środa, 11 lipca 2018

O sińcach pod oczami raz jeszcze... i na poważnie

Od lat pytacie mnie o sposoby walki z cieniami pod oczami, a ja od lat trochę unikałam tego tematu. Worki? Zmarszczki? To tematy, które lubię! Są dla mnie łatwe, wiem co doradzić i co zadziała. Ale sińce pod oczami to temat pułapka. Funkcjonuje on w dwóch światach: naukowym i popularnym. Jesteśmy przyzwyczajeni, by myśleć o tych sprawach z użyciem terminologii jak "brak snu", "cienka skóra", "worki pod oczami" i zamiast kwestionować pochodzenie informacji, powtarzamy je, bo wszyscy tak robią.

A jednak... osoby, badające tematy hiperchromii okolic oczu, wskazują na całkiem inne przyczyny powstawania tej charakterystycznej dyskoloracji. A to co mają do powiedzenia nijak ma się do uproszczonej narracji, którą typowo praktykujemy tu w sieci.

Nie mam wątpliwości, że wiele osób czytając ten wpis odrzuci go całościowo, bo tak intensywnie idzie w kontrę powszechnie i automatycznie powtarzanym "prawdom". Jednak biorąc pod uwagę jak nikłe są nasze kolektywne sukcesy w usuwaniu sińców, myślę, że czas na zmiany w tym, jak mówimy o tym temacie.

Zanim przejdziemy dalej, przyjrzyjmy się 7 typom sińców - tu omówię je hasłowo, w dalszej części są omówione szczegółowo:

1. Cień rzucany przez worek pod okiem lub dolinę łez - taki trochę "pseudo-siniec".
2. Nadmiar melaniny - często powstający, gdy cera pod okiem się opali.
3. Tymczasowe rozszerzenie naczynek krwionośnych - efekt płakania, alergii, tarcia oczu, spania w niekorzystnej pozycji. Charakteryzuje go fakt, że przechodzi sam z czasem, ale jest ryzyko, że przerodzi się w typ 4.
4. Stan zapalny i przeciekanie naczynek krwionośnych - gdy z jakiś powodów krwinki uciekają z naczynek i ciało próbuje je rozłożyć na składniki pierwsze, by je usunąć. Zazwyczaj towarzyszy temu przeciekaniu stan zapalny.

Biliwerdyna i bilirubina to pozostałości po rozkładanych krwinkach. Barwią skórę na charakterystyczne "sine" kolory.

5. Płytkie unaczynienie - stan, gdy zbyt wiele naczynek krwionośnych rozwija się zbyt blisko naskórka, często błędnie samo-diagnozowany jako efekt cienienia skóry (więcej wyjaśnione w szczegółowym opisie poniżej)
6. Brak elastyczności i kiepski stan cery - połamane włókna kolagenowe oraz stan zapalny prowadzą do optycznego efektu ciemnienia cery. Kolagen w elastycznej cerze leży płasko i w regularnych strukturach. W reakcji na promienie UV nasze własne fibroblasty wytwarzają enzym elastazę, która "tnie" włókna kolagenowe i zmienia je w nieuporządkowaną masę [źródło], która odbija światło inaczej niż uporządkowany kolagen.
Po lewej: włókna kolagenu są długie i ułożone w regularne struktury. Po prawej: zniszczone i pofragmentowane włókna kolagenu. [źródło]

7. Migracja pigmentu do skóry właściwej - dotyka głównie osób o ciemniejszej karnacji, więc może nie być do końca problem dla czytelników tego bloga. Przyczyny są nieznane, ale rezultatem jest przenikanie melaniny do warstw skóry właściwej (na ten sam poziom, gdzie umieszcza się pigment tatuaży).



W przypadku sińców, problemem jest diagnoza - niestety nawet specjalista może mieć problem z ocenieniem, jaka jest natura sińców . Dlatego proponuję protokół, którego celem jest przejście przez wszystkie możliwości i próby rozjaśnienia sińców poprzez najtańsze i najłatwiejsze metody, stopniowo zwiększając intensywność zabiegów.

