środa, 23 października 2013

53. Dlaczego masaże i ćwiczenia twarzy mają sens


Wiem, że można odnieść wrażenie, że kwestie starzenia to jakaś moja obsesja ;). Przyznam, że ta kwestia ogromnie mnie intryguje, ponieważ starzenie twarzy dotyka każdego z nas (i ma ogrom społecznych i psychologicznych konsekwencji). Jednak wydaje mi się, że jest to proces, którego nie rozumiemy. Przynajmniej nie w pełni.

Z jednej strony media bombardują nas reklamami coraz to nowszych kremów, obiecujących wymazanie zmarszczek, ale po polskich ulicach wcale nie chodzą tłumy kobiet o gładkich twarzach ukrywających ich wiek. Salony kosmetyczne i chirurgi estetycznej kuszą obietnicami zabiegów odmładzających, a jednak osoby z nich korzystające częściej wyglądają na "zrobione", niż na młode.

Z drugiej strony, mieszkając w Azji ciągle widzę kobiety, których wiek nie jest "wypisany" na ich twarzach. Wiele z nich zachowuje "bez wiekowy" wygląd, nawet gdy przechodzą na emeryturę. Wiem, że są osoby gotowe zwalić wszystko na genetykę i mogłabym się z nimi zgodzić, gdyby Azjatki dbały o cerę tak, jak Europejki, a osiągały inne wyniki. Ale Azjatki dbają o siebie inaczej, więc inne rezultaty nie są niczym zaskakującym.

Gdzie zatem leży sekret? Wydaje mi się, że ostatnio udało mi się uchylić rąbka tajemnicy....

Skóra to nie wszystko


Gdy myślimy o niwelowaniu zmarszczek, naturalną myślą są "kremy i kosmetyki". W drugiej kolejności  - chirurgia plastyczna i zabiegi typu botoks. W Azji w myśleniu o skórze pojawia się jeszcze jeden element: masaże i ćwiczenia, które działają nie tylko na skórę, ale przede wszystkim na mięśnie twarzy.

Tak naprawdę na młodość twarzy nie składa się tylko skóra - nawet bardzo jędrna, gruba i promienna cera nie jest w stanie ukryć kształtu struktur twarzy: mięśni, chrząstek. Z wiekiem ten kształt się zmienia; zmienia się linia szczęki, opadają kąciki oczu i ust, powieki stają się cięższe i niesymetryczne, wydłuża się nos i broda.

Te zmiany to efekt zmian w mięśniach twarzy. Mięśnie twarzy są całkowicie inne niż mięśnie gdziekolwiek indziej na ciele! Nasza twarz to jedyne miejsce, gdzie mięśnie przyczepione są do skóry i innych mięśni. Wszędzie indziej mięśnie przyczepione są do kości. Gdyby mięśnie twarzy były przyczepione tylko do kości, nie mielibyśmy tak bogatej i zsynchronizowanej mimiki twarzy.

Dodatkowo mięśnie twarzy nie są zbudowane na zasadzie odpowiedników. Gdy napniemy biceps, możemy go rozprostować napinając triceps. Na twarzy mięśnie nie występują w takich tandemach, raz zaciśnięte lub rozciągnięte muszą same wrócić do rozluźnionego stanu.

I tutaj zaczynają się problemy. Z wiekiem mięśnie stają się słabsze i tracą swoją masę. Już około 25 roku życia rocznie tracimy nawet do 1% całkowitej masy mięśni. Codzienne aktywności nie wystarczają, by się przed tym procesem uchronić. Dlatego, by zachować zdrowe ciało, wybieramy różne formy aktywności fizycznej. 

Niestety, mało kto myśli o mięśniach twarzy, a one również z czasem stają się coraz słabsze i mniejsze. Sama mimika nie wystarczy, aby utrzymać je w dobrym stanie. Gdy jesteśmy młodzi, nasze mięśnie bez problemu wracają do swojego naturalnego, rozluźnionego stanu; mają odpowiednią masę oraz elastyczność.

Z wiekiem jednak mięśnie tracą umiejętność powrotu do nienapiętej pozycji. Mięśnie wokół oczu, ust i na czole zaciskają się trwale, tworząc efekt "kurzych łapek", poziomych i pionowych zmarszczek między brwiami, i przy ustach. Dlatego botoks wstrzyknięty w te rejony daje efekt gładkiej skóry. Niestety twarz w tym miejscu jest wtedy pozbawiona ruchu i ulega dalszej degradacji, gdyż unieruchomiony mięsień zaczyna zanikać szybciej.

