sobota, 16 lutego 2013

Sekret wiecznie młodych Azjatek - zmarszczka zmarszczce nie równa

Od dawna staram się przygotować do kolejnego wpisu z serii o przeciwdziałaniu procesom starzenia, jednak zanim do niego przejdziemy czuję, że warto porozmawiać chwilę o zmarszczkach. Ciekawym jest dla mnie, że w języku polskim mamy właściwie tylko jedno określenie na zmarszczki, zaś w angielskim znam ich aż 5 ("fine lines", "wrinkles", "folds", "furrows", "frownie") i każde opisuje inny typ zmarszczki.

"Fine line" to zmarszczki na najwyższym poziomie skóry i jest to pierwszy typ, jakiego doświadczy nasza skóra. "Fine lines" nie są trwałe i często są oznaką suchości skóry. Czasami proste zabiegi, jak wystarczająca ilość snu i wody, peeling czy nawet zwykły krem nawilżający, pomagają je złagodzić.

"Fine lines" powstają zazwyczaj w miejscach, gdzie skóra najintensywniej "pracuje" - przy oczach, w załamaniach skóry, gdy się uśmiechamy, na czole, gdy podnosimy brwi. Z wiekiem siateczka kolagenu w naszej skórze staje się coraz cieńsza, a w miejscach, gdzie skóra się dużo zgina, może dojść do zerwania włókien kolagenu i ich pospiesznej reperacji w odkształconym stanie - wtedy powstaje "wrinkle", czyli typowa zmarszczka. 

Zmarszczki, w przeciwieństwie do "fine lines", to zmiany, które zachodzą na głębszych warstwach skóry i nie da się ich łatwo usunąć. Nie znaczy to jednak, że zmarszczki są trwałe - w teorii, jeśli "zmotywujemy" naszą cerę do produkcji dużych ilości kolagenu, jesteśmy w stanie odbudować silną siatkę kolagenu, podtrzymującą naszą cerę. Jednak, aby zmarszczka zniknęła, potrzebujemy, aby nasze ciało usunęło zdeformowany kolagen, a to proces, który zachodzi na przestrzeni bardzo długiego czasu. Co gorsza, w tym czasie metabolizm naszej skóry będzie tylko jeszcze bardziej zwalniał.

Jeśli nic ze zmarszczką nie zrobimy, to będzie się ona tylko pogłębiać. Tak, jak pęknięcie na lustrze czy szybie, tak zmarszczka będzie się robić coraz dłuższa i głębsza, i rozszerzać na coraz niższe poziomy skóry. Taka głęboka zmarszczka w języku angielskim jest nazywana "fold" - zazwyczaj powstaje nie tylko tam, gdzie cera intensywnie się zagina, ale też tam, gdzie dochodzi do rozluźnienia i naciągnięcia mięśni twarzy (przez co skóra traci strukturalne oparcie), na przykład w bruzdach ciągnących się od boków nosa do brody. Gdy "fold" tworzy się w zagięciach skóry przy naszych brwiach, dając efekt wiecznie naburmuszonej miny, określany jest mianem "frownies". W zapobieganiu wiotczeniu mięśni twarzy i tworzeniu się takich zmarszczek pomocne są ćwiczenia twarzy.

Jeśli zmarszczka jest bardzo głęboka, to jest zasadniczo nieodwracalna - można ją wypełnić, tudzież rozluźnić botoksem, ale na tym poziomie ciężko liczyć, że ciało odbuduje tak poważną zmianę.

Jak widzicie, zmarszczka zmarszczce nie równa. Jedno jest jednak pewne - lepiej nie czekać do pierwszych zmarszczek, bo ich praktycznie nie da się pozbyć. Można co najwyżej zlikwidować "fine lines", a wiele z nas ma już w bardzo młodym wieku (ja swoja pierwszą miałam jako 22 latka). Pozostawione bez żadnej opieki "fine lines" stają się podstawą do wykształcenia zmarszczek, których wyeliminowanie - choć teoretycznie możliwe - wcale nie jest proste, ponieważ wymaga od naszego ciała usunięcia nagromadzonego "połamanego" kolagenu, co z punktu biologicznego nie jest wcale na liście priorytetów naszego organizmu.

Tutaj znowu wracamy do pytania: to kiedy tak naprawdę zacząć walkę ze zmarszczkami? Z mojej perspektywy - jak najwcześniej. Moje singapurskie koleżanki dbanie o cerę zaczynają jako młode nastolatki i to procentuje - większość z nich do bardzo późnego wieku nie dojdzie do etapu "wrinkles", zaś myślenie na zasadzie "do 35 roku życia tylko krem nawilżający" wiele osób skazuje na nieodwracalne zmarszczki.

Nie chodzi jednak o to, by w młodym wieku sięgać po kremy podpisane "przeciwzmarszczkowe", bo do każdego typu zmarszczek trzeba użyć odpowiednich produktów. Na "fine lines" niewiele pomoże krem z peptydami, natomiast efekty kuracji enzymem Q10 będą praktycznie niewidoczne przy głębszych zmarszczkach, czy kiedy zmagamy się z "frownies".

Zapraszam wkrótce na dalsze wpisy o tym co i na jaki typ problemów związanych ze starzeniem polecam używać.

93 komentarze:

  1. Mam 18 lat i mam zmarszczki od nosa do ust (od uśmiechu), więc jakiego kremu powinnam zacząć używać? Na zmarszczki wiek +30? (możliwe że moja skóra na twarzy jest starsza niż pokazuje mój wiek- gdzieś o tym czytałam) Albo jaki składnik powinien się znajdować w kremie? :) Dodam jeszcze że zmagam się z trądzikiem od paru lat, więc pewnie wysuszanie skóry przyspieszyło starzenie się, chociaż staram się nawilżać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może retinoidy? ja stosowałam np. atrederm. to kuracja przeciwzmarszczkowa i przeciwtrądzikowa w jednym :) na blogu kosmostolog.blogspot.com jest dużo o atre.

