poniedziałek, 25 listopada 2013

86. W jakim wieku zacząć dbać o cerę? Czego nauczyłam się w Azji...

Kilka lat temu w Singapurze poznałam I., kobietę, która, mimo swych ponad 40 lat, zachowała pięknie młodą twarz i porcelanową cerę. Pewnego dnia I. pokazała mi zestaw kosmetyków, który kupiła dla swojej 12 letniej córki. Zachwalała w zestawie krem z witaminą E. Jak to się potocznie mówi: szczęka mi opadła i odruchowo chciałam pytać "ale czy to nie za wcześnie?". Ale po chwili zastanowienia, doszłam do wniosku, że właściwie to czemu nie? Witamina E jest naturalnym przeciwutleniaczem, przechwytuje wolne rodniki, chroni komórki w naszym ciele - w tym komórki skóry. Gdy promienie UV uderzają w naszą cerę, powodują powstawanie wolnych rodników, które "podbierają" elektrony z atomów, składających się na różne struktury w skórze. Efektem są strukturalne zmiany skóry, w efekcie których powstają zmarszczki, przebarwienia i ogólna utrata jędrności cery.

Czasami w komentarzach pod blogiem piszecie "och, jacy Ci Azjaci są owładnięci obsesją przeciw-starzenia i wiecznej młodości". Ale szczerze mówiąc, ja tego tak nie widzę - z mojej perspektywy w Azji zwyczajnie nie przyznano skórze osobnego, specjalnego statusu. Dba się o nią tak samo, jak dba się o zęby, włosy, wagę i zdrowie. 


Dbanie o cerę jest tożsame z dbaniem o nią również pod kątem przeciwdziałania starzeniu. Zniszczona skóra = skóra z oznakami starzenia. 

Od razu się przyznam, że nie zawsze miałam do tego takie podejście. W Polsce też słyszałam, jak starsze pokolenie krzywiło się na najmniejsze wspomnienie o dbaniu o cerę, ostrzegając mnie przed "rozleniwieniem się" skóry. Zaganiano mnie też do opalania, ale ja już jako dzieciak wiedziałam, że nie mam na to ochoty i nawet na plaży siedziałam opatulona w dżinsową kurtkę w pełnym słońcu.

Przyznam, że bojaźliwie zadawane pytanie "czy mogę dbać o cerę w moim wieku" to jedno z najbardziej frustrujących pytań... Dlaczego? Bo nikt nie pyta: "w jakim wieku mogę zacząć dbać o włosy? W jakim wieku mogę zacząć dbać o zęby? W jakim wieku należy zacząć jeść zdrowo?".

Jeśli przyjrzycie się dokładnie działaniu wielu powszechnie używanych do pielęgnacji składników, szybko zauważycie, że ich funkcja jest głównie ochronna. Witaminy E i C, ko-enzym Q10, roślinne wyciągi, jak choćby ten z zielonej herbaty, potrafią chronić skórę przed uszkodzeniami. Ale kiedy te uszkodzenia już są, BARDZO ciężko jest zmotywować organizm, by je zregenerował. Kiedy mamy 14 lat, tych zniszczeń nie widać, ale pierwsze ubytki w strukturze skóry już mogą mieć miejsce. Często ignorancja w tym wieku powoduje, że w wieku 25 lat już widoczne są pierwsze kurze łapki i wiotczenie.

Nie mówię tutaj, że teraz każdy ma iść do sklepu kupować kremy z przeciwutleniaczami i filtry przeciwsłoneczne! Ale chcę zachęcić do myślenia o swojej skórze tak, jak myślimy o zębach: że są na całe życie i kiedy raz coś się w nich uszkodzi, to nigdy nie przywrócimy ich oryginalnego stanu, nawet jeśli kosmetycznie załatamy ubytki.

Każda decyzja o opalaniu jest decyzją o uszkodzeniu swojej skóry - choć efekt nie będzie widoczny natychmiastowo, skumuluje się z innymi uszkodzeniami. Każdy odpalony papieros jest decyzją tego samego typu.

Możemy jednocześnie podejmować też małe decyzje chroniące zasoby naszej cery - od wypicia kubka zielonej herbaty, po zrezygnowanie z sesji opalania na plaży czy ogródku - jeśli ktoś jest miłośnikiem złotego koloru skóry, to zawsze może sięgnąć po bronzer czy samoopalacz. Nie mówię, by się smarować filtrami od stóp do czubka głowy, ale żeby całe życie odkładać "minuty" do banku młodego wyglądu ;). Każda decyzja o nieopalaniu, zdrowy posiłek, czy nawet chwila relaksu, wydłużają czas, w którym będziemy się cieszyć młodym wyglądem :).

I to są decyzje, które podejmujemy w każdym wieku...

