sobota, 15 lutego 2014

Tajemnice koloru cery, które powinnaś znać!



Po przeczytaniu tego tekstu będziesz:
- Umiała dobrać podkład dopasowany do koloru swojej skóry,
- Wiedziała, dlaczego niektórzy opalają się na czerwono, a inni na brąz i dlaczego nie da się tego zmienić,
- Zrozumiesz, dlaczego mówienie o kimś, że jest z rasy "żółtej" czy "białej" nie ma do końca sensu.

Wszyscy wiemy, że za kolor skóry odpowiada melanina. O czym nie mówi się zbyt często, to że istnieją dwa typy melaniny: brązowo-czarna (eumelanina) i czerwona (pheomelanina).


Za kolor skóry zatem odpowiadają:
- Ilość produkowanej melaniny (niskie lub wysokie stężenie),
- Proporcje eumelaniny do pheomelaniny,
- Prześwitujące przez skórę naczynia krwionośne.

To co tworzy finalny kolor cery, to złożenie wszystkich tych czynników. Dlatego tak ciężko jest nam czasem opisać swój kolor cery - ponieważ jest on o wiele bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać. 

Nie tylko ważna jest kompozycja pigmentów w skórze, ale też ich intensywność. Przyjrzyjmy się osobom o naturalnie rudych włosach - osoby rude produkują bardzo mało eumelaniny, więc za ich przepiękną kolorystykę odpowiada głównie pheomelanina. Ale nawet wśród "rudzielców" znajdziecie osoby o mleczno białej skórze, jak i te o skórze w intensywniejszym kolorze. Za te różnice odpowiada stężenie melaniny.
Głównie pheomelanina.


Głównie eumelanina.


Brak melaniny.
Każdy z nas ma zakodowaną genetycznie mieszankę proporcji obu typów melanin, jak i ich stężenie, zarówno w skórze, jak i we włosach. Im mniejsze stężenie - tym jaśniejsze włosy i skóra. Im większe stężenie, tym intensywniejsza kolorystyka. 

Azjaci i Europejczycy współdzielą ten model koloru skóry - genetycznie współdzielimy zdolność do tworzenia obu typów melanin. Dlatego jak Eurazja długa i szeroka, tak bogata jest w przeróżne kolorystyczne kombinacje kolorów skóry. 

Jedyna różnica czai się w intensywności - zakłada się, że wielu Azjatów ma genetyczną predyspozycję (predyspozycja oznacza zwiększoną szansę, nie jest słowem zamiennym dla "nie ma innej możliwości niż...") do intensywnej produkcji melaniny. Dlatego Azjaci częściej dorabiają się ciemnego koloru skóry w dojrzałym wieku, jak i mają większe predyspozycje do hiper-pigmentacji. Europejczycy mają te same predyspozycje, ale nie manifestują się one tak silnie, co choćby widać po mizernym rozmiarze rynku kosmetyków i usług z tym związanych w porównaniu do Azji..

Skóra Azjatów, ani Europejczyków nie jest limitowana do jednego odcienia: podróżując po Azji spotkacie zarówno osoby o oliwkowej, ciemnej skórze, jak i osoby o różowawej cerze. Tak jak podróżując po Europie znajdziecie miejsca, gdzie dominują osoby o blond włosach i mlecznej cerze, tak samo znajdziecie miejsca, gdzie dominuje odwrotny typ. 

Typy cery?


Biorąc pod uwagę te informacje, możemy więc stworzyć kilka hipotetycznych typów skóry:

1. Przewaga czarnej melaniny, mało czerwonej melaniny: oliwkowa cera (oliwkowy kolor powstaje w zderzeniu naturalnego koloru żył, które wydają się fioletowawe, i rozcieńczonej czarnej melaniny w skórze). Występują tutaj dwa podtony:

Typ I - Intensywna produkcja melaniny: skóra o ciemnym, oliwkowym kolorze. Włosy są intensywne w kolorze, skóra dobrze znosi opalanie.

Deepika Padukone
Salma Hayek

"Podton" - oliwkowy:

Typ II - Słaba produkcja: skóra o odcieniu kości słoniowej. Jeśli naczynka krwionośne są usadowione płytko w skórze, twarz może wydawać się bardziej różowa od innych części ciała, gdzie skóra bywa grubsza.

Zooey Deschanel


Jeśli pojawiają się piegi - mają brązowy odcień

"Podton" - kość słoniowa:

2. Przewaga czerwonej melaniny, mało czarnej melaniny:

Typ III - Intensywna produkcja: cera o brzoskwiniowym kolorze, włosy odbarwiają się naturalnie do rudości. Skóra opala się na miedziany, "zdrowy" kolor.

Kim Kardashian
Jessica Biel
Malezyjska aktorka Carmen Soo
"Podton" - ochra:


Typ IV - Słaba produkcja: cera porcelanowa, o różowym kolorze. Skóra opala się na czerwono, po czasie zmienia się w "zdrowy" brąz.

 
Taylor Swift

Jeśli pojawiają się piegi - mają rdzawy odcień

"Podton" - jasny róż:

Tajemnica mojego koloru cery...


Przez lata nie umiałam rozsupłać tajemnicy swojego koloru skóry. Mam jasną cerę i ciemne włosy. Zawsze jednak, kiedy widać mnie na zdjęciach z innymi osobami, można dostrzec jak bardzo "żółty" jest odcień mojej cery. 
Porównanie koloru mojej skóry do skóry męża

Znając tajemnice typów melaniny, zaczynam jednak lepiej rozumieć to jak wyglądam. Jestem typem, w którego skórze przeważa czarna melanina, jednak jest ona bardzo słabo stężona. Słabo stężona eumelanina ma właśnie taki żółtawy, ziemisty kolor. Kiedy przeglądam się swoim włosom, widzę, że mimo, że są ciemne, mają tak naprawdę popielaty, lekko "wypłukany" odcień. Słońce odbarwia je do słomianego koloru, ale nie pojawiają się intensywne rude refleksy. Wszystkie moje piegi mają zgaszony, brązowy kolor. Słowem: moje ciało produkuje bardzo mało czerwonej melaniny i tylko trochę więcej czarnej melaniny. Mój odcień skóry to "wyblakły". Dlatego też nie opalam się na ładny kolor - moja skóra nie jest zbyt sprawnym producentem melaniny, a jeśli już ją produkuje to w nieładnych, nieregularnych ciapkach. 

A jaki jest Twój kolor?


Jak rozróżnić Katy Perry od Zooey Deschanel?
Katy to typ z przewagą pheomelaniny, zaś Zooey ma więcej eumelaniny.

Ocenianie po kolorach żył sprawdza się tylko u osób o naturalnie ciemnych kolorach cery. Jeśli są zielonkawe, jesteś osobą z przewagą eumlaniny. Jeśli są fioletowe, w Twojej skórze dominuje pheomelanina. A co jeśli nie da się dokładnie powiedzieć? Znaczy, ze jesteś typem, który ogólnie ma mało melaniny w skórze (więc wybór padnie albo na typ II lub IV), przez co oba kolory melaniny są widoczne i ciężko powiedzieć, której jest więcej. Niestety w tym przypadku trudniej definitywnie ocenić swój typ kolorystyczny.

Dlaczego warto znać swój typ?

Jak wiedzę o swoim kolorze przełożyć na praktyczne korzyści? Tutaj sprawy się odrobinę komplikują. Niestety nie ma prostych i jednoznacznych zasad, jak np. dobierać podkład czy kolory ubrań pod kątem koloru swojej cery. Osoby o intensywnym kolorze skóry (obojętnie, który typ) będą z natury kupować podkłady dostosowane do swojego koloru.  Jednak osoby o mniejszej produkcji melaniny wpadają w otchłań zwaną "neutralny kolor" i niestety muszą trochę pokombinować z wyborem podkładu. Czasami warto wybierać zgodnie ze swoim kolorem, czasami lepiej wybierać kontrastujące opcje, by zneutralizować swój ton.

Jako oceniacie swój kolor skóry? Którym typem jesteście?

Ps. Ten wpis jest pisany przez osobę która nie jest ani profesjonalistą, ani znawcą tematu. To tylko punkt widzenia na sprawę :)

Ps II. Specjalnie starałam się wybierać zdjęcia pokazujące celebrytki w miarę naturalnym świetle. Gdyby patrzeć tylko na zdjęcia z sesji zdjęciowych, większość wyglądałaby jak Typ III. Ustawienia Twojego monitora mogą mieć znaczny wpływ na to, jak wyglądać będą przedstawione tu kolory.