      Usuń
    2. Radzę ci nie czytać opisów producentów bo mogą na etykietach pisać co chcą. Jedynie skład jest wiarygodnym źródłem informacji. Często w kremach przeciwzmarszczkowych oznaczonych 30+ nie ma nic więcej jak tylko oleje, a je może stosować nawet osoba mająca lat 15. Więc nie sugeruj się opisem kosmetyku bo tego nikt nie kontroluje.
      Ja mam 19 lat i używam kremu 30+ gdzie w składzie ma praktycznie same oleje (migdałowy, z oliwek, masło shea, itp.) i gdzieś pod koniec koenzym Q10 który po prostu poprawia pracę naszych komórek.
      W młodym wieku odradza się jedynie kosmetyków działających agresywnie i takich samych zabiegów bo to może spowodować pogorszenie się stanu cery.

      Usuń
    3. Lady MosQuito,co to za krem?;>

      Usuń
    4. Ziaja, naturalny krem oliwkowy przeciw zmarszczkom 30+
      Did, jeśli chcesz go kupić to odraszam. Niby nawilaża, nie ma olei mineralnych, a jednak troszkę zatyka pory, przynajmniej mi, a na ogół nie mam z tym problemów ;)

      Usuń
    5. JA RÓWNIEŻ MIAŁAM BRUZDY NOSOWO-WARGOWE JAKO NASTOLATKA. POZBYŁAM SIĘ ICH DZIĘKI LEKARZOWI NATURALNEJ MEDYCYNY CHIŃSKIEJ. PODOBNO JEST TO WINA SŁABEGO ŻOŁĄDKA I NADMIARU ENERGII YANG. MUSIAŁAM CAŁKOWICIE ZMIENIĆ MÓJ SPOSÓB ODŻYWIANIA SIĘ, KTÓRY JEST TAK SILNIE PROPAGOWANY W MEDIACH TJ. DUŻO SUROWYCH OWOCÓW I WARZYW. LEKARZ UŚWIADOMIŁ MI,ŻE JEST TO SPOSÓB ODŻYWIANIA PRZEZNACZONY DLA GORĄCYCH STREF KLIMATYCZNYCH, POZA TYM ORGANIZM CZŁOWIEKA CIĘŻKO ZNOSI SUROWE I ZIMNE POTRAWY. OD TAMTEJ PORY JEM PRAWIE WSZYSTKO NA CIEPŁO I ZERO MLEKA W MOIM PRZYPADKU. NA SPEKTAKULARNY EFEKT CZEKAŁAM NIESTETY KILKA LAT, BO UPRZEDZIŁ MNIE,ŻE NIEKTÓRE NARZĄDY POTRZEBUJĄ 3/4 CZASU A NIEKTÓRE TYLE SAMO LAT/CZASU NA REGENERACJĘ ILE BYŁY NISZCZONE.
      PAMIĘTAJ,ŻE NIE CHODZI TU O CZASOWĄ DIETĘ, TYLKO O ZMIANĘ STYLU ŻYCIA.

      Usuń
    6. Proszę napisać coś więcej o nowym sposobie odżywiania, proszę podać przykładowy jadłospis oraz opisać nawyki żywieniowe. z góry dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  2. już od miesiąca tępię swoje pierwsze zmarszczki. Najgorsza jest ta na czole, te przy oczach znikają dzięki maceratowi z zieloną herbatą, ale ta z czoła trzyma się dzielnie. Trzeba będzie wyciągnąć cięższe działa... ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak zmarszczka zmarszczce równa ;P
    A więc jak już coś raz u nas się pojawiło i tego w szybkim czasie nie zaczniemy hmm " tępić" to już nam to tak pozostanie P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam zmarszczkę na czole od podnoszenia brwi.
    I mam przy ustach dwie.
    Spuchnięte oczy i kurze łapki.
    Wyglądam jak wiedźma, więc chciałam odwrócić od tego uwagę rozjaśniając włosy - ale, że mam brzydką oliwkową cerę i typ zima, to nie mogę sobie na nic pozwolić xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę się doczekać kolejnych wpisów o tej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam 20 lat, a też już dostrzegam na swojej twarzy te "fine lines". Myślę, że muszę się bardziej zgłębić w temat i na dobre zacząć dbanie o cerę już w tym kierunku.
    Bardzo przydatny wpis, nie miałam pojęcia o takim rozróżnieniu.
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. A co zrobić jeśli nie ma się pieniędzy na kosmetyki? Może zrobisz wpis o domowych sposobach na zmarszczki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej zarobić:-)

      Usuń
    2. Cha cha cha ;/ Nie mam jeszcze 18 lat ! xD

      Usuń
    3. Pracować można od 16, jeśli chodzi o polskie przepisy... I nie musi być to roznoszenie ulotek, ale można np. w centrach handlowych być hostessą, albo brać udział w pokazach makijażu (na stronach z ogłoszeniami o pracę jest masa anonsów z takimi pokazami, np. Inglot je organizuje).
      A jeśli nie masz 16, to spróbuj jakiemuś sąsiadowi psa wyprowadzać, 2-3 takie spacerki i już będziesz miała na dobry krem i to wcale nie z takiej najniższej półki typu Ziaja :P

      Usuń
  8. Azjatycki Cukrze ! Może zrobisz wpis o odcieniach cery, jak rozjasniac i czy się w ogóle da ;) Jest cera żółta i różowa... a ja mam chyba żółtą ;( Czy mam szansę na jej rozjasnienie??? A jaką mają ludzie w Twoim kraju?