Zamiast próbować wymyślić, który typ sińca występuje u Ciebie, załóż, że może to być złożenie wielu typów i przechodząc przez kolejne kroki poniższego programu, prędzej czy później usuniesz przyczyny swoich problemów. Poniższy program jednak nie omawia problemów worków pod okiem, które omówię przy innej okazji.
Na marginesie, bardzo proszę też by nie wysyłać mi zdjęć swoich sińców z pytaniem "który to typ?" 😅😅😅.

Krok I. "Domowe sposoby"


Celem jest tu łagodne zwężenie rozszerzonych naczynek krwionośnych  oraz uniknięcie potencjalnego stanu zapalnego.

Proponuję przetestować domowe sposoby rozjaśniania cieni pod oczami - są zazwyczaj tanie i proste w wykonaniu. Ale warto dać im kilka tygodni na przyniesienie efektów - nie podaję dokładnych metod, bo te można bez problemu znaleźć w czeluściach Internetu.

- Okłady z torebek zaparzonej herbaty - można spróbować czarnej, jak i zielonej. Zawarta w herbacie kofeina oraz inne taniny pomagają delikatnie ściągnąć skórę oraz naczynka krwionośne.
- Maseczka z kawy i miodu - kofeina zmniejsza naczynka, zaś miód zawiera odrobinę chrysyny (uaktywnia ona enzym UGT1A1 odpowiedzialny za rozkład bilirubiny, więc przyspiesza proces usuwania już istniejących pozostałości po rozkładających się krwinkach).
- Okład z ogórka lub kawałka surowego ziemniaka - może trochę "babcine" sposoby, ale dlaczego by nie spróbować?
- Można też dać szansę miksturom z kurkumą, ale ta plami cerę, więc trzeba mieć do tego składnika sporo cierpliwości.
- Olejki np. z rumianku, migdałów, jeśli ktoś takie ma na stanie.

Krok II. Kosmetyki pielęgnujące - skupmy się na naczynkach krwionośnych


Celem jest zwiększony wysiłek, by przywrócić naczyniom włosowatym poprawny rozmiar oraz intensywniejsza walka z potencjalnym stanem zapalnym.

Jeśli naczynka są nadmiernie rozszerzone lub zapalone, będą bardziej widoczne. Jeśli zaś przeciekają, krwinki będą utykać w przestrzeni międzykomórkowej, zaś nasze ciało reagować będzie stanem zapalnym. W dalszej kolejności krwinki będą rozkładane na czynniki pierwsze i mogą one barwić skórę na wszystkie kolory klasycznego siniaka.

W tym kroku proponowałabym poszukać kosmetyków zawierających składniki delikatnie obkurczające naczynka krwionośne:
-  Oczar (witch hazel) - ten składnik dość łatwo znaleźć w kremach zmniejszających pory oraz do skóry tłustej, ale można też poszukać w formie hydrolatu.
- Zielona herbata - niby taka popularna, ale polecam szukać czegoś z dużym stężeniem, lub w ogóle w oparciu o hydrolat lub ekstrakt.
- Wyciąg z owoców cytrusowych - zwłaszcza wyciąg ze skórki mandarynki satsumy (będzie w składzie jako unshiu peel), które są źródłem wzmacniającej naczynia włosowate hesperydyny.
- Wyciąg z kasztanowca.
- Pycnogenol w formie suplementacji lub jako kosmetyk - to wyciąg z kory francuskiej sosny, który ma silne działanie przeciw-utleniające i lubi "trzymać się" kolagenu. W teorii "zatyka" też przeciekające naczynia krwionośne. 

Potrzebne będą też kosmetyki łagodzące stan zapalny, wynikający z przeciekania naczynek, więc:
- Ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego - istnieją badania potwierdzające, że działa, więc polecam.
- Wyciąg z passiflory - passiflora jest doskonałym źródłem wspomnianej wcześniej chrysyny.
- Miód oraz propolis.
- Witamina E.
- Inne substancje znane z działania przeciw-zapalnego, jak astakstantyna, jagody, ekstrakt z nasion opuncji, olejek tamanu, ekstrakt z korzenia lukrecji, itp.