161 komentarzy:

  1. zdecydowanie jestem typem nr 3 ;) dlatego tak bardzo pasują mi farbowane rude włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem ewidentnie żółta.Wcale nie lekko...a jeżeli się opalam, to na mocnego rumuna, który trwa bardzo długo(opalenizna z 2012 wciąż się trzyma, o co chodzi?) :( Więc wolę pozostać przy żółci.
    Włosy z kolei mam ciemne, ale lubiące się rozjaśniać do złotych refleksów i rudawego odcienia... Nie mam więc zielonego pojęcia, jakim typem jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opalasz się na Rumuna (wielka litera wskazana), czy na Roma, Cygana? Trochę to osobliwe, ponieważ większość Rumunek (obywatelek Rumunii), które widziałam to delikatne blondynki i szatynki ;]

      Usuń
  3. I teraz mam prawdziwy problem.
    Mam żółty odcień skóry ale dość jasny, opalam się na bardzo ładny brąz,mam zielone oczy, bardzo ciemne prawie czarne brwi. Naturalny kolor włosów to bardzo ciemny blond który odbarwia się na złoto. Dobrze mi w intensywnie rudych włosach a prześwitujące żyły mają zielony kolor.
    Czyli co? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, tylko oczy piwne z zielonymi przebłyskami pod światło. ;p I też dalej nie wiem KIM JESTEM XD

      Usuń
    2. ja mam piwne oczy, czasami bardziej brązowe, czasami bardziej zielone, zalezy od światła, włosy ciemny blond, który pod światło jest złoto-rudawy (farbuję na intensywny rudy i wyglądam w tym kolorze najlepiej). karnację mam dość jasną, ale żółtą i myślę że jestem typem nr 3, tak też napisałam już wcześniej ;)

      Usuń
    3. jeszcze jedni, po opalaniu nie jestem ani czerwona, ani brązowa, czyli coś pomiędzy, i mam jasno brązowe piegi ;)

      Usuń
    4. Jak jasny odcień, ale żółty to kość słoniowa, typ II, słaba produkcja

      Usuń
  4. ja nie mam pojecia jakim typem jestem :((( mam wlosy jasno brazowe, latem moga sie wydawac na ciemny blond, bardzo gleboki odcien w obydwu przypadkach, moja skora jest podobna do twojej, raczej zolta, ziemista, zima wrecz porcelanowa (a moze przez to ze jest taka cienka...) raczej blada, oczy mam piwne/zielone..ale latem opalam sie na piekny ciemny braz, nigdy nie opalilam sie na czerwono...slonce znosze bardzo dobrze...dodatkowo opalenizna zostaje mi na bardzo dlugo (jesli ma to jakies znaczenie...) heeeelp!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety,jestem nieszczęsną właścicielką typu IV ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typ IV jest bardzo lubiany w Korei :) Dlatego większość koreańskich BB jest właśnie taka różowawa.

      Usuń
    2. Również jestem nieszczęśliwą posiadaczką typu IV i wątpię by Koreanki chciały się za mną zamienić, bo różowawy odcień mojej cery to głównie zasługa problemów z pękającymi naczynkami :(

      Usuń
  6. A jeżeli, mam fioletowawe żyły, a opalam się naturalnie na złotawo-żółty kolor, naturalny kolor moich włosów to taki zimny-mysi, brak piegów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież jest napisane, że kolor żył nie jest determinujący :(

      Usuń
  7. Mam jasno-oliwkową cerę i popielate włosy, za to oczy ciemne, więc trudno powiedzieć ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. a jaki typ skory mam ja? nie wiem jak mam go okreslic poniewac na lewej dloni na nadgarstku mam fioletowe zyly, a na prawej zielone...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "A co jeśli nie da się dokładnie powiedzieć? Znaczy, ze jesteś typem, który ogólnie ma mało melaniny w skórze, przez co oba kolory melaniny są widoczne i ciężko powiedzieć, której jest więcej. Niestety w tym przypadku trudniej definitywnie ocenić swój typ kolorystyczny."

      Usuń
  9. Azjatycki Cukrze! Dlaczego piszesz "O czym nie mówi się zbyt często, to że (...)"? Gdzie się nie mówi zbyt często? Internet jest pełen informacji na ten temat. Jeśli ktoś chce sięgnąć po pierwszą lepszą książkę dot. skóry też znajdzie takie informacje. Istnieją też magazyny kosmetologiczne (salon cosmetic, cabines), które mogą uświadamiać zainteresowanych. W typologii Fitz-Patricka jest opisany czas, po jakim dochodzi do oparzeń słonecznych, dzieki czemu można sprawdzić jakim jest się typem. Oczywiście w kosmetologii jest mnóstwo typologii i żadna nie jest doskonała. Ale polecam zerknąć. Co do całego artykułu, fajnie że uzupełniasz ten temat kolejnymi postami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się o istnieniu dwóch kolorów melaniny zetknęłam przez SciShow. Siedzę już w tematach kosmetyczno-kolorowych dobre kilka lat, ale nigdy nie zetknęłam się z rozpisywaniem typów według dwóch typów melaniny. Jest dużo na temat samej melaniny, to prawda, ale mało kto wydaje się zauważać, ze melanina melaninie nie równa.

      Usuń
    2. hmmm... to dziwne, bo ja już od dawna -zanim jeszcze poszłam na kosmetykę- spotykałam się z informacjami nt. podziału melaniny na typy i konsekwencje tego, nawet w internecie na popularnych stronach. Typologia
      Fitzpatricka też jest w oparciu o rodzaj i ilość melaniny, których efektem są poparzenia słoneczne, ale nie wiem, czy chce mi się sprawdzać tą metodą swój typ :P

      Usuń
    3. No cóż, ja słyszę o tym pierwszy raz, chyba podobnie jak większość osób, nie rozumiem więc skąd ten komentarz, szczególnie, że jest dość złośliwy.

      Usuń
    4. a co jest złośliwego w nim? Ludzie zrozumcie różnicę między komentarzem neutralnym a złośliwym. Nie każdy cały czas musi wynosić Azjatycki Cukier pod niebiosa - poza tym pochwaliłam ją w ostatnim zdaniu, wiec co w tym złośliwego? Rudzielcu, szukasz dziury w całym. Widocznie nie sięgałaś Rudzielcu do profesjonalnych źródeł. A Azjatycki Cukier nie mieszka w Polsce już jakiś czas, więc szkoda żeby miała o tym kraju takie zdanie, jakie miała zanim wyjechała. Rzeczy się zmieniają, jedne się cofają, inne idą do przodu. Teraz już wiele rzeczy jest dostępnych,np. zamiast 4 pór roku powstał podział na 12 typów! Jeśli ktoś jest na prawdę zainteresowany to sięga do źródeł profesjonalnych. Prawdą jest, że w Polsce tajniki masażu np. japońskiego są zarezerwowane dla kosmetyczek i masażystów, bo na tym się zarabia. Ale jeśli ktoś chce to znajdzie ;)

      Usuń
    5. Ja też słyszę o tym po raz pierwszy. Bardzo ciekawy temat! Mam typ IV, ale niestety chyba głównie za sprawą popękanych naczynek... i podkłady zawsze dobierałam właśnie kontrastowo, czyli lekko żółtawe by nieco zneutralizować ten różowy ton. A żyły mam zielone;] Pozdrawiam!

      Usuń
    6. Ja też pierwszy raz o tym słyszę. Siostra też. Czyli jednak w wielu kręgach "nie mówi się o tym zbyt często". Kiedyś regularnie przez kilka lat kupowałam magazyny typu Glamour, Cosmopolitan i nigdy nie było o tym artykułu - jak o melaninie i odcieniach skóry to tylko a propos artykułów o ochronie przeciwsłonecznej.

      Usuń
    7. Nie przychodzi mi po prostu do głowy inny powód, dla którego miałabyś napisać tak długi komentarz na tak błahy temat, który dodatkowo nic konkretnego nie wnosi, bo przecież nie jest to konkretna krytyka, dzięki której Azjatycki Cukier mogłaby polepszyć swój blog, a zwykłe czepialstwo o szczegóły. Wydaje mi się, że większość osób nie jest po kosmetologii i niewiele wie na ten temat. Właśnie po to pisze się o takich tematach, by ludzie mogli je poznać. 4 pory pory roku znałam już długo, a o 12 dowiedziałam się niedawno z jednego bloga i tylko tam natknęłam się na tę informację (nie mówię, że nigdzie indziej tego nie ma), więc to chyba też nie jest, aż tak bardzo znane.