    Z góry dziękuje za przeczytanie i przepraszam, że z anoninka xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam żółtawo-oliwkową cerę i uparcie ją rozjaśniam :) Różowego odcienia oczywiście nigdy nie uzyskasz, bo to już po prostu kwestia genów, ale rozjaśnić się ją da i to wcale nie takimi drogimi sposobami :) Przede wszystkim: dobry filtr z wysokim SPF oraz PD. Właściwości rozjaśniające ma cytryna, ogórek, pietruszka. Szukaj ich w kosmetykach, im bardziej na początku składu, tym ich więcej. Ja używam np. toniku ogórkowego Ziaji. Trzeba go regularnie używać i przez długi czas, ale efekty jak najbardziej stwierdzone ;) Ponadto rozjaśniający krem, w Polsce można dostać mnóstwo kremów wybielających przebarwienia. Można je położyć na całą twarz. W Rossmanie jest wybór, trzeba tylko iść do jakiegoś większego. Ja swój zamówiłam akurat z Oriflame. Można też co jakiś czas położyć na twarz plasterki ogórka, albo robić maseczkę z piany z kurzego jajka i cytryny (przy okazji ściąga pory). No i peeling od czasu do czas: ale to raczej po to, by kremy nie musiały się bez sensu przebijać przez martwy naskórek, tylko od razu wędrowały głębiej :)

      Usuń
  9. Napisz wielki post jak pozbyć się pierwszych zmarszczek!!! :) Szybciutkoo ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam widocznych zmarszczek, ale gdy się lepiej przyjrzę to mam kreskę na czole ;D
    Świadomość bycia jej jest strasznie dołująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre zmarszczki są mimiczne.Ja jako nastolatka już miałam spore krechy właśnie na czole. Ale co ciekawe to tylko na czole, bo wokół oczu i wszędzie indziej gładkość :) I szczerze mówiąc krechy na czole nie bardzo mi przeszkadzały, nawet ich nie zauważałam, choć były widoczne. Ale teraz po wielu latach, widzę, że zmarchy na czole się wygładziły dzięki odpowiedniej pielęgnacji.

      Usuń
    2. O powiedz coś wygładzaniu zmarszczek mimicznych na czole. Też takie mam już od gimnazjum praktycznie :D Zresztą nawet niemowlaki maja "zmarszczki". W końcu skóra się gdzieś musi zagiąć. Nie popadajmy w paranoje! :)

      Usuń
    3. Do Jewa. Moje zmarszczki na czole oczywiście całkiem nie znikły ale mocno się wygładziły. Ale to nie tak od razu, dopiero po jakimś czasie, po jakimś roku, dwóch, dokładnie od czasu, kiedy zaczęłam stosować naturalną pielęgnację : olejowanie, mycie twarzy delikatnym żelem baby dream, naturalne maseczki i toniki z herbaty bądź wody ryżowej, a przede wszystkim miksowanie sobie własnych kremów na bazie naturalnych olejow i półproduktów. Przypuszczam,że to właśnie po tych moich kremach, na dodatek ja w ciągu dnia używam zamiast kremu to kilka kropel ojejku jojoba na twarz. To pewnie po olejach i kremach, bo po nich czuję wyraźne wygładzenie i mękkość skóry. Na to jednak potrzeba czasu.

      Usuń
    4. Do Jewa raz jeszcze.Zapomniałam dodać,że na zmarszczki mimiczne dobre są peptydy, które właśnie są na spłycenie i wygładzenie owych zmarszczek. Ja używam elastyny, którą dodaję do kremu, ale też stosuję ją bezpośrednio na twarz jako maseczkę na noc. Takie półprodukty można zamówić na necie w specjalnych sklepach. Karina

      Usuń
    5. O dziękuje ślicznie za odpowiedź Karino! Chyba będę musiała się zainteresować tymi peptydami i elastyną. :D

      Usuń
  11. a jakich kremów używać na lines? i na wczesne zmarszczczki? gdy ktoś ma np. 23 lata?

    to chyba byłby odpowiedni post dot. prawidłowej pielęgnacji wczesnych zmaszczek

    OdpowiedzUsuń
  12. Cukrze,przepraszam,że tak z innej beczki,ale mam pytanie.Co sądzisz o kremach BB od Holika Holika np. Petit BB Watery SPF25 ? Czy nadają się dla ekstremalnie bladolicych? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mialam Shimmering i był bardzo jasny, skore mam niemalze białą i pasował idealnie. Niemniej nie polecam, szybko złazi i jest strasznie tłusty, nie wiem jak z innymi kremami z serii.

      Usuń
    2. Ja posiadam Petit Jelly BB Cream z HH i powiem ci, że dla bladolicych jest wprost idealny

      Usuń
    3. Dziękuję za informacje:)

      Usuń
  13. Czy olejowanie twarzy zapobiega zmarszczkom ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy zapobiega, ale ja dzięki olejowaniu zauważyłam, że moja cera się znacznie poprawiła to jest stała się bardziej nawilżona, gładsza, zatem w jakiś sposób pomaga.

      Usuń
    2. Tak, olejowanie zapobiega zmarszczkom, ale należy stosować te nierafinowane. Generalnie osoby z cerą tłustą wolniej się starzeją, niż te z cerą suchą. Należy jednak pamiętać, że nie można polegać na samych olejach; kosmetyki, różne zabiegi, masaże też są ważne.

