piątek, 30 listopada 2012

Poznajcie Ulzzang Pony

Będąc w Korei w księgarni wpadła mi w ręce książka pełna makijaży wykonanych przez wyjątkowo śliczną makijażystkę.

Po przejrzeniu jej dokładnie skojarzyłam, że przecież zdjęcia autorki/modelki znam dość dobrze - jej zdjęciowe tutoriale makijażowe od lat krążą po Internecie. Ja swoją kolekcję jej instruktaży pozbierałam głównie z duitang.com :













Kto się odważy spróbować na sobie? :D

Swoją drogą ciekawe, kiedy zobaczymy pierwsze książki z propozycjami naszych polskich internetowych guru makijażowych :D

30 komentarzy:

  1. Jej makijaże są śliczne i delikatne, więc może jakiś wypróbuję^^
    A taka książka z blogowymi makijażami byłaby genialna :D A skoro mamy już książkę z blogowymi przepisami kulinarnymi, to kto wie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby Katosu miała książkę, to bym kupiła hehe :)

      Usuń
    2. Książka Katosu dostępna w Empiku. ;)

      Usuń
  2. Rzeczywiście śliczne makijaże.
    Dokupiłabym kolorówkę i chętnie spróbowała :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś się spróbuje, kto wie. :D
    Chyba sama będąc w Seulu kupie sobie taką *^*

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie można kupić tę książkę?? czy jest chociażby w języku angielskim??? Wchodząc na stronę, nic nie rozumiem:D Nie wiem gdzie co kliknąć, bo wszędzie te chińskie znaczki są:D O masakra!!!! Nie wyobrażam sobie nauki tego języka! Ty się pytasz, kochana, kto napisze książkę!!!?????? TY!!!! ;D Jesteś genialna!!!! I z Twoich wszelkich porad korzystam prawie codziennie!!!!!! Ale nie mieszkasz w Polsce, byłby problem ze znalezieniem takiego wydawcy, który mógłby wydać Twoją książkę u nas!!! chociaż... z drugiej strony? Dlaczego nie mieliby wydać? Przecież przez internet wszystko da się zrobić!:P Więc... pomyśl o tym :P:P

    OdpowiedzUsuń
  5. nie ukrywam, że chciałabym kiedyś przejrzeć książkę Grzee, KatOsu albo Candy Killer ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już mamy albumy z makijażami, a przynajmniej ostatnio dowiedziałam się od Ladymakeup o jednym- "Pałacu kolorów" Doroty Kościukiewicz-Markowskiej. Co prawda ma charakter bardziej artystyczny niż instruktażowy, ale na pewno warto obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. makijaże bardzo przyjemne, może coś tam spróbuję kiedyś odgapić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ulzzang! Dziewczyna, którą prezentujesz, robi naprawdę ładne makijaże (mówię na podstawie kolekcji zdjęć, które wkleiłaś). Większość jest delikatna, świeża i ultradziewczęca. Swoją drogą, dzięki Tobie zainspirowałam się do malowania jak ulzzang (właściwie nie było to trudne, od zawsze maluję sobie czarną kreskę na powiekach) - dodałam rozświetlacz i przyznaję, że TO JEST TO! Ale z drugiej strony nadal troszkę zazdroszczę urody azjatkom, makijaże na ich skośnych oczach wyglądają zupełnie inaczej :<

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow... makijaże są piękne... kupiłabym jej książkę! Niektóre są takie ładne i delikatne... Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  10. znam tą panią od dawna i przyznam że się inspiruję jej makijażami :-P, są proste, pastelowe a jaki efekt dają.

    OdpowiedzUsuń
  11. Właściwie to mamy naszą polską "mistrzynie makijażu" i nawet ma swój program w TLC (^3^)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne makijaże ;) i ona naprawdę jest śliczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cukrze, napisz książkę ,a na pewno kupię! :3 Swoją drogą jej makijaże są bajeczne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś mi nie przypasowały te makijaże~
    Ale może dlatego, bo jestem zwolenniczką ciężkich
    makijaży w stylu gyaru~ (._. )

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam delikatne kolory~ może jakiś spróbuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Na dziś dzień polacy pocieszają się wydaniem książki naszej internetowej gwiazdy - niekrytego krytyka.
    A taka propo to chyba w TVNStyle, lub MTV nasza polska gwiazda z internetu taje wskazówki jak się malować

    Widzisz, jednak polska nie jest tak zacofana
    A propo dbania o cerę - na oddziale dermatologii mogłam usłyszeć prawie to samo, co mówi Cukier - o konieczności kremów z filtrem, o tym, że kwas hialuronowy w niewielkich stężeniach może też służyć nastoletniej cerze, o mleku, czekoladzie gorzkiej - trzeba tylko wiedzieć do kogo się idzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś szczęście, że trafiłaś na dermatologa, który zna się na swojej robocie i zależy mu na pacjencie.
      Ja będąc ostatnio u dermatologa bardzo się zawiodłam. Pani nawet nie raczyła podnieść się i obejrzeć mojej twarzy, zapytała tylko jaki mam problem i przepisała jakąś emulsję + środek na pryszcze. Tyle.

      Usuń
    2. Nie powinna tak robić. Ja mam albo farta, albo po prostu taką osobowość, że do każdego (nawet najbardziej zburaczałego) podchodzę w uśmiechem na ustach mówię kilka miłych rzeczy i oni od razu gadają wszystko co i jak - po prostu trzeba ich sobą zająć.

      Usuń
  17. Ciekawe, ciekawe:) fajnie, że wydała książkę, chętnie bym ją dorwała w swoje ręce z czystej ciekawości chociażby;)

    OdpowiedzUsuń
  18. zabieram sie za malowanie ;) moj karton z kosmetykami az sie zaczal do mnie usmiechac po przejrzeniu tego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna książka, bardzo ciekawe, delikatne makijaże :) Myślę, że nie ma przeciwwskazań, żebym któryś z nich wypróbowała :) Bardzo lubię takie "lekkie" kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  20. "Będąc w Korei w księgarni wpadła mi w ręce książka..." ta konstrukcja zdaniowa wskazuje na to, że to książka była w Korei w księgarni, a nie Ty ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. nie da się tych obrazków powiększyć?
    blog fajnie prowadzony:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.