      Usuń
    8. Ale ja napisałam, że wiedziałam już o tym, zanim poszłam na takie studium. Po drugie napisałam ten długi komentarz właśnie dla Azjatyckiego Cukru i dla Was, żebyście przykładowo zaczęły sięgać tez do profesjonalnych magazynów np. są do kupienia w Empiku. Wtedy nie byłoby wielu komentarzy wynikających z ciąłego niezrozumienia tego, co Azjatycki Cukier chciała powiedzieć. Im bardziej świadoma społeczność odbiorcza, tym więcej inspirujących komentarzy może otrzymać Azjatycki Cukier - a nie w kółko: "jakim jestem typem, mam takie żyły ale taki odcień. Więc w tym "długim" komentarzu dałam dwie informacje- nt. źródeł i na temat innej typologii do której warto zajrzeć, gdyż również jest oparta o kwestie melaniny. Poza tym zapytałam, bo Azjatycki Cukier często podkreśla, ze jak była w Polsce to nie było dostępu do wiedzy tego rodzaju, jaką znajduje w Singapurze. 12 typów poznałam z własnego zainteresowania tematem, a nie z czyjegoś bloga. Również przed rozpoczęciem studium. Właśnie DLATEGO jestem zdziwiona, że ludzie są tak mało świadomi, a twierdzą, ze czymś się interesują, skoro ta wiedza jet dostępna w internecie. I stąd mój komentarz, moje zdziwienie. Tym bardziej, ze jeśli jest się czytelniczką bloga np. Azjatycki Cukier, to raczej poruszane kwestie są inspiracją do dalszych poszukiwań własnych, a nie ograniczenia się do przeczytania jednego artykułu. Wystarczy poszukać. Jak dla mnie to Ty Rudzielcu się czepiasz i nie czytasz ze zrozumieniem. Zresztą trudno się dziwić, dzisiaj większość osób ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem (zapewne stąd A.C. wytłumaczyła w nawiasie pojęcie "predyspozycje"). Jak dla mnie mój komentarz wnosi wiele więcej, niż przytoczony przykład powyżej. Wg Ciebie nie mam prawa wyrazić zdziwienia i podać kilku rad, ale niektóre nic nie wnoszące komentarze świadczące o niezrozumieniu tekstu są OK?
      Nie wiem, jakie masz zdanie nt. gazetek dla kobiet, ale dla mnie to kilka nic nie wartych stron wypełnionych zdjęciami rzeczy na sprzedaż. Nikt nie chce uświadamiać tłumu w takich magazynach i jestem w prawdziwym szoku, ze ktoś szuka tam WIEDZY. Pozdrawiam.

      Usuń
    9. PS. do Rudzielca jeszcze- nie wiem, gdzie wyczytałaś, ze czepiam się tematu poruszonego przez Azjatycki Cukier :O chodziło mi jedynie o sformułowanie wyrażające pewien pogląd.

      Usuń
    10. Jakbym chciała zgłębiać ten temat bardziej, to sięgałabym do książek, a nie czytała blogi, które zawierają mniej informacji, ale za to te najważniejsze i przedstawione w prostej formie- nie jestem w stanie czytać profesjonalnych lektur na każdy temat który mnie interesuje. Komentarze i tak będą, nic się z tym nie zrobi.
      Zeszłyśmy trochę z tematu, więc może wyrażę się jaśniej: "Dlaczego piszesz "O czym nie mówi się zbyt często, to że (...)"? Gdzie się nie mówi zbyt często? Internet jest pełen informacji na ten temat. Jeśli ktoś chce sięgnąć po pierwszą lepszą książkę dot. skóry też znajdzie takie informacje." być może źle dobrałaś słowa, ale ja to odebrałam to w taki sposób, w jaki opisałam wyżej. Ja swojego zdania nie zmienię, bo twoje argumenty do mnie nie przemawiają. Ty też swojego nie zmienisz, więc nie widzę powodu by kontynuować tę dyskusję. Nawiasem mówiąc, gdybyś odpowiedziała na mój pierwszy komentarz jednym zdaniem, że się mylę i nie to miałaś na myśli, to po prostu przeprosiłabym za swoją pomyłkę.
      PS: jeśli chodzi o to "Ale ja napisałam, że wiedziałam już o tym, zanim poszłam na takie studium." wydawało mi się, że sam fakt, że poszłaś na kosmetologię znaczył, że wcześniej interesowałaś się tym więcej niż inny ludzie, zresztą sama przyznałaś właśnie, że jeszcze przed studium wiedziałaś o tym, o czym chyba większość osób nie ma pojęcia.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Czemy ":("? Przecież to przepiękny typ! :D

      Usuń
  11. W tym tekście jest błąd. ^^ "Przewaga czarnej melaniny, mało czerwonej melaniny: oliwkowa cera (oliwkowy kolor powstaje w zderzeniu naturalnego koloru żył, które wydają się fioletowawe, i rozcieńczonej czarnej melaniny w skórze)." a potem jest "spojrzeć na żyły na nadgarstku. Jeśli są zielonkawe, jesteś osobą z przewagą eumlaniny." :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sądzę, ze typ IV
    Opalam się na czerwono, skóra schodzi i znowu jestem blada- bardzo kiepsko z opalaniem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tego, co widzę, to najbliżej mi do typu III - chociaż, jak napisałaś, moje żyły na nadgarstkach są w większości zielone i trochę fioletowe. Muszę chyba to najpierw poskładać do kupy, bo trochę nie ogarniam...

    No i jak zwykle super post ^ ^. Nie komentuję za często, ale podoba mi się ten blog i często tu wpadam :3. Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga i dzieleniu się z nami rzeczami, o których bez Ciebie nie mielibyśmy zielonego pojęcia (przynajmniej ja ^ ^").

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie opisane. Ten podział trafił do mnie o wiele lepiej niż bardziej znany podział na wiosnę-lato-jesień-zimę. Od razu byłam w stanie ocenić, którym typem jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytając to aż spojrzałam na swoje żyły. Niestety rozczarowałam się gdy zobaczyłam fiolet i zieleń -.- co jeszcze bardziej utrudniło mi zdefiniowanie koloru mojej skóry . Wszyscy mówią że mam oliwkową cere.. gdzie tak na prawdę jestem żółta jak blat własnego biurka' a może nawet jeszcze jaśniejsza. Do tego naturalnie mam nie pasujące do tej skóry szare włosy i zielone oliwkowe oczy . Mam zacząć się bać że mam żółtaczkę czy cos?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale oliwkowy to właśnie żółtawy :D Brzmi jak Typ II, czyli jesteśmy podobne.

      Usuń
  16. Chyba nie podlegam do końca tym kategorią. Moja cera zimą jest jasnoróżowa, a latem pod wpływem słońca szybko się opala i od razu brązowieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli łatwo się opalasz i na ładny "zdrowy" brąz jesteś typem III.

      Usuń
  17. A ja mam błękitne żyły... xd Ale myślę, że jestem typem IV. Jestem tak blada, że gdy się nie uśmiecham, ludzie myślą, że zaraz zemdleję! Wreszcie mam wytłumaczenie dla tych, którzy wciąż wypominają mi po wakacjach, że wcale się nie opaliłam (po każdym wyjściu na słońce jestem cała różowiutka). Dziękuję za przystępne objaśnienie wszystkiego, na pewno mi się to przyda, jesteś genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojeny, ale teraz mam rozkminę przez Ciebie :) Mam wrażenie, że u mnie wszystko jest wymieszane: koloru żył kompletnie nie jestem w stanie określić. Włosy mam bardzo ciemne (kiedyś były wręcz czarne, obecnie b. ciemny brąz). Skóra bardzo blada, opalam się na czerwono. Dużo znamion ale ZERO piegów. Różowa nie jestem w żadnym razie - w porównaniu do innych osób moja skóra wydaje się żółtawa...