      Usuń
  14. U nas też są zmarszczki mimiczne, statyczne i brzydko zwane zwisy grawitracyjne. Nie wyczerpuje to możliwość, ale też nie jest tak źle ;)
    Jednakże ;) zgadzam się, że Polki w 80% uznają tylko zmarszczki widoczne z kilometra, zero prewencji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sa jeszcze bruzdy -np nosowo-wargowe.Zgodze sie,ze trzeba dbac na zapas ale jak czytam powyzsze stwierdzenia nastolatek ze stosuja kremy 30+ to uwazam, ze grubo przesadzaja. Ich te tzw zmarszczki to moim zdaniem efekt odwodnienia i braku natluszczenia.To są własnie takie pierwsze zmarszczki-spowodowane, wodą, słońcem , ogrzewaniem .Lepiej niech kupią dobrą oliwkę do ciala( ja stosuje Hipp i bardzo chwale a mam nascie lat wiecej ) dodadza do niej wit a+e i wmasowuja to w twarz.Na bardzo przesuszone miejsca krem z wit A.Moim zdaniem bedzie super efekt.Kremy stricte przeiwzmarszczkowe niech jednak wejda ciut pozniej.

      Usuń
    2. Na bruzdy nosowo-wargowe zadne oliwki czy kremy nie zadzialaja ;p Zmarszczka zmarszczce nie rowna i nawilzanie, natluszczanie nie jest uniwersalnym rozwiazaniem. Nie kazdy tez dobrze reaguje na oliwki i oleje.

      Usuń
  15. To i ja się "wyżalę"... ;)
    Mam bardzo suchą i alergiczną skórę, najgorzej jest ze skórą wokół oczu - sucha, cienka, delikatna, wrażliwa, do tego sińce pod oczami (z którymi nic nie da się zrobić) i właśnie siateczka tych drobnych, cieniutkich zmarszczek. A mam już 23 lata, więc domyślam się, że będzie coraz gorzej - a na pewno nie zaprzestanę się ani dziwić, ani złościć, ani uśmiechać ;D

    Chciałam zamówić sobie coś z kremów w Twoim sklepie, ale dokonanie płatności międzynarodowej przekracza moje siły... xD

    Dziękuję, Cukrze, za Twoje wpisy i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobny problem, tyle, że bez alergii. Za to sińce, sucha skóra i wiek się zgadza. Siateczki nie mam, ale po dwie kreseczki są już widoczne. Cukierku, ratuj.

      Inochi

      Usuń
  16. Cukrze, od pewnego czasu jesteś moim Guru, jeżeli chodzi o kosmetyki i ogólną pielęgnacje. :) Ale powiedz, jako nastolatka, czego powinnam szukać w kremach lub tonikach? Z moich obserwacji wynika, że mam lekkie "fine lines" w kącikach oczu i pod oczami.
    Dodam, że czytałam wpisy na twoim blogu dotyczące dbania cery w młodym wieku, ale nadal jestem ciekawa, czy jest coś, co można robić dodatkowo. Chodzi mi tu głównie o kremy. Czego w nich szukać? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam 19 lat i czytając twoje wpisy doszłam do wniosku żeby rzeczywiście coś zacząć robić. Zaczęłam używać kremu z kwasem hialuronowym i mam nadzieję że to zaprocentuje :) Polski rynek dopiero zaczyna wprowadzać "fajne" produkty na rynek i zobaczymy co z tego będzie.
    Czy używa ktoś czystego kwasu hialuronowego lub kolagenu (takie jakie można znaleźć na zrobsobiekrem.pl)?Zastanawiałam się czy niebyło by to dobrym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uzywam kwasu hialuronowego i olejow, jestem starsza od Ciebie i faktycznie dzialaja.

      Obawiam sie, ze zmarszczki sa uwarunkowane genetycznie - moja mama do ok. 50 roku zycia wygladala o 10 lat mlodziej, ale palenie papierosow zrobilo swoje. Ja uzywam glownie olejow, kwasu hialuronowego, peelingu kawowego, mleka do przecierania twarzy i mimo 34 lat, ludzie daja mi 26.

      Usuń
    2. Polecam czysty kwas hialuronowy:) sama od prawie roku uzywam i widze spora poprawe (buteleczka 50g wystatrcza na ok. 5 miesiecy) :))

      Usuń
    3. Polecam czysty kwas hialuronowy:) sama od prawie roku uzywam i widze spora poprawe (buteleczka 50g wystatrcza na ok. 5 miesiecy) :))

      Usuń
    4. Polecam czysty kwas hialuronowy:) sama uzywam od prawie roku i widze poprawe (buteleczka 50g starcza na ok.5 miesiecy) :))

      Usuń
    5. Luthien, a gdzie kupujesz ten kwas hialuronowy i za ile?

      Usuń
    6. Do Anonimowy. To tak jak ja. Ja też używam naturalnych olejów, peelingu z cukru, czystego d- panthenolu czy elastyny na twarz z tej własnie stronki. A zamiast toniku używam wody ryżowej zrobionej własnoręcznie - jest rewelacyjna. Z uwarunkowaniami genetycznymi to masz rację, bo ja też wyglądam młodziej niż w rzeczywistości, ale to tak jak moja mama, ciotka czy babka. Mimo 30- stki dają mi ok . 24 góra :) Karina

      Usuń
    7. A jak robisz tą wodę ryżowa ?