67 komentarzy:

  1. Lepiej zapobiegać niż leczyć hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,ale dziewczyny np składniki liftingujące,napinające ni są dobre dla młodej cery,skóra się na nie rzeczywiście uodprn.Wiem,bo mam 8 letnie doświadcznie i ciągle jeżdżę na szkolenia i kursy.Najlepszą pielęgnacją jest wzmacninie skóry,ponieważ pełni ona funkcję bariery ochronnej i im bardziej będziemy ją chronić przedewszystkim spf i krem fegenerujący na noc,tym wolniej się zestarzeje.Poza tym,jeżeli nie mając zmarszczek zastosujemy krem na taki problem,to wcale nie uchronimy jej przed nimi.Krem po prostu nie zadziała,bo nie ma na co.Tymczasem możemy nie odpowiedzieć na aktualny problem naszej cery i wtedy się zaczną problemy.Nie można zapobiec zmarszczkom stosując takie preperaty na zapas.Zainwestujcie w ochronę.Magdalena

      Usuń
    2. To czemu są produkowane kremy przeciwzmarszczkowe? Czy nie dlatego by przeciwdziałać im powstawaniu? Ja nie mam widocznych zmarszczek, taki krem stosuję od 3 lat i liczę, że zmarszczki jeszcze przez kilka lat się nie pojawia dzięki temu że się przed nimi bronię.

      Usuń
  2. Dokładnie, ja pamiętam jak w wieku 13 lat kupiłąm sobie krem pod oczy(mialam straszne problemy z cieniami pod oczami) to cała rodzina oburzyła się że NABAWIE SIE ZMARSZCZEK OD KREMU i że gdzie tam krem w tym wieku..a ja musialam walczyc o krem i słuchać krzyków:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo słusznie. I nie wiem, dlaczego w naszym kraju panuje przekonanie, żeby broń Boże nie ruszać cery, dopóki nic się nie dzieje.... nawet mój tata, jak mnie (25l.) zobaczył z kremem BB to stwierdził "ale dziecko, po co ci to, ty jeszcze żadnych mazideł nie potrzebujesz!", uhm.....tylko, że pod oczami już mam maleńką siateczkę drobniutkich linii, które doprowadzają mnie do szału :| A używać filtra i dbać o skórę zaczęłam dopiero 2 lata temu T_T Ostatnio z koleżanką ubolewałyśmy, czemu nasze mamy nas nie uczyły tych wszystkich ważnych rzeczy i masaży twarzy już od wieku nastoletniego, tyle przez to straciłyśmy... wszystko przez to głupie podejście w naszym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba ten wpis konkretny wcisnę mojej mamie do przeczytania, bo za nic nie potrafi zrozumieć, że chcę dbać o swoją skórę mądrze i chcę dbać o nią teraz, a nie za 20 lat, i nie są to żadne kompleksy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już od początku czytania postanowiłam, że moja mama powinna to przeczytać ^^ Chociaż i tak jest wobec mnie wyrozumiała i "rozumie" moje zainteresowanie tematem dbania o cerę (i nie tylko, bo jak na złość jestem włosomaniaczkąXD) to jednak wciąż nie jest przekonana i dziwi się po co mi to. No bo jak to, olej na włosy? krem z filtrem podczas zimy? c:

    OdpowiedzUsuń
  6. Racja,prześwietny wpis!
    Ja o cerę niby dbam,maseczka co tydzień,pelling co 2 tygodnie(bo mam cerę bardzo wrażliwą,więc nie mogę co tydzień),codziennie krem 2 razy dziennie,a krem pod oczy zaczęłam używać od 20 roku życia z przerwami.Jednak teraz w wieku 21 lat używam non stop,bo zauważyłam ze mam drobne kreseczki z płaczu.eh ten stres;( mam okropną cerę,a miałabym lepszą gdybym dbała o nią cały czas...

    OdpowiedzUsuń
  7. Inne obyczaje. Natomiast nie wszystko co modne za rzeka jest dobre. To akurat dobre zapozyczenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cukrze, a możesz mi powiedzieć jak pozbyć się jednej 'rzeczy' na czole ?:( Nie chodzi o to, że mam zmarszczki czy trądzik po prostu moja skóra na czole wygląda strasznie o.o Porównywalnie do słabej jakości skórzanej torby .. jest jakby popękana :( Mam 15 lat więc dopiero zaczynam dbać o cerę ale to mnie niepokoi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej pokaż się jakiemuś dermatologowi...

      Usuń
    2. A nie jest wysuszona? Na coś takiego najlepsze oleje ;)

      Usuń
  9. Bardzo bardzo mądry wpis. Razem z kilkoma innymi powinnam go pokazać moim ciociom, przerażonym że używam filtrów i kremów przeciwstarzeniowych, mówiąc że "jestem na to za młoda". Teraz będę miała argument "a może jestem też za młoda na dbanie o zęby?" :)) Betewu, dziękuję Ci Cukrze za bloga, i dziękuję osobom komentującym. Gdyby nie ten blog i niektóre komentarze pod postami moja skóra mogłaby wyglądać dalej tragicznie... Dzięki temu blogowi zlikwidowałam trądzik, przebarwienia i zaczęłam prewencję przeciwstarzeniową. Ukłony, życzę wiele zaparcia do pisania bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawdzięczam rozpoczęcie dbania o cerę blogowi Cukru :) Naprawdę, wielkie dzięki za tą misję oświeceniową! :D Niejednej z nas pomożesz zachować młodą skórę na długie lata.

