalp nakładam trochę na place i masuję. A włosy po naoliwieniu myję w miękkiej wodzie, dlatego, że lepiej się pieni i dokładnie spłukuję resztki. Na początek używałam tego dla dzieci, bo jest delikatniejszy. A olejek naprawdę mi pomógł i moje włosy są odżywione.

    OdpowiedzUsuń
  86. u mnie jedynie olej arganowy sprawdzil sie

    OdpowiedzUsuń
  87. heh, moje włosy są zupełnie inne, ale też sobie z nimi nie radzę xD (przetłuszczone u nasady, suche na końcach, rozdwajające się, z męskim typem łupieżu *lol*). Ale dużo czytałam na temat suchych włosów, na wizażu - http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=250381 tutaj jest zebranych w kupę kilka(naście) sposobów na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  88. hej Cukrze, może spróbuj z innymi olejkami, które nie mają dodatku parafiny? ja indyjskich olejów nie próbowałam, a olejowaniem jestem zachwycona od jakiegoś czasu:) również mam suche włosy i puszące się i u mnie dobrze sprawdza się oliwa z oliwek i olejek Alterry. i trzymam taki olej na włosach do 2 godzin - w tym czasie moje włosy totalnie go wypijają, a między dwu godzinnym a całonocnym olejowaniem nie widzę różnicy. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  89. Ja niestety nie wiem co może być na puszące się włosy. Sama mam z tym problem, no i oczywiście również z rozdwojonymi końcówkami, nie wiem czy coś jest aby włosy były w lepszej kondycji. Nie chcę ścinać włosów, bo marzę o długich ale chyba niestety będę do tego zmuszona.

    OdpowiedzUsuń
  90. Oleje zmywa łatwo się odżywką :) bez emulgatora czasami ciężko zmyć je szamponem, bez konieczności szorowania i bez zagrożenia tłustym kołtunem. Zanim zaczniemy myć włosy po olejowaniu trzeba je całe posmarować odżywką - wmasować we włosy, spłukać, umyć głowę szamponem. Można jeszcze po szamponie nałożyć drugą porcję odżywki, jeżeli wasze włosy tego potrzebują :) Powinno zadziałać

    OdpowiedzUsuń
  91. Różne oleje są przeznaczone do różnych rodzajów włosów, natomiast na oleje indyjskie trzeba trochę uważać. Dają zachwycające rezultaty, odkażają głowę, nadają piękny błysk włosom, przy okazji niektóre niemiłosiernie śmierdzą, ale większość z nich zawiera zioła, a nie każdy wie, że one bardzo wysuszają włosy. Dlatego na puszenie włosów za bardzo Ci nie pomogą. Włosy trzeba dokładnie nawilżyć, polecam aloes, a taki indyjski olejek to nałożyć raz na tydzień lub na dwa, na przemian z innymi.

    OdpowiedzUsuń
  92. Od wczoraj zaczęłam czytać twojego bloga od początku ( Nie, nie jestem psycho-fanką xD). Jeszcze sporo wpisów przede mną i nie wiem czy może już nie jest podjęty ten temat, ale jeśli znajdziesz sposób na nawilżenie takich włosów jak masz, to proszę dodaj wpis na ten temat. Mam ten sam problem i jak na razie pomaga mi tylko czarna seria Gliss Kur Hair Repair, ale to i tak daje efekt na 3-4 h ;c

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.