    Jednego jestem pewna - dobieranie podkładu i BB zawsze są dla mnie problematyczne, bo 80% produktów jest za ciemna :P

    OdpowiedzUsuń
  19. No cóż, typ IV z piegami c:

    OdpowiedzUsuń
  20. Upewnilas sie, ze jestem typem IV :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I lub IV to najpiękniejsze odcienie skóry -.- ja mam głupią ,wyblakłą II

      Usuń
  21. Moja cera jest generalnie bardzo jasna i cienka, często zaróżowiona, ale to jest kwestia skłonności do rumieńca, nie naturalnej pigmentacji. Tam, gdzie cera jest grubsza, jest kremowa - większość podkładów jest trochę zbyt różowa, albo trochę zbyt żółtawa. Z natury jestem blondynką, ale ani nie popielatą, ani nie rudawą. Mam włosy jak wypłowiała kawa z mlekiem. Mam wrażenie, że mój organizm produkuje obie melaniny w zbliżonych ilościach, na niskim poziomie. ...czyli jestem mdła. :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy post ^^ Ja jestem typem IV :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie typ IV, kiedyś czytałam w internecie, że jestem chłodnym latem. Jasna, lekko zaróżowiona cera i mimo przebywania na słońcu, co najwyżej zaczerwieniona skóra, a nie opalenizna. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. zdecydowanie II- przy innych mam cere bardzo zolta;) a moj synek jest calkowicie żółciutki bardziej nawet niz ja;) iwszystko sie zgadza!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jestem raczej typem III - mam brązowe włosy, ale letnie słońce rozjaśnia je i dodaje miedzianych refleksów, opalam się równo i bez problemow... przy czym z kolorem skóry mam problem, ma zupełnie inne tony na ciele i na twarzy: na ciele skóra jest wyraźnie żółta, natomiast na twarzy różowawa... Bardzo wyraźnie widać to na zdjęciach i nie wiem, jak to interpretować pod kątem melaniny. Jakieś pomysły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha też tak mam! Ostatnio doszłam do wniosku, że na twarzy mam cieńszą skórę i prześwitują mi naczynia krwionośne i zmieniają trochę kolor twarzy, gdzieś czytałam, że to się nazywa skóra płytko unaczyniona

      Usuń
  26. A ja sama nie wiem... Żyły mam zielone, opalam się na brązowo, ale mam trochę piegów, włosy ciemny blond. Nie potrafię określić swojego typu, przydałby się jakiś profesjonalista, żeby mi pomoc w tym

    OdpowiedzUsuń
  27. Typ IV :D Denerwujący fakt, że skóra po opalaniu jest czerwona i ciągle jestem biała.... Ale dziwi mnie fakt, że tak naprawdę nie mam różowanej skóry, tylko bardziej podchodzi do brzoskwini... ale takiej bardzo bladej D: I nie wiem czy to też ze względu na melaninę, ale skóra bardzo szybko się czerwieni D: Albo jak się mocniej dotknę, albo jak zrobię coś na pozór normalnego, to mam od razu czerwoną twarz XD Ale Twój post bardzo mi pomógł c:

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jestem II lub IV :)
    Od zawsze byłam trupio blada i nie mogłam się opalić - chyba, ze chwilowo na czerwono ;)
    Mam włosy czarne, ale raczej wyblakłe, własnie dlatego tak korci mnie, żeby farbować na bardziej intensywna czerń.
    Ciężko jest mi określić, którym typem jestem bardziej. Tak samo jak nie wiem czy jestem chłodnym latem czy prawdziwa zima :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hmm... Czy można być typem III przy blond włosach? Bo z tego co widzę, najbliżej mi chyba do typu IV, ale opalam się na brązowo...

    OdpowiedzUsuń
  30. Super artykuł, mam podobnie jak Ty:) Przy moim "mężu" jestem bezczelnie żółta a On różowy jak świnka, też mam wyblakły odcień cery ale lubię się opalać. Jestem typem 3?
    Rozwinęłam w sobie ciekawość azjatyckich kosmetyków bo wydaje mi się że oferują szerszy wachlarz dla mojego rodzaju skóry, no bo jest żółta, no;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy to możliwe, że jestem typem II z blond włosami?

    OdpowiedzUsuń
  32. Raczej przewaga czerwonej, ładnie się opalam, ale zimą wyglądam jak śmierć na chorągwi. :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Wydaje mi się że mam Typ I, jednak posiadam niebieskie oczy i brązowe włosy. Szybko się opalam i na bardzo ciemny kolor, opalenizna długo się utrzymuję, lecz jak już zejdzie to pozostaje bardzo brzydki żółty kolor. Sama nie wiem czy to na pewno Typ I...

    OdpowiedzUsuń
  34. naprawdę super post - chyba dotarłam do swojego typu kolorystycznego (no,a przynajmniej jest to dla mni bardziej klarowne niż pory roku:D) tak sobie pomyślałam,że fajni by było jakbyś poszła za ciosem i zrobiła jeszcze posty o tym jak do takiego typu dobierać szminkę, ciuchy i takie tam:D

    OdpowiedzUsuń
  35. Kompletnie nie wiem, ktorym typem jestem :( Mam bardzo jasna i bardzo zolta skore, ale na policzkach zawsze jestem czerwona (problemy z naczynkami). Opalam sie na czerwono lub na zlotawy kolor. Do tego moje naturalne wlosy byly mieszanka rudego i ciemnego blondu, latem robily mi sie na nich platynowe pasemka; a brwi mam z natury kompletnie biale. Jakby tego bylo malo to mam szaro-niebiesko-zielone oczy, a zyly sa fioletowe, niebieskawe i zielone :D Czy jestem ktorymkolwiek typem??

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam identyczną sytuację jak Ty - bardzo ciemne włosy, ale nie czarne, jasne piegi, żółtawy odcień skóry... ale w sumie dosyć ciekawie to wygląda ^^

    OdpowiedzUsuń
  37. Mało sensu zawiera:- "osoby rude nie produkują bardzo mało eumelaniny".
    Mój typ to IV. Niestety przeżywam katorgi próbując dobrać odpowiedni kolor pudru/podkładu. :c

    OdpowiedzUsuń
  38. myślę że przydatne informacje są w tym poście ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jejku, nadal nie wiem którym jestem typem. Na czerwono nie opalam się, jedynie jeżeli bardzo długo będę siedzieć na słońcu, wtedy mogę się spalić, ale czerwona i tak nie będę. Twarz mam raczej bladą, więc nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja jestem ZIELONA. Jestem Shrekiem.
    Zielony odcień skóry wokół ust i na skroniach najbardziej. Wokół oczu żółto. Same oczy zielone jasne z ciemną obwódką. Człowiek lasu.
    Piegów mało, jasne brązowe.
    Włosy ciemno brązowe, piękny intensywny nasycony brąz. Na zdjęciach z lampą wpadają lekko w rudy.
    Żyły chyba we wszystkich kolorach, więcej zielonych.
    A i jestem potwornie BLADA. Jak ściana.
    Czyli kim jestem? Mieszanką?
    Może mam nowy rodzaj - zielomelaninę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Po przeczytaniu posta stwierdzam że nie mam zielonego pojęcia. Włosy mam jasnobrązowe, w takim "spranym" odcieniu. Niestety nie mogę poprawnie ocenić koloru mojej skóry, gdyż cały ryj mam czerwony. Wiem jedynie, iż większość podkładów jest dla mnie za ciemna lub podkreśla jedynie te moje rumieńce. Piegi mam raczej jasne a opalam się na czerwono. Wydaje mi się więc że bardziej pasuje do typu IV. W każdym razie, dziękuję za notkę, nie wiedziałam o takiej klasyfikacji. c:

