niedziela, 26 maja 2013

Krem BB w poduszce?


Ostatnio coraz więcej pojawia się podkładów i kremów "w poduszeczce" - tak zwane "cushion" BB. Ma je w swojej ofercie wiele koreańskich firm. Wyglądają mniej więcej tak:







Przez długi czas nie umiałam wymyślić, czym jest ta poduszeczka xD Myślałam, że może to tak "spieniony" krem, coś na kształt podkładu Bourjois Mineral Matte, który w środku był taki właśnie gąbczasty... Potem myślałam, że to może jakaś nowa formuła i ten krem taki gąbczasty jest z natury.

Więc jak w końcu miałam okazję dorwać taki podkład w swe łapki, to oczywiście od razu zaaferowana pobiegłam do domu testować... i okazało się, że to po prostu bardzo rzadki, prawie wodnisty krem BB i nasączona nim gąbeczka xD Do nakładania używamy dodatkowego płatka z gładkiej poduszeczki. Trzymanie kremu w takiej formie - czyli nasączonej gąbeczki, pozwala wypuszczać produkty, które są zbyt wodniste i lejące, aby być sprzedawane w klasycznej formie. A im rzadszy krem/podkład, tym cieniej można go rozprowadzić.

Już wkrótce recenzja mojego pierwszego kremu "w poduszeczce"... lub mówiąc bardziej prozaicznie: mojego pierwszego BB "w gąbce" ;p.

Spotkałyście się z kosmetykami sprzedawanymi w tej formie?

36 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc, kiedy spojrzałam na zdjęcie to myślałam, że chodzi właśnie o taki "spieniony" podkład. Miałam kiedyś jakiś Dream Matte Mousse czy coś, właśnie w takiej formie i był beznadziejny; zupełnie, jakbym nakładała na twarz tynk. Krył, zapychał i w ogóle źle go wspominam. Dlatego skrzywiłam się na to zdjęcie, a jeszcze bardziej się skrzywiłam, jak rozjaśniłaś sprawę. Jestem ciekawa recenzji ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że to jakieś nieekonomiczne >.> tak jak podkłady z pędzlu czy coś takiego x:

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe , ciekawe ...
    Hmmm... Chyba taki kupię dla spróbowania xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi właściwie od razu przyszła na myśl zwykła gąbka, chociaż ponoć na najprostsze rozwiązania trafia się najpóźniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a mnie się to wydaje mocno nie higieniczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niehigieniczne*, kochanie

      Usuń
  6. Dziwnie to brzmi, ciekawa jestem jak to działa i jak się sprawuje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słyszę o czymś takim ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście takie produkty trudno nałożyć, są wodniste. Cóż, kremu BB jeszcze takiego nie widziałam, tylko podkłady. Czekam z niecierpliwością na recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niespecjalnie mnie to przekonuje, ale czekam na Twoją recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo interesująca notka, ciekawie brzmi ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba to zbyt dziwne dla mnie :p zostaję przy tradycyjnych BB :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gąbeczką nasączona krem BB? Interesujący pomysł, bo jeszcze podkładu nie było w takiej formie, choć gąbeczkę używa się od dawna do malowania. Jestem ciekawa jak się sprawdzi czy jak wersje z z aplikatorami w formie wałka dają cienką warstwę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Noo ciekawe co CI jeszcze nie wymyślą:D
    Już czekam na Twoją recenzję :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm, no zobaczymy co z tego będzie.. W każdym razie czekam na Twoją recenzje, bo jak na razie nie jestem co do tego przekonana ^w^

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, jestem bardzo ciekawa działania i w ogóle obsługi takiego kremu ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. chyba tym razem przekombinowali ;>

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda świetnie, zawsze się łapię na takie wynalazki, czekam więc na recenzję:]

    OdpowiedzUsuń
  18. jestem ciekawa jak się sprawdził! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa jestem tego cudaka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. niezbyt dobrze to brzmi, jak pasta do butow rowniez w gabce :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja zakupiłam sobie właśnie ten z Holika Holika, bardzo byłam ciekawa jak będzie się zachowywał na skórze. Ale nadal niestety na niego czekam już trzeci tydzień :(.
    Też coś napiszę o jego działaniu jak już do mnie trafi.

    OdpowiedzUsuń
  22. Eee, mi to wygląda na udziwniony przerost formy nad treścią... Choć może spodobać się "gadżeciażom" i tym, co noszą podkłady/BB/CC/itd w torebce i boją otwarcia sie tubki i upaprania wszystkiego kosmetykiem. Ale trudno mi sie zgodzić z teorią, że "(...)trzymanie kremu w takiej formie - czyli nasączonej gąbeczki, pozwala wypuszczać produkty, które są zbyt wodniste i lejące, aby być sprzedawane w klasycznej formie (...)" Przecież wszystkie chyba znamy niemal płynne fluidy, sprzedawane w buteleczkach, szklanych czy plastikowych z wąskim dziubkiem. Fakt, bywają one niepraktyczne w kosmetyczce "na wynos" - w takiej sytuacji kosmetyk w gabeczce jest jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeden bardzo lejący się krem BB i nakładanie go jest bardzo trudne - zawsze mam wrażenie, że chcąc go dozować, trochę za dużo się go wylewa i czasami potrafi przez przypadek nakapać z buteleczki przy nakładaniu. A taka nasączona gąbeczka daje świetną kontrolę nad dozowaniem i nic się nie przelewa.

      Usuń
    2. Hmmmm... A czy naturalnym nie będzie, że pod wpływem grawitacji tego wodnistego kremu będzie najwięcej na dnie gąbki? Trzeba będzie go czasem ruszyć z tego powodu, chyba, że nosimy w torebce, gdzie będzie ciągle wstrząsany i mieszany. No i gąbka chyba będzie też sprzyjać szybszemu parowaniu wody z takiego kremu i zostawianie go na pół roku to chyba średni pomysł. Przyznam, że jestem naprawdę ciekawa tego wynalazku, może jednak był przemyślany przez firmę.

      Usuń
    3. W takim razie ja poproszę o filmik nie tylko z recenzją, ale i z podglądem jak to dokładnie wygląda i jak się takie cuda nakłada, bom strasznie ciekawa :)

      Usuń
  23. A to ciekawe, nigdy nie słyszałam o "kremie w poduszeczce" :D Jak przeczytałam tytuł to pomyślałam, o tym co Ty :D Czekam na recenzję ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. lejący się bb? nieee dzięki xD

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam do czynienia ze zmywaczem do paznokci, który był w "słoiczku" nasączony w gąbce. Wkładało się palec w gąbkę, robiło kilka obrotów i paznokieć czysty jak łza. Super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Od razu pomyślałam o poduszeczce, jednak przyznam, że ten pomysł mi się nie podoba, ze względu na niehigieniczność. Jakoś nie przemawia do mnie takie wielorazowe gmeranie w wilgotnym kosmetyku, tą samą gąbką...

    OdpowiedzUsuń
  27. Widziałam to już parę razy ale kurcze nie wiem jak utrzymać to w sterylnej czystości zachowując wrodzoną leniwość, więc na razie daruję sobie testowanie :) chętnie przeczytam jednak twoją recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie podoba mi się to, wydaje mi się bardzo nie praktyczne, ale kto wie, może się mylę :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.