      Usuń
  10. Mam takie samo podejście do opalania. Latem noszę kapelusz z wielkim rondem, okulary, zakrywam ramiona, chowam się w cień. I tracę cierpliwość, gdy słyszę: "wyjdź trochę na słońce, opal się, będziesz zdrowiej wyglądać"....

    OdpowiedzUsuń
  11. I tak wszyscy się zestarzejecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale lepiej później niż prędzej :P

      Usuń
    2. Oczywiście, że się zestarzejemy. Ale ja chcę się starzeć wolniej i w pięknym stylu:)

      Usuń
  12. Dziękuję za ten wpis, wydaje mi się, że pomoże wielu dziewczynom w dylemacie "czy już mogę dbać o cerę". Aczkolwiek nadal jest to sprawa osobista i każdy musi sam podjąć decyzję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podsumowując zdrowa cera do młoda cera, więc dbajac o nia dbamy o zdrowy wyglad ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Popieram tej wpis. Przez 17 lat nie dbałam o moją cerę, nie stosowałam też filtra latem efekt? Rok temu na mojej twarzy zauważyłam siateczkę zmarszczek w kącikach zewnętrznych a do tego po jednej ogromnej zmarszczce pod każdym okiem. Co prawda już od roku dbam o moją cerę, i o ile udało mi się pozbyć tej siateczki, to tego załamania skóry pod okiem już niestety nie usunę jest zbyt głębokie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skórę trzeba chronić,wtedy będzie piękna.Krem przeciwzmarszczkowy niewiele zdziała na skórę zniszczoną słońcem.Codzienny peeling też nie jest dobrym pomysłem.

      Usuń
  15. Cieszę się,że poruszyłaś ten temat. Najbardziej podoba mi się myśl,że te małe kroczki także składają się na dbanie o naszą cerę,że nie chodzi tutaj tylko o patrzenie na to jako cos długo termionowego,ale np.kubek zielonej herbaty,jak napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedna uwaga - twoja znajoma, mimo że kupiła zestawik córce, nie jest powiedziane, że nie kontroluje jej i, nie pozwala używać w takim, a takim odstępie czasu danych produktów, co moim zdaniem robi różnicę i jest ważne. Jak ktoś (np. ja) ma cerę wrażliwą, a nawet bardzo plus skłonność do powolnego gojenia czy jak to tam zwał, musi uważać na kosmetyki. Jednak co prawda to prawda, podejście w naszym kraju do tego jest straszne, a zapytanie mamy jest niekonieczne, dlaczego? Bo większość ma podejście "stare", czyli sądzi to, co przyswoiła od swojej mamy. Więcej takich wpisów mniej o dziwnych składach, których i tak nie rozumiem, proszę. Pozdrawiam i wielu, wielu motywujących komentarzy życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, ale wiesz kremy które zawierają kolagen w sobie wpływają też np. na gojenie się ran oraz za ogólną poprawę stanu cery. Wiem, że takie metody w młodym wieku wydają się abstrakcyjne, ale ja(18lat) używam raz w tygodniu mamy serum z kolagen i stan mojej skóry się poprawił, nie jest już taka wrażliwa jak dawniej a i pryszcze w całości poznikały. Dlatego np. co raz częściej lekarze stosują innowacyjną terapię leczenia bóli stawów i kręgosłupa tabletkami z kolagenem. co prawda proceder drogi ok 160-200zł, ale dla mojej mamy pomogło i bóle stawów jej przeszły.

      Usuń
  17. heh, ile razy słyszałam, że mam iść na słońce, bo blada jestem... Za każdym razem muszę tłumaczyć, że nie mogę, bo mnie głowa boli. Wtedy słyszę, "to załóż kapelusz", wtedy znów tłumaczę, że to nic nie daje, bo głowę zakrywałam już chyba wszystkim, ale ciało jest na słońcu i potem i tak mnie głowa boli- Po tych słowach wielki szok i... "niemożliwe". Co roku gonią mnie na słońce i kilkakrotnie muszę się tłumaczyć. O kremach do twarzy też się nasłuchałam i kiedyś nawet w to wierzyłam, a teraz robię wszystko po swojemu. Jak będę tak ciągle szła drogą i się do tyłu oglądała to wreszcie w jakiś słup wlezę ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to mam wręcz tak, że jak niektóre dziewczyny patrzą w lustro i myślą "ale jestem blada, muszę się opalić" to ja ostatnio myślę "zima przyszła a ja jeszcze nie biała? chyba jednak trzeba wrócić do filtrow" :D

