sobota, 7 września 2013

7. Sekret jędrnej cery Koreanek - herbata dla pięknej cery



Zbliża się jesienna pora, więc rośnie ochota na spędzenie wieczoru z filiżanką herbaty. Mimo, że w Singapurze nie mamy jesieni, to w tym roku dopadła nas wyjątkowo ponura i chłodna (jak na klimat równikowy ;)) pora deszczowa.



Moim ulubionym sposobem na odkrywanie azjatyckich sekretów piękna jest po prostu pytanie znajomych. Kiedyś zapytałam znajomego, czy wie może, jak Koreanki to robią, że tak długo zachowują młody wygląd i tak piękną cerę. Znajomy odpowiedział: "Nie wiem dokładnie... Ale one piją dużo herbaty. Naprawdę DUŻO!". Zaczęłam więc drążyć temat i znalazłam kilka pomysłów z Korei na korzystne dla skóry napoje herbaciane:

1. Herbata z liści persymony/kaki/humry - obojętnie jak ową roślinkę nazwiecie; od wieków wywar z jej liści był stosowany w chińskiej medycynie. Herbata z liści persymony jest chwalona za wysoką zawartość witaminy C. Trochę mnie to zdziwiło, bo zawsze myślałam, że witamina C ulega zniszczeniu w wysokich temperaturach. Ale okazuje się, że kilka minut wysokiej temperatury jej nie szkodzi. Często też mówimy, że warzywa ugotowane tracą zawartość witaminy C, ponieważ dobrze rozpuszcza się ona w wodzie, więc w procesie gotowania zwyczajnie się wypłukuje... w przypadku parzenia herbaty to nie problem :)

Dodatkowo herbata z persymony łagodzi stany zapalne oraz alergie. Zawiera, wzmacniającą naczynia krwionośne, rutynę.


Może być jednak problem z dostępnością - dlatego jeśli macie możliwość, zawsze można spróbować samemu narwać trochę liści i ususzyć. Może ktoś z wiedzą zielarską coś podpowie w komentarzach, jak zbierać liście na herbatę? ;)

Podpowiedziane w komentarzach - polskim odpowiednikiem tej herbaty może być herbata z dzikiej róży! Też bogata w witaminę C.

2. Herbata z jagód goji - te małe czerwone owoce są ekstremalnie popularne w Azji. W tradycyjnej medycynie chińskiej przypisuje się im szereg odżywczych właściwości, zaś najbardziej słyną z rzekomej zdolności pobudzania produkcji chroniących nasze ciało przed starzeniem hormonów. Mój ulubiony sposób jedzenia... to goji pokryte czarną czekoladą xD Albo w ramach soku z marchewką.


Jak przygotować herbatę z jagód goji? W kubku lub czajniczku parzymy ulubioną herbatę (czarną lub zieloną) z około łyżeczką suszonych jagód goji. W zależności od preferencji przecedzamy wywar. Można dodać cytrynę lub parzyć z czerwonymi daktylami, można też dodać cynamonu lub pieprzu cayenne.

Jagody goji można dostać w sklepach ze zdrową żywnością.

3. Wywar z brązowego ryżu - tradycyjnie nazywany w Korei herbatą (현미차) jest być może najlepiej strzeżonym sekretem pięknej cery Koreanek! Ten lekki napój ma szereg właściwości zdrowotnych, chroni układ nerwowy oraz poprawia krążenie. Pije się go w sporych ilościach w koreańskich domach.


Jak przygotować? Na patelni delikatnie prażymy brązowy ryż. Możemy uprażyć go na zapas i trzymać w słoiczku. Prażyć należy delikatnie, nie do stopnia, by ryż zaczął zamieniać się w chrupki!

Gdy chcemy przygotować wywar, do garnka wsypujemy ryż i zalewamy w proporcji 1 do 8. Po zagotowaniu, trzymamy w stanie lekkiego wrzenia przez 10 minut. Alternatywnie można ryż parzyć razem z zieloną herbatą, ale wtedy nie gotujemy, tylko zalewamy w kubku prażony ryż oraz zieloną herbatę i po 2-3 minutach cedzimy.

Przyznam, że ta "herbata" z brązowego ryżu... wyjątkowo mi nie smakuje :(. Ma silny, orzechowy posmak... Ale to kwestia smaku, który jak wiemy jest subiektywny.