Mięśnie policzków naciągają się i dają efekt opadniętych policzków. Nie da się ich "naprawić" botoksem, ponieważ dalsze rozkurczenie rozciągniętego mięśnia niewiele zdziała.

Tam, gdzie różne mięśnie się stykają, powstają głębokie "bruzdy", jak bruzda ciągnąca się między kącikiem nosa i ust (styk mięśni policzka oraz mięśnia okalającego usta), między rejonem pod okiem oraz policzkiem (tak zwane "nasojugal groove", zwane też "tear through"). Lekarze medycyny estetycznej będą polecać wypełnienie bruzd oraz dodanie dodatkowych wypełniaczy np. w rejon kości policzkowych, by dodatkowo "naciągnąć" policzek. Ale wypełniacze, nie dość że drogie, tymczasowe oraz potencjalnie widoczne, nie są rozwiązaniem problemu, jedynie go maskują.

Dlaczego ćwiczenia i masaże mają sens?


Ćwiczenia twarzy oraz masaże mają bezpośredni wpływ na mięśnie naszej twarzy, odbudowują masę mięśniową, a silne, rozbudowane mięśnie mają więcej naturalnej sprężystości, by się zaciskać i rozluźniać. Masaż rozluźnia mięśnie, poprawia ich ukrwienie oraz elastyczność.

Skoro dbamy o sprawność mięśni całego ciała, czemu wykluczać mięśnie twarzy? Co ciekawe, do ćwiczeń twarzy w Azji tak się właśnie podchodzi. Dbanie o nie nie wynika z paranoi starzenia, ale z patrzenie na ciało jako na całość, która uwzględnia twarz i głowę. Dlatego nie zdziwcie się, gdy znajomi Koreańczycy na wiadomość, że mają zrobić rozgrzewkę, uwzględnią kilka mięśni twarzy ;).

Nawet jeśli ten wpis nie przekona was do ćwiczeń i masaży, mam nadzieję, że zachęci Was do szerszego spojrzenia na procesy starzenia oraz sceptycznego podejścia do kremów i zabiegów obiecujących cuda.

61 komentarzy:

  1. Mimo wszystko ciężko się zmobilizować kończąc dopiero dwudziestkę :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 21 i od kiedy zaczęłam regularnie czytać bloga Azjatyckiego Cukru (od jakichś 2 miesięcy) codziennie wykonuję masaż twarzy, zaczęłam dbać o cerę, stosuję się do większości rad i widzę OGROMNĄ różnice. Myślę, że największą mobilizacją są właśnie efekty

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy artykuł! Rzetelnie i kompetentnie napisany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, pomyśleć, że już ponad połowa serii za Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że od dziecka mam coś w podobie "tear through"... Kiedyś myślałam, że mam po prostu podkrążone oczy, a mam po prostu cienką, "zapadniętą", fioletowo-różówą skórę pod oczami. Dodajmy do tego bladośc. Ot, taki trup T-T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady. Zadbana blada skóra jest piękna:)
      Magdeusz

      Usuń
    2. Tak, zadbana blada skóra jest piękna, ale jak ktoś naturalnie ma cienie pod oczami, to nawet jeśli będzie o nią dbał, to one pozostaną.

      Usuń
    3. Chodziło mi o to, że na mojej bladej cerze efekt jeszcze bardziej wyrazitszy ;D

      Usuń
    4. Chodziło mi o to, że na mojej bladej cerze bardziej rzucają się w oczy, niż na opalonych twarzach. Z moją twarzą jest pięknie, ładnie (aż jestem w szoku xd), ale ,nie czarujmy się,te cienie wszystko psują ^^"

      Usuń
    5. wlasnie.. ja mam to samo i nie wiem co z tym zrobic >.< jakies pomysly?

