niedziela, 1 lutego 2015

Nowa, mniej kwadratowa linia żuchwy i skrócona rynienka nosowa :)



Osoby, które poddają się zabiegom chirurgi plastycznej w Korei mają opcję usunięcia "rogu" z żuchwy i mogą osiągnąć w ten sposób łagodniejszą linię twarzy oraz mniej kwadratową żuchwę. Gdy zobaczyłam jak piękny efekt dało to u Singapurskiej blogerki Qiu Qiu (czytamy jak "Ciu Ciu"), bardzo pozazdrościłam jej operacji palstycznej.

Niby drobna zmiana, ale jej dolna połowa twarzy zaczęła wyglądać tak lekko!

Jednym z intrygujących ideałów piękna z Azji jest zamiłowanie do twarzy w kształcie litery V. Zwraca się też uwagę, żeby owa linia była łagodna i okrągława.


Dlaczego w Azji lubi się właśnie taki kształt twarzy? Ciężko powiedzieć, ale trzeba przyznać, że twarze w tym kształcie wyglądają bardzo młodzieńczo i świeżo. I nie jest to tylko kwestia prywatnego "widzi-misie", gdyż mała żuchwa i trójkątna dolna część twarzy to często znak, że twarz należy do osoby młodej. Im jesteśmy starsi, tym więcej tkanek naszej twarzy wędruje w dół. Jak to ujęła autorka książki "Ageless if you dare", twarz z czasem zaczyna nam "zwisać z czaszki" i znakiem rozpoznawczym jest utrata tej właśnie wyrazistości konturu żuchwy.

Osoby, które naturalnie mają właśnie taki łagodny kształt twarzy są często postrzegane jako młodsze niż są. Zaś właściciele kwadratowych szczęk mają większe szanse wyglądać na swój wiek.

Niestety, operacje plastyczne są BARDZO drogie (dlatego jedyne na co mam ochotę to na parskanie śmiechem, jak ktoś mówi o tych milionach wyoperowanych do perfekcji Koreańczyków - może Korea nie jest krajem biednym, ale nie każdego stać, aby wyrzucić równowartość ceny nowego auta na korektę twarzy) i w przeciwieństwie do Qiu Qiu nikt nigdy mi nie zaoferował zasponsorowanie takowej ;p. Nie ukrywam, że nawet jeśli mam na koncie trochę dodatkowego grosza, to niestety "pali mnie w kieszeni", dopóki nie zakupię biletu lotniczego w jakimś interesującym kierunku.  Dlatego choć zachwycał mnie efekt osiągnięty przez QiuQiu założyłam, że to nie dla mnie...

Jednak odrobina upartości, odrobina dyscypliny i mogę się pochwalić podciągniętą i mniej kwadratową żuchwą :3

Wybaczcie białe plamy z maści cynkowej

 


Zanim ryknie chór "NIE WIDZĘ RÓŻNICY!!!!!!", chciałabym zwrócić uwagę, że nie zawsze chodzi o to, by zmiany były drastyczne i widoczne z odległości 10 metrów. Nigdy też nie chciałabym, by moja twarz straciła to, co powoduje, że wyglądam jak ja, a nie ktoś inny (zerknijcie sobie na przemiany Rene Zellweger... ). Harmonia twarzy to kwestia milimetrowych, subtelnych zmian.

Co się zmieniło u mnie? Mniej wystający "róg" żuchwy, większy kąt linii żuchwy, podciągnięte usta i poprawiona symetria, ogólnie odrobinę zmniejszona dolna połowa twarzy. Znaczna poprawa gładkości policzka - tworzy teraz bardziej spójną płaszczyznę.

Jak? MASAŻ! :D W sierpniu zeszłego roku sprowadziłam z Korei kilka książek o masażu twarzy i jedna z nich wydawała mi się wyjątkowo trudna do przetłumaczenia, z masażami składającymi się z wielu kroków... Przyznam, że odłożyłam książkę na bok i o niej zapomniałam. Aż do czasu, gdy wypatrzyłam ją w chińskiej wersji w singapurskiej księgarni. Skoro książka jest sprzedawana międzynarodowo, to musi coś w niej być ciekawego! Niestety z tego co mi wiadomo, nie ma wersji w języku angielskim (szkoda!). Wróciłam więc do domu i ponownie wzięłam się za rozgryzanie przekazu książki. Masaże zaczęłam praktykować krótko po Nowym Roku.



Książka skupia się na kompleksowym masażu, który obejmuje wszystkie tkanki naszej twarzy i skupia się bardzo na kościach. Kości postrzegamy jako coś stałego, twardego, niezmiennego - często zapominając, że nasze kości są żywe i cały czas się przebudowują. Całe nasze życie kości zmieniają swój kształt i bardzo to widać po twarzy, która z wiekiem, pod wpływem grawitacji, bardzo zmienia swój kształt.


W książce nie brak przykładów udokumentowanych efektów masażu:


W książce znajduje się aż 20 różnych masaży! Są one bardzo szczegółowe i trzeba umieć dobrać, który masaż będzie dla nas najlepszy. Nie ma tutaj masaży w stylu "dobry dla każdego". Wszystko podzielone jest na sekcje. Pierwsza skupia się na masażach bardziej agresywnych, uwzględniających uciskanie kości. W tej sekcji znajdziemy miedzy innymi masaż łagodzący kwadratowość żuchwy (z niego korzystałam), płaskość twarzy, asymetrie czy nawet zmniejszający głowę. W drugiej sekcji więcej jest masaży polegających na uciskaniu i przesuwaniu limfy oraz łagodnym kształtowaniu twarzy. Są tam między innymi masaże wygładzające czoło i kurze łapki, dwa osobne masaże na problemy z opadającymi policzkami (bo wbrew pozorom to nie jest jeden typ problemu). Są też masaże pozwalające wyszczuplić łydki, szyję, uda oraz ramiona.

Lista problemów, które można rozwiązać masażami:

1. Kwadratowa szczęka
2. Zbyt duże i odstające kości policzkowe
3. Płaska twarz
4. Zbyt długa twarz
5. Ciężka, pospolicie wyglądająca twarz
6. Duża głowa
7. Asymetryczna twarz
(kolejne 7 skupia się na miękkich tkankach)
8. Podwójny podbródek
9. Zapuchnięta twarz
10. Opadające policzki - ciężka dolna połowa twarzy
11. Nadmiar tkanki tłuszczowej
12. Zmarszczki od uśmiechania
13. Zmarszczki wokół oczu
14. Zmarszczki na czole
(pozostałe masaże pomagają wpływać na różne części naszego ciała)
15. Masywna szyja
16. Spięte ramion
17. Masaż dla ramion i dłoni
18. Zmęczone stopy
19. Grube łydki
20. Grube uda

Wada: masaże trzeba wykonywać dwa razy dziennie! Niestety, mimo obietnic książki, że żaden z nich nie zajmuje więcej jak 5 minut, niestety niektóre z nich są naprawdę złożone i nie da się ich wykonać tak szybko jeśli chce się być dokładnym. Jeśli robimy więcej niż jeden, to trzeba odłożyć sporo czasu rano i wieczorem.