****
 
Ech, w ramach tej serii miały być krótkie wpisy, a wyszło jak zawsze ;). Mam nadzieję, że skusicie się na którąś herbatkę i dacie znać, która Wam najbardziej odpowiada.

A może już pijecie jakieś ciekawe kombinacje herbaciane?

79 komentarzy:

  1. Tylko skąd to wziąść?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brązowy ryż jest wszędzie, goji trzeba trochę polować, ale też jest (zawsze można zdobyć z allegro). Tylko ta persymona trochę trudniejsza..

      Usuń
    2. liście persymony znaczy... na Mazurach ich nie widziałam :D ale owoce np. w Lidlu, w Kauflandzie już tak.
      Pozdrawiam słonecznie z Mazur :)
      Adriana

      Usuń
    3. http://gojishop.pl/

      ja kupuję tutaj :)

      Usuń
    4. Dla Krakusów: na stoisku z przyprawami na Starym Kleparzy jagody goji są po 4zł/50g

      Usuń
    5. Jagody goji sa w piotrze i pawle na dziale ze zdrowa zywnoscia.

      Usuń
  2. takiego zastosowania ryżu jeszcze nie znałam.
    jeśli ma orzechowy posmak to powinien mi smakować, jeszcze dziś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli gdzieś w swoim mieście znajdę brązowy ryż, chyba wypróbuję ten napój :) Lubię orzechowy smak, a nuż mi się spodoba picie takiej mikstury. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. OO szalejesz ostatnio z tymi psotami kochana ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. TA ostania herbata kusi ;D
    i ta z jagód też ale mm musiałabym je poszukać ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. rzeczywiscie ten wywar z ryzu brzmi nawet niespecjalnie, ale coz, jak pomaga musi boleć jak powiada moja ciocia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. przecież brązowy ryż jest w każdym sklepie spożywczym i to różnych firm ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście codziennie od miesięcy piję zieloną herbatę. Lubię również białą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam,
    Troche nie w temacie jednak musze zadac pytanie.
    Czy wszystkie kosmetyki azjatyckie pozostawiaja lepki film na skorze? Zowilam kilka kosmetykow z firm Skon79, Mizon , Missha czy to efekt pozadany przez azjatki?
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie sobie zaparzyłam czerwoną. Bardzo lubię białą liściastą z płatkami róży. U mnie w pracy jest szał na jagody goji. Dwie dziewczyny kupują i jedzą :) Ja wolę tradycyjne leśne jagody, bo na moje oczy dobrze działają.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jest ta Twoja seria i kazdego dnia czekam na nowe, ciekawe posty. Z ta pierwsza herbatka moge miec problem, choc jest tu u mnie sklep chinski (taki prawdziwy, z ich produktami). Moze u nich dostane taka herbatke. Reszte moge zrobic sama w domu. Brazowy ryz jem i mam w domu, podobnie jak owoce goji. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W Chinach jagody goji mają tyle wspaniałych właściwości, a w Polsce uważane za trujące. Miałam z rodziną posadzić w ogródku te jagody, ale trochę się wystraszyłam tych informacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są trujące tylko jeśli się zbiera niedojrzałe. Trzeba poczekać aż będą pięknie czerwone zanim się je pozbiera :)

      Usuń
    2. O, dobrze wiedzieć ^^ Może w przyszłym roku zrobię kolejne podejście ze wsadzeniem ^^

      Usuń
  13. Ech, za dużo kombinacji z tym... Jeśli któraś z tych herbat byłaby do kupienia w formie gotowca - pewnie bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brązowy ryż jest w Biedronce ;) Chyba tylko w woreczkach do gotowania, ale to nie problem. Jagody goji w sklepach ze zdrową żywnością/zielarskich, wydaje mi się, że widziałam też (drożej, a jakże) w którymś z 'burżujskich delikatesów', almie albo piotrze i pawle.
    A owoc persymony sprzedają czasem w Bierdonce :) Całkiem smaczny. Za to liści nigdy nie widziałam. Jak zbierać to chyba dość młode i wcześnie, na początku wiosny (tak jest z wieloma ziołami, np. pokrzywą, bo wtedy mają najwięcej mikroelementów i innego dobra). Ale czy ktokolwiek ma to w ogródku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie widziałam tam persymony, ba, nie wiedziałam nawet, że coś takiego istnieje :P Ale teraz będę się przyglądać wszystkim owocom w Biedronce, a nuż się trafi ;)

      Usuń
    2. Ale tu nie chodzi o owoc persymony, tylko o liście :-). Więc z dostępnością trudno jednak jest.