Można też rozważyć produkty z substancjami jak arbutyna, kwas kojowy, aloes (generalnie wszystkie składniki z tego wpisu, jeśli podejrzewasz, że za Twoimi sińcami stoi nadmiar melaniny.
  

Krok III . Kosmetyki funkcyjne

Celem jest promowanie produkcji doskonale ułożonych struktur kolagenu, składających się z długich włókien.

Gdy cera pod okiem jest gładka i elastyczna, są szanse, że będzie prezentować się lepiej i mieć zdrowszy koloryt.

Do rozważenia polecałabym następujące składniki:
- Krem z witaminą C - dobry składnik dla osób, początkujących z pielęgnacją; składnik ten łatwo się destabilizuje, więc problemem może być znalezienie odpowiedniego produktu.
- Kosmetyki z czynnikami wzrostu skóry jak EGF, FGF, IGF. EGF jest pomocny w "spłaszczaniu" worka pod okiem.
- Żeń-szeń potrafi bardzo uelastycznić i ukoić cerę i może być bardzo pomocny w walce z drobnymi zmarszczkami i wrażeniem, że skóra jest "bez życia".

Warto rozważyć też, czy nasza dieta jest odpowiednio dobrana. Skóra jest największym organem i często widać po niej, co dzieje się w środku. Oczywiście każdy wie, że lepiej jeść więcej warzyw i owoców, ale jak dokładnie to osiągnąć? Niestety ciężko doradzać, bo odżywianie to kwestia bardzo indywidualna. Mi samej bardzo pomogło przejście na dietę roślinną, bo na talerzu zrobiło się więcej "miejsca" na fasole i inne strączkowe warzywa, gdy usunęłam z niego mięso, a także zamienienie śniadania na koktajl owocowy.


Z suplementów zawsze jest hydrolizowany kolagen, wspomniany już Pycnogenol, Q10, dodatkowa witamina C, oraz MSM (suplement siarki). Można też spróbować kuracji glutationem, który jest bardzo silnym przeciw-utleniaczem, ale rozjaśnia cerę. Można spróbować gotowych miksów, bogatych w przeciwutleniacze ekstraktów (np. to badanie zaraportowało rozjaśnienie cieni pod oczami, gdy kobiety przyjmowały suplement oparty o ekstrakt z winogron oraz melona).

Krok IV. Reset cery

Celem jest odbudowanie górnych partii cery w nadziei, że nowe struktury będą w lepszym stanie. 

Wykurowanie się z cieni pod oczami zajmuje sporo czasu. Obojętnie czy jest to kwestia naczynek, stanu zapalnego czy kiepskiej elastyczności, trzeba sobie dać wiele tygodni, by szczerze ocenić, czy dana metoda, suplement czy kosmetyk nam pomagają.

Gdy jednak czas mija i naprawdę nic nie daje poprawy, pozostaje jeszcze próba zresetowania cery - usunięcia istniejących struktur i ich odbudowa, licząc, że to co się odbuduje będzie w lepszym stanie. Jeśli cera jest zbyt prześwitująca, jeśli naczynka są w niej źle ulokowane, jeśli są w tak złym stanie, że nie ma drogi, by je zregenerować, wtedy można rozważyć próbę re-modelowania cery. Ale jak?

- Złuszczyć skórę kwasem - złuszczanie w okolicach oczu musi być zawsze wykonywane z ogromna ostrożnością i może warto rozważyć, czy nie lepiej powierzyć się tu utalentowanemu profesjonaliście w dziedzinie kosmetyki. Ale można też spróbować kuracji domowym serum z retinolem lub AHA i dać cerze czas - przynajmniej 24 tygodnie na przemodelowanie i odbudowanie się.