Niestety skłonna jestem wierzyć, że bez sumienności, ten masaż nie zadziała. Przez pierwsze dwa tygodnie właściwie nie widać różnicy. Przepychamy twarz w jedno miejsce, a ona natychmiast wraca do stanu początkowego. Jednak w pewnym momencie następuje przełom - twarz wraca, ale tylko w 99%. Trzeba ciągle walczyć o te minimalne zmiany i niestety bez sumienności i determinacji nie da rady.

Druga wada: brak konkretnego masażu pomagającego na worki pod oczami, czy zmarszczki na szyi.

Jakie masaże dokładnie wykonywałam? Mój podstawowy to redukcja kwadratowości żuchwy. Ten kłykieć, który stał się mniej zarysowany dalej jest tam gdzie był, ale jest delikatnie przekrzywiony do środka i siedzi odrobinę bardziej schowany. Dodatkowo robiłam bardzo skróconą wersję masażu redukującego asymetrię, oraz pełne wersję obu masażów dla opadających policzków. Efekty są bardzo zadowalające :D.

Od ciągłego masowania cera też poprawiła się w jakości - stała się bardziej sprężysta i gładka, bardzo zmniejszyły się pory. Oczywiście masaże to nie wszystko i dalej praktykowałam resztę moich zwyczajów kosmetycznych - kolagen do spożywania, delikatne ćwiczenia twarzy oraz ulubione kosmetyki. I dieta bardzo intensywnie warzywno-owocowa.


Czas przejść do pytania, które wiem, że się pojawi: czy przedstawię masaże tutaj na blogu? Gdy opublikowałam na Instagramie zdjęcie ksiażki, wiele osób właśnie o to poprosiło. Ale powiedzmy sobie szczere - byłby to plagiat i naruszenie praw autorskich :(. Gdyby to były w jakikolwiek sposób moje pomysły, lub gdybym chociaż miała coś do dodania, to nie byłby to taki wielki problem. Jednak te masaże są idealne dokładnie w takiej formie, w jakiej są przedstawione w książce - nie mam (przynajmniej na razie) absolutnie nic do dodania. 

Gdyby te masaże były powszechnie dostępne na sieci lub pojawiły się w jakimś miesięczniku - sytuacja byłaby inna. Wiem, że wiele osób może i by nawet w książkę zainwestowało po upewnieniu się, że masaże są skuteczne, bo taki "trial" to też narzędzie marketingowe. Ale decyzję o tym jak książkę promować, może podjąć jedynie autorka, nie ja.

Gdybym w jakikolwiek sposób przedstawiła tutaj "recepty" na konkretne problemy, bloga pewnie odwiedziło by sporo osób i bardzo bym na tym skorzystała - ale autorka książki już nie i nie byłoby to uczciwe... Pogrzebałoby też wszelkie nadzieje, na wydanie tej książki na rynku polskim!

Zdecydowałam się książkę dodać do oferty Bazaru i będzie do niej dołączone minimalne tłumaczenie, by jak najwięcej osób mogło z niej skorzystać. Jeśli ktoś nie ma ochoty korzystać z Bazaru, książkę można sobie sprowadzić z Gmarketu. EDIT: "Free Delivery" na stronie Gmarketu odnosi się do dostawy od księgarni do siedziby Gmarketu - trzeba jeszcze zapłacić za dostawę do kraju docelowego. Całkowity koszt z dostawą do Polski to około ~110 PLN.

To na pewno nie koniec moich przygód z tą książką i będę was na bieżąco informować o postępach :). Myślę, że może czas wypróbować jakieś nowe masaże.

Z których masaży byłyście skore skorzystać? Czy myślicie, że starczyłoby Wam cierpliwości do wykonywania masażu dwa razy dziennie przez kilka tygodni?

118 komentarzy:

  1. Strasznie fajna sprawa! Pomimo tego, że mam dopiero 22 lat widzę, że moje policzki bardzo opadły (mam niezmienna wagę od paru lat, więc nie wiem skąd to się wzięło). Totalny brak kości policzkowej a linia żuchwy ukrywa pod warstwą skóry. :/ Nie stać mnie na kupno tej książki, mam nadzieję, że może polecisz coś, co będziesz mogła udostępnić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak trochę wydaje mi się, że nie chcesz dodać jakiegoś turtoriala z tego z racji tego, żeby na tym też zarobić, ale może to dlatego, że odzywa się we mnie czasem polaczek cebulaczek i właśnie takie podsuwa myśli :D Z drugiej strony zgadzam się, że nie byłoby to OK w stosunku do autorki. Szkoda, że nie da się jakoś załatwić polskiej wersji...
    A efekty, mimo, że małe, są ekstra!
    PS. Nadal czekam, aż dostępny na bazarze będzie klips do nosa, są jakieś szanse? (Pisałam na Fb, ale nie dostałam odpowiedzi, więc odzywam się też tutaj).
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zamówić książkę z Gmarketu - ja nic na tym nie zarabiam. Link jest podany we wpisie i wystarczy w niego kliknąć. Myślę, że blog by dużo bardziej skorzystał, gdybym tutaj opublikowała tutaj recepty z książki - ilu nowych czytelników by się pojawiło, ile osób by zaglądało tutaj codziennie... Ale nie byłoby to fair.

      Klips jest cały czas dostępny :)

      Usuń
    2. Tez racja ;)
      Tak, ale jako gratis z tego co widzę, a ja na razie nie zamawiam żadnych kosmetyków itp (postanowienie noworoczne, ograniczam wydatki) :C Bardzo mi zależy na tym klipsie, ale jak tak, to poczekam, może kiedyś coś będę kupować jeszcze u Ciebie ;)

      Usuń
    3. Tak myślałam, że podniesie się lament :/ Czy nie można po prostu przyjąć do siebie informacji, że Cukier nie chce udostępnić materiałów z tej książki (podający przy tym konkretne argumenty)? Wygląda mi na to, że część osób komentujących chce wymóc od autorki bloga publikację dużej części książki - to nie fair... Na pewno, gdy będzie taka możliwość Cukier przedstawi nam inne wspaniałe metody dla zachowania młodzieńczej urody!
      Osobiście po wypłacie skuszę się na książkę. Mój mąż pracuje w koreańskiej firmie także mam nadzieję, że gdy coś nie będę wiedziała jego koreańscy współpracownicy pomogą ;)

      Usuń
    4. SAFIE Takie same klipsy są na allegro za 2 zł (z przesyłką za ok. 14). Tez miałam już dawno kupić, ale ciągle się zbieram, bo trochę głupio płacić za przesyłkę 6 razy więcej niż za prosukt, ale niestety :P

      Usuń
  3. Ten "róg", o którym mówisz to po prostu kąt żuchwy :)
    Bardzo interesujący wpis! Podziwiam Cię za tę pracę nad sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Staram się zrozumieć Twoją argumentację, Cukrze, ale mówiąc szczerze - po pierwsze nie sądzę, aby przedsatwione w tej ksiażce masaże były opatentowanym wynalazkiem autora ponieważ z tego, co wiem technik masażu kości naucza się na rozmaitych kursach, po drugie - kilka razy nagrywałaś już lub wklejałaś nagrane przez inne osoby filmiki pokazujące sposoby masażu twarzy. Czym by się więc różniło gdybyś np. nagrała filmik jak masować żuchwę (jeden z wielu masaży dostępnych w książce, z ego, co piszesz)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy muszą być opatentowane, aby przedstawienie ich tutaj było nieuczciwe? Moim zdaniem nie, biorąc pod uwagę, ile książek nie zostałoby sprzedanych z tego powodu.