      Usuń
  15. brązowy ryż jest w każdym markecie, nawet u mnie w małym mieście, tylko nazywa się "Ryż naturalny" a jedynie z tyłu pisze "brown rice" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W sklepach z herbatami albo herbaciarniach można dostać gotową zieloną herbatę z brązowym ryżem,nazywa się Genmaicha.Osobiście ją uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię Twoje wpisy o kuchni wspomagającej piękno i zdrowie, Azjatycki Cukrze. Oby coraz częściej! Może jakieś przepisy? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. gdyby tylko można było zdobyć te składniki w polsce bez większego wysiłku (*)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też czytałam, iż Goji są dobre na odchudzanie. Jest tylko jeden ich wielki minus - dosyć drogie są -_-

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesień to sezon na kaki na ktorych punkcie mam mała obsesje :)))) jak tylko pojawiaja sie w sprzedaży to jem je przynajmniej raz dziennie, jak nie wiecej.
    We Włoszech Kaki sa polecane dla dzieci ze względu na ogromna ilośc witamin jakie zawierają. Pewnie świeże sa zdrowsze niż "zherbaciałe" ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Nieświadoma dobroczynnych właściwości na cerę dorzucałam zawsze kilka owoców goji do herbatki- ot tak bo lubię i dla poprawienia odporności :D fajnie, że przy okazji zadbałam o buzię :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ja takie jagody goji znalazłam w careffour na półce ekologicznej mniej więcej tam gdzie sa makarony i azjatyckie dodatki. Tylko że są dość drogie w sumie w internecie widziałam je o wiele taniej dlatego za jakiś czas mam w planach tak je zakupić

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja uwielbiam jagody goji nie tylko jesc ale i robic z nich maseczki ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś coś więcej napisać o tej maseczce?

      Usuń
  24. Gdzie można kupić taka spinke do boba?

    OdpowiedzUsuń
  25. Jagody goi polecam kupować na takich halach targowych, bo tanio.
    A w takich zdrowych sklepach jak również zwykłych marketach 50zł lub 20zł za kg.

    A herbaty kocham i pić i stosować przy pielęgnacji więc z chęcią korzystam.
    Szczególnie z zielonej lub miętowej ; ))

    OdpowiedzUsuń
  26. Dodatkowe pytanie, jaki masz naturalny kolor oczu, i jak twoje oczy reagują na codzienne noszenie kolorowych soczewek?

    OdpowiedzUsuń
  27. Na halach targowych też nie są najtańsze ale przynajmniej można sobie nabrać ile się chce. A nie brać całą paczkę i przepłacać.

    Herbatę z goji na pewno spróbuję ^^.

    OdpowiedzUsuń
  28. Akurat dziś kupiłam koreańską zieloną herbatę z brązowym ryżem i widzę, że to był dobry wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja pamietam, ze kiedys kupilam siostre zielona herbate z chyba wlasnie prazonym ryzem brazowym... uhh.. no nie wiem, to nie na moje podniebienie raczej, ale dla urody mozna sie poswiecic... :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Pierwszą herbatkę można by w warunkach polskich zastąpić herbatką z dzikiej róży - też zawiera dużo witaminy C.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo mi się podoba , że do każdego wpisu dodajesz swoje doświadczenia związane z danym produktem :). Czekam z niecierpliwością na koleny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  32. brązowy ryż jest bardzo zdrowy

    OdpowiedzUsuń
  33. ryżowy napar jest pyszny, zwłaszcza do sushi♥ polecam~! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zaciekawiła mnie ta herbata z ryżu *.*