      Usuń
    6. Cukier pisała ostatnio o wypełniaczach (pewnych ekstraktach z roślin, które stymulują powstawanie i rozwój tkanki tłuszczowej pod skórą), może to pomoże :)

      Usuń
  5. muszę chyba zacząć stosować masaże ...bo mam 20 lat a już mam pierwsze zmarszczki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od pół roku stosuję masaże i mogę powiedzieć, że to faktycznie działa. Nie miałam pierwszych zmarszczek, ale zrobiła mi się taka bruzda. Mam ją od 13 lub 14 roku życia, również skóra stała się mniej podatna na zmianę kształtu twarzy (wyszczeż itp.). Kiedyś jak się uśmiechnęłam to była istna masakra - wyglądałam obrzydliwie można wręcz powiedzieć. Teraz wyglądam dużo, dużo lepiej....
      Jeżeli chodzi o zmarszczki to one nie znikną, ale po prostu wzmocnisz sobie obszar na twarzy i nie będą tak podatne na mimikę przez co uzyskasz efekt ich spłycenia.
      Taka propo mam19 lat.

      Usuń
  6. A znasz może jakieś ćwiczenia na wspomniane tutaj "nasojugal groove"? Mam dopiero 17 lat, ale niestety już zaczyna się to u mnie pojawiać ;c

    OdpowiedzUsuń
  7. Znasz może jakieś ćwiczenia na wymienione tutaj "nasojugal groove"? Mam 17 lat, a niestety sie już to zaczyna u mnie pojawiać ;c

    OdpowiedzUsuń
  8. Z autopsji wiem, że kiedy robię sobie masaż twarzy w miarę regularnie skóra robi się zupełnie inna. Jest jakby hm grubsza? W sensie taka zdrowsza.
    Natomiast zastanawia mnie jedna rzecz. Co mogę zrobić, żeby wstając wcześnie rano (po przespaniu 2-5h) wyglądać świeżo a nie jak trup? Pomimo tego, że rano robię sobie dość krótki masaż twarzy, czasami masuję ją też kostką lodu, nakładam serum, potem krem bb, puder i lekko podkreślam oczy kredką to i tak wyglądam jak zombie. A i przy założeniu, że nie nakładam na siebie tony makijażu dodatkowo... :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może serum z witaminą C? Co do makijażu, wiele krem bb daje efekt bladej twarzy, Azjatkom to pasuje ale europejkom ze słowiańską urodą już nie bardzo... Po za tym, róż, bronzer, rozświetlające cienie do powiek.

      Usuń
    2. ja tam myślę, że to kwestia czasu i zbyt krótkiego masażu. Często widzę na filmikach dziewczyn jak podchodzą do tego typu rzeczy. 30 sekund i koniec.
      Znam masaż kostkami lodu - fajny jest, ale nie na co dzień, można się po nim dorobić ostrego bólu gardła.
      Nie możesz zagospodarować czasu aby np. iść spać o 20, 21 a wstawać o 5, 6. To na pewno bardzo pomoże

      Usuń
    3. Chyba wypróbuje serum z witaminą C. Cieni nie używam i tak naprawdę chciałabym uniknąć używania dodatkowych kosmetyków do make-upu.
      Aj akurat to, że rozjaśniają to nie problem, bo jestem hm bielutka a opalać sie nie mogę.
      Dzięki :)

      Usuń
    4. Może picie większej ilości wody pomoże, do tego spanie przy otwartym oknie (dostęp świeżego powietrza by skóra miała czym oddychać) :)

      Usuń
    5. o tak - woda naprawdę działa cuda. Ja właśnie po twarzy widze ogromną różnicę, kiedy nie wypiję odpowiedniej ilości wody - od razu robi się szara, bez zycia, pory są rozszerzone. Kiedy odpowiednio się nawodnię, buzia od razu wygląda na zdrowszą - przebarwienia są mniej widoczne, skóra się wygładza i promienieje.

      Usuń
  9. Hej, a czy polecałabyś jakieś ćwiczenia na mięśnie oczu, na te kurze łapki? Z filmików Fumiko, które podałaś jest tylko jedno z przyłożonymi rękoma w kształcie litery "c". Może znasz więcej ćwiczeń, masaży na rejon oczu, bo bruzda nosowo-ustna, była dość szeroko omówiona w Twoim filmiku :)) Z góry dzięki :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wcale nie uważam tego za obsesję! Przeciwnie - świetnie artykuły, przydatne. Poza tym lepiej zapobiegać i leczyć :)
    Lubię też wracać do poprzednich Twoich wpisów - czekam na więcej o modzie! Jak będziesz miała czas/chęci to przypominam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przy robieniu masażu twarzy z uwzględnieniem ćwiczeń z Twojego filmiku zauważyłam, że niektóre z nich powodują marszczenie się skóry pod oczami i w ich kącikach (tam gdzie się robią kurze łapki) - szczególnie przy tym ćwiczeniu, gdzie przesuwamy dłońmi skórę do góry aż do kości policzkowych. Stąd moje pytanie - czy na dłuższą metę nie zrobi to więcej złego niż dobrego? Nie przyspieszy to powstawania zmarszczek w okolicach oczu? A może po prostu nieumiejętnie wykonuję to ćwiczenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mnie to też ostatnio zastanawia! Azjatycki Cukier - jak myślisz?