      Dotychczas wszystkie prezentowane metody były czerpane z Internetu - źródeł, do których każdy ma dostęp, lub z gazet, które dostępne są tylko przez bardzo krótki odcinek czasu (więc opublikowanie zdjęcia konkretnej strony nie spowoduje, że ktoś gazety nie kupi - bo nie jest ona dostępna po miesiącu).

      Nie raz zastanawiałam sie, czy publikować pomysły z książek jak FaceYogaMethod, Agless If You Dare, czy nawet pomysłowych makijaży Pony, ale zawsze umieszczałam tylko to, co sama mogłam znaleźć w sieci. Jeśli ja mogę coś znaleźć - może każdy inny.

      Gdy recenzuję kosmetyki, nikt nie oczekuję, że ukradnę z fabryki tak z ze 100 opakowań i rozdam za darmo. Ale książki wzbudzają inne podejście :|

      Usuń
    2. Rozumiem, ale mimo wszystko te sposoby masażu twarzy które prezentowane są w internecie (nie tylko przez Ciebie, również przez inne blogerki) nie są najczęściej - poza może P. Tanaką - wymyślone przez osoby je prezentujące tylko właśnie wyczytane w ksiażkach bądź gdzieś podpatrzone.

      Ja też nie oczekuję że ukradniesz dla mnie książkę - co prawda nie kupię jej, bo nie mam pieniędzy, jakoś przeżyję z moją dotychczasową szczęką ;). Przynajmniej do czasu kiedy ktoś nagra taki filmik i wrzuci go do internetu. Tak się stanie wcześniej czy później ponieważ do tego służy internet - do popularyzacji wiedzy. Tak samo jak obecnie nikt się nie zastanawia publikując np ksiażkę "gimnastyka z elementami baletu" (mam taką, polecam) albo patrząc w internecie jak wykonać battement tendu czy nie wisi czasem pieniądza osobie która wymyśliła balet, tak niedługo nikt się nie będzie zastanawiał czy prezentując taki masaż nie kradnie od jego pomysłodawcy. Moim zdaniem pomysły na to jak upiec babeczki, zrobić skłon czy wymasować twarz to trochę nie to samo co cząsteczki patentowane w laboratoriach, no ale nie jestem wszechwiedząca, mogę się mylić :).

      Usuń
    3. Są na to małe szanse, ale zawsze są, że takie udostępnianie takiej wiedzy z książki może wprowadzić Cukier w kłopoty. Nigdy nie wiesz. Jak ludziom tak zależy na tej książce to niestety trzeba na nią uciułać (i tłumaczyć, ew. poczekać na ang. wersję). To tak jak z muzyką z radia w sklepach, niby dostępna dla każdego ale sklep musi za nią zapłacić do zaiksu itp. może nie płacić, ale ryzyko kary jest tak jak i w tym przypadku ;p

      Usuń
    4. Mówisz ze zrobienie kopii ston książki było by nie w porządku, a kopiowanie zdjęć lub filmików masazow i wklejanie ich w swój post czym jest? Nawet jeśli materiały były dostępne w internecie to nie wiem czy autor chciałby aby inna osoba korzystała z nich na swoim blogu?

      Usuń
    5. Magdalena, podstawowe pytanie, to czy udostępnianie treści przynosi komuś bezpośrednią, finansową stratę. W przypadku omawianej tutaj ksiażki, jej treści nigdy nie zostały upublicznione i autorka zdecydowałą się nie promować jej przez udostępnianie darmowych masaży. Nie oczekuj ode mnie, że będę źródłem "wycieku" jej książki do Internetu.

      Usuń
    6. Nie oczekiwałam tego, po prostu zwròciłam uwagę co do udostępniania czyiś prac, czasem autorzy nie zezwalaj na ich kopiowanie.

      Usuń
    7. Justyna - chyba źle mnie zrozumiałaś, ale może ja też się xle wyraziłam ;) Gdyby książka ukazała się po angielsku, niemiecku, polsku nie miałabym problemu aby dać nawet 300 zł. Ponieważ zrozumiałabym z tej ksiażki co robię i czemu ma to służyć. 185 zł aby pooglądać obrazki to dla mnie przydużo. Gdyby Autor/ka chciała czerpać zyski z wydania swojej książki po angielsku zrobiłaby to - skoro jest już wersja po chińsku to angielska nie byłaby problemem. Moim zdaniem po prostu nie rozważa krajów zachodnich jako wartościowego rynku zbytu. Niewykluczone też (tutaj moja spekulacja) że to nie są tak naprawdę jej autorskie pomysły, tylko wydała książkę która je prezentuje w bardzo przystępnej formie - analogia do mojej książki baletowej.

      Usuń
    8. troche przesadzasz Cukrze...nikt nie oczekuje, że przetłumaczysz całą książkę, opublikujesz i omowisz każdą jej stronę. Pokazanie kilku ruchów jakie wykonywałaś aby uzyskać efekty jakie uzyskałaś nie jest niczym złym, a już na pewno nie pozbawi autora książki żadnych dochodów z tyt. jej sprzedaży. To tak jak bym wstawiła post o tym, że upiekłam pyszne ciasteczka z przepisy książki X, och jakie one są pyszne i w ogole, ale przepisu wam nie podam bo autor książki straciłaby na tym finansowo, chcecie to sobie kupcie książke jeśli chcecie upiec takie same... troche śmieszne

      Usuń
    9. W sumie to nie wiadomo czy autorka chce czy nie chce wydać wersji angielskiej. Może się za jakiś czas pojawi. Jeżeli książka nie jest popularna w Korei albo dopiero robi się popularna to robienie na raz wielu wersji książki jest kosztowne i mogłoby przynieść niepożądane straty.