    OdpowiedzUsuń
  35. Ojejku a ja tak nie znosze herbaty.. chyba musze sie zmusic i przestawic z kawy na herbate.. dla zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny pomysł na tę herbatę ryżową, jak będę mieć możliwość to przetestuje. :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Z moich obserwacji z życia w Japonii i obcowania z Japonkami oraz z życia w Korei i obcowania z Koreankami widze jasno, że Koreanki piją BARDZO MAŁO herbaty w porównaniu do Japonek! Wcale nie jest tu łatwo kupić dobrą herbatę "na ulicy", czy nawet w "spożywczaku"... Co do popoularnych koreańskich napitków popularniejsze wydaja sie drinki przygotowane na bazie roslin straczkowych i zbóż - soji, różnych fasolek i ziaren. Proszkują je, zalewaja wodą i 'voila". Zmorą niestety jest dodawanie do wszytskiego cukru... Nawet mleko sojowe dosładzają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dużych marketach i w sklepach z żywnością zagraniczną (USA, Canada i żywność europejska) można łatwo znaleźć herbaty. :)

      Usuń
    2. Zgoda, ale to wcale nie dlatego, że to popularny napój koreański ;) Twiggins można dostać nawet w e-mart, ale zieloną kupuję tylko w Japonii.
      W Korei za to lubię "herbatki" z jujube - pisze w cydzysłowiu, bo to żadna herbata, ale zwyczajowo przyjęło sie już chyba nazywać herbatą wszelakie napitki, ziolowe, owocowe itd.

      Usuń
    3. skoro nawet julmucha to herbata... ;)

      Usuń
  38. Drogi Cukrze - nie humry a huRmy. Ot, mała literówka. ;)

    Co do herbaty z liści kaki - w Polsce jest ciężko ją dostać ale za to owoce kaki są już dość znane na naszym rynku. Trzeba tylko zwracać uwagę na to czy kupujemy odmianę gorzką - dużo pestek, cierpki smak i... DUŻO taniny psującą cerę czy już bardziej dojrzałą... słodką, charakteryzującą się dość słodkim smakiem, brakiem pestek i małą zawartością taniny. Taki owoc dla naszej cery jest bogactwem witamin. I jako ciekawostkę można dodać, że jest to jeden z bardzo nielicznych owoców, który mogą spożywać również osoby uczulone na salicylany. Co tylko potwierdza wyjątkowość tej rośliny. ;)

    ~ Pozdrawiam, Małgorzata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, fo herbata z liści persymony, nie kaki, więc twoje wymądrzanie się zasobami wiedzy nie powiodło
      się.

      Usuń
  39. W Japonii herbata z brazowego ryzu zwie sie 'genmaicha' - probowalam, nie smakuje mi. Za to przypadla mi do gustu hojicha, palona zielona herbata - mniam. Owoce goji mam w domu, dodaje do jogurtu naturalnego albo rooibos.

    OdpowiedzUsuń
  40. Uważam, że ten pomysł ze zbiorem 100 sekretów azjatek jest świetny, po prostu genialny. Mam jednak pytanie, czy mogłabyś zebrac je wszystkie razem, tzn. stworzyc jakąś kartę u góry w blogu czy też dodać jako gadżet wyszukiwarkę? Bo z chęcią bym je sobie wszystkie wynotowała, ale boję się że któryś pominę, przeoczę...

    OdpowiedzUsuń
  41. Szczerze powiedziawszy rzadko kiedy Koreańczycy piją herbatę, chyba, że ktoś ich odwiedza... Koreanki nie pijają dużo herbaty, a DUŻO to dla nich piją Polki - ja osobiście jestem wytykana palcami jako herbatopój, bo piję AŻ (!) jedną herbatę dziennie. I to cały kubek, omatko. (Zawsze mnie to śmieszy, gdy jestem pytana "Jak Ty możesz pić herbatę tak często?", "Ona jest aż tak smaczna?")
    W Korei herbaty są zazwyczaj bardzo słodkie (najczęściej piję się julmucha, yujacha, mesilcha czyli herbaty na bazie owoców i miodu, prócz julmucha, która jest herbatą orzechową), przez to że są słodkie zazwyczaj Koreańczykom wystarczy taka połowa naszej standardowej szklanki (100ml) i już mają dość. Za to kawa... Boże, oni potrafią wlać w siebie całe wiadro kawy na raz - nasz polski "duży" rozmiar to w Korei "średni", a czasem nawet i "mały".
    O herbacie z Goji słyszałam, ale herbata z Kaki nie jest za bardzo popularna... tzn, nie wiem jak teraz, może zrobiła się nagle hitem, ale w mojej rodzinie nikt nigdy o niej nie słyszał. Popularna jest za to herbata z ryżu (ale akurat może tutaj też być użyty biały ryż), jednak pije się ją raczej, gdy jest się chorym. Wiem, że wiele osób w średnim wieku i starszych pija herbatę robioną na bazie smażonego (lekko wręcz przypalonego) na patelni ryżu.

