niedziela, 1 grudnia 2013

92. Maseczki zwalczające cienie pod oczami

Ach, ciemne podkówki pod oczami... Nikt ich nie lubi, a pozbyć się ich wcale nie jest łatwo. Ich temat już pojawiał się tutaj w ramach serii "100 sekretów", ale nadszedł czas, by powrócił - tym razem w postaci dwóch propozycji na maseczki pod oczy :).


1. Ananas i kurkuma - na cienie i pierwsze zmarszczki


Wiem, że wiele z Was przekonało się do kurkumy w formie maseczki, ale owo barwiące na żółto zioło można wykorzystać właśnie do zwalczania cieni pod oczami. Kurkuma to potężny przeciwutleniacz: łagodzi stany zapalne, poprawia krążenie i nadaje skórze wewnętrzny blask. Ananas jest źródłem witaminy C, przeciwutleniaczy, kwasów AHA oraz enzymów, które lekko "nadtrawiają" skórę, motywując ją do zrzucenia martwych komórek i przyspieszonej regeneracji.

Jak wykonać taką maseczkę? Około pół łyżeczki kurkumy mieszamy ze świeżo wyciśniętym sokiem z ananasa. Powstałą pastę nakładamy pod oczy na 10 minut, po czym spłukujemy i nakładamy ulubiony krem. Ponieważ kurkuma barwi, warto robić ten zabieg wieczorem. Zaleca się wykonywać go codziennie, aż do otrzymania zadowalających efektów.

Polecam nie zostawiać maseczki na zbyt długo, bo sok z ananasa zacznie Was podszczypywać. Trzeba też bardzo uważać, by mieszanka nie dostała się do oka!

Jeśli nie macie dostępu do świeżego ananasa, można go zastąpić maślanką, jogurtem lub nawet mlekiem.

2. Besan i sok z pomidora - pielęgnuje i rozjaśnia cerę




Ten przepis podsunęła mi moja hinduska koleżanka, niestety nie miałam okazji go przetestować :(. Podobnie jak w pierwszym przepisie, małą ilość mąki z ciecierzycy (besan) mieszamy ze świeżym sokiem z pomidora. Besan to praktycznie podstawa naturalnych indyjskich kosmetyków - można go używać jako peelingu w kąpieli, jako bazy do maseczek, itp. Rozjaśnia i oczyszcza skórę. Sok z pomidora jest zaś bogaty w witaminę C, która rozjaśnia i pielęgnuje cerę.

Mieszankę nakładamy pod oczy na 10 minut, po czym spłukujemy i nakładamy krem pod oczy.

Sama próbowałam tylko wersji z ananasem i bardzo mi się ona podoba - można ją nawet nałożyć na całą twarz, choć sok z ananasa trochę jednak podszczypuje.

Dajcie znać, czy spróbujecie tych maseczek :)

22 komentarze:

  1. Ten post to coś dla mnie:) Mam naturalnie ciemne cienie jak panda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie zmywania kurkumy z delikatnej skóry pod oczami... Takie rzeczy to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. 92... powoli zbliżamy się do końca serii ;((

    OdpowiedzUsuń
  4. Musiałabym wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post! Koniecznie muszę wypróbować tą pierwszą maseczkę. ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy przepis na pewno w najbliższym czasie wypróbuję, dziękuję za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje cienie są takie, że nie wierzę że pomidor albo ananas coś dadzą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zawsze warto próbować :)

      Usuń
  8. Ta z pomidorem! Ale na wszelki wypadek poczekam na domowe ekopomidory :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a ktoś może ma pomysł na zmycie kurkumy? to cholerstwo nieźle barwi skórę :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomaga zmycie mleczkiem do demakijażu -jak trzeba to ze 2 razy i przemycie tonikiem.

      Usuń
  10. Fajne, spróbuje.
    Używam maki z ciecierzycy jako suchego szamponu, albo wymieszana z woda jako "normalnego" szamponu, który wcale sie nie pieni, ale myje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam okazji używać jakiejkolwiek maseczki z przeznaczeniem typowo "sińcowym" ;) Ale pomysły interesujące, zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wątpię, by na moje gigantyczne cienie zadziałały, ale spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dzisiaj pierwszy raz zrobiłam maseczkę z kurkumy, bo wcześniej odstarszały mnie komenatrze o barwniu. zdziwiłam się więc, gdy płyn micelarny z tonikiem (takie 3w1) poradził sobie z tym idealnie. raz przeciągnełam i problem żółtej skóry z głowy. jakby ktoś był zainteresowany, produkt którego użyłam: http://i.imgur.com/9HucbS3.jpg

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie wypróbowałam wersję z kurkumą. Maseczka bardzo przyjemna. Jeśli natomiast chodzi o efekty, to jestem żółta pod oczami. :p Przynajmniej mi sok z ananasa został na śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie wypróbuję wersję z kurkumą i maślanką - robienie sobie kurkumowej maseczki na całą twarz było zbyt kłopotliwe, ale w takim małym zakresie może zadziałać ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś dla mnie bo mam okropne cienie pod oczami :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Może wkońcu coś mi pomoże;D mam dopiero 15 lat a zmarszczki jak u 40- latki dlatego worki pod oczami :((( niedługo zamawiam w twoim sklepiku krem z przeciw utleniaczami do tego będę stosować maseczke;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Próbowałam chyba wszystkiego na moje cienie, niestety jedyny skuteczny sposób to korektor rozświetlający;) Spróbuję Twoich rad teraz:)

    OdpowiedzUsuń
  19. A czy w korei znane są maseczki firmy Purederm? Jakie są opinie?

    OdpowiedzUsuń
  20. To zdecydowanie maseczki dla mnie...Ananas i kurkuma - nie wiedziałam, że mają takie właściwości :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.