      Btw rozumiem, że dużo osób nie ma pieniędzy na tę książkę (ja również nie mam w tej chwili a bardzo chciałabym zrobić coś z moimi policzkami), ale odnoszę wrażanie, że większość osób próbuje nakłonić Cukra na zmianę decyzji podając swoje argumenty. Kurcze przestańcie xD

      Usuń
    10. Szczerze, to wątpię, żeby przedstawienie na blogu jednego przykładowego masażu opisanego w książce, a wykonanego przez autorkę bloga, z adnotacją, skąd ów przepis pochodzi, było łamaniem prawa autorskiego... Już prędzej byłoby to skorzystanie z prawa cytatu. Jeszcze można się zastanowić czy ów masaż jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego.
      Przykładowo - posiadam książkę Maliny Michalskiej o jodze. Autorka przedstawia w niej asany znane od wieków, być może dodaje coś od siebie, nie pamiętam, ale w sumie nie sądzę. Gdybym przedstawiła na blogu asanę wykonaną przez siebie, na podstawie książki Michalskiej, z zaznaczeniem, z czego korzystałam, czy to byłby "plagiat"? Wątpię. Nawet jeśli autorka wymyśliłaby swoją technikę, to nadal szczerze wątpię w to, że pokazanie własnego wykonania na blogu z zaznaczeniem źródła byłoby łamaniem prawa.

      Oczywiście możesz argumentować swoją decyzję jak chcesz, ale ciekawa jestem jak to faktycznie ma się do praw autorskich...

      Usuń
    11. @Seldirma Tu nie chodzi o to, czy złamane zostanie prawo - tu chodzi o uczciwe zachowanie wobec autorki, która książkę wdała. To nie są przypadkowe asany czy ogóle masaże. Ta książka zwiera rozwiązania konkretnych problemów. Jej cel jest taki sam, jak cel stojących na półce kosmetycznej kremów. Tyle, że nikt nie oczekuje ode mnie, że ukradnę ze sklepu setki kremów by rozdać je za darmo. Ale nikt nie widzi nic złego w rozdawaniu za darmo treści z książki :|.

      Usuń
    12. Dziwne, bo jakoś na blogach np. kulinarnych często są zdjęcia kilku stron nawet danej książki jako promocja i zachęcenie- więc jakie straty finansowe autora?! Nie popadajmy w skrajności.
      Fajnie jest się czuć zdyskryminowanym, bo nie posiada się jedynych 110 zł na książkę.

      Usuń
  5. Nie stać mnie na tą książkę ale chętnie znalazłabym jakąś alternatywę~Ja skorzystałabym z masażu na: kwadratową szczękę, zbyt długa twarz i zmarszczki od uśmiechania. Dziękuję za wpis~ Gdyby kiedykolwiek została wydana po angielsku/polsku to chętnie zakupiłabym.Mam pytanie: Czy jest jakiś masaż czy cokolwiek na zimne dłonie i stopy?(wiem że dziwne pytanie, ale musiałam spytać :D)(ah i powodem jest wiecznie niskie ciśnienie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zimnych stóp i dłoni polecam spożywanie imbiru. Pij kawę zbożową z miodem i imbirem, bardzo rozgrzewa. Polecam też zapoznanie się z tradycyjną medycyną chińską i dietą pięciu przemian. Dobra książka na temat diety jest "Filozofia zdrowia" Anny Ciesielskiej. Niestety niskie ciśnienie jest też moim utrapieniem i ciągle próbuje to zwalczyć właśnie dietą, ale czasami ciężko jest się do niej dostosować xP.

      Usuń
    2. Ja polecam zabiegi refleksoterapii na stopach. Też mam wiecznie zimne dłonie i ręce i po dosłownie trzech takich zabiegach (które na początku trzeba wykonywać 3 razy w tygodniu, żeby pobudzić organizm do pracy) przestałam spać w skarpetkach :) Refleksoterapia od strony medycznej poprawia w Twoim organizmie wszystko to co jest do poprawienia. Może jest jakiś gabinet refleksoterapii w Twojej okolicy? Bardzo polecam.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Ja nie polecam herbaty imbirowej dla rozgrzania się osobom, które mają cerę naczynkową. Mój cały nos składa się z mega dużej ilości malutkich widocznych przez skórę naczynek, co sprawia, że w zimie chodzę cały czas z czerwonym nosem xD. Pewnego dnia chciałam spróbować tej herbaty, bo mam problemy z krążeniem. Po zrobieniu sobie tej herbatki faktycznie mega się rozgrzałam. Szkoda, że do takiego stopnia, że miałam tak czerwony nos, że wieczorem przy lampce mój brat zauważył mojego buraka na twarzy XD.
      Ale jak ktoś nie ma cery naczynkowej to bardzo polecam!

      Usuń
  6. Twarz wygląda młodziej i lżej, ale też sprawia wrażenie bardziej płaskiej. Nie jestem przekonana, czy podoba mi się rezultat operacji QiuQiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. QiuQiu miała wszczepiony implant typu paranasal i moim skromnym zdaniem niepotrzebnie wypłaszczył jej twarz.. Nie mówiąc, że z takim nigdy mimika twarzy nie wygląda już 100% naturalnie. Ale efekt złagodzenia kąta żuchwy bardzo mi się podoba.

      Usuń
  7. Zdecydowanie korzystałabym z takiego masażu :) nie myślałaś o przetłumaczeniu całej książki? Chętnie bym kupiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bez szczegółowego tłumaczenia z książki da się skorzystać - zwłaszcza jeśli ma się przetłumaczone tytuły masaży (podałam je we wpisie). Mój koreański nie jest wystarczająco dobry by tłumaczyć wszystkie teksty, ale nie jest to konieczne, bo książka jest w dużej mierze obrazkowa.

      Usuń
  8. Ja planuję zabrać się za Tanaka masaż, ale muszę najpierw wyleczyć się z problemów skórnych (trądziku !) :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, wspaniale byłoby mieć tę książkę w języku polskim, albo przynajmniej w angielskim. Niedawno kupiłam olejek do twarzy, żeby wreszcie zabrać się za masaż, ale wczoraj wpadłam na drzwi i mam na poliku bolesnego siniaka... Brawo ja. W każdym razie - widząc Twoje efekty nie mogę się doczekać zmian u mnie :)

    Mam jeszcze pytanie niezwiązane z tematem. Przymierzam się do zakupów w Twoim sklepie, ale nie jestem pewna, co bardziej może pomóc w moim przypadku, wypełniacz bez wstrzykiwania czy serum pogrubiające skórę. A mianowicie - mam potwornie zapadniętą skórę pod oczami. To nie tylko doliny łez, to wręcz kaniony. Do tego skóra jest tak cienka, że widać mi przez nią wszystkie żyły, nawet na górnej powiece. Aktualnie stosuję tylko żel aloesowy, wszystkie drogeryjne kremy jeszcze bardziej uwidaczniają mój problem, bo zawierają składniki działające na bardziej powszechny problem, czyli worki/opuchliznę. A ja bez makijażu wyglądam jak zombie po przejściach. Pomocy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, widać będę musiała sama zdecydować.