- Igłowanie - jeśli w domu, to tylko  rolką z igłami nie dłuższymi niż 0.25 mm i z udziałem serum przeznaczonego do stosowania przy igłowaniu. Słyszałam wiele dobrego na temat wpływu igłowania na sińce pod oczami i myślę, że ma to sens - ciało będzie starało się odbudować delikatnie uszkodzone miejsca i jest sporo nadziei, że odbuduje je w lepszym stanie niż przed igłowaniem. Ta metoda może jednak nie być bardzo użyteczna dla osób młodych, których cera pod okiem jest z natury w bardzo dobrym stanie.

Krok V. Gdy naprawdę nic nie działa... 


Gdy żadne domowe sposoby nie działają, pozostaje powierzyć się specjalistom i spróbować nie-inwazyjnych zabiegów, np. mezoterapii z użyciem jakiegoś serum (zwłaszcza, że badania nad tematem tu i tu zachęcają). Z opcji gabinetowych są jeszcze głębokie złuszczania chemiczne i laser. Ten drugi może być jedyną skuteczną opcją, gdy doszło do rozległej migracji pigmentu. Wszystkie wymienione tu zabiegi prowadza do intensywnego przemodelowania cery, zwiększenia elastyczności i ilości kolagenu i wierzę, że mogą wielu z nas pomóc pozbyć się sińców w jakimś stopniu.

Poniżej w dokładnym opisie problemów płytkiego unaczynienia wyjaśniam, dlaczego nie jestem w stanie rekomendować wstrzykiwania. Jest tak zarówno ze względu na ryzyko granulomy, jak i względów estetycznych.

Prawdy i mity


Poza krytycznym podejściem do mitu "cieniejącej skóry", warto też krytycznie podejść do dwóch innych: że cienie pod oczami są dziedziczne, oraz że są powodowane przez brak snu.

Wiele osób badających temat sińców podkreśla, że u osób o ciemnej karnacji, jest dużo większe ryzyko pojawienia się sińców (głównie typ 4). Biorąc pod uwagę, że karnacja jest dziedziczna, można wnioskować, że to raczej przyczyna sińców jest dziedziczna, nie samo pojawienie się sińców.

To badanie zaś obala mit snu. Być może od snu ważniejszy jest generalny stan zdrowia oraz nawodnienie organizmu? To badanie dowodzi, że skóra osób, które sypiają więcej jest odporniejsza na zniszczenie przez promienie UV oraz mechaniczne, ale to nie do końca to samo, co pojawienie się widocznych naczynek pod okiem lub stanu zapalnego.


7 typów sińców pod oczami - dokładne opisy


Dla zainteresowanych typami sińców, zapraszam do ich szczegółowego omówienia:

1. Cień pod oczami - często o tym wspominam, bo jest bardzo często mylony z autentyczną zmianą koloru skóry pod okiem. Ten "siniec" powstaje w efekcie rzucania cienia przez wystający spod oka worek. Jak zwalczyć? Zniwelować worek ¯\_(ツ)_/¯. Ale to temat na inny wpis. Albo całą książkę 😅

2. Nadmierna opalenizna - skóra pod oczami, jak skóra na całym ciele, potrafi się oparzyć od słońca i wytworzyć symptom tego oparzenia w postaci opalenizny. Jak się pozbyć? Najlepiej nigdy nie dopuścić do ich pojawienia się, więc ochrona przeciwsłoneczna. Jeśli się już pojawią, wtedy trzeba sięgnąć po typowe substancje, usuwające nadmiar pigmentu ze skóry (polecam zajrzeć na ten wpis).

3. Tymczasowy siniec - gdy nagle budzisz się rano z nieoczekiwanym niebieskawym kolorem pod oczami. Taki siniec prawdopodobnie zniknie w ciągu dnia. Jest to często efekt spania w dziwnej pozycji, oznaka alergii na coś z poprzedniego dnia, być może jest to efekt płakania - te tymczasowe cienie charakteryzuje to, że z czasem przechodzą same. Jeśli delikatnie przyciśniesz zasinioną skórę i przytrzymasz przez chwilę, po odsunięciu palca skóra będzie ciut jaśniejsza (ponieważ "odciśniesz" na moment krew z rozszerzonych naczyń). Największym zagrożeniem, wynikającym z tego typu cieni jest to, że mogą potencjalnie przerodzić się w typ nr. 4.