    OdpowiedzUsuń
  42. Poruszyłaś trudną do zrozumienia kwestię, ale bardzo przystępnie ją opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kurczę, nie wiem... Albo II albo IV. Wydaje mi się, że raczej mam bardziej żółtawy odcień skóry niż różowy, chociaż mogę nie mieć racji. A z drugiej strony bardzo daleko mi do czarnych czy choćby brązowych włosów. Mój naturalny kolor to taki mysi blond, przy czym urodziłam się z włosami mega jasnymi (platynowy blond), a później ściemniały. Azjatycki Cukrze, pomocy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie łączyłabym koloru skóry z kolorem włosów i kolorem oczu, ponieważ geny odpowiadające za kolor skóry, oczu i włosów znajdują się w innych miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  45. Zdaje się, że mam typ bardzo zbliżony do Ciebie, Cukrze ;)
    Też jak porównywałam się kiedyś z moim lubym, który notabene jest Chińczykiem, to wyszło, że to własnie ja jestem "żółta", a nie on :D on ma troszkę ciemniejszą lekko oliwkową skórę.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciekawe!
    Jestem gdzieś między 2 i 3. Opalam się na lekko miedziany ale mam beżowe piegi :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Dzień dobry, chciałabym na wstępie zaznaczyć, że bardzo lubię Twoją twórczość blogową jak i youtube'ową oraz to, że ostatnio przeczytałam większość Twoich postów. A teraz do czego chce się przyczepić :D Jako przyszły antropolog i obecny student nie mogę nie zwrócić Ci uwagi, że pojęcie rasy nie jest już używane, i to nie głównie ze względów poprawności politycznej, ale po prostu z punktu widzenia biologii. Istnieją odmiany biała, czarna, żółta, ale pula genetyczna w dzisiejszych czasach jest tak wymieszana, że cechy charakterystyczne dla danej odmiany zaczynają się zacierać w większości przypadków. Nie wykluczam tego, że o tym wiesz i po prostu używasz tego pojęcia jako czegoś w rodzaju skrótu myślowego. Przepraszam za wykład, to jedyna rzecz do której chciałam się doczepić :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetny wpis! Wychodzi na to, że mam ten sam typ co ty, Cukrze ;) Z przyjaciółką obie jesteśmy blade jak ściana, ale ja mam ciemne włosy i opalam się na brąz, ona rude i chodzi po słońcu czerwona. Nie miałyśmy wcześniej pojęcia dlaczego tak się różnimy, skoro obie teoretycznie mamy ten sam odcień jasności, a tu proszę, zagadka rozwiązana ^^

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam podobnie jak Ty więc chyba jestem typem II :) Farbuję włosy, bo mój naturalny kolor jest właśnie taki ,,mysioszary", mój odcień skóry jest żółtawy i ja opalam się w żółtych tonach, kiedyś bardzo namiętnie piłam karotki i jadłam marchewki i w tym okresie stałam się jeszcze bardziej ,,żółta". Mam (a raczej miałam, bo udało mi się go zwalczyć) jednego piega na nosie, który był brązowy. Moje przedramiona pokrywa także kilka przebarwień koloru brązowego.
    Dziękuję za kolejny interesujący i przydatny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  50. A co jeżeli moje żyły są niebieskie? ._. W dzieciństwie miałam rdzawe piegi , więc mogę stwierdzić, że jestem typem IV. Ale na zdj wychodzę żółto.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja zdecydowanie jestem typem I. Mam co do tego mieszane uczucia, ale przynajmniej w lecie się nie spalam...

    OdpowiedzUsuń
  52. Blada, rude piegi, jak się opalam to na czerwono- IV :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetny tekst. Jednak dalej nie wiem, czy u mnie bardziej kość słoniowa, czy jasny róż. Chyba to ostatnie, skoro opalam się bardzo wolno i na różowo (chociaż szybko mi brązowieje opalenizna i długo się trzyma). Podkłady dobieram zazwyczaj najjaśniejsze (porcelanowe lub kość słoniowa), jakie maja w ofercie... Help!

    OdpowiedzUsuń
  54. A ja mam płomiennorude włosy, oczy w zależności od światła - zielone, niebieskie lub szare, jestem mega blada, bardzo szybko się opalam (i spalam :) ) na czerwono, ale opalenizna też szybko schodzi, pod wpływem słońca wyskakują mi pojedyncze piegi, przeważnie na ramionach, ale i na policzkach. Moje żyły są bardzo widoczne (na nadgarstkach i udach mam "piękne" siateczki) i każdy podkład, który wypróbowałam jest dla mnie zbyt ciemny... Którym typem jestem?

    OdpowiedzUsuń
  55. Oj jak ja ostatnio szukalam czegos na ten temat. Dziekuje Ci!

    OdpowiedzUsuń
  56. Wspaniały tekst! Kopania przydatnej wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Łał! super informacje, dziękuję! :)
    Ja jestem 100% IV :) Ciemne włosy z przebłyskami rudego i jaśśśśniutka karnacja, a do tego w lecie różowa jak Prosiaczek z Kubusia Puchatka ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ekstra post, ja jestem oliwkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja mam jasną żółtawą cerę, do tego blond włosy w ciepłym odcieniu, choć zdarzają się zimne (naturalnie tak mam), na nadgarstkach prześwitują zielone żyły. Jakim jestem więc typem?

    OdpowiedzUsuń
  60. Oh! Dziękuję : ) Jest to bardzo pomocne. Wychodzi na to, że jestem coś pokroju kości słoniowej. Jednak nadal nie mogę znaleźć dobrego podkładu dla siebie :C

    OdpowiedzUsuń
  61. Super post! Zawsze myslalam, ze mam cerę oliwkowa, ale po tym tekście sklaniam sie ku typowi III. Nie zawsze jednak pasują mi podkłady w odcieniach brzoskwini, lepiej mi w bardziej chłodnych, ziemistych kolorach i w mocnej czerwonej szmince. Po intensywnym opalaniu spokojnie moglabym ujść za typ pierwszy, tak mi się przynajmniej wydaje. Pewnie mam cos pomiędzy I i III:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Słyszałaś może o tym, że w k-popie gwiazdy biorą jakieś tabletki na zmniejszenie produkcji melaniny albo coś takiego?
    Bo to chyba raczej mało możliwe, żeby od bardzo ciemnego koloru przejść do IV (akurat podałaś dobry przykład - Hyoyeon z SNSD) po prostu unikając słońca...

    OdpowiedzUsuń
  63. To ja mam coś dziwnego. Bo mam kolor cery waśnie taki żółtawo zielonkawo ziemisty.... ale włosy mam jasne :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja jestem w takim razie IV typ, bo jestem blada, mam rude piegi, niestety tez mam naczynka popękane na nosie i jak sie nie umaluje to jestem zbyt różowa, ja lubie żółtawe podkłady bo nimi najłatwiej zniwelować ten czerwony nos.

    OdpowiedzUsuń
  65. Hah wychodzi, że jestem typem III - brzoskwinką :D Albo raczej chciałabym być... Końcówki moich włosów są (w porównaniu np. do grzywki) wiśniowo-brązowe i to by to wyjaśniało (?). Ale czy nie powinny całe być w tym ładnym kolorze? :c A może po prostu jestem innym typem? >.< Lub przyjdzie na to dopiero czas? ;) Opalam się łatwo, więc szansa jest, żem brzoskwinka :D

    OdpowiedzUsuń
  66. Jestem typem 2
    Ale mam ten sam problem co ty...moja cera jest taka żółtawa ,szara, ziemnista,bez blasku,z przebarwieniami ... Wiesz jaki kosmetyk mógł by mi się przydać do rozświetlenia i rozjaśnienia buzi,bo wszyscy mówią,że wyglądam jakbym miała anemie lub,że jestem chora ...:( nie wiem co mi pomoże...Jakbym chciała być typem 1 lub 4 :(

    OdpowiedzUsuń
  67. ja jestem typem IV - mam bardzo, bardzo jasną skórę z różowymi tonami i włosy w takim mysim kolorze (niby brązowy, ale jak się dobrze przyjrzeć, to są szare), podkład, który pasuje idealnie to kolor porcelanowy :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Z przedstawionej przez Ciebie typologii jestem pomiędzy I a II w stronę II, ale nie do końca. Chociaż jestem trochę pomieszaniem z poplątaniem, bo naturalny kolor włosów mam taki jak Ty, czyli bardzo ciemny brąz ale wpadający jakby w szary, czyli odpowiadający typowi zimnemu, za to karnację mam zdecydowanie żółtą a różowe podkłady bardzo odznaczają się od reszty ciała na mojej twarzy, co jest charakterystyczne dla typu ciepłego :) Porównuję tutaj typy zimny i ciepły bo wydaje mi się, że można je podpiąć pod sprawę z melaniną i proporcji eumelaniny i pheomelaniny. Ciężka sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Ostatnio jak czytałam o typach kolorystycznych to tylko się bardziej pogubiłam w jesieniach, zimach i wszystkich ich odmianach. A tu proszę, przynajmniej cerę mogę sobie określić :) Wygląda na to, że jestem typem II.

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja dalej nie wiem, jakim typem jestem :p Mam cerę i skórę chyba jak Ty, czyli w odcieniu jasny, zimny żółty ale opalam się na czerwono; naturalny kolor moich włosów to ciemny brąz, na jednych zdjęciach pięknie czekoladowy, na innych popielaty :p Pamiętam, że miałam naturalnie złote i czerwone refleksy. No i zielono-brązowe oczy.