      Usuń
  10. Zmianę widać przede wszystkim w głębokości rynienki nosowej, niesamowita różnica! Nie wiem jak ktokolwiek mógłby tego nie zauważyć :)
    Ja od kilku dni sprawdzam jak działa uciskanie kości policzkowych (stąd http://azjatyckicukier.blogspot.com/2013/10/32-japonski-masaz-kosci-twarzy.html ), bo moim problemem jest przede wszystkim brak zarysowanych kości policzkowych *powtarzam się*.
    Czy pisałaś/nagrałaś filmik na temat innych masaży, które mogłyby pomóc w podkreśleniu kości i rysów twarzy (w poprzednim wpisie pisałaś o masażu Tanaka, ale nie mogę go znaleźć na blogu? Mnie jego działanie odtłuszczające by nie przeszkadzało, bo mam dosyć pucołowatą buzię z grubą, odporną na wiele skórą, więc nie grozi mi wychudzenie czy wisząca skóra twarzy ;) ) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu jest filmik z masażem tanaka jeśli chcesz: https://www.youtube.com/watch?v=V4ANcs7oh9s

      Usuń
  11. A może napisz do autorki książki , że jest popyt na jej książkę na rynku polskim i może zechce Ci odsprzedać prawa do tłumaczenia na polski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej taka firma nie powierzyłaby tłumaczenia Cukrowi, lecz wybrała profesjonalnego tłumacza. Poza tym gdyby autor/ka uważała (ogólnie pojmowany) Zachód za grupę docelową swojego produktu to myślę, że tłumaczenie ukazałoby się najpierw na rynku amerykańskim.

      Usuń
    2. świetny pomysł, zwłaszcza że była już podobna sytuacja z tłumaczeniem na polski książki pewnej blogerki ;)
      teraz można spokojnie ebooka zakupić po polsku. Może faktycznie autorka zgodziłaby się na taki pomysł?

      Usuń
  12. Cukrze, wiesz może ile kosztował zabieg rogu żuchwy QiuQiu? Bardzo by mi to pomogło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona miałą sponsorwane, więc nic nie wiadomo.

      Usuń
  13. To totalnie kwestia gustu ale ja z kolei uwielbiam wyraźnie zarysowaną linię żuchwy <3 jest dla mnie jak "akcent" zamykający twarz, dodaje jej charakteru, odczuwam taką buzię jako bardziej proporocjonalną. Qiu Qiu na obu zdjęciach wygląda ślicznie, jednak na pierwszym właśnie jakoś bardziej proporocjonalnie, wyraźniej:) Toteż to azjatyckie upodobanie do krągłej linii żuchwy rzeczywiście odczuwam jako intrygujące;o

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chętnie wykonywałabym taki masaż :) Kto wie, może książka ukaże się w wersji angielskiej?

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialne!!! Czytuję bloga Qiu Qiu i obserwowałam jej przemiany - prostowanie zębów, wybielenie skóry i operacje - wiem, że miała zrobiony nos w Tajlandii z czego nie była zadowolona i linię żuchwy w Korei oraz robiła też zabieg usuwające linie od uśmiechania (genialne), niestety mam podobne podejście do operacji jak i Ty więc pomysły na masaże są dla mnie idealne. Może jest jakaś szansa że książka wyjdzie w końcu po angielsku. Bardzo na to liczę, bo z tłumaczeniem z koreańskiego sobie nie poradzę. Pozdrawiam Cukrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba znać koreańskiego by z tej ksiażki skorzystać - jest w większościu obrazkowa. Grunt to mieć przetłumaczone tytuły masaży - a ich tłumaczenia są w tekście powyższego wpisu :)

      Usuń
  16. Mogłabyś pokazać jak wykonać masaż na 2 podbródek oraz opadające policzki? A czy na opadające powieki tezt jest? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam Twoją wnikliwość i samodyscyplinę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. robiłabym masaż na kwadratową szczękę (bo mam lekki róg), odstające kości policzkowe (nienawidzę ich :( ), podwójny podbródek, zamarszczki wokół oczu...
    szkoda że nie ma nic na niedobór tkanki tłuszczowej, a zawsze tylko na nadmiar - wgl o nas nie myślą heehe

    OdpowiedzUsuń
  19. Chwytajcie dziewczynki masaż na kwadratową szczękę:
    http://postfiles4.naver.net/20140402_195/hoya7667_1396413559055xz9nV_JPEG/hoyaDSC00638.JPG?type=w2
    Nie ma skanów, hmmm? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 kroki z 13stu na nic się nie zdadźą.

      Usuń
    2. Ten link to tylko przykład, jest więcej zdjęć ^^
      Poza tym inteligentny człowiek nie potrzebuje dokładnej instrukcji, żeby zrozumieć zasadę działania. To tak jak przy masażu Pani Tanaki: wiedząc o jego odchudzających właściwościach w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby używać go na skroniach i czole. Za to świetnie działa na moją dolną część twarzy :)

      Usuń
    3. O, to świetnie, wytłumacz mi proszę na czym polega zasada działania tych masaży, zastanawiam się właśnie czy one stymulują osteoklasty, pobudzają osteoblasty czy może robią coś zupełnie innego :). Kurcze nie wiedziałam że są tacy inbteligentni ludzie którzy wyczytują podobne informacje z obrazków. Zazdroszczę.

      Usuń
  20. Myślę, że zawsze możesz spytać autorki czy możesz zamieścić techniki z jej książki na blogu. Poza tym w wielu krajach można udostępniać fragmenty w ramach recenzji :) Dla autorki to zysk, bo dzięki Twojej recenzji ludzie dowiedzą się o jej książce i może zechcą kupić :)
    A tak w ogóle to jeśli nie ma wersji angielskiej to znaczy że raczej nie ma na takie techniki masażu popytu "na zachodzie". Wszyscy wiemy jak Europejczycy podchodzą do tematu ćwiczeń twarzy i ogólnej ochrony przeciwstarzeniowej ;)

    Co do operacji tej dziewczyny to nie jestem przekonana. Teraz ma taki jakiś jajowaty kształt twarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko na Zachodzie może nie być popytu na takie masaże, ale niektóre pomysły jak kształtować twarz mogą się nie zgadzać z ideałami piękna. Np. w Korei nie lubi się wielkich, wystających kości policzkowych i masaże starają sie je spłaszczyć i zmienjszyć - Zachód zaś chce mieć wyraziste, podkreślone kości policzkowe.

      Usuń
    2. O i to jest dobry pomysł, może autor zgodziłby się na taką formę reklamy, zwłąszcza że jego (jej?) książka jest dostępna w sklepiku Cukru.

      Usuń
  21. skoro temat o kwadratowych liniach żuchwy, cukrze widziałaś to ? http://item2.gmarket.co.kr/Item/detailview/Item.aspx?goodscode=229636849&section=1 wiesz może coś o tym więcej?