      Usuń
    2. każdy z nas ma inną budowę twarzy. Na mnie niektóre ćwiczenia też się nie sprawdzają i trzeba szukać innych. Polecam też oleje. Wbrew pozorom działają cuda w połączeniu z masażem. Ja mam kokosowy i on poniekąd "wymusza" masaż chociażby po to aby się wchłonął. Taki poślizg jest czymś bardzo dobrym. Stosując kremy do masażu robiłam sobie więcej krzywdy niż pożytku i naciągałam moją twarz. Możliwe, że podobnie jak ja masz niedelikatny dotyk i potrzebujesz czegoś co dodaje poślizgu, aby wykonywać ćwiczenie a nie szpecenie.
      Jeżeli po jakimś ćwiczeniu zaczynają ci się marszczyć inne partie twarzy natychmiast zmień technikę!

      Usuń
  12. Może i to jest Twoja obsesja, ale trzeba przyznać, że wyglądasz młodziutko - wiem, że to na razie nic wielkiego, kiedy się jeszcze nie skończyło 30, ale na pewno miło jest słyszeć, że wygląda się młodziej, przynajmniej dla nas, kobiet ;)

    Azjatycki Cukrze, czy mogę zadać Ci innego rodzaju pytanie? Oglądałam na Twoim kanale 50 faktów o Tobie i mówiłaś, że masz mocną chorobę lokomocyjną. Mogę się spytać, jak sobie z tym radzisz? Nie miałam jej jako dziecko, ale teraz się jej nabawiłam i dość mocno mnie to ogranicza, rezygnuję z podróży i nawet 20 minutowa jazda autobusem to czasami męka... Będę wdzięczna za jakieś porady. I naprawdę przepraszam, że piszę to tutaj, ale nie mogę inaczej.

    I bardzo dziękuję za wszystko, co dla nas robisz!

    OdpowiedzUsuń
  13. aktualnie ćwiczę kosmetyczny masaż okolic oczu ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nienawidzę ćwiczyć...
    i nie tyczy się to tylko w-fu

    OdpowiedzUsuń
  15. Też szukam ćwiczeń na dolinę łez i bruzdy nosowo-wargowe...

    OdpowiedzUsuń
  16. W Polsce nie liczy się skuteczność ale zarobek. Po drugie w Polsce nie ma zwyczajów masażowych, więc oferty masażu w gabinetach i tak mają najmniejsze zainteresowanie. Odnośnie pierwszego - Jeśli kosmetyczka ma do wyboru zrobić mikrodermabrazję niczego od niej nie wymagającą, to woli zrobić taki zabieg niż zajmować się masażem. Podczas gdy w szkołach kosmetycznych czy na studiach dziewczyny uczą się masażu i mają świadomość jego dobroczynnych skutków, ogólnie rzecz biorąc każdy kto uczył się w takiej szkole czy na studiach powinien wiedzieć, ze siła masażu jest dużo większa niż moc jakiegokolwiek kremu, ponieważ w krwi mamy tak wiele ważnych i potrzebnych substancji, że pobudzenie krążenia w połączeniu z ćwiczeniami mięśni twarzy potrafi zdziałać cuda. Zresztą jest wiele na ten temat w każdym polskim magazynie, problem tkwi raczej w braku takiego zwyczaju w naszym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  17. PS. Azjatycki Cukrze! nie miałabyś ochoty zrobić kilka postów na temat wiotczenia skóry dekoltu i azjatyckich sposobów dbania o piersi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też poproszę:)