      Usuń
    8. Ja swoją wodę ryżową robię tak: Odrobinę ryżu kładę na dno małej miseczki, zalewam to ciepłą wodą, ale nie wrzątkiem! Zalewam odrobinę, dokładnie tak aby ledwo co przykryć ryż. I zostawiam na kilka godzin, od czasu do czasu mieszając.Po tym czasie tą mętną wodę przelewam do mini buteleczki i wędruje ona nastepnie do lodówki, ale od razu zaznaczam - nie ma zbyt wiele tej wody.Takim tonikiem przecieram twarz. Ta woda ryżowa zmiękcza i wygładza od razu skórę, ale ma niestety jedną wadę - krótki termin ważności, mimo trzymania w lodówce. Do 3 dni max można ją trzymać w lodówce, bo później kiśnie :( Ale i tak wolę to, niż kupne toniki, do których nigdy nie mogłam się przekonać, bo miałam po nich poczucie posklejanej i niedomytej cery :), w konsekwencji nie używałam toników. A po tej wodzie jest inaczej. Ja używam ryżu brązowego, bo ponoć zdrowszy jest, ale można też zwykły biały W sieci są opisy, jak zrobić taką wodę ryżową.Karina

      Usuń
    9. Ja też używam żelu hialuronowego (1% roztwór kwasu hial.) ale jako nawilżacza, substancji która pomaga dostać się w głąb skóry innym składnikom. Kwas hialuronowy zewnętrznie nie zadziała bezpośrednio na zmarszczki, żeby to zrobić musiałby być wstrzyknięty w skórę przez igłę (co też się robi w salonach med. estetycznej).

      Usuń
    10. Anonimowy, a jakiego ryżu używasz? Czy mogłabyś podać nazwę firmy oraz gdziem można dostać odpowiedni ryż? Pytam, bo domyślam się, że nie chodzi tu o ten zwykły w woreczkach. :)

      Usuń
  18. Bardzo podoba mi się sposób pielęgnacji azjatem na zasadzie "przeciwdziałanie". Brzmi to sensowniej niż tak popularne w Polsce podejście - "o, pojawiły się zmarszczki, to czas zacząć używać kremów". Trochę juz jestem "za stara" i i tak późno zaczynam, ale zawsze lepiej teraz, niż po 30. Na razie widocznych zmarszczek nie mam i patrząc po mamie odnoszę wrażenie, że moja skóra twarzy nie będzie się szybko starzeć :) nie mogę się doczekać zapowiedzianego przez Ciebie postu :D mam tylko nadzieję, że uda Ci się znaleść sposoby i przedstawić propozycje dla niskobudżetowej pielęgnacji. Zanim będzie mnie stać na droższe kosmetyki minie sporo czasu, więc na razie szukam tańszych rozwiązać, np. krem z kwasem hialuronowym AVA który kiedyś poleciłaś się u mnie nieźle sprawdza :D myślę, że wiele osób zainteresują niedrogie specyfiki, w końcu budżet nastolatki lub studentki jest zazwyczaj mocno ograniczony.
    Dzięki za świetny post i czekam na kolejne z serii :D

    OdpowiedzUsuń
  19. oh, wreszcie :) długo czekałam na taką serię :) Nie mogę się doczekać następnych wpisów, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja mam delikatne widoczne tylko z bliska kreseczki pod oczami - wiek 23... Czekam na Twoją notkę Cukrze, bo nie wiem co z tym zrobić tak naprawdę. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w takiej samej sytuacji, mam nadzieję Cukrze, że dla osób w naszym wieku też znajdą się jakieś rady w najbliższym poście ^.^

      Usuń
  21. Kochany Azjatycki cukrze!
    Jestem absolutnie zachwycona Twoim blogiem, kanałem na YouTube i w ogóle Tobą!
    Po kilkanaście razy oglądam Twoje filmiki i czytam posty.
    I proszę o więcej i więcej:)
    Najbardziej interesują mnie zagadnienia dotyczące pielęgnacji i profilaktyki przeciwzmarszczkowej.

    DZIĘKUJĘ, że jesteś!

    Pozdrawiam serdecznie
    Twoja wierna fanka
    Cherrychocolada

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy artykuł:) Mimi wieku 23 lat i gladkiej skory uwielbiam czytać o tego typo rzeczach na Twoim blogu.Lubie patrzeć jak rówieśniczki myślą, ze to jeszcze nie dla nich i jednak juz sie zaczynają starzec;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to bardzo sympatyczna z Ciebie koleżanka.

      Usuń
  23. Świetny wpis!

    U mnie zmarszczki zaczęły się pojawiać od ok. 18 roku życia.

    Czemu tak wcześnie? Walczyłam z trądzikiem (nie był jakiś specjalnie mocny- bardziej zaskórnikowy,ciągle miałam nierówną strukturę skóry). Te zaskórniki doprowadzały mnie do szału! I niestety wyciskałam.
    Co prowadziło do większej ilości zaskórników i powiększania już istniejących.
    Ale wyciskanie pomagało chwilowo, skóra miała lepszą strukturę, choć była zaczerwieniona i podrażniona.

    Żeby odkazić skórę, podsuszyć pryszcze, tudzież miejsca po wyciskaniu używałam toników na bazie alkoholu (z dużym dodatkiem alkoholu!) lub alk. salicylowego.

    Od tego ciągłego wysuszania, moja skóra, która z natury była mieszana w kierunku suchej- zrobiła się jeszcze bardziej sucha. Ale mimo iż byłam jak wiór, zaskórniki i pryszcze dalej się pojawiały. Próbowałam ją nawilżać, ale odnosiłam wrażenie, że przez nawilżanie jest tłusta.