    OdpowiedzUsuń
  22. O co chodzi z tą techniką nawilżania płatka gazy i rozkładania go na twarzy? Widziałam to u jedej japońskiej guru pielęgnacji (konia z rzędem, kto będzie wiedział u której, chyba tej znanej autorki książki), że płatek gazy jałowej zwilżamy i rozciągamy i wkładziemy na twarz na 2 min - czy ktoś wie jak to działa? czy kremy to po tej czynności czy przed nią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chizu saeki ;) nawilżasz ten płatek jakimś lotionem lub serum, wszystko fajnie wnika w skórę i nawilża ją. taka ekspresowa i niedroga maseczka:)

      Usuń
  23. Gdybys zdradziła na zachete jeden z tych masaży i on by się sprawdził to wlasnie zrobiłabyc dobrą reklame ksiązki, nawet większa niż w tej chwili. Osobiscie gdyby sprawdził się u mnie masaż na żuchwę to kupiłabym ksizake by spróbować z wyszczuplaniem szyi przekonana o dzialaniu tych masaży..

    OdpowiedzUsuń
  24. Taki pomysł (nie wiem czy ktoś na to wpadł w komentarzach), może dobrym rozwiązaniem byłoby opisanie już opublikowanych stron? ;)
    [przykładowy link: http://page.kakao.com/home/46725085 ]

    OdpowiedzUsuń
  25. "Osoby, które naturalnie mają właśnie taki łagodny kształt twarzy są często postrzegane jako młodsze niż są. Zaś właściciele kwadratowych szczęk mają większe szanse wyglądać na swój wiek."
    Kurcze coś w tym jest, bo nigdy ludzie nie oceniają mnie na tyle lat ile mam. Zawsze myślałam, że mam po prostu baby face, a nigdy wcześniej nie przyglądałam się swojej linii szczęki. Teraz zauważyłam, że jest ona właśnie dosyć trójkątna. Może to jest właśnie przyczyną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo i bardzo mi to odpowiada :D

      Usuń
  26. Zgadzam sie z Twoja opinia i szanuje! Bez zgody autorki czy wydawnictwa to byloby nie uczciwie! Moim zdaniem Twoja decyzja czyni ze jesze bardziej Cie szanuje >.<
    Ciesze sie, ze tak dokladnie opisalas swoja przygode i effekty dotyczacych masazu wedlug tej ksiazki :)

    Fajnie, ze zdecydowalas sie na dodanie ksiazki do bazaru i zainwestowalas czas i prace na mala "ulotke"! Bo wlasnie caly problem z tym, ze ledwo ktoras z nas potrafi po koreansku.

    Haha, nie wiem czy bym dala rade wykonywac masaz 2x dziennie.. Ale wydaje mi sie, ze to faktycznie zalezy od checi i determinacji.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. A gdzie można kupić tę książkę? Podałabyś link :( Ciężko mi wpisać nawet tytuł xD Podałabyś link :( ?

    OdpowiedzUsuń
  28. A na co sa te masaze na zdjeciu ktore umiescilas? Dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie rzuciłabym okiem na masaż na opadające policzki - chodzi mi o tą górną część, a nie na zwisające w stylu buldoga.
    Od zawsze mam problem z grubymi udami, wyglądam jak żaba, i ramiona 100 kg baby, więc i z masażami wyszczuplającymi te partię.
    Zazdroszczę, że masz dostęp do takich książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem żabio-uda haha Ale ten masaż na uda to sam w sobie jest niezłym wysiłkiem xD Próbowałam kilka razy i miałam następnego dnia zakwasy na ramionach.

      Usuń
  30. Niejednokrotnie patrząc na twarz "idealnych" aktorek w Korei zazdrościłyśmy im takich konturów żuchwy. Jednak operacja dla nas również jest zbyt drastyczna i zbyt droga. Mimo pewnych "niedociągnięć" w swej urodzie i tak jesteśmy zadowolone jak wyglądamy :D Zazdrościmy uporu i wytrwałości w codziennej pielęgnacji twarzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cukrze... a moze filmik? filmiki z masazami to nie plagiat ^-^

    OdpowiedzUsuń
  32. 184zł?! Niezłą marżę sobie naliczasz...
    Kupując przez Gmarket książka kosztuje około 55zł (bez kosztu przesyłki, ta jest darmowa).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, przesyłka jest darmowa do siedziby Gmarketu, ale potem musisz zapłacić za przesyłkę do docelowego kraju iw przypadku Polski to jest prawie drugie tyle co koszt książki. Spróbuj złożyć zamówienie, zobaczysz o czym mówię.

      Ja też ponoszę koszty za sprowadzenie książek do Singapuru, przepakowanie ich, dodanie ulotki z tłumaczeniem i wysłanie ich do Polski. Nikt Cię nie zmusza zamawiać przez Bazar - możesz sprowadzić sobie prosto z Korei. Tłumaczenia tytułów masaży są podane w powyższym wpisie.

      Usuń
    2. Podliczyłam to i razem z przesyłką do Polski koszt całkowity wyniesie minimum 110 zł :(

      Usuń
    3. Jezu ludzie jak wy mnie irytujecie ! Chcesz to zamawiaj, nie to nie jeśli twierdzisz, że za drogo. Tylko głupio nie komentuj!. Nawet jeśli Cukier coś na tym zarabia, to co? A co z jej czasem i energią, którą musi poświęcić na przetłumaczenie i potem wysyłki. Skoro tak lubisz działać charytatywnie, to weź mi zamów tą książkę, przetłumacz a potem wyślij. Zwrócę Ci za książkę, No Problem !

      Usuń
  33. O matko! To naprawdę dość zaskakujące dla mnie, że ktoś może dążyć do takiego kształtu. Sama mam taką twarz i szczerze jej nie lubię... marzy mi się wyraźnie zarysowana szczęka.
    Gusta i guściki :D
    Pewnie polega to na tym, że zawsze marzymy o tym, czego nie mamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no cóż, są ideały piękna i są też nasze indywidualne preferencje :)

      Usuń
  34. Szczerze mówiąc, to uważam, ze to, co Qiu Qiu zrobiła ze swoją twarzą jest okropne. Na niektórych zdjęciach jej broda wygląda na paskudnie, nienaturalnie wystającą. A szkoda, bo była naprawdę ładna.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie wiedziałam gdzie zadać to pytanie, dlatego postanowiłam pod najnowszym postem. Mam 18 lat i jak dotąd procesy starzenia nie dotykały mnie w widoczny sposób. Jakiś czas temu zauważyłam jednak delikatne zmarszczki ok. 1 cm obok kącików oczu. Czy to zmarszczka "od uśmiechania się"? Z tego, co obserwuję, zwykle pojawia się ona najpierw w okolicy nosa i stopniowo "schodzi" niżej. Nie zauważyłam opadania kącików ust ani niczego innego. Nie wiem czy mam stosować podawane przez Ciebie sposoby masażu, czy zastosować coś innego, dlatego proszę o radę :) Jeśli już o tym pisałaś na blogu to przepraszam, ale musiałam to przegapić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * oczywiście miało być "1 cm obok kącików ust", nie oczu :p