    OdpowiedzUsuń
  71. A można jakimś sposobem "zmienić" odcień skóry ? np. rozjaśnianiem? np. z typu II na tym IV? W sensie da się zmienić żółte tony skóry na różowe ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po co się chcesz zmieniać? nie lepiej być sobą i zaakceptować takim jakim się jest? można delikatnie kremem BB z różowym pod tonem ale to nie jest efekt długotrwały , ewentualnie retiny mogą uwrażliwić skórę i ona jest bardziej ,,różowa '' teraz tak mam , ale to też jest przy złuszczaniu i nie długotrwałe i przemyśl sprawę , czy tego chcesz.

      Usuń
  72. Dzięki za ten post! W końcu wiem jaki mam kolor cery... Zawsze miałam z tym problem, wmawiali mi że jestem oliwkowa, ale piegi mi nie pasowały i kolor opalenizny, no i zimą jestem blada. No i jestem kością słoniową :D

    OdpowiedzUsuń
  73. Może ktoś pomóc mi dojść do ładu? Moim zdaniem jestem czymś pomiędzy tym wszystkim (?). (.T.T). Otóż mam jasną karnację, mi osobiście wydaje się wpadać w żółte tony, jednak na zdjęciach i przy bliskich ta "żółtawa kolorystyka" nie jest dostrzegalna, a wręcz "świecę bladością/białością". Włosy mam "mysiego" koloru, ni to brąz ni to ciemny blond, a rzęsy i brwi po prostu czarne, co chyba nie zdarza się za często, aby włosy były jaśniejsze niż one. Oczy mam ciemno brązowe wpadające w czerń, zależy od światła, dnia, wyspania... Kolor żył taki.. turkusowy (?) Mógłby ktoś pomóc mi zdefiniować to, jaki typ posiadam? Moim ogólnym zdaniem jest to, że moje oczy, włosy produkują melaninę w dużych ilościach za to skóra jej prawie nie posiada. Mam też piegi od słońca, które są dość jasne, lecz brązowane.
    Pozdrawiam! Bardzo ciekawy wpis, ale całkowicie mnie skołował. ;3

    OdpowiedzUsuń
  74. hmmm a ja mam wampirzą cerę, blond włosy, ale jak już się opalę to na brązowo więc nie wiem którym typem jestem xD Trudno jest tu wybrać podkład, więc szukam idealnego kremu bb i moje pytanie: Czy wrócą odlewki kremów bb na Azjatycki bazar ? :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Typ IV... mam ciemne włosy, które pod słońce wydają się lekko rudawe, cerę jak wampir a nawet odrobina słońca czyni ze mnie różowego stwora ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Jestem IV :D Ciemne włosy, które ''pod słońce'' wydają się lekko rude, cerę jak wampir lub śmierć na urlopie i wystarczy odrobinka słońca, żebym stała się różowym stworem ;) Bardzo dziękuję za ten wpis, Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Bardzo przydatny wpis, chociaż ja wciąż mam problem z określeniem swojego typu. Mam naturalnie ciemnorude włosy, które od słońca jaśnieją, opalam się (a raczej spalam) na czerwono, piegi mam jasnobrązowe, a skóra ma raz żółty, raz różowy ton, w zależności od światła. Nie mam pojęcia :/
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja zdecydowanie typ czwarty...porcelanowa cera i rude włosy..w dzieciństwie miałam jeszcze piegi ale z czasem mi po znikały ; )

    OdpowiedzUsuń
  79. mogę o sobie powiedzieć tylko tyle, że jestem blada i się nie opalam. Twoje opisy są bardzo dobre, ale pisząc o kolorach włosów odnosisz się od ocieni brązu i ja, jako blondynka nie wiem zbytnio do której kategorii mogłabym się zaliczyć. Patrząc tylko na to, jak wygląda moja skóra skłaniałabym się ku typowi IV, ale kolor piegów (brązowe) wskazywałaby na typ II.
    Namieszało mi to w głowie trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja mam typ II lub IV, bo mam trochę żył zielonych a trochę fioletowych i mam jasną cerę. Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Jestem raczej 4 typem. od dziecka próbowałam się opalać zawsze było to na czarwono (spalona delikatna skóra) na dodatek nigdy nie nabierało to kolorytu O.o piegi miałam kiedyś ale nie pamiętam ich koloru. :P Więc wydaje mi się że 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Świetny artykuł! Ja sądzę, że mam typ IV- bardzo jasna, lekko różowawa skóra, włosy średni brąz (choć akurat włosy przy tym typie nie były oznaczone, więc mam zagwozdkę ;) , tyle że nie jestem w stanie określić koloru mojej opalenizny, gdyż moja skóra po prostu (to zabrzmi dziwnie) nie przyjmuje słońca! Obojętnie, ile czasu bym się nie wystawiała na promienie słoneczne, twarz się nie opala, nogi się nie opalają, jedynie ręce LEKKO chwytają kolor- najpierw leciutko czerwony, potem brązowiejący. Dziwne ;) I to też utrudnia mi klasyfikację ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. twarz mam różowawą przez cere płytko unaczynioną, reszta ciała jest żółtawa. Gdy zobaczyłam zdjęcie porównawcze Twojej i Twojego męża ręki pomyślałam "przecież moje ręce przy porównaniu do kogokolwiek innego wyglądają identycznie!".
    Czyli chyba typ II ? Chociaz kolor włosów zupełnie nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  84. Jak piszesz ze skóra opala sie na czerwono lub brązowo, to masz na myśli jaka zostaje opalenizna na dłużej? Bo np. Moja skóra opala sie na czerwono, ale juz po 1-2 dniach staje sie brązowa, i im dłużej sie opalam, tym szybciej jest brązowa. Ja np. mam piegi, są bardziej rude, ale włosy mam tez wpadające w rudy, więc juz sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  85. Ja mój typ poznałam i zrozumiałam kiedy przeszłam na podkłady mineralne - najpierw Everyday Minerals, potem polskie Pixie. Są one podzielone na tony (poza ciepłymi i zimnymi - o tych wiedziałam od lat) oliwkowe, żółtawe, neutralne... Starając się rozgryźć to wszystko i zamówić odpowiednie próbki doznałam oświecenia, że moja skóra chociaż bardzo jasna ma wyraźny żółty ton - dlatego nigdy nie mogłam trafić z podkładem w drogerii. Te najjaśniejsze wchodzą zwykle w różowy. Mój obecny podkład Pixie w słoiczku jest żółty. Żółty. Ze skórą stapia się idealnie XD Ale nie jestem typ typem co Ty, bo moje włosy odbarwiają się na rudy, piegów nie mam za to od cholery pieprzyków. Z tego co piszą specjaliści od Pixie tonacja skóry oliwkowa jest trochę inna niż żółta, mi najbardziej pasują żółte podkłady, te z kategorii oliwkowej ujdą ale są zbyt ziemiste.

    OdpowiedzUsuń
  86. Jestem typem IV. Jak byłam młodsza to bardzo na to narzekałam, ale teraz doceniam urok tej karnacji ;), tylko w Polsce jest trochę mały wybór jasnych podkładów.

    OdpowiedzUsuń
  87. Ja mam różowy ton skóry i włosy w kolorze popielaty brąz.

    OdpowiedzUsuń
  88. Ja waham się między II a IV z przewagą w stronę IV jednak moja cera nie ma różowych podtonów a bardziej żółte (podkłady o różowych podtonach wyglądają na mnie okropnie). Mam jasną skórę, opalam się na czerwono (w zasadzie to mam zakaz opalania ze względu na dużą ilość zmian barwnikowych), piegi mam rudawe, włosy mam takie właśnie popielate, oczy intensywnie zielone, żyły zielonkawe. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Bardzo ciekawy artykuł :)
    Niestety ja chyba mam typ V skóry, bo żadne źródło nie charakteryzuje mojego typu. Mój kolor włosów to ciemny blond, który prawie nie płowieje. Skóra bardzo jasna, zdecydowanie żółtawa. Żadne opalanie nie jest mi groźne, bo nie przypalam się ani na czerwono, ani na brązowo. Niezależnie od ilości słońca, moja skóra po krótkim czasie staje się brzoskwiniowa i potem nic a nic nie ciemnieje. Kolor żył jest zdecydowanie błękitny (szlachecka krem, he he :D ).