    Poza subiektywnym odczuciem tłustości, prawie wszystkie kremy faktycznie powodowały zaostrzenie trądziku. Teraz wiem, ze była to wina oleju mineralnego. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że wybitnie mnie zapycha.
    Teraz unikam jak ognia.
    Nie poszłam z moimi problemami nigdzie dalej, bo tak naprawdę nie były bardzo uciążliwe. Gdy położyłam podkład(nawet lekki wystarczał), to ukrywałam przebarwienia, zaskórniki i rozszerzone pory. Tylko ta ciągła suchość.

    Miałam tak suchą skórę, że moje zmarszczki przy ustach
    (od nosa do brody) były bardzo wyraźne i zbierał się w nich podkład (w wieku 18 lat!). Kładłam więc krem nawilżający tylko w tych miejscach, ale dalej były suche i nawet tam zaczęły pojawiać się zaskórniki.

    Pamiętam, gdy w wieku ok. 18 lat, zaaplikowałam sobie odrobinę serum flavo c mamy. Na moje największe bolączki od nosa do brody. Od razu się jakoś wyprasowały.
    Ale byłam zbyt młoda i nieświadoma, by zadbać odpowiednio o skórę. Nie wpadłam na to, by używać czegoś z wit c. Czemu? Bo na takich rzeczach było napisane "30+" (albo i lepiej).

    Od ok. 17 do ok 22 roku życia moja skóra była przeze mnie torturowana. Ja tak na to patrzę. I teraz mnie telepie, jak sobie przypominam, że tyle lat była bez odpowiedniego nawilżenia.
    Tak strasznie żałuję, że wtedy nie wiedziałam tego, co wiem teraz. Że nie pielęgnowałam skóry, gdy była w naprawdę dobrym stanie. Teraz wiem, że mogłabym ten stan przedłużyć o wiele lat.
    Jedyne co pozytywne, to to, że zawsze unikałam słońca.

    Oczyszczanie i nawilżanie to podstawa! W każdym wieku, bez względu na rodzaj skóry.

    Od niecałego roku bardzo troszczę się o swoją skórę, nie tylko na twarzy. Wit. c regularne, kwas salicylowy na zaskórniki, NAWILŻANIE, retinaldehyd (triacneal, jednocześnie na zmarszczki i trądzik). To w dużym skrócie, bo i tak pewnie ten komentarz ma już kilometr i nikt go nie przeczyta.

    Od ponad roku czytam Azjatycki Cukier. To głownie dzięki niej odpowiednio zadbałam o moje problemy. I weszłam w ten kosmetyczny świat. Zaczęłam używać kremu BB, żeby uzyskać naturalny wygląd, chciałam mieć świeżą, zdrową, wyrównaną cerę. Ale podstawa to pielęgnacja! Żaden podkład/krem bb nie da dobrych rezultatów bez odpowiedniej pielęgnacji. I w końcu się obudziłam.

    Czemu to wszystko piszę... bo może jakaś dziewczyna jest w podobnej sytuacji. Nie chciałabym, żeby ktoś popełniał podobne błędy do mnie. Gdybym się nie opamiętała, to skończyłabym ok. 30stki jako shar-pei.

    Nie jestem też jakąś wariatką,, dla której liczy się tylko jej twarz. Nigdy nie przykładałam specjalnej wagi do wyglądu. Wydawało mi się, że ważniejsze jest to, co ma się w głowie. Ale o ile wzrasta pewność siebie, gdy wiemy, że odpowiednio o siebie dbamy... Inne rzeczy przychodzą wtedy łatwiej.
    Studiuję medycynę i myślę o spec. z dermatologii.

    Teraz pozostało mi trochę przebarwień. Moje zmarszczki mimiczne wygładziły się. Jakieś tam są, ale trzeba się przyjrzeć ;) Zaskórniki znikają, skóra dobrze się oczyszcza po toniku salicylowym i triacnealu.

    W końcu mam gładką cerę, jak na mój wiek przystało (niedługo kończę 23 lata).
    Dziękuję Ci, Cukrze!

    Dziewczyny, proszę bardzo, dbajcie o swoją twarz!
    MACIE TYLKO JEDNĄ.

    Pozdrawiam

    Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ci za taki długi komentarz. Z jednej strony bardzo mi miło słyszeć takie słowa; z drugiej, o tym co napisałaś zawsze warto jest przypominać, bo te rady pozwalają cieszyć się pięknym wyglądem dłużej! ...i to motywuje również mnie, by starać się bardziej!

      Usuń
    2. Dobrze napisałaś, retinaldehyd! Tak naprawdę jedyną substancją do stos. zewnętrznego o udowodnionym (!) działaniu przeciwzmarszczkowym jest witamina A (jej pochodne: tazaroten, tretinoina, retinaldehyd, retinol itd.) Wspaniałe w tych formach wit.A jest to, że wpływają nie tylko na istniejące zmarszczki, ale pobudzają całą skórę do regeneracji, rozjaśniają przebarwienia, zamykają pory, leczą trądzik itd.

      Wszelkie koenzymy, peptydy itd. to substancje poprawiające stan skóry, ale nie mają większego wpływu na regenerację jej struktury. Do skutecznych działań profilaktycznych należy ochrona UV (UVA), masaż lub ćwiczenia też wydają mi się sensowne. Natomiast na głębsze zmarszczki pomogą głównie retinoidy (pomijam wstrzykiwanie różnych rzeczy w skórę czy mocne peelingi kwasami, też działają ale nie należą do codziennej pielęgnacji w domu).

      Do Anonimowej/Marleny: Szkoda, że nie poszłaś wtedy ze swoimi problemami do dermatologa. Może już wtedy dostałabyś coś z retinoidami, bo lekarze często leczą tym trądzik.