4. Pozapalne sinienie i przeciekanie naczynek - gdy krwinki z jakiś powodów wydostają się poza granice naczyń krwionośnych. Nasze ciało musi rozłożyć je na czynniki składowe, by móc usunąć je z warstw skóry właściwej. Kolejne stadia rozkładu krwinek będą oferowały całą gamę kolorów, znanych z etapów gojenia się typowego siniaka - od niebieskawych, po żółte i brunatne tony. Jeśli naczynka pod okiem stale przeciekają, wytworzy to stan zapalny pod okiem i ostatecznie siniec (u niektórych będzie on wyglądał bardziej niebiesko lub fioletowo, u niektórych będzie beżowo-żółty).
Różne kolory rozkładanych krwinek, które można zaobserwować również pod okiem.
Dlaczego powstają? U osób przechodzących stany zapalne, związane z atakiem alergii, chorobą, w efekcie zażywania konkretnych leków, lub nawet jako efekt traumy (łącznie z nadmiernym tarciem oczu!), łatwo jest znaleźć powód, dla którego krew wylała się do przestrzeni, gdzie jej nie powinno być. U niektórych z nas, ten efekt nie ma konkretnego wytłumaczenia - naczynka po prostu przeciekają i w efekcie pod okiem tworzy się siniec. Są sugestie, że jest to kwestia ogólnego starzenia się organizmu, a więc i naczyń włosowatych.

Jak go zwalczyć? Przede wszystkim trzeba jakoś zaradzić przyczynie powstawania wycieków - tradycyjnie w tym celu aplikuje się kremy z witaminą K, choć nie ma do końca dowodów naukowych na skuteczność. Kremy z wyciągiem z kasztana czy oczaru też mają opinię pomocnych w tym względzie. Drugi krok to postawić na silne przeciwutleniacze i substancje przeciw-zapalne - w tym względzie sprawdzi się zielona herbata, skórka cytrusowa, witaminy C i E, wyciągi z alg (zwłaszcza z morszczynu pęcherzykowatego), czy innych owoców i roślin znanych z tych właściwości. Można też spróbować suplementacji lub kremu z Pycnogenol'em (ekstrakt kory francuskiej sosny), który łagodzi zapobiega przeciekaniu naczyń krwionośnych, przynajmniej w teorii.

Na koniec najważniejsze - chrysyna. To naturalna substancja pojawia się w wyciągu z passiflory, ale także w małych ilościach w miodzie i propolisie. Uaktywnia ona enzym UGT1A1, odpowiedzialny za rozkład bilirubiny, więc przyspiesza proces usuwania już istniejących złogów.

5. Drobne zmarszczki i nieelastyczna skóra - nigdzie tak jak pod oczami nie widać pierwszych objawów starzenia. Gdy skóra staje się nieelastyczna i posiekana drobnymi zmarszczkami, jej drobne zagięcia i wypukłości sprawiają wrażenie, że oczy są podkrążone.  Dodatkowo worek pod okiem lub "dolina łez" będą potęgowały to wrażenie. Jak rozpoznać, czy ma się ten typ sińca? Bywa on mniej widoczny przy korzystnym świetle, a staje się bardziej wyraźny przy konkretnych ekspresjach twarzy, na przykład gdy się uśmiechamy.

Tutaj dużą rolę może odgrywać też ...  zgrubienie skóry . Wiemy z badań naukowych, że zniszczona słońcem skóra staje się grubsza, nie cieńsza i jest to uważane za reakcję ochronną! [1]. Dodatkowo zniszczona i pogrubiona skóra nosi znamiona stanu zapalnego i opuchlizny, a to z kolei powoduje, że nie odbija światła tak jak zdrowa skóra, co w rezultacie przyczynia się do widoczności sińców pod oczami [źródło].