    Mało ludzi w Korei pije naprawdę "dużo" herbaty, ale najczęściej te osoby, które piją ją dość często to zamożne, zamężne kobiety, które nie muszą pracować i mają czas, by siedzieć przy herbacie ze znajomymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo zauważyłam. Ale też nie dziwi mnie ich picie kawy - co to za kawa... "siki weroniki", czyli tzw. Americano (przepraszam jeśli jakaś Weronika to czyta - nie brać personalnie). Nic dziwnego,że mogą tego pić 8 kubków dziennie, jak Amerykanscy policjanci na filmach ;) Brązowiona woda... Jakby sięgali po prawdziwa kawę, nie piliby jej tak dużo, myślę.
      Ja się ratuję opcją dodatkowego espresso, jak potrzebuje kawy. Reszta z menu to desery w płynie ;)

      Usuń
    2. No nie wiem, niektórzy moi znajomi są wielbicielami "caramel macchiato" w przerażających rozmiarach. ;x
      Americano w życiu nie przełknę, ale mój luby ubóstwia, blah.

      Usuń
  42. Przynajmniej już wiem, co zrobić z tymi owocami goji, których nie mogłam zjeść.

    OdpowiedzUsuń
  43. uwielbiam a wręcz kocham herbatę z ryżem, co prawda japońską ale zawsze :)Genmaicha. herbaty z liści persymony nigdy nie piłam, ale chyba trzeba spróbować

    OdpowiedzUsuń
  44. Słyszałam ze herbata (obojętnie jaka czy zielona, czarna itd) gromadzi bardzo duże ilości fluoru który gromadzi sie w szyszynce,co jest bardzo szkodliwe, pozatym czytałam o szkodliwości picia czarne herbaty w połaczeniu z cytryną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gromadzi jezeli woda jest dodatkowo wzbogacana we fluor- tak jak np. w USA, w Polsce się tego na szczęscie nie robi więc tego typu zagrożenie nie istnieje

      Usuń
  45. https://www.youtube.com/watch?v=5JZs0wNKYY4

    Tutaj mamy dokładnie pokazane jak zrobić coś bardzo podobnego do herbaty z prażonego ryżu (2:50)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten ryż można smażyć na oleju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ale wtedy może Ci wyjść tłustawa herbata... Ja bym raczej prażyła na sucho.

      Usuń
    2. Jak najbardziej na sucho! :) Zrobić placek i pozwolić mu trochę mocno się zrumienić. ;)

      Usuń
  47. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam pytanie: Ja piję codziennie zieloną herbatę z lisci (nie torebek) z dodatkiem jagód Goji... czy to dobrze? czy to musi być herbata tylko z jagód czy może być zielona herbata z dodatkiem jagód?

    OdpowiedzUsuń
  49. Zielona liściasta z imbirem! Po prostu do normalnej liściastej dodaję cieniutkie plasterki imbiru. Poprawia krążenie i metabolizm :D

    OdpowiedzUsuń
  50. To z witaminą C to zwyczajnie nieprawda - sama badałam to na zajęciach z biochemii - oznaczaliśmy zawartość wit. C w różnych produktach spożywczych, a potem ponownie po różnych procesach - mrożenie, blanszowanie, kontakt ze światłem, powietrzem. Różnice były znaczne, także nie ufaj rewelacjom nie popartym prawdziwym naukowym źródłem (ale nie popularnonaukowym).

    OdpowiedzUsuń
  51. Jeśli ktoś nie chce prażyć ryżu, wystarczy zapytać w sklepie z herbatą o ''sencha genmaicha'' (to jest właśnie nazwa tej zielonej z ryżem), na pewno będą mieli. :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Spróbuję ten wywar z brązowym ryżem :0 Jednak boję się że nie uda mi się odpowiednio uprarzyć tego ryżu :<

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.