      Usuń
    3. Witam, może dałabyś mi jakąś radę jakich najlepiej kremów trzeba używać dla cery tłustej z rozszerzonymi porami i skłonnej do trądziku? Z góry dziękuję.

      Usuń
  24. ten post to naprawdę swietna robota!
    Ile to można się dowiedzieć czytając i uzupelniając swoją wiedzę :)
    Daięki!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czekam na wpis o produktach które używać ;) Tak się składa, że mam 16 lat i dość widoczną zmarszczkę między brwiami :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystko ładnie pięknie jak się używa kremy przez cały czas systematycznie. Ale czy ktoś zastanawiał się, jak nasza skóra zareaguje na takie odstawienie kremideł, toników,żeli? Mam na myśli to, co by się stało, gdyby tak nagle nie nakładać żadnych kremów itd. Czy nasza skóra nagle nie zareagowałaby jeszcze szybszym starzeniem się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to tylko mylne wrażenie, bo po odstawieniu kremów procesy starzenia wrócą do normalnego tempa. Jednak dla osoby, której do tej pory udawało się je spowalniać, skok bywa tak duży, że ciężko go może być zaakceptować.

      Usuń
  27. Bardzo przydatny artykuł :) U mnie pierwsze "fine lines" pojawiły się już w wieku 19 lat! Znajdowały się na czole i był ledwo widoczne ale mi strasznie przeszkadzały. Na szczęście odpowiednie nawilżenie, kremy z antyoksydantami i kwas hialuronowy dały sobie z nimi radę :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Cukrze, dziękuję za przydatny wpis! Ja mam tylko jedną, bardzo płytką fine line na czole, mam 21 lat. Moja mama się ładnie starzeje, ale kończy mi się krem nawilżający i chciałam postawić na coś z kwasem hialuronowym, który jest przecież też dobrym nawilżaczem. Natknęłam się na taki krem Ziai: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42954 jest 30+, ale nie umiem przeanalizować składu, ale ma tak dobre opinie i przyzwoitą cenę, że zastanawiam się nad zakupem. Co o tym sądzisz? Pozdrawiam!
    Polecam Ci najnowszy artykuł w marcowym Twoim Stylu (może masz dostęp przez kogoś) - są porady lekarzy i kosmetologów o własnoręcznym uzupełnianiu kremów różnymi składnikami, może być przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. AzjatyckiCukrze, co polecisz pod oczy dla młodej cery? Szukam kremu i korektora (bardzo jasnego), nie próbowałam jeszcze nic z Azji. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Owszem, artykuł bardzo przydatny. W sumie zawsze mnie zastanawiało, jak Azjatki to robią, że mają taką piękną cerę. I oto patrzę - Azjatycki Cukier wyjaśnia! :')

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałabym zwrócić uwagę na coś jeszcze.
    Ja jeszcze rok temu (jak miałam 24 lata) miałam praktycznie całkowicie gładką skórę pod oczami, oprócz pojedynczej delikatniej linii pod każdym okiem - od 3 lat nosiłam soczewki, dzięki którym mogłam używać okularów przeciwsłonecznych (porządnych, od optyka, zakrywających okolice oczu).
    Rok temu, w wyniku olewania sobie zasad higieny noszenia soczewek dostałam zapalenia rogówki, które leczyłam przez miesiąc - i niestety od roku już nie noszę soczewek, coś się zmieniło, na razie nie mogę do nich wrócić, co jest frustrujące :(
    I co zauważyłam? Że przez ten rok, przez brak okularów przeciwsłonecznych, a co za tym idzie, przez częste mrużenie oczu , mimo używania codziennie przez cały rok kremu przeciwsłonecznego SPF50/ PA+++ (również pod oczami), mimo pielęgnacji skóry pod oczami azjatyckimi kosmetykami, dorobiłam się tylko w ciągu kilku miesięcy małej siateczki fine lines i szlag mnie trafia :( Od listopada używam kremu pod oczy The Smim, który polecałaś Cukrze, i faktycznie odpowiednio nawilża, uealstycznia i je rozprasowuje - ale zastanawiam się, czy wytoczyć na nie jakieś cięższe działo, co by je 'wyzerować', czy wystarczy sam krem i płatki nawilżające pod oczy?

    MORAŁ: noście okulary przeciwsłoneczne zakrywające okolice oczu w słoneczne dni!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Słuchajcie, wiele z was pisze o olejowaniu twarzy, a możecie konkretnie podać jakich olejków i jak używacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam oleju z pestek winogron (takiego spożywczego z Netto ) zmieszanego z odrobiną olejku rycynowego. I nie narzekam, wręcz stan skóry dużo mi się poprawił, mam wrażenie,że cera jest gładsza i bardziej miękka.

      Usuń
  33. Wybacz, że nie na temat, ale czytałam, że podobno żucie gumy w Singapurze jest zabronione, to prawda ?

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo mnie wkurza, nagminnie nadużywane na tej stronie słowo "szczęka" - jeżeli chodzi o żuchwę Szczeka to zupełnie inna kość!
    Powołujecie się na nierzetelność, krytykując pewne artykuły, to również stosujcie poprawne nazewnictwa.
    Dziękuje za uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że "szczęka" jest najlepszym określeniem na dolny region twarzy, gdy mówimy o obszarze mniej więcej od podstaw kości policzkowych do samego podbródka - żuchwa to tylko część tego obszaru. Może jest na to jakieś lepsze słowo, ale jak się mówi "szczęka" to wszyscy mniej więcej wiedzą o co chodzi.