      Usuń
    2. Oj tak! Zdecydowanie dołączam się do prośby! ;D

      Usuń
  18. Jednak di tego trzeba mieć podejście holistyczne. widzę u siebie różnicę teraz, gdy mialam ostatnio dużo stresów, do tego brakowało mi sił na dbanie o siebie poza podstawowym umyciem się i nalozeniem toniku i kremu, a sytuacja, gdy robiłam masaż twarzy, wklepywalam w siebie różne dobroczynne cuda, ale do tego zdrowo się odzywialam i pilam tylko zielona herbatę zamiast kawy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hi hi, no faktycznie mi to trochę już wyglądało na obsesję, zwłaszcza, że jestem może tylko o rok starsza ;) Ale im bliżej 30-stki, tym częściej się zastanawiam, jak długo jeszcze będę wyglądała na parę lat młodszą ;) Do tego zauważam oczywiście zmarszczki mimiczne, szczególnie w okolicach oczu, ale do tego może się przyczyniać specyfika mojego zawodu (mrużenie oczu przy patrzeniu przez obiektyw, praca np. na słońcu). Dlatego masaż twarzy nie wydaje mi się jakąś fanaberią. Warto zauważyć, że masaż twarzy polecała dr Koźmińska w poradniku "Pielęgnowanie zdrowia i urody" już 40 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja polecam masaże,ćwiczenia i pielegnacje olejkami, dzieki temu wyglądam na 5-6 lat młodziej niz mam. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, 5 czy 6 lat młodziej wyglądać to żaden wyczyn. Te 5 lat mniej to wygląda młodziej moja mama, ciocia czy babcia, ot takie geny, mimo,że nigdy jakoś specjalnie nie dbały o skórę twarzy. Wyglądać 10 lat na młodszą to jest dopiero sztuka. Bez obrazy oczywiście, takie jest moje zdanie. Co nie zmienia faktu jednak, że masaże, ćwiczenia i pielęgnacja olejami dużo dają, masz tutaj rację. Trzeba jednak sobie uświadomić, że niektórzy mają już taką naturę, takie rysy twarzy, nie wiem jak to nazwać... po prostu zawsze będą wyglądać młodziej niż rówieśnicy.

      Usuń
    2. A moim zdaniem 5-6 lat robi różnicę, kiedy jest się w wieku po 40, to zawsze przyjemniej usłyszeć, że wygląda się na wciąż 30 lata życia ;) I również uważam, że nie tylko natura i rysy twarzy (czy zmarszczki) sprawiają, że ludzie biorą nas na starszych - makijaż, mimika, powaga, zgorzknienie czy nawet ubiór także mają wielki wpływ na to, czy postrzegają nas na młodszych czy starszych. Do pracy chodzi kobieta, która 50 lat, a wygląda na bardzo zadbaną 30-35 letnią panią. Oraz znam 15-letnią dziewczynę, której ludzie dają nawet 22 lata oraz 25-latkę, która mogłaby się wtopić w tłum gimnazjalistów.

      Usuń
  21. Swoimi wpisami o masażach twarzy, pokazywaniem technik zachęciłaś mnie do ćwiczeń. I choć nie robię je jakoś specjalnie często ( nie codziennie), ale jednak robię i czuję od razu, że moja skóra jest inna. Zaczęłam zwracać na to szczególniejszą uwagę i gdyby nie ty, nie miałabym o tym pojęcia. W Polsce nie mówi się o masażach, tutaj wolą z reguły wciskać botoksy i stosować same kremy, a wiadomo - krem to nie wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  22. Cukrze polecisz albo uwzględnisz w jakimś wpisie ćwiczenia na te nasojugal groove:/
    To chyba mój najgorszy problem i nie wiem co z tym robić ani nie wiem jakie masaże na to zastosować:( :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawa notka, rzadko przeglądam blogspoty niestety, ale Ty coraz bardziej mnie motywujesz do tego, by tu zaglądać - wiadomo, każdy chce jak najdłużej dobrze wyglądać! Teraz do Chodakowskiej trzeba dorzucić jeszcze ćwiczenia mięśni twarzy (; Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga, polskie blogerki skupiają się głównie na kosmetykach a tutaj wystarczy trochę gimnastyki! (;
    Pozdrawiam (;

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak się za to zabrać :(( niby nie potrzeba chyba dużo czasu a jednak jest to uciążliwe!