    OdpowiedzUsuń
  90. Ja jestem między typem III a IV - naturalnie mam jasnoróżową karnację i opalam się bardzo delikatnie, ale nie na czerwono, tylko na delikatne złoto. I jestem ruda :D

    OdpowiedzUsuń
  91. Ja jestem między I a III - włosy mam w kolorze brązowej czerni, które w słońcu mają miedziano-rude refleksy. Oczy także niemal czarne, kruczoczarne brwi i rzęsy. Żyły zielono-niebieskie (turkusowe?). Cera zasadniczo nieopalana od 10 lat i jak na swoje możliwości jest bardzo jasna, ale wpada w oliwkowo-żółty ton i wciąż określana przez innych jako "śniada": mimo możliwości używania podkładów odcieniach 01, dodatkowo te pomarańczowe i bardzo różowe strasznie się od niej odcinają. Łatwo łapie opaleniznę (nawet po 15 minutach) bez poparzeń i wtedy wyglądam jak Cyganka. Zresztą jest to o tyle zabawne, że Cyganie (czy też inne grupy etniczne, które Polacy wrzucają z nimi do jednego worka) często mi się przyglądają - zastanawiają się, czy jestem jedną z nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam identycznie :-)

      Usuń
  92. Mi by wychodziło, że jestem typem III. Mam naturalnie brązowe włosy, czasami przejawiające chęci do rudawych refleksów, a moja cera - choć bardzo dbam, by była jak najbledsza - "zawsze wygląda, jakby była muśnięta słońcem", jak to stwierdziła moja przyjaciółka. I opalam się bardzo łatwo, ale najpierw na róż, który bardzo szybko schodzi w brąz. Piegów nie mam, po tym więc nic nie ocenię. Tylko oczy mi się nie zgadzają, bo mam bardzo jasne, szarozielone.

    OdpowiedzUsuń
  93. Jestem typowym typem II :) Chociaż bardziej podoba mi się "porcelanowy" kolor skóry więc bb kremy, pudry i korektory (nie używam podkładów) zawsze wybieram w najjaśniejszym możliwym kolorze z różowawym odcieniem :P

    OdpowiedzUsuń
  94. Dzięki! Świetny post, bardzo mi się przyda - zawsze miałam problem z określeniem odcienia mojej cery, oby to się zmieniło (jestem typem IV) ;)

    OdpowiedzUsuń
  95. No, to pooglądałam siebie i ciężko stwierdzić jaki kolor mają moje żyły...Cerę zawsze mam bladą, dużo bledszą od innych, naturalnie mam jasne blond włosy, zielone oczy, jasne rzęsy...tylko na policzkach często robię się różowa. Nie mam pojęcia gdzie się dopasować. A większość podkładów jeśli się nie nagimnastykuję, wygląda jakbym po twarzy przejechała szpachlą nawet jeśli nałożę ich odrobinę. Chyba jednak jestem neutralna :)
    Dzięki za super posta :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Witam mój typ to II ,ponieważ opalam się najpierw na czerwono , a potem ładnie brązowieje :D włosy hmmm... naturalnie kiedyś miałam tak zwany ,,mysi'' popiel u nasady końce kolor słomy rozjaśnione ,przez słońce , niestety w tamtym okresie ,były bardzo rzadkie i stosowałam olejki indyjskie i hennę khadi i teraz są brąz -kasztan ,ale za to są grubsze :) chcę wrócić do ,,swojego'' ale tą hennę ciężko wypłukać i jakby głęboko wniknęła w włosy?:( Żyły mam raczej zielonkawe , oczy piwne tęczówka, a na około granatowa obramówka , jak placzę to są zielone ,albo jak zatrę :D, czarne brwi , piegi właśnie też takie brąz złociste i w Europejskim typie dają mi typ wiosna - jesień ,ale w kierunku jesieni właśnie przez kolor piegów:D Czasem widzę po ulicy złą dobraną farbę do typu kobietki , jeśli nałożył to fryzjer to ,jeszcze pół biedy ,ale jak sama kobietka kombinowała ,to źle to wygląda , ale najważniejsze ,że czuje się dobrze i jest ,,piękniejsza''Dziewczyny natura wie co robi i co nam pasuję , ten co wymyślił farby do włosów to miał niezły zysk ... Każdy z nas jest wyjątkowy i każdemu pasuje co innego , wiem ,że zdarzają się osoby że zafarbowały a otoczenie mówi że super , że im to pasuje i lepiej wygląda bo co mają powiedzieć? są też osoby gdzie Bozia poskąpiła i mają dziwny kolor i chcą zmienić ,ALE TO SIĘ rzadko zdarza . TAK bardzo chcę mieć swój kolor i oczywiście tą gęstość :D

    OdpowiedzUsuń
  97. mam cerę żółtawą, ale dość jasną. Opalanie zwykle mi nie za bardzo szkodzi. Moje włosy są brązowe ale z blond i rudymi refleksami, ale i tak na wszystkich zdjęciach wydaję się trupio bladą osóbką z ciemnymi włosami

    OdpowiedzUsuń
  98. Bardzo fajny post. Czekam z niecierpliwością na następne ciekawostki.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  99. Masz taką samą 'zmarszczkę' jak ja na ręce. Zawsze myślałam, że to coś w rodzaju delikatnego rozstępu i wynika ze słabości mojej skóry. Teraz już sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  100. Myślę że jestem II typ. Mam blado żółtą cerę , naturalne włosy bardzo ciemny mysi blond , zimny (cały czas farbuję bo nie lubię tego koloru), oczy zielono niebieskie z piwnymi prześwitami .

    OdpowiedzUsuń
  101. Bardzo ciekawy wpis! Wydaje mi się, że jestem właścicielką typu IV, niemniej najbardziej podoba mi się typ III :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Jestem typem IV, mam jasną, różową cerę i ciemne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  103. Może trochę nie o tym, ale - zauważyłaś, Cukierku, upodobania ludzi w PL do "ciemnych ludzi"? W sensie - ciemniejsze włosy i/lub cera - zawsze ludzie się takimi ludźmi zachwycają + mówią, że będą z tego "ładne dzieci" :D. ciekawe, z czego to wynika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że w Polsce dominuje typ kolorystyczny "lato", mysie włosy, jasne oczy, dość jasna cera, natomiast ciemna cera i czarne włosy to jest coś wyróżniającego się z tłumu. Do tego zwykle pożądane jest to, co "egzotyczne". Na takiej zasadzie jak popularność blondynek we Włoszech (spotkałam się z tym bezpośrednio ;) ).

      Usuń
  104. Mam jedno oko niebieskie, drugie zielone, jak byłam mała włosy miałam białe, jednak z wiekiem stałam się szatynką, mam bardzo widoczne zielone żyły i dużo pieprzyków jakim jestem typem? Cerę wydaje mi się, że mam jasną widać mi czasem żyły na czole jak dobrze ich nie zakryje ;[[[

    OdpowiedzUsuń
  105. Pomógł by ktoś? :(
    Mam brązowo-zielone oczy, żółtą skórę w zimę, a w lato (nawet kiedy noszę filtry 50) oliwkową, lub średnio brązową. Bardzo szybko się czerwienię, a gdy swędzi mnie nos i się delikatnie podrapię, to staje się on cały czerwony. Naczynka krwionośne są widoczne najbardziej na policzkach i wokół nosa. Brwi mam naturalnie czarne, natomiast włosy jasnobrązowe. Żyły na nadgarstkach mam zielone i fioletowe, ale naturalnie nie mam ciemnej skóry, więc to tak nie działa :c
    Nie mam pojęcia jakim jestem typem :/

    OdpowiedzUsuń
  106. kurcze, ciezko bardzo mi wybrac, wydaje mi sie, ze jestem czyms pomiedzy I, a II typem, co ciekawe cale zycie bylam przekonana o tym, ze mam jasniusienka karnacje - odkad spotykam sie z moim chlopakiem, ktory jest zdecydowanie IV typem, zauwazylam, ze tak naprawde jestem oliwkowo-zlota

    OdpowiedzUsuń
  107. Nie będę oryginalna i zadam podobne pytanie; jakim typem jestem? ;)
    Posiadam bardzo jasną cerę, szczególnie moja twarz odznacza się bladością. Odcień skóry podobny do Twojego, żółtawy. Moje włosy są w kolorze jasnego słomkowego blondu, kolor nie jest jednolity, szczególnie latem, gdy robią mi się naturalne pasemka. Oczy posiadam niebieskie, oprawa niestety jasna. Jak myślisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Według Twojego wpisu mam najpewniej przewagę eumelaniny. W sumie to duża pomoc, bo właśnie przy mojej dość bladej karnacji twarz wydawała mi się bardziej różowa, a ręce jakby bardziej żółte.