      Usuń
  35. Mam 23 lata i zauważam, że moja skóra się zmienia. Co prawda pojawiają się jeszcze jakieś pryszcze, ale małe zmarszczki również (w miejscu koło oczu i ust). Planuję pić tabletki z kolagenem, czy ktoś z Was je może pił ? jakie efekty? działają, czy nic?

    OdpowiedzUsuń
  36. To bardzo ciekawe, nie pomyślałam o typ, że u nas jest jedno określenie a w angielskim kilka..ciekawe,skąd się to bierze ;) Zgadzam się z tym, że należy przeciwdziałać, jak najwcześniej... :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Przez Ciebie chyba się nabawiłam jakiejś fobii xP Aaa~! Lecę jutro po jakiś krem pod oczy...!
    ~Nao

    OdpowiedzUsuń
  38. W języku polskim owszem mamy jedno słowo określające "zmarszczki", ale tak zbudowany jest nasz język, że po dodaniu przymiotnika np. "mimiczne", "kurze" powstaje wiele epitetów, które w naszym rodzimym kraju również rozróżniają i opisują te fałdki. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Ale już wiele osób płacze na widok tych zmarszczek spowodowanych suchością skóry. I załamują się, że jak pierwsza taka kreska na czole w wieku 20 lat to co będzie potem.
      A do tego wystarczy za słaby krem i siedzenie w szkole czy na uczelni gdzie w okresie grzewczym jest suche powietrze.

      Usuń
  39. Uwielbiam Twojego bloga. Zarówno ja jak i mój chłopak interesujemy się kulturą Azji toteż razem oglądamy Twoje filmiki na ytb :)
    Pozdrawiam, P. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. A jak w walce ze starzeniem się skóry wypadają suplementy diety - widziałam na różnych azjatyckich stronach np. takie tubki z kolagenem do jedzenia i całą masę innych "odmładzających" specyfików?

    OdpowiedzUsuń
  41. Cukrze, a może zrobiłabyś notkę o tym czego trzeba szukać w składzie aby poprawić konkretne typy zmarszczek. Nie wiedziałam, że koenzym Q10 nie pomoże na głębsze zmarszczki. Przydatny post, tak trzymaj:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej mam pytanko nie związane raczej z postem :) zamówiłam sobie ostatnio MIZON SNAIL REPAIR INTENSIVE AMPOULE oraz
    MIZON All IN ONE SNAIL REPAIR/HEALING CREAM i chciałabym się ciebie spytać w jakiej kolejności powinnam ich używać. Z tego co zrozumiałam z ulotki najpierw krem a potem serum ale wydaje mi się to dziwne i wolę się upewnić.


    z góry bardzo dziękuję za odpowiedz :):)

    OdpowiedzUsuń
  43. Czekam z niecierpliwością na wpis o fine lines, mam dwie wredne na czole ;P ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. to co zrobić by pozbyć i się "fine lines"? mam 20 lat i baardzo nie chcę się zestarzeć :P a przynajmniej nie za szybko.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja rowniez czekam na te notke. Lat mam niespelna osiemnascie, a zalazek lwiej zmarszczki.. a moze juz wcale nie zalazek. Nadaje ona mojej twarzy niezbyt przyjazny wyraz...

    OdpowiedzUsuń
  46. Kurcze przejście od zmarszczki do zmarszczki opisane stylem : moja zagłada :P Hmm zabrzmiało to upiornie. Hmm no nie Q10 miałam w tabletkach, ale się skończyły po ponad pół miesiąca = a drogie były że makabraa! Hm ja mam zęba wyrastającego dlatego mam "zmarszczkę" po lewej stronie twarzy od nosa do ust. Dużo dziewczyn, które znam tak ma(głębsze niż ja)ale one raczej solarium i te sprawy. Mi żab po prostu to spowodował. Kasy nie mam na Chirurga, Y.Y A mam to od 7 lat ponad :/

    OdpowiedzUsuń
  47. MOŻE NAPISAŁABYŚ COŚ O PIELĘGNACJI W TRAKCIE DNIA.
    COŚ W STYLU, MASZ NA SOBIE MAKIJAŻ OD KILKU GODZIN I CERA ZACZYNA BYĆ ZMĘCZONA, A PRZEZ KOLEJNE GODZINY NIE MASZ SZANS NA DEMAKIJAŻ. PODOBNO KOREANKI MAJĄ ŚWIRA NA TYM PUNKCIE.

    CHYBA,ŻE JUŻ TO ZROBIŁAŚ A JA NIE POTRAFIĘ TEGO ODNALEŹĆ

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja także baaaaaardo chciałabym sie dowiedzieć jaki składników używać aby wypełnić fine lines.
    Super post.
    Mnie zawsze krytykowano o to, że używam kosmetyków nieprzeznaczonych dla mojego wieku.Mam 23 lata a używam kosmetyków dla cery dojrzałej_-ma Q10,eksrakt z róży, kwas hialuronowy, olej shea, oleju arganowego, olej z dzikiej róży, Ceramidy.
    Robię tak od zawsze, bo na mój chłopski rozum lepiej zapobiegać niż leczyć.
    Mam 3 fine lines pod oczami od uśmiechu-mam dość pulchne policzki:)
    Chcialabym aby opisała jak "przedłużyć czas 100%", albo jakiś link czy coś.
    :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  49. ja ma fine line's i chce sie ich jak najszybciej pozbyć (okolice usta-nos) , jak usunąć ten "połamany kolagen" i czym go najlepiej wypełnić, kremy? Tabletki z kolagenem, a może od razu igłą..?

    OdpowiedzUsuń
  50. A ja już jako 12 miałam pierwsze fine line :`(

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.