      Usuń
    2. Moim zdaniem raczej od przesuszenia ..pierwsze zmarszczki robia sie wlasnie od tego, zmiany mimiczne jeszcze przed Tobą- w koncu jestes jeszcze na etapie rozwoju >Skora musi byc dobrze nawilzona i natluszczona ( czyli odzywiona ) i dotleniona , popracuj nad tym i zniknie

      Usuń
    3. Pracuję nad tym, jednak nie są to takie zagięcia, jakie widzę np. na czole (które pojawiły się od marszczenia go), bardziej wygląda to na efekt migracji. Większość osób z mojej klasy ma już widoczną bruzdę nosowo-ustną, także niestety - takie zmiany pojawiają się szybciej, niż się wydaje, tylko że na początku się ich nie zauważa. Na szczęście wydaje mi się, że ćwiczenia trochę pomagają :)

      Usuń
  36. Ja uwielbiam masaże twarzy i wiem, że mogą na prawdę sporo zdziałać :D Ja metodą prób i błędów, wyrobiłam sobie swój własny "program masażowy" i jestem naprawdę zadowolona z efektów :) A najważniejsza jest chyba regularność.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakiego olejku używasz do masaży twarzy :)?

    OdpowiedzUsuń
  38. Cukrze, pokaż jak mieć mniej kwadratową sczękę, proszę. To nie plagiat, to w pewnym sensie promocja książki…

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy jesteś witarianką (jak ja)? :) Co masz na myśli, mówiąc: "dieta intensywnie warzywno-owocowa"?

    OdpowiedzUsuń
  40. Zostawiając już w spokoju ten kąt żuchwy ;) mnie o wiele bardziej interesuje co robisz aby utrzymać tak napiętą skórę na żuchwie. Ja jestem młodsza o 23 lata od ciebie ale nieststy policzki już mi trochę opadają. Zazywczaj odpiesujesz (tutaj albo na fb) że już było wiele razy o masażach i ćwiczeniach - ok, coś tam ogólnie było, jest filmik sprzed 2 lat ale na przykład w ostatnim wpisie piszesz, że rozczarowałaś się massażem Tanaka, ciekawi mnie więc jakie ćwiczenia Ty konkretnie wykonujesz aby tłuszcz na twarzy nie opadał :) Może o tym następny wpis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha jeśli jesteś młodsza o 23 lata, znaczy się masz 7 lat? xD

      Usuń
    2. Jestem młodsza o 2-3 lata, "zjadło" mi tam myślnik. Nie 7, tylko 27 lat ;)

      Usuń
  41. Hej Cukrze :)
    Właściwie już kolejny raz trafiam na Twojego bloga, ale tym razem ten post zainteresował mnie szczególnie. Uprzedzam z góry, że nie będę "błagała" o to, żebyś robiła filmik/tłumaczyła treści z tej książki, oj nie. Niestety mój studencki budżet nie jest aż tak wielki, żeby ją zamówić, ale..
    ... ale pomyślałam, że mogę i tak poprosić Cię o pomoc. Właściwie też obraca się to w dużej mierze, w sferze linków/filmików. Chodzi o to, czy nie masz jakiś adresów do filmów z yt, na których byłyby pokazane podobne ćwiczenia do tych, które są w książce?
    Szczerze jak wpisałam w wyszukiwarkę yt różne hasła, to zostałam zaatakowana przez nagłówki i tak naprawdę nie wiem, co wybrać.
    Wspominałaś tutaj o masażu Tanaki (?), ale może masz w zanadrzu jeszcze jakieś inne?
    Byłabym wdzięczna, gdybyś odpisała a tak między nami to naprawdę świetna sprawa z tym blogiem! :) Jednym słowem - podziwiam :)
    ps. Czekam aż na wschodzie zostanie wymyślony pomysł, jak poradzić sobie z kształtem nosa. To by mi się szczególnie przydało :p Chyba, że już coś Ci się obiło o uszy może?

    OdpowiedzUsuń
  42. bardzo interesujący post, chętnie bym się dowiedziała czegoś więcej o tych masażach. Mam nadzieję, że rozwiniesz ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. mam nadzieję, że nie masz mi zazłe że niekiedy drukuję Twoje posty i wpinam w segregator ^^

    OdpowiedzUsuń
  44. Biedna Qiu Qiu, nieżle się oszpeciła. Z ładnej, młodej dziewczyny w plastikową/porcelanową (jak kto woli) lalkę... No, ale "de gustibus...".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że ta dziewczyna się oszpeciła. Bardziej jednak mnie zastanawia, jak to wpłynie na jej wygląd w przyszłości: "Utrata objętości kości szczęki może być przyczyną zwiotczenia skóry, a także zmiany owalu twarzy. Wraz ze spadkiem objętości tej kości dochodzi do zmniejszenia wsparcia dla tkanek miękkich, co w konsekwencji wpływa na wygląd starzejącej się skóry twarzy oraz szyi".

      Usuń
  45. Dzięki za ten post. Żuchwa faktycznie wygląda inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  46. U Ciebie roznicy nie widze, acz wiadomo, ze kazdy z nas zna swoja twarz najlepiej wiec zapewne masz racje..co do operacji - roznica wstrzasajaca , wyglada jak zupelnie inny czlowiek :) nie wiem czy bym sie zdecydowala na cos takiego raczej nie zdecydowalabym na tak drastyczna zmiane - z prostego wzgledu to co dobrze wyglada u Azjatow niekoniecznie musi wygladac dobrze u nas ..no i mialam juz 3 operacje- ratujace zycie i zdrowie - to jest naprawde duzy stres i ból....Ksiazka mnie zaciekawila:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie potrafię czytać koreańskich znaków - jak zapisać nazwisko autorki w transkrypcji? :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Zadziwiająco wiarygodne.... masaż twarzy to mój codzienny rytuał, ale linie twarzy to ja bym, wręcz odwrotnie, chciała mieć kwadratową.... Bo właśnie moje V nie podoba mi się...

    OdpowiedzUsuń
  49. Ciekawy post! Zgadzam sie do uwag co do praw autorskich i totalnie to rozumiem, ale ze generalnie mam wielka ochote wybprobowac masaz na sobie, to zastanawiam sie, czy siegnac po cos ogolnie dostepnego (np na amazonie). Pierwsza pozycja jaka sie pojawia po wpisaniu 'face massage' to ta ksiazka:http://www.amazon.co.uk/Face-Lift-Massage-Rejuvenate-Wrinkles/dp/000715741X/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1423765734&sr=1-1&keywords=face+massage. Myslisz, ze to cos wartego uwagi?