Dobrej jakości kolagen w skórze - włókna leżą płasko [źródło]

Zniszczony kolagen - włókna są nieuporządkowane [źródło]


Jak temu zaradzić? Przywrócić skórze jej naturalną elastyczność! Jak? Proste, o tym jest większość tego bloga i moich filmików na YT ;).

Ten typ często występuje razem z nr. 1, 4 jak i 6.

6. Prześwitujące naczynka - po angielsku ten tym nazywany jest "shallow vascularisation" i jest dobrze znany specjalistom tematyki estetycznej. Idea jest prosta - naczynka krwionośne są integralną i niezbędną częścią skóry. Jednak w skórze oczu, która jest z natury bardzo cienka (2mm w porównaniu do około 4mm w reszcie twarzy), stają się one bardziej widoczne, w podobny sposób jak prześwitujące żyły na nadgarstkach; często też mają podobny kolor.

Najbardziej intrygującą częścią tego zagadnienia jest przyczyna płytkiego unaczynienia. Choć intuicja podpowiada, że za kolor odpowiadają żyły i nienatleniona krew, prawda jest taka, że nawet żywo czerwona krew będzie wyglądać niebiesko przez warstwę skóry i naskórka i jest to zjawisko zwane efektem Tyndalla.

U niektórych płytkie unaczynienie jest częścią ich naturalnej urody i predyspozycji, jednak wiele osób będzie obserwować u siebie postęp tego procesu z wiekiem i nie do końca umiem znaleźć wyjaśnienia dlaczego tak się dzieje. Większość osób zakłada, że jest to wina utraty grubości cery, ale badania naukowe nie do końca potwierdzają tą hipotezę.
"Variations in Facial Skin Thickness and Echogenicity with Site and Age", Acta Derm Venereol 1999; 79: 366±369

Skóra z wiekiem pod okiem traci jedynie około 10% swojej grubości i jest to odpowiednik około 0.2 mm. Przy tak maleńkiej wartości, ciężko się nie zastanawiać czy grubość skóry naprawdę odgrywa taką rolę i okazjonalnie badacze tematu nawet kwestionują, czy na pewno ten proces zachodzi [źródło], choć może to też kwestią narzędzi, użytych do wykonania pomiaru. Co więcej, naukowcy Watanabe S, Nakai K, Ohnishi, badając przyczyny widoczności cieni pod oczami, zaobserwowali, że skóra właściwa pod okiem może być wręcz pogrubiona i opuchnięta, przez co odbija światło w niekorzystny sposób [źródło].

Wiele osób zakłada, że jeśli nie jest to kwestia skóry, jest to kwestia leżącego pod nią tłuszczu. Niektórzy lekarze raportują dobre efekty w rezultacie transplantacji tłuszczu w region pod okiem. Problem polega na tym, że jest to nie tylko kosztowny zabieg o krótkotrwałych efektach, ale ryzykowny. Wiemy z badań naukowych, że wstrzykiwanie sztucznych wypełniaczy pod okiem prawie zawsze kończy się ziarniakami (ciało próbuje wybudować na szybko "barierę" między sobą a wypełniaczem), dlatego uczciwy lekarz medycyny estetycznej odmówi wstrzykiwania w ramach oczodołu. Niestety wygląda na to, że wstrzyknięcie własnego tłuszczu nosi podobne ryzyko i może doprowadzić do konieczności zastrzyków ze sterydami lub nawet operacyjnego usunięcia (polecam zajrzeć na badania tu i tu).

Na dodatek pod okiem nierzadko z czasem dojdzie do wybrzuszenia, które przerodzi się w worek pod okiem, więc czy jest to na pewno dobra strategia, by coś tam jeszcze dokładać? (Zwłaszcza, że efekty przeszczepiania często wyglądają trochę jak zapuchnięte oczy.) Dlatego też odradzam stosowania "wypełniaczy bez wstrzykiwania" w te regiony. Budując tam dodatkową tkankę trzeba strategicznie rozważyć zachodzące w tym miejscu zmiany.

Czy jednak zabiegi to jedyne wyjście? Wydaje mi się, że wiele osób nie docenia mocy dobrze dobranych kosmetyków, jak i mniej inwazyjnych zabiegów.