    Ale zaciekawiło mnie coś: z tego co piszesz, wynika że różowy odcień cery świadczy o tym, że ma się ciepłą urodę. Dobrze kombinuję? Skoro jest przewaga czerwonej melaniny, a piegi są rdzawoczerwone... A może za ciepłe typy urody należałoby uznać blade karnacje (i różowy, i żółty), a te ciemne za ciepłe? Proszę o odpowiedź, bo temat mnie zaintrygował.

    OdpowiedzUsuń
  109. Z tego co wyczytałem wyszło mi, że mam typ z przewagą czerwonej melaniny, mało czarnej melaniny. Poczułem się jak prawdziwy Latino ;) muszę żonce artykuł pokazać, jej to pewnie pomoże w doborze kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  110. a ja mam problem :c bo, uproszczając, szyję mam jak Zooey Deschanel, a twarz jak Katy Perry i nie wiem ani jaki mam podton ani jak się malować :c szyja zawsze się odcina od twarzy, wygląda to okropnie :/

    OdpowiedzUsuń
  111. Ohh cukrze nie wiem jaki mam typ skóry, próbuję dopasować, ale nie umiem. Mam włosy o kolorze średniego, popielatego blondu (nie za jasny nie za ciemny). Gdy się opalam moja skóra zyskuje złotawo brązowy ( z odrobiną oliwkowego) kolor.

    OdpowiedzUsuń
  112. W końcu wiem dlaczego jestem bardziej 'żółta' od innych :)

    OdpowiedzUsuń
  113. Okej, jestem zmieszana... Najpierw myślałam, że mam typ II, bo mam naczynka usadowione płytko w skórze, potem, że jestem III, bo moje włosy odarwiają się na rudo (chociaż wole moje naturalnie blond włosy ;-;), ale mam cere jaśniejszą i nie wygląda zbyt zdrowo przez moją anemię... a potem myślałam, że mam IV odcień, bo pasuje do opisu xd I teraz jestem strasznie zmieszana ;-;

    OdpowiedzUsuń
  114. Mam dokładnie taką samą cerę co ty... Piegi słoneczne też nawet takie same =O
    Ale naprawdę nieźle się napracowałaś, żeby to zrozumieć i nam wyjaśnić XD

    OdpowiedzUsuń
  115. jejku jak ja Ci ogromnie dziękuje miałam duży problem żeby określić mój kolor skóry mam bardzo jasna a skore na twarzy mam różowa ( typowa porcelana) jednak gdy używałam podkładów w tym kolorze wyglądałam nie naturalnie i jak świnka pigi :D do tego była duża różnica z reszta ciała i ładnie się opalam. a teraz wiem ze twarz jest różowa bo mam tam cieńsza skórę a tak na prawdę jestem kością słoniową
    DZIEKUJE :)

    OdpowiedzUsuń
  116. A kto mi powie jaka ja jestem?
    Mam brazowo-mysi kolor wlosow, jak bylam mala to mialam ciemny blond.
    Mam mega cienie pod oczami w kolorze fioletowym-od dziecka:(
    Kolor skory wg mnie szary i ziemisty.
    Cialo opala mi sie na braz z odcieniem zoltego, a w zgieciach lokci, czy na szyi skora wyglada jak czarna. Jak bylam mala to dzieciaki mowily, ze mam brudna szyje :D. A poprostu tak sie opalala.
    Skora na twarzy nie opala sie tak intensywnie, jest lekko brazowa i wyglada ladniej niz zima gdy jest blada.
    Opalenizna na ciele bardzo dlugo sie trzyma (miesiacami) a na twarzy szybko schodzi.
    Mialam kolor blond ostatnio, taki zlotawy i wygladalam "plasko" jak chora. Wlosy i skora zlewaly sie w jedno.
    Wiec jaka jestem?

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  117. Podobnie jak Ty Cukrze mam ciemno brązowe wlosy i bardzo jasną cerę. Córką młynarza byłam nazwana nie raz. Ciężko się opalam i mam też wręcz miejsca, gdzie słońce nic mi mie daje- np twarz, nieważne ile wystawiona, to i tak nigdy nieopalona u mnie- oczywiście używam filtrów, ale wiadomo, jakby miała się opalić, to i z nimi by się opaliła. A kiedyś nie użyłam filtra i opalałam twarz- mój błąd i efekt był taki, że byłam czerwona, ale w żaden brąz się to nie zamieniło, a opalałam się z 2 godziny- wiem, źle bo bez filtra, teraz to wiem ;) U mnie to jednak iunaczej niż u Ciebie, bo wpada w róż, ja mam różowe tony, przez co może często wyglądam bardziej niezdrowo, dlatego jestem zdecydowanie typem 4.

    OdpowiedzUsuń
  118. Nie mogłam tego na początku rozgryźć ale wtedy przeczytałam opis twojej cery :) Okazało się to pomocne, ponieważ mam tak samo :D Jasna karnacja (jednak przy innych wyglądam żółto) i włosy ciemny blond (taka szara mysz bez koloru ;) No i te mikro piegi na samym nosie (jak się uprzeć to jest to brąz XD ) :P Opalać się nie mogę, bo robię się czerwona, po około tygodniu złuszcza się skóra i nie zostaje prawie nic.

    OdpowiedzUsuń
  119. Jestem typem II, podton kość słoniowa, jednakże mam bardzo, bardzo jasną cerę.
    Zazwyczaj wybieram korektory najjaśniejsze o żółtawym tonie. W różowych też wyglądam nie najgorzej.
    E.

    OdpowiedzUsuń
  120. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  121. Opalam się na piękny brąz, mam jasną, żółtawą skórę (co też widać kiedy porównuję swój kolor z cudzym) - podobną do ciebie, ale mam mysie włosy, ni to ciemne, ni jasne, których zupełnie nie jestem w stanie określić. Moje piegi mają również brązowy kolor. Nie potrafię stwierdzić, który mam typ . _ .

    OdpowiedzUsuń
  122. No ja jestem zagwostką. Dziwny sinawo zielonkawo młdawy kolor cery nie reaguje na słońce nawet przyróżowieniem, szaro niebieskie oczy włosy od dziecka mam dużo siwych na tle jasnego brązuza to np zabarwienie ust naturalne jest ciemno różane do tego ciemna oprawa oczu(niemal krucza)
    Jakieś dziwadło ze mnie XD

    OdpowiedzUsuń
  123. Ja jestem naturalnym rudzielcem o białawej skórze, także nie mam piegów a moje żyły są niebieskie i mocno widoczne, do tego ja się nie opalam tylko spalam na cegiełkę która się nie zmienia w żadną opaleniznę i kompletnie nie umiem się ocenić....

    OdpowiedzUsuń
  124. warto jeszcze wspomnieć że przez dietę zmienia się ilość tych barwników. Od jedzenia marchewek skóra staje się bardziej żółta i odporna na oparzenia słoneczne

    OdpowiedzUsuń
  125. A ja nadal nie wiem... Jak byłam młodsza to włosy miałam ciemny brąz, opalałam się na ładny śniady kolor, bez zaczerwienień. Teraz na włosach pojawiają się rude refleksy, a skóra twarzy znacznie różni się od reszty ciała. Twarz - blada, może trochę ziemista, rudawe piegi. Ciało - żółtawe, brązowe piegi/pieprzyki. Przez jakiś czas w ogóle nie mogłam się opalić. W zeszłe wakacje udało się, na ładny brązowy kolor, ale moja twarz ani trochę nie nabrała koloru, no chyba, że więcej piegów się pojawiło. Niby nie mam problemu z dobraniem podkładu, pudru, ale ogólnie to średnio mi się podoba ta różnica w kolorze ciała i twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  126. Witam:)
    Mam chyba podobny typ urody do Twojego, a więc II? Czy to jest jesień?
    Wszystko mi się poplątało: mam jasną cerę, raczej neutralną, ale czasem lekko żółtawą, coś jak kość słoniowa, żyłki na nadgarstku niebiesko-zielone, włosy ciemny brąz, oczy ciemne piwne, oprawa oczu i brwi ciemne, ale wyblakłe i rzadkie. Niby powinno być łatwo, ale nie potrafię się przypasować.

    OdpowiedzUsuń
  127. Ja tak samo jestem "żółta" w porównaniu do innych :D

    OdpowiedzUsuń
  128. na sezon wakacyjno-jesienny mam ochre, na jesień-zime mam kość słoniową :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.