      Usuń
  18. Jestem zdania, że o cerę trzeba dbać od zawsze, gdyż na każdym etapie naszego życia jest ona narażona na różne czynniki i na różnych etapach brakuje jej różnych witamin. Od dziecka mieszkam nad morzem i po prostu nie mogę patrzeć jak wszyscy turyści męczą swoją skórę przyspieszaczami opalania czy też kremami z najniższym filtrem, jako ekspedientka w drogerii zawsze staram się ich uświadomić, że to bardzo niebezpieczne, ale oczywiście chęć opalonego ciała zazwyczaj wygrywa.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie możecie mieć pretensji o to ,że,, nasze mamy nas nie nauczyły dbać o skórę'' bo to u mnie wywołuje uśmiech na twarzy :D Kiedyś dawno temu moi dziadkowie pracowali u bogatych w polu , blada skóra symbolizowała bogactwo pochodzenie itd. jak ktoś był opalony tzn ,że był zwykłym robotnikiem , potem się to zmieniło , bo Europa zamiast patrzyć na wschód to wzięła wzorce dbania o skórę z zachodu i z stamtąd kosmetyki sprowadzają :( Po za tym weźcie pod uwagę to ,że u nas w kraju nie było kosmetyków za czasów młodości mojej mamy jak ktoś miał mydło czy szampon ,to miało to znaczenie jak krem za kilkaset złotych w dzisiejszych czasach , a potem w każdym domu był szampon familijny niebieska butelka i krem nivea :D oczywiście to zależało od dochodów itd ja mówię o przeciętnej rodzinie ....więc skąd nasze mamy miały wiedzieć to czy tamto ,kto by pomyślał o toniku czy kremie już nie mówiąc o serum czy filtrach :D? nie było nic bo było zaraz po wojnie i zanim kraj się odbudował to minęło sporo czasu .. ja jeszcze stałam w kolejce z mamą z kartkami w sklepie , a jestem rocznik ,,86''. moja mama kupiła sobie pierwszy krem Pani Walewska w wieku trzydziestu paru lat a wcale taki tani nie był .....Chociaż nasz kraj jest krajem rozwijającym się to wkurza mnie to ,że z kosmetyką jesteśmy 100lat do tyłu nawet kremy BB azjatyckie czy nie dopiero teraz robią furorę gdzie w Azji były dostępne 25 lat temu --> sprawdzone źródło no to pomyślcie jaka różnica , chociaż nie zawsze z Cukrem się zgadzam to tym razem ten post mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już spokojnie z tym zacofaniem i brakiem możliwości dbania o siebie ;) Może i racja, że nie było kosmetyków zachodnich koncernów wypchanych masą składników ale kobiety całkiem nieźle potrafiły sobie radzić z tym co miały. Obecnie na wielu blogach furorę robią metody naturalnej pielęgnacji, naturalne składniki i półprodukty kosmetyczne a przecież nie jest to jakaś wielka innowacja wymyślona dopiero teraz. To metody, które wiele z mam i babć współczesnych młodych kobiet doskonale znały. Maść cynkowa, kwas salicylowy, sok z cytryny, czy białko jajka na zwężenie porów, a można wymieniać i wymieniać ;) Nie mówię, że współczesne kosmetyki są złe, wiele posiadam i używam ale zanim się pojawiły na naszym rynku też można było jakoś sobie radzić i dobrze wyglądać ;) Btw. wielu producentów kosmetyków również azjatyckich sięga właśnie do tradycyjnych receptur w swoich produktach :)

      Usuń
    2. Bzdury opowiadasz. Jestem 10lat strasza wiec troche lepiej pamietam " te straszne czasy " o ktorych piszesz. Kremy i mydlo byly- jak ktos chcial nie mial problemu . Kobiety dbaly o siebie jak umialy, za to w modzie byla opalenizna- wystarczy spojrzec na Bardotke nie bylo za to wiedzy na temat szkodliwosci opalania sie. To jedno drugie- to NIEPRAWDA ze Polska jest zacofana jesli chodzi o kosmetyki- wprost przeciwnie, mieszkalam w NIemczech , Czechach i w Polsce jest duzo wiekszy wybór bardzo dobrych kosmetyków i zabiegów niż w obydwu tych krajach.Dotyczy to zarówno kosmetyków aptecznych jak też drogeryjnych .Chocby z tego względu cieszę się, że wróciłam do Polski bo nie muszę czekać na paczkę od rodziny badz przywozić kontenerów chemii...Kremem BB uwazam, ze nie ma sie co zachwycac - uwazam, ze lepiej uzyc kilku produktów.

      Usuń
  20. Mnie bardzo denerwuje mentalność Polek która nakazuje twardo patrzeć na cyferki na opakowaniu kremu. Mam 25 lat i cerę podatną na przesuszenia, dlatego najlepiej na mnie działają kremy i podkłady docelowo przeznaczone dla cer bardziej dojrzałych (bardziej bogate). Dlatego uwielbiam na Shiseido Future Solution LX, czy podkład Clarins Extra Comfort (dla skór dojrzałych). Kiedyś koleżanka dosłownie nazwała mnie idiotką, kiedy zobaczyła, że kupiłam sobie rewitalizujący krem.
    Kiedyś sprezentowałam znajomej ok. 40stki (swoją drogą ma cerę z widocznymi oznakami starzenia) maskę do twarzy. Doczytała się na etykiecie że jest polecana po 50 roku życia, więc oznajmiła że bardzo dziękuje ale odda ją mamie bo dla mniej to jeszcze za wcześnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież nie chodzi o to aby używać kremów z cyferkami na zapas,bo skóra i tak wchłonie z kremu tylko to co potrzebuje.Jeżeli w wieku 25 lat nie działają na ciebie inne kremy,to niedobrze.Jedna z moich klientek ma 35 lat i stosuje kremy na wyrost,zdrowo się odżywia,dba o siebie jak może itd,ale nie wygląda tak dobrze jak moja 42 letnia klientka,która całe życie unikała słońca,używała kremu pod oczy,itp nie stosując kremów na wyrost.Animari