7. Migracja pigmentu do skóry właściwej - mimo, że żyły na rękach mogą wydawać się niebieskie lub zielonkawe, za ten efekt kolorystyczny odpowiada refrakcja światła. Ten sam efekt powoduje, że oczy wydają się niebieskie lub zielone, mimo, że mają ten sam pigment co oczy brązowe. Za kolor skóry (i nie tylko) odpowiada melanina, którą w teorii powinna znajdować się tylko w naskórku, ale badania naukowe wielokrotnie wykazały, że pigment melaniny u osób z sińcami pod oczami można znaleźć również w skórze właściwej. Dlaczego? Nie do końca wiadomo. U niektórych osób może być to kwestia wrodzona, u niektórych może to być efekt migracji pigmentu z nieznanego powodu. Jeśli dobrze wnioskuję, ten typ często pojawia się w towarzystwie typu 5 (prawdopodobnie jako efekt uboczny walki ze stanem zapalnym).

Są pewne przesłanki by podejrzewać, że ten efekt jest częstszy u osób pochodzących z regionów, gdzie skóra jest naturalnie ciemniejsza. Jest to bardzo trudny do badania efekt, ponieważ "na oko" nie da się go wyłapać, dokładny pomiar wymagałby biopsji. Jednak podejrzenie, że za niebieskawe sińce odpowiada owa migracja pigmentu, tłumaczyłoby, dlaczego kremy wybielające cerę wydają się mieć ograniczone działanie - one działają tylko na poziomie naskórka.

Co działa lepiej? Zabiegi laserem, przeprowadzane w profesjonalnych gabinetach. Zazwyczaj staram się unikać rekomendowania drogich zabiegów, ale w tym temacie jest niewiele innych rozwiązań do polecenia, ponieważ trzeba działać w warstwie skóry właściwej. Ale zanim sięgniesz po portfel, warto naprawdę dobrze skonsultować się z kompetentnym lekarzem, który zna literaturę w temacie i będzie w stanie doradzić co i jak. Jak wspominałam, ten problem wydaje się dotyczyć bardziej Azjatów oraz Latynosów.

Runda pytań i odpowiedzi:

  • Skoro wiemy o procesach cienienia i grubienia cery, dlaczego większość specjalistów będzie mówić, że skóra pod okiem zrobiła się cienka i prześwitująca?
Pierwsze badania nad grubością skóry robione w latach 70' poprzedniego wieku prowadzono na skórze przedramienia i wykazano, że skóra w tym miejscu robi się około 6% cieńsza z każdą dekadą dorosłego życia. Mimo, że w kolejnych latach badania nad grubością skóry kolejno wykazywały ogromne niuanse w tym temacie (m.in. że skóra zniszczona słońcem jest grubsza niż skóra zdrowa), utarło się myślenie, że skóra robi się cieńsza, gdy jest zniszczona. Widząc zmiany kolorystyczne też łatwo zaufać narracji, że to kwestia prześwitywania cery, bo to coś, w co łatwiej uwierzyć, niż wgryzać się w szczegóły budowy skóry, kolagenu, itp. Ja sama wpadłam w tą pułapkę i wielokrotnie powtarzałam za innymi nieprawidłowe informacje w tym temacie 😖
  • Jaki krem najlepiej kupić?

Nie jestem w stanie polecić konkretnego produktu, bo nie widziałam jeszcze na rynku kremu, który miałby tylko to co polecam, ale nic ponad to. Sama używam kombinacji produktów przeznaczonych do twarzy i ciągle czekam na ten "idealny" krem pod oczy (ale chyba będę musiała wyprodukować go sama 😜).