    OdpowiedzUsuń
  50. aa nie lepiej siebie po prostu pokochac jakim się ejst ? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i wiele takich osob istnieje tylko dlaczego mamy sie ograniczać tylko do 'jednej wersji' naszego wyglądu? Każdy ma inny gust,nikt nie rodzi sie idealny bo ideały są różne ale jeśli ktoś chce się zbliżyć do któregoś z nich to jego wybór-wolna wola. Poza tym nie jest powiedziane ze ktoś kto chce zmienić swoj wyglad nie kocha siebie-zmiany są potrzebne w kazdej dziedzinie naszego życia, niezależnie czy jest się kobieta czy mężczyzną ;) (no i nie ukrywajmy ale wyglad w dzisiejszych czasach jest rzeczą ważną i nawet podświadomie możemy dążyć do tego co chce społeczeństwo)

      Usuń
  51. warto wiedzieć :) ale mi nie przeszkadza kontur mojej twarzy i nie chciałabym się dać tak zrobić nawet jakbym miała sporo kasy! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Czasem w takich problemach może pomóc elektrostymulacja mięśni.

    OdpowiedzUsuń
  53. Ciekawe rezultaty, jestem pod wrażeniem działania azjatyckich sposobów na młodość :D Ciągle zniechęca mnie to, że jest to metoda długotrwała i w gruncie rzeczy, czasochłonna. Ale kiedyś trzeba zacząć wprowadzać zmiany w życiu i w "linii żuchwy" ^^ Twój artykuł jest moim małym motywatorem...

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam pytanie do pani, bo bardzo mnie to ciekawi. Pani ma naturalnie tak duże tęczówki? Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Właśnie dostałam tą książkę :D i mam pytanie Cukrze, piszesz, że są w niej 2 masaże na opadające policzki, ale z przetłumaczonych przez Ciebie tytułów rozdziałów wynika, że jest jeden (rozdział 10). W którym rozdziale jest ten drugi masaż? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masaże 10 i 12 podnoszą policzki. 10 skupia się na ich dolnych partiach, zaś 12 na górnych, które swoim naciskiem tworzą efekt "zmarszczek od uśmiechania".

      Usuń
    2. O super, dziękuję za odpowiedź :) a efekt skróconej rynienki uzyskałaś za pomocą masażu na asymetrię?

      Usuń
  56. Drogi Cukrze, mam pytanie: Czy ćwiczenia twarzy mogą powodować zaostrzanie się rysów twarzy? Ćwicze pół roku. Na początku byłam zachwycona ćwiczeniami. Ostatnio jednak zaczęłam zauważać zę moje rysy wyostrzają się. Łuki brwiowe uwydatniły się, zarysowały się kości policzkowe oraz linia rzuchwy. Czy jest możliwe ze efekt ten pojawia się poprzez przyrastanie tkanki mięśniowej w różnych partiach twarzy? Bardzo proszę o rade.

    OdpowiedzUsuń
  57. Dodam ze efekt zaostrzania się rysów i wyszczuplenia się twarzy jest akurat w moim wypadku niekorzystny. Chciałabym jemu przeciwdziałać. Nie wiem w jaki sposób mam to robić. Na razie nie przerwałam stosowania ćwiczeń. Zamówiłam książkę którą wystawiłaś na bazarze ale każda dodatkowa rada będzie przydatna. Być może cos co sprawdza się świetnie w przypadku okrągłych twarzy nie zawsze działa na twarzach szczupłych i trójkątnych? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  58. Dwa dni temu doszła do mnie zamówiona książka. Wykonałam masaż "na zbyt kwadratową szczękę" dopiero dwa razy, ale różnicę zobaczyłam od razu. Linia rzuchwy troszeczkę się złagodziła. Linia miedzy szczęką a szyją jest delikatniejsza. Sądzę że masaż złagodził napięcie mięśni w rejonie rzuchwy. Niestety wykonanie wszystkich ćwiczen w ramach jednej kuracji zajmuje mi prawie godzinę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, z czasem zacznie iść szybciej, bo będziesz pamietać które ruchy i kiedy robić. Czy na pewno masz wystarczająco poślizgową bazę? Ja zauważyłam, że masaże idą bardzo wolno i opronie, jeśli baza nie przenosi dobrze nacisku.

      Usuń
  59. Czy dalej stosujesz te masaze I czy zauwazasz dalsze zmiany?
    Ksiazke zamowilam I nie moge sie doczekac zeby wyprobowac

    OdpowiedzUsuń
  60. korzystałabym z masażu na szyję, moja jest niestety jak pomarszczona śliwka :( pomimo że na skórę twarzy nie mam co narzekać - gładka i jędrna jak u niemowlaka

    OdpowiedzUsuń
  61. Sam korzystałem z masażu twarzy, który poznałem od Koreańskiego youtubera. Masaż ten zajmował mi ok 30 min dziennie (sam ustaliłem sobie czas masażu) i efekty były widoczne już po 2 tygodniach. Nie mówię tu o jakieś wielkich zmianach, ale moja twarz wyglądała na znacznie mniej zmęczoną, a moje czoło było nie marszczyło się tak bardzo przy ruchach brwi itp. Bardzo ciekawą rzeczą było to, że mięśnie żuchwy (te mięśnie które się napinają podczas ściskania szczęki) podczas ściskania nie były tak bardzo napięte a sama twarz wydawała się smuklejsza.

    OdpowiedzUsuń
  62. Hejj Cukrze ☺ ja mam niesymetryczną odrobinke byzie. I mam bardzo krótką bródkę. Przez co mam takie troche wrazenie kwadroatowej szczeki, nie przez kosci rzuchwy ale wlasnie tą krotka brode. Czy jest jakiś masaż na to w tej książce? Myślisz że mogłaby mi pomóc? Bo troche szkoda mi tak w ciemno zainwestować w coś czego byc moze nie zrozumiem i w dodatku moge rowniez nie znaleźć rozwiazania ☺

    OdpowiedzUsuń
  63. Cukrze, ja mam do Ciebie ogromna prośbę! Czy mogłabym otrzymać jakieś informacje dotyczące masażu dla twarzy zbyt pociągłej - ażeby robic coś w kierunku skrócenia jej? Ciężko mi znaleźć o tym coś w necie. W podziękowaniu stworzę Twój portret, o! <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Moim zdaniem różnica jest i to całkiem spora ;) Nie dziwię się, że dużo ludzi uważało to za ingerencję chirurga plastycznego :D Tak czy inaczej, przed czy po i tak jesteś śliczna ♥

    OdpowiedzUsuń
  65. Co za idiotyzm. Podając zródło nie jest to plagiat. Pisząc prace naukową i dając przypis w żadnym stopniu nie mozna nazwac kogoś złodziejem. Co innego jakbyś wmawiala nam, ze sama wymyslilas ten masaż. Po 2 - ksiazka nie jest wydana nawet w jezyku angielskim, w jaki sposób ma to obnizyc ilosc jej odbiorców, skoro i tak malo kto z nas ja kupi? Nawet dla ciebie byla ciezka do przetłumaczenia . Tak czy siak, pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.