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Ciebie Azjatycki Cukrze za to, że cały czas jesteś moją inspiracją w oglądzie nie tylko ciała ale i innej, ciekawej rzeczywistości. Pozdrawiam i dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tylko jakimi ćwiczeniami te nasojugal groove zwalczyć:<

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślę, że przekonałaś dużą część czytelników do masażu twarzy :D Ja ostatnio próbowałam się zmobilizować - było ciężko, ale coś tam zadziałałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tylko jaki masaż jest najskuteczniejszy. Ja się osobiście gubię w mnogości technik i sposobów.

    OdpowiedzUsuń
  29. A może coś na "linie marionetki"?

    OdpowiedzUsuń
  30. Azjatycki cukrze co sądzisz o elektrycznych mini masażerach do twarzy ? ( wibracyjne)
    Czy będzie podobny elekt?
    czy raczej sobie zaszkodzę...?

    OdpowiedzUsuń
  31. czeeść! :) w twoim filmiku o dziwnych narzędziach do dbania o urodę, z tyłu widać piękne buty! możesz zdradzić skąd są? chodzisz w nich?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzę, bo są niewygodne. Trochę taki impulsywny zakup, ale jakby nie patrzeć to są buty do stania haha ;D

      Usuń
    2. O dzięki za odpowiedź bo i mnie one zachwycily i zast

      Usuń
  32. Dlaczego niemożna komentowac twoich filmikow?

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja często marszczę czoło :/ i od tego głupiego marszczenia w wieku 20 lat mam już zmarszczki na czole (3 głupie krechy) ohyda :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak długo wypadałoby stosować tego typu ćwiczenia, żeby miało to jakiś sens? 5 minut dziennie coś zdziała?

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ciekawy wpis. Dobrze, że przypominasz o ćwiczeniach mięśni twarzy, bo rzeczywiście u nas się o tym zapomina. Tradycyjnie tego typu ćwiczenia były częścią treningu tancerzy, sama miałam nauczycielkę tańca, która zawsze zaczynała od rozgrzewki twarzy. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że skóra Azjatów jest inna niż nasza i nawet gimnastyką tego nie zmienimy. Mają więcej melaniny, która spowalnia procesy starzenia. Podobnie osoby czarnoskóre. I tu się niestety nic nie poradzi. Co nie zmienia faktu, że ćwiczyć warto, całe ciało, łącznie z twarzą, choćby dla dobrego samopoczucia. A tak nawiasem mówiąc, to w Azji zdaje się stosunek do głowy jako części ciała w ogóle jest inny, niż u nas, prawda? Nie rzuciło Ci się to w oczy?

    OdpowiedzUsuń
  36. Specjalnie odnalazłam ten wpis po czasie, żeby dołożyć swoją cegiełkę. Moim problemem były głównie opadające powieki. Od dziecka opadała mi delikatnie prawa, później dołączyła do niej lewa (przynajmniej było symetrycznie ;)) Dzięki Tobie, Cukrze, zaczęłam codzienne ćwiczenia mięśni okolic oczu, ok. 40 powtórzeń. Na początku trudno było mi się zmobilizowac, ale teraz łatwiej mi już poświęcić tę 1 minutę (!) dziennie. I naprawdę widzę różnicę! Zaskakuje mnie to każdego dnia. Wcześniej powieki aż nachodziły mi na rzęsy, do tego stopnia, że śmiałam się iż mogę nasmarowac oczy węglem, a i tak nikt się nie zorientuje że są pomalowane. Teraz z radością obserwuję, że powieki "podniosła się" o kilka milimetrów. Oczywiście postronne osoby pewnie tego nie widzą, ale ja tak! Oczy nabrały jakiegos takiego wyrazu, brwi lepszego kształtu. Już nie wyglądam jak -.-. Nie jest to efekt operacji plastycznej, ale JEST!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od jakiego czasu ćwiczysz? I podziel się, które dokładnie ćwiczenia wykonujesz?

      Usuń
  37. Jeszcze o takim podejściu do masowania twarzy nie słyszałam, koniecznie będę musiała nadrobić to i owo z tego co widzę

    OdpowiedzUsuń
  38. Cukrze, zapytam tak z innej beczki. będzie coś na temat dbania o szyję, dłonie czy stopy? jakieś masaże? :D z całą pewnością pielęgnacja tych obszarów jest mniej wymagająca niż pielęgnacja twarzy, ale wydaje mi się, że warto o nie zadbać, gdyż łatwo można z nich wyczytać wiek. może w Azji wymyślono jakieś ciekawe i nietypowe sposoby dbania o te miejsca :3 pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.