Podsumowanie


Siniec sińcowi nie równy. Przed nami kolektywnie jeszcze długa droga, by to wszystko ogarnąć i by usystematyzować nomenklaturę w temacie. Kiedyś bardzo zależało mi, by choćby więcej osób rozumiało, że cień rzucany przez worek pod okiem to nie to samo co siniec pod okiem. Teraz chciałabym dużo więcej - by nie mylić tymczasowego zsinienia z bardziej trwałymi problemami, by więcej osób wiedziało, że brązowe czy żółtawe sińce to najprawdopodobniej objaw przeciekających naczynek, że skóra pod okiem nie robi się znacząco cieńsza z upływem czasu...

Jest mi też trochę głupio, że nie podeszłam poważniej do tego tematu wcześniej😔. Wiem, że wiele osób ufa temu co piszę tu na blogu, a temat sińców potraktowałam trochę po macoszemu. Ale mam nadzieję, że tym wpisem to nadrobię.

Źródła spoza sieci:
[1] Leveque JL, Porte G, de Rigal J, Corcuff P, Francoi AM, Saintleger D.; Influence of chronic sun exposure on some biophysical parameters of the human skin: an in vivo study; J Cutan Aging Cosmet Dermatol 1989; 1: 123 ± 127.

12 komentarzy:

  1. Ja mam ciemniejszą skórę pod kącikiem i drobne zmarszczki, ponieważ mam problemy z krążeniem i bardzo dobrze widoczne żyły i pękające naczynka u mnie powodem może być właśnie krążenie i naczynka. Oczywiście dbam o skórę pod oczami kremami do niej i witaminą C, ale już chyba po prostu taka moja uroda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał i jeszcze raz łał !!! Przejrzyste, przyjemnie ujęte - ten wpis ładnie wszystko mi poukładał w głowie, należy zacząć kuracje !!! Dziękuje Ci !!! =^.^=

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow jestem pod wrażeniem ilości informacji jakie zawarłaś w tym poście.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydatne informacje....Ale my z reguły lubimy konkrety.....Jaki krem ..jakie serum...itp....wiem że konkretnych nie ma JESZCZE....szkoda..Ale za artykuł wielkie dzięki 😙

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się przyzwyczaiłam do swoich sińców tak mocno, że jak je zamaluję makijażem to czuję się niekomfortowo :D Moje oczy tracą wtedy sporo na głębi, a twarz wydaje się przez to pełniejsza

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym znaleźć ten idealny krem pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety od zawsze zmagam sie z sińcami pod oczami, może powinnam napisać z "pseudo" sińcami, ponieważ mam skórę płytko unaczynioną :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dziecka zmagam się z sińcami pod oczami tak silnymi, że nawet najmocniejsze korektory nie są w stanie ich zamaskować i niestety nic nie pomaga. Gdy do tego dołoży się moja alergia i jakaś zarwana noc przed ważnym egzaminem, to wyglądam tak, że widzący mnie ludzie zastanawiają się, czy wzywać karetkę, czy grabarza.

    OdpowiedzUsuń
  9. w moim przypadku cienie sińce pod oczami pojawiają się zawsze przy najdrobniejszych problemach z nerkami,
    kiedy za mało piję, albo nerki gorzej pracują (miałam je leczone i to wyczuwam),
    zwykle zwiększam ilość płynów, dodatkowo włączam sok z żurawiny lub napar z owoców dzikiej róży lub napar z natki pietruszki, które oczyszczają nerki.
    Wzmacnia też nerki czarna fasola oraz woda po gotowaniu tejże (wg medycyny chińskiej).

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ogromną prośbę o zrobienie posta o pielęgnacji cery naczyniowej. Wiem, że Twoja wiedza na ten temat jest uboższa niż np. dotycząca anti-aging. Czytałam post o ochronie UV i stosuję cały rok krem z spf 50+, jednakże chciałabym, aby moja pielęgnacja pod tym kątem była bardziej kompleksowa

    OdpowiedzUsuń

Komentarze pisane w celach promocji własnego bloga lub innych stron nie będą publikowane. Linki do relewantnych wpisów na blogach czy innych stronach są mile widziane. ale linki nie związane z tematem lub komentarze zawierające dopisany link do bloga nie będą publikowane.

Przedstawiane tutaj treści mają jedynie charakter informacyjny. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.