      Usuń
    2. Az dziwne .. moze sprobuj jednak kremów stricte odzywczych ...? Ja osobiscie nie wierze w dzialanie kremow przeciwzamrszczkowych , uzywam kremow odzywczych oraz z witaminami -efekt doskonaly..a co do dbania o skore- to nawilzac i chronic skore przed promieniowaniem trzeba zawsze! sa przeciez nawet kremy dla niemowlat z filtrami

      Usuń
  21. Jestem 18latką i już mam zwiotczałą skórę - przez terapie antytrądzikowe i niewiedzę. Tak naprawdę o skórę zaczęłam dbać po trafieniu na azjatyckie forum na wizażu, a później - na Twój blog! I przy okazji pielęgnacji trądzik zaczął znikać.

    A teraz bawię się zieloną herbatą (pisałaś kiedyś o niej post diy) - działa świetnie! Robię z niej peelingi, tonik, stosuję zamiast wody - sprawdza się w połączeniu z delikatnym żelem ziai. Połączyłam z nią też zmodyfikowane OCM, myję twarz gąbeczką - no połowa zaskórników zniknęła/zmniejszyła się w tydzień! Nie do wiary :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jaką terapię anty trądzikową stosowałaś ,i jakiej wiedzy nie miałaś ... bo ja nawet przy izoteku skóry zwiotczałej nie miałam a brałam rok ( bardzo silny lek podobno wycofany z USA) , używałam też retinów ( maść ,doustnie retinów w życiu nie polecam ) , a teraz kwas migdałowy 10% i acne derm na przemian na noc smaruje ,a rano serum z wit C od Cukra i obowiązkowo filtr jak skończe acne derm to przerzucam sie na retiny nawilżam cerę jak nie mam niespodzianek no i robię sobie wieczory mega nawilżenie :D zwłaszcza pod oczami i bruzda nosowo wargową :Dto zależy czego skóra potrzebuje, peelingi też robie sól + miód a maseczki spodobała mi sie z czarnego sezamu co Cukier polecała :D tą kurację stosuje w tym okresie jesień -zima staram się też dobrze odżywiać .Ja mam krostki i różne plamki ale bardziej winie za to odżywianie bo kocham słodycze i przekąski, jak chipsy, popcorn ,pepsi ciężko sie pozbyć nawyku :D:D kwas pozbędzie się krostek a acne rozjaśni skóre już widze ogromną różnice :D tylko zastanawiam się jaki krem na zimę żeby chronić buźkę :D możesz też użyć sody oczyszczonej + troche wody na zaskórniki tylko uważaj żeby Cie nie podrażniło i na początku trzymaj parę minut ewentualnie możesz wieczorem podkraść świeżego ( nie takie co stoi kilka dni ) mleka kefiru yogurtu tylko naturalnego nie owocowe z lodówki nasączyć wacik i przetrzeć twarz a po pół godziny zmyć wodą i idziesz spać nic już nie nakładasz najlepiej zrobić po peelingu codziennie tak robisz peeleng raz na tydzień.Tyle Ci mogę doradzić .. sama się uczę dbać o swoją skórę czytam różne blogi orientuję się co z czym można łączyć i uważam ,że nie trzeba się ograniczać i nagle przerzucać sie na nie wiadomo jaką pielegnacje wszystko jest dla ludzi z umiarem , zależy od skóry ,i można wszystkiego po trochu ,ale to moje zdanie . Pozdrawiam.

      Usuń
  22. U nas po prostu bardzo mało osób o siebie dba odpowiednio, bo poddają się dziwnym mitom , które od dawna krążą. Świadomość rośnie, ale i tak kuleje ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ech, szkoda tylko, że na Twój blog/kanał YT trafiłam dopiero jakiś rok temu... Teraz mam 26 lat i walczę ze zmarszczką na czole, która chyba się tylko pogłębia :( a mama mówiła od dzieciństwa - nie marszcz czoła bo będziesz mieć krechę - ale kto by się tym przejmował mając 12, 15, czy nawet 18 lat, kiedy cera jest młoda i elastyczna... A może gdybym wcześniej poczytała, to dałoby się coś na to zaradzić.

    OdpowiedzUsuń
  24. do kremow podchodze z dystansem (jestem tradzikowcem i zapychaja mnie nawet najlzejsze produkty), filtrow nie tykam, bo sa pelne chemii, ale masaze, cwiczenia, zdrowa dieta, naturalna pielegnacja z glowa sa super:) w kwestii opalania-plackiem lezec, ani siedziec na plazy bez oslony nienawidze, ale w panicznym chowaniu sie tez sensu nie ma wedlug mnie-kilka zmarszczek to rozsadna cena za gore wspanialych wspomnien

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam 15 lat i straszne zmarszczki pod oczami. Zaczęłam od niedawna robić masaże twarzy i kupiłam sobie krem pod oczy kiedy moja mama tylko zobaczyła te kremy wyraziła je do śmieci ! A mi się oberwalo ze nie mogę ich używać bo zniszcze sobie cere:(

    OdpowiedzUsuń
  26. Cukrze, niestety nie znam języka angielskiego, a chciałabym znaleźć jakieś fajne ćwiczenia twarzy :) Jestem młoda, mam 18 lat i naturalnie opadnięte policzki- jako bobo też, ale mi się to nie podoba, bo wydaje mi się, że mam trochę je bardziej niż wcześniej..:/ Tak samo czoło nabrało trochę nierówności. Mogłabyś mi polecić jakieś fajne ćwiczenia? ;)
    Czytam Twojego bloga już długooo, ale nadal nie mogę połapać się wśród takiej ilości postów! :))

    OdpowiedzUsuń
  27. ja trochę nie w temacie ale swego czasu opisywałaś zabieg spectra peel proszę Cię o odpowiedź na pytanie, czy spectra peel jest w stanie zmniejszyć rozszrzone pory, wygładzić strukturę skóry, ktora nie jest gladka,a porowata i z na prawde mocno rozepchanymi porami. z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo dobry post, uświadamiający choć w naszym kraju każdy kto wyjdzie z szeregu zostanie zlinczowany. Denerwuje mnie to ciągłe podkreślanie jakoby dbanie o cerę było jakaś zbrodnią. Pamiętam jak w zeszłym roku podczas wizyty u internisty nie wiem dokładnie jak to było,ale wspomniałam o gorszym stanie cery po przyjmowanych lekach i ogólnym gorszym samopoczuciu,na co lekarka sie zbulwersowała ,wypytała o stosowane kosmetyki stwierdziła żebym przestała używać kremu matująco-nawilżającego bo po co mi jakieś matowanie, kobieta nie miała z 60 na karku ,jest jedna z tych bardziej nowoczesnych lekarzy którzy nie każą pic parafiny,ani poddawać sie innym staroświeckim zabiegom. Przyznam,że jakos specjalnie wcześniej się nie zastanawiałam jak dbać o cerę, pierwsze takie pyt nasunęła sie przy pierwszych młodzieńczych krostkach,ale pytając mamę odparła że tonik powinien wystarczyć. Oczywiście to nic nie dało,a jak wiemy krosty mogą popsuć humor, upominanie się o coś więcej kończyło się kłótnią bo po co i tak dalej.Ale miałam rację choć mój trądzik był łagodny,czasem niezauważalny spowodował poważne konsekwencje przez które mogłam stracić słuch,od tamtego momentu dbanie o cerę stało się wręcz priorytetem i moja mama kompletnie zmieniła swoje podejście, teraz zamawiamy wspólnie azjatyckie kosmetyki ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Cukrze! Tyle można u Ciebie poczytać o ćwiczeniach twarzy, więc na pewno jesteś zorientowana w tym temacie. Znasz może jakieś książki/badania naukowe o tej tematyce? Mogą być zarówno w języku polskim jak i angielskim:) Będę bardzo wdzięczna za pomoc

    OdpowiedzUsuń
  30. Popieram! Ja zaczęłam dbać o moją cerę dopiero niedawno, bo jakoś w wielku 20 lat. Do tej pory używałam jedynie pierwszego lepszego kremu nawilżającego, Teraz, mam 23, drobne zmarszczki pod oczami i odwodnioną skórę, którą próbuję jakoś uleczyć. Myślę, że o skórę, nie tylko na twarzy powinno się dbać od najmłodszych lat. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam 14 lat i już mam dość głęboką bruzdę nosowo-wargową ( nigdy nie mogę zapamiętać czy tak to się nazywa) i okropne cienie pod oczami. Po kryjomu smaruje się kremami do twarzy i zieloną herbatą (dziękuję za poradę naprawdę działa) oraz ograniczyłam spożycie mleka.Choć mam straszny trądzik, po zastosowaniu twoich rad widzę poprawę niewielką, ale jednak.

    A tak na marginesie ja się nigdy nie opalałam z dwóch powodów po pierwsze nie cierpię, gdy jest mi gorąco po drugie ubóstwiam jasną karnacje od zawszę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej. Chciałam zapytać czy to możliwe by od masażu twarzy pojawiało się więcej zmarszczek? Nie wiem czy coś robię źle, staram się być delikatna, nie naciągać skóry, używam olejków do masażu a mimo to zauważyłam że szczególnie w okolicach oczu pojawiło się wiele zmarszczek i załamań. Trochę mnie to niepokoi bo przecież masaż powinien w pewnym stopniu pomagać w walce ze zmarszczkami.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo dobra analogia, też nie rozumiem tego podejścia. Jak coś się zacznie dziać, zacznę dbać o cerę. To tak jakby zacząć myć zęby, dopiero kiedy się popsują. Też te mądrości słyszałam od dziecka i mam już piękne kurze łapki na 25. urodziny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kochany Cukrze. Pamiętam jak kiedyś byłaś niezadowolona, że ktoś umieścił Twoje zdjęcie na demotywatorach bez Twojej zgody. Jeśli się nie mylę to w Twojej notce jest zdjęcie koreańskiej piosenkarki IU (mogłam źle rozpoznać), wydaje mi się mało prawdopodobne, że dziewczyna wie o wykorzystaniu jej zdjęcia. Mogłabyś mi powiedzieć dlaczego je zamieściłaś?
    Ten blog jest moim ulubionym, nie hejtuje, przysięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie to napisałaś?
      Cukier prawie do każdego wpisu dołącza zdjęcie przedstawiające jakąś osobę...

      Usuń
    2. IU czy nie IU, jest osobą publiczną. Nie ona robiła to zdjęcie i pewnie nie ona zamieszczała, a na zamieszczenie na pewno wyraziła zgodę, co za tym idzie - na dalsze wykorzystywanie i rozprowadzanie w sieci. Cukier nie zrobiła nic złego.

      Usuń
    3. Myślę, że problem Cukru polegał na tym, że obydwa demotywatory, w których użyto jej zdjęcia, promowały idee, z którymi Cukier najprawdopodobniej się nie utożsamia, albo wręcz jawnie nie zgadza. Obstawiam, że nie miałaby nic przeciw, gdyby ktoś użył zdjęcia jej twarzy w bądź co bądź niekomercyjnym artykule, celebrującym kobiece piękno. Tak mi się przynajmniej wydaje.

      Usuń
  35. Cukrze... Powiem to szczerze, dzięki Tobie od jakiś 2/3 lat zaczęłam dbać o ochronę swojej skóry przed słońcem. I ja tej decyzji wcale nie żałuję :). Już widzę, że moja skóra np. jesienią miałaby się znacznie gorzej niż teraz. :) Koloryt gdzieś po 2 latach - wiadomo, że nie już zaraz, przecież to trwa - na prawdę się wyrównał, a skóra jest mniej przesuszona :). Wolę "perłowy refleks" niż "słoneczną skórkę" :). Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  36. nie ma się co dzisić - czasem to kultura na nas wpływa. Zobaczcie takie francuzki. Od dzieciństwa wpaja im się ze mają wciągać brzuch i efekty są cudowne. Dziewczynki mają płaskie brzuchy i dobrą postawę.
    Ja tam zawsze szukałam kremu i teraz z perspektywy czasu widzę że było warto bo mam 38 lat i prawie wcale zmarszczek :) no te mimiczne przy oczach oczywiście ale myślę że to zaleta

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak dobrze wiedziec, ze nie tylko u mnie w domu pokutuje przekonanie ze opalenizna jest zdrowa i mama, ktora kocha opalanie dziwi sie, ze ganiam po ogrodku za cieniem. Pracuje tez w sklepie i co druga klientka po 40, ma zniszczona cere od slonca, niektore maja tone pudru na opalonej w solarium skorze, a ja mysle "serio? Niby jak cos takiego jest atrakcyjne?!" Ja uwielbiam twoj blog, wklepywanie kremu jest super, tonik i picie zielonej herbaty z cytryna i miodem ekstra, poza tym super jest pomysl z masazami i cwiczeniami ^^ Naprawde bede ubolewac jak seria sie skonczy :) Teraz tez nawracam moja 18-nastoletnia siostre, ktora prawie nic z cera nie robila, a ma dosc problematyczna cere, mama sie troche podsmiechuje z nas, no ale ja swoje wiem, teraz bede uzywac kremow z filtrem na 100%, bo mimo, ze mam wrazliwa skore, to zawsze zapomnialam sie wysmarowac na slonce, teraz to zmienie i jeszcze krem z hialuronem pod oczy sobie kupie, zeby kuracja byla kompletna :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Tez mnie wkurza mowienie, zeby nie uzywac kosmetykow przeciwzmarszczkowych, bo jeszcze za wczesnie i "skora sie rozleniwi". Co za bzdura!
    Dodatkowo w Europie nie da sie kupic kosmetykow zapobiegajacych stazeniu, tylko super ciezkie kremy przeciwzmarszczkowe 40+. Dla nastolatkow tylko serie przeciwtradzikowe mozna kupic. Szalu mozna dostac :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niektore serie 25+ sa przeciw starzeniu/ badz na pierwsze zmarszczki ;)

      Usuń
    2. Tyle, że te rzekomo na pierwsze zmarszczki nie zawierają nic ciekawego...

      Usuń
  39. Ja żałuję, że nie zaczęłam dbać o moją skórę wcześniej. Fakt nie jest może jednak teraz w tragicznym stanie w wieku 24 lat, ale... jak widać mogłoby być lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak bardzo się cieszę, że trafiłam na ten blog. Mam 17 lat i tak jak większość czytelniczek słuchałam od zawsze: ja używałem tylko mydła i zobacz, praktycznie nie ma zmarszczek (tata), im mniej używa się kosmetyków tym lepiej... Oczywiście - lepiej mieć 1 kosmetyk dobrze oczyszczający, dobry krem... Ale nikt z tego pokolenia nie pomyślał, że może gdyby w porę używać kremów i dbać o ochronę przeciwsłoneczną, to ich "gładkie" buzie wyglądałyby jeszcze lepiej? Zainspirowałaś mnie do kupienia sobie kremu pod oczy, szukałam lekkiego, z kwasem hialuronowym i znalazłam - spora tubka za niecałe 18zł. Krem nawilżający bez parafiny, z naturalnym składem i w przystępnej cenie to też nie jest problem. I oczywiście filtr - nie używam kwasów, więc będę go używała tylko zimą kiedy jest śnieg, późniejszą wiosną i latem, ponieważ przy mojej tłustej cerze jest to dość problematyczne, a słyszałam że kremy bb (nawet te azjatyckie) też nie są w pełni dobrymi ochraniaczami przed promieniowaniem (niestety). Oprócz tego ograniczam słodycze, wieprzowinę, staram się jeść więcej warzyw, szczególnie papryki, pomarańczy, pić zieloną herbatę. I ten długi komentarz to takie podziękowanie :) mamy pewnie nie przekonam (zwłaszcza do kremu pod oczy), ale to moja decyzja.

    OdpowiedzUsuń
  41. dobra rada :) witaminki e, c, d, a można spotkać w wielu produktach(bodajże) ale kto tam wie ile tego jest naprawdę, ile togo przyswoimy? trudno dbać o coś jak się ma milion wskazówek co i jak i każdy najlepiej wszystko wie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo przydatny wpis, ale widać po nim też, że wciąż u nas jest spory problem z brakiem świadomości jeśli chodzi o dbanie o siebie a te wszystkie mity i podejście osób starszych tym bardziej nie pomaga. Pamiętam jak gdzieś na Twoim blogu albo YT widziałam komentarz o treści mniej więcej takiej "Mam 25 lat, czy przy TAK MŁODEJ skórze można stosować filtry?" i kilka z pytaniami w jakim wieku można zacząć,prawdę mówiąc złapałam się za głowę. Na prawdę nie mam pojęcia skąd mógł się wziąć taki pogląd zwłaszcza, że nawet małe dzieci smaruje się kremami z filtrem, szczególnie latem bo cały dzień zabawy bez ochrony na słońcu może zwyczajnie skończyć się poparzeniem...
    Inna sprawa, to uważaj na to porównanie do dbania o włosy bo okazuje się, że tego też można się czepić xD Kiedyś zniszczyłam sobie włosy inwazyjnym zabiegiem fryzjerskim, zostało mi na głowie spalone siano więc intensywnie starałam się je odbudować maseczkami, odżywkami, olejkami. No i gdy opowiedziałam o mojej pielęgnacji pewnej osobie z rodziny stwierdziła, że moje włosy tak źle wyglądają właśnie dlatego, że tyle na nie nakładam, nie dlatego że fryzjerka spaliła mi je rozjaśnianiem, dlatego że nakładam odżywki... To chyba jeszcze większy absurd niż mity z kremami xD

    OdpowiedzUsuń
  43. Co do składników takich jak np. Q10. Irytuje mnie fakt, że w Europie kremy przeznaczone dla dziewczyn od nastoletniości do dwudziestego piątego roku życia właściwie nie zawierają niczego poza substancjami nawilżającymi. Mam 21 lat i często po przeanalizowaniu składu kupuję kremy oznaczone jako "przeciwzmarszczkowe" dla trzydziestek, a nawet czterdziestek. No i oczywiście do tego filtr UVA/UVB, bo nie uświadczysz takich w drogeryjnych kremach :(

    OdpowiedzUsuń
  44. o matko to IU skad masz to zdjecie?!ja mam takie samo na tapecie!

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam takie samo podejście do dbania o siebie jak Ty. Szkoda tylko, że u nas często spotyka się to z niezrozumieniem. Jak powiem koleżance, że nie chcę się opalać bo to przyspiesza starzenie się skóry to pomyśli sobie, że jestem nienormalna, bo powinnam żyć tu i teraz, korzystać z przyjemności jaką jest słońce, a nie myśleć o tym, co będzie kiedyś. No a co dopiero jak powiem to mamie czy babci. Dla nich to normalne, że latem powinno się jak najbardziej "skorzystać" ze słońca. Cieszą się z tego, że wyjdą na słońce, a potem są na maksa spieczone. Myślę sobie wtedy: "Czy one upadły na głowę?" Jak widzę, że ktoś mocno marszczy swoją twarz, mam ochotę powiedzieć: "Co Ty wyprawiasz? Zdajesz sobie sprawę z tego, że właśnie bardzo sobie szkodzisz?" Także wiele osób nie zrozumiałoby mnie, ja z kolei nie rozumiem ich, ale i tak robię swoje. Mam nadzieję, że z czasem i u nas coraz więcej dziewczyn będzie wiedziało, jak należy o siebie dbać. Póki co niestety dla wielu dbanie o siebie oznacza także opalanie się.

    OdpowiedzUsuń
  46. jakie kosmetyki dla 25